Niemy krzyk

Tłumaczenie: Marta Komorowska
Cykl: Kim Stone (tom 1)
Wydawnictwo: Burda Książki
7,17 (326 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
26
8
66
7
101
6
75
5
22
4
1
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Silent scream
data wydania
ISBN
9788380530805
liczba stron
416
język
polski
dodał
emindflow

Nawet najmroczniejszych sekretów nie da się pogrzebać na zawsze. W Black Country z zimną krwią zostaje zabita dyrektorka szkoły. Ofiara wiedziała, że ten dzień nadejdzie, i nie próbowała zmienić przeznaczenia. Detektyw Kim Stone, która jedzie na miejsce zbrodni, ma przeczucie, że to dopiero początek serii bestialskich zabójstw. Sprawa dodatkowo się komplikuje, gdy równolegle z teraźniejszymi...

Nawet najmroczniejszych sekretów nie da się pogrzebać na zawsze.

W Black Country z zimną krwią zostaje zabita dyrektorka szkoły. Ofiara wiedziała, że ten dzień nadejdzie, i nie próbowała zmienić przeznaczenia. Detektyw Kim Stone, która jedzie na miejsce zbrodni, ma przeczucie, że to dopiero początek serii bestialskich zabójstw.

Sprawa dodatkowo się komplikuje, gdy równolegle z teraźniejszymi przestępstwami na jaw wychodzą okrutne mordy sprzed lat, mające miejsce na terenie domu dziecka w Crestwood. Wtedy to został zawarty pakt nad grobem dziecka, któremu odebrano niewinne życie. Przypieczętowana krwią tajemnica miała zostać pogrzebana na zawsze. Czy te dwie sprawy z różnych okresów łączą się ze sobą?

Prowadzone przez Kim Stone śledztwo ma także wymiar osobisty, gdyż kiedyś ona sama przebywała w sierocińcu i była jednym z porzuconych, zapomnianych przez boga i ludzi dzieci. Bolesne wspomnienia i wciąż niezagojone rany determinują panią inspektor w pogoni za psychopatycznym przestępcą. Ale czy demony własnej przeszłości nie przeszkodzą jej w rozwikłaniu sprawy na czas, zanim znów wzrośnie liczba ofiar?

Fanów Marka Billinghama i Val McDermid zafascynuje ten wyjątkowy nowy głos w brytyjskiej literaturze kryminalnej.

"Fantastyczna debiutancka powieść Angeli Marsons… Z mnóstwem zwrotów akcji, przez które nie można się od niej oderwać. Gorąco polecam."
The Laughing Librarian

"Znakomity debiut pewnej siebie pisarki, łączący ostry dowcip i intensywne emocje. Z zapartym tchem towarzyszyłam detektyw inspektor Kim Stone w jej śledztwie i z niecierpliwością czekam na kolejne przygody tej nietuzinkowej bohaterki."
Mel Sherratt

"Jestem zachwycona! To jeden z najlepszych kryminałów, jakie czytałam od dawna, i wliczam tu powieści uznanych autorów takich jak James Patterson! Ta książka naprawdę w niczym im nie ustępuje."
Fiona’s Book Reviews

"Od dawna żadna debiutancka powieść nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Nie mogę się już doczekać kolejnych historii o detektyw inspektor Kim Stone i reszcie jej ekipy… To thriller kryminalny z najwyższej półki."
Leah Loves

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
VenusInFur książek: 2576

Demony przeszłości, czyli o tym, co już było

Bardzo sobie cenię mroczne narracje twórców gatunku z Europy, lubię ich nietuzinkowe podejście do tematu, tak różne przecież od szkoły amerykańskiej na polu prozy z pogranicza brutalnego dreszczowca i klasycznego kryminału. Podkreślmy, że wartość tego typu powieści zasadza się przede wszystkim na wyrazistej, rozbudowanej fabule, świetnie zarysowanym tle społecznym bez wątpienia przesądzającym o wysokich notach od krytyków i czytelników uzyskiwanych przez owe narracje. Henning Mankell, Stieg Larsson, Peter May, David Hewson to nazwiska, bez których trudno wyobrazić sobie współczesny kanon literatury kryminalnej. Wydaje mi się, że poziom przez wymienionych wyżej twórców (i wielu innych, równie doskonałych) narzucony z wielką łatwością potrafi zdyskredytować w naszych oczach co rusz pojawiające się na książkowym rynku debiuty. Tym razem postawiłam na lekturę „Niemego krzyku” Angeli Marsons okrzykniętej wyjątkową postacią w brytyjskiej literaturze kryminalnej. Marsons pochwaliła się przyzwoitą narracją, lecz nazywać ją objawieniem wydaje się być nad wyraz entuzjastyczne. „Niemy krzyk” to poprawnie skonstruowana fabuła z suspensem, pozbawiona jednak tak pożądanego przez każdego fana gatunku efektu "WOW".

Aby nie być gołosłowną, ale i nie przekreślić od razu szans Marsons na zostanie w przyszłości dobrą pisarką w obrębie gatunku, który ją interesuje, muszę sięgnąć w tym miejscu po konkretne przykłady. Trudno mówić tu o jakichś spektakularnych odkryciach czy to w sposobie...

Bardzo sobie cenię mroczne narracje twórców gatunku z Europy, lubię ich nietuzinkowe podejście do tematu, tak różne przecież od szkoły amerykańskiej na polu prozy z pogranicza brutalnego dreszczowca i klasycznego kryminału. Podkreślmy, że wartość tego typu powieści zasadza się przede wszystkim na wyrazistej, rozbudowanej fabule, świetnie zarysowanym tle społecznym bez wątpienia przesądzającym o wysokich notach od krytyków i czytelników uzyskiwanych przez owe narracje. Henning Mankell, Stieg Larsson, Peter May, David Hewson to nazwiska, bez których trudno wyobrazić sobie współczesny kanon literatury kryminalnej. Wydaje mi się, że poziom przez wymienionych wyżej twórców (i wielu innych, równie doskonałych) narzucony z wielką łatwością potrafi zdyskredytować w naszych oczach co rusz pojawiające się na książkowym rynku debiuty. Tym razem postawiłam na lekturę „Niemego krzyku” Angeli Marsons okrzykniętej wyjątkową postacią w brytyjskiej literaturze kryminalnej. Marsons pochwaliła się przyzwoitą narracją, lecz nazywać ją objawieniem wydaje się być nad wyraz entuzjastyczne. „Niemy krzyk” to poprawnie skonstruowana fabuła z suspensem, pozbawiona jednak tak pożądanego przez każdego fana gatunku efektu "WOW".

Aby nie być gołosłowną, ale i nie przekreślić od razu szans Marsons na zostanie w przyszłości dobrą pisarką w obrębie gatunku, który ją interesuje, muszę sięgnąć w tym miejscu po konkretne przykłady. Trudno mówić tu o jakichś spektakularnych odkryciach czy to w sposobie konstrukcji świata przedstawionego, czy to w kreacji bohaterów, czy w końcu samej intrygi. Marsons postawiła bowiem na ograny szablon fabularny – podobnie jak May w trylogii „Wyspa Lewis” czy Mankell w „Powrocie nauczyciela tańca” ta brytyjska autorka zdecydowała się wskrzesić mroczne tajemnice z przeszłości i powiązać je z mało widowiskowymi morderstwami popełnianymi w powieściowym czasie teraźniejszym. Wiadomo, naprawdę dobrze pomyślany kryminał nie może bazować na epatowaniu makabrą, jednak pewna doza brutalności przy jednoczesnej finezji opisu miejsc zbrodni jest raczej wskazana. W „Niemym krzyku” tego zabrakło. Sama oś historii jest ciekawie pomyślana – oto w okolicy dawnego domu dziecka zostają odkryte ludzkie zwłoki, a trop prowadzi ku brzydkim sekretom osób związanych z sierocińcem – finał jest jednak zbyt przewidywalny.

Gatunek, o którym mówimy znajduje się obecnie – nazwijmy to ładnie – w „złotym wieku”, wykwit kolejnych powieści daje naprawdę wielką, czytelniczą frajdę. Mierzi jednak fakt, że znakomita ich część układa się w ciągnące się tomami serie ze znużonym życiem, dysfunkcyjnym społecznie detektywem na pierwszym planie. W podobną manierę widać popada i Angela Marsons – „Niemy krzyk” zapowiada bowiem cykl, w którym rolę prowadzącej śledztwa odegra detektyw inspektor Kim Stone. Niczym szczególnym nie wyróżnia się ona w gąszczu podobnych jej charakterów, masowo „produkowanych” na kartach skandynawskich czy amerykańskich kryminałów. Kim Stone to postać zarysowana w taki sposób, by odbierać ją negatywnie; to twardzielka bez wyraźnej empatii, ironiczna osoba niewchodząca w głębsze relacje z otoczeniem, prowadząca śledztwo bez oglądania się na procedury. Oczywiście te antyspołeczne zachowania wiążą się z jej traumatyczną przeszłością, jedyne co ją odróżnia od podobnych jej męskich bohaterów to fakt, że nie nadużywa alkoholu (nie popadajmy jednak w skrajności). Trudno ocenić, w jakim stopniu Kim Stone przypadnie potencjalnym czytelnikom do gustu, ponieważ jej postać jest dość słabo scharakteryzowana, psychologizm postaci – powiedzmy szczerze – to rzecz, nad którą Marsons powinna mocniej popracować.

Będę ostrożna w ocenie tej powieści. Oczywiste, że debiutującemu twórcy możemy wiele wybaczyć, aczkolwiek „Niememu krzykowi” zdecydowanie brakuje gradacji napięcia. Zresztą nie ma w zasadzie na czym go budować – to zbyt statyczna narracja jak na kryminał, którego po frapującym opisie na okładce byśmy oczekiwali. Pozostaje zatem liczyć na to, że Angela Marsons w kolejnych tomach z detektyw Kim Stone zaserwuje fanom naprawdę sporą dawkę emocji. Coś nowatorskiego? Też by się przydało, bo póki co wszystko już było.

Justyna Anna Zanik

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (907)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1667
Roman Dłużniewski | 2018-01-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 stycznia 2018

Początkowo nic nie zapowiadało, że ocenię książkę tak wysoko. Fabuła wydawała się płaska, bohaterowie, może oprócz Kim równie płascy i bez wyrazu. Z czasem jednak powieść nabrała niezłego rozpędu.
Temat przykry i bolesny, ale niestety zapewne w wielu wątkach prawdziwy. Mimo, iż grono podejrzanych jest dość ograniczone to zakończenie naprawdę nieźle zaskakuje. Myślę, że z przyjemnością sięgnę po następny tom tej autorki.

książek: 519
Gala | 2018-04-27
Przeczytana: 27 kwietnia 2018

Tytuł książki skojarzył mi się z dokumentalnym filmem Bernarda Nathansona, ale to zwykły zbieg okoliczności, a może jednak nie do końca. W powieści są poruszone kwestie natury społecznej dotyczące instytucji, które zamiast chronić i pomagać, to właśnie tam dochodzi do przemocy względem najsłabszych ofiar, jakimi są dzieci. Autorka połączyła kryminał z smutną historią dotyczącą pewnego domu dziecka, na terenie, którego znaleziono szczątki zwłok. Kim jest ofiara? Kto jest oprawcą?
Pojawia się detektyw Stone, która nie spocznie póki nie znajdzie mordercy i nie udowodni winy.
„ Niemy krzyk „ to wielowątkowa historia, której niemal każdy bohater ma coś na sumieniu. Nie jest to może wybitne dzieło, ale dość dobry trzymający w napięciu kryminał, który czyta się szybko, a fabuła wciąga. Pomimo, że nie znalazłam w powieści nic nowatorskiego, a całość jest oparta na stereotypach, miło spędziłam czas na lekturze. W modnych ostatnio rekomendacjach Bonda napisała, że przeczytała książkę w...

książek: 1438

Bardzo udany debiut brytyjskiej autorki.
To klasyczny kryminał o morderstwach tych współczesnych, które jak się podczas śledztwa okazuje mają swoje drugie dno i prowadzą do zbrodni popełnionych 10 lat wcześniej.
Śledztwo prowadzi detektyw Kim, którą początkowo trudno polubić. To osoba opryskliwa, arogancka, pyskata, ale bardzo inteligentna, pracowita, ambitna i posiadająca własną intuicję, która jej nie zawodzi. A do tego osoba samotna, po przejściach, wychowywana przez dom dziecka i rodziny zastępcze. A jej miłość to... motor.
Powieść wciąga, bo wydarzenia współczesne przeplatają się z wydarzeniami sprzed lat, są również rozdziały pisane z perspektywy mordercy, stąd wiemy jak i dlaczego doszło do zbrodni....tylko Kim nie wie, że też jest na liście.
Temat niby popularny wśród autorów kryminałów....ktoś stara się wyeliminować osoby zamieszane w przestępstwo sprzed lat....tylko kto, bo podejrzanych nie ma zbyt wielu.
Dużo się w tej powieści dzieje, intryga zbudowana jest w ciekawy...

książek: 2041
jamczyk | 2018-07-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 lipca 2018

Kolejna brytyjska pani detektyw, po przejściach, ambitna, zdolna, krnąbrna, chodząca własnymi ścieżkami i naginająca prawo do swoich reguł, kontra zło narastające przez dwadzieścia lat. Książkę czyta się bardzo szybko, akcja ledwie pozwala na zrobienie następnego czajniczka herbaty. Jest to debiut powieściowy zachęcający do sięgnięcia po kolejne części.

książek: 948
Magnis | 2017-11-05
Na półkach: Przeczytane, Kryminał
Przeczytana: 31 października 2017

Po książkę Angeli Marsons sięgnąłem z powodu ciekawości. Bardzo lubię powieści kryminalne i dlatego zaryzykowałem zaznajomieniem się po pierwsze z nieznaną mi autorką, a po drugie z książką, która obiecuje wiele po sobie. Byłem zaintrygowany co może zaoferować mi historia i czy naprawdę był to strzał w dziesiątkę ze sięgnięciem po nią.
Kim Stone to detektyw mająca dobre wyniki w pracy. Bezkompromisowa i nie zawsze działająca według procedur oraz słuchająca poleceń przełożonych. Gdy w Black Country zostaje zabita dyrektorka szkoły do prowadzenia sprawy zostaje przydzielona Kim Stone. Detektyw wydaje się dziwne, że dyrektorka jakby była przygotowana na śmierć. Wychodzą na światło różne informacje w prowadzonym śledztwie. Równolegle prowadzone jest sprawa dotycząca dawnego domu dziecka, gdzie zostają odkryte zwłoki. Dla bohaterki sprawa ma wymiar osobisty ze względu, że ona również pochodziła z sierocińca. Musi uporać się ze swoją przeszłością i odnaleźć zabójcę zanim ponownie...

książek: 799
Nina | 2016-08-17
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 16 sierpnia 2016

Nie jest to najlepszy kryminał, jaki przeczytałam więc daleka będę od wygłaszania peanów na jej cześć, niemniej czytało się nieźle. A jak na debiutancką powieść, to bądźmy szczerzy, jest bardzo dobrze. Świetna postać Kim, detektyw z nieciekawą przeszłością, z niezagojonymi ranami psychicznymi z dzieciństwa, bezkompromisowa, ambitna, pracowita i czasami nawet z poczuciem humoru :) Polubiłam ją :)
Zainteresowała mnie na tyle, że zaczęłam kolejną część "Diabelska gra" i już wam powiem, że jest nieźle :)

książek: 2166
emindflow | 2016-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2016

„Niemy krzyk” to kolejny obiecujący debiut na rynku powieści kryminalnych.
Nie jest to wprawdzie powieść jakoś szczególnie naładowana emocjami (jak na ten gatunek literacki) i wbijająca w fotel, ale przeczytałem ją z zainteresowaniem z innych powodów.
Niewątpliwie na uwagę zasługuje zgrabnie skonstruowana fabuła oparta na niezłym pomyśle. I nawet jeśli ów pomysł nie jest szczególnie oryginalny, to autorce udało się go zrealizować konsekwentnie i bez większych wpadek.
Ciekawie zapowiada się główna bohaterka, introwertyczna detektyw po traumatycznych doświadczeniach z dzieciństwa Kim Stone.
Całość jest dość oszczędna w formie, nie ma tu epatowania opisami brutalności i okrucieństwa, a autorka oprócz technik kryminalistycznych stawia na klasyczne metody jak dedukcja i logiczne myślenie.
Oczywiście, nie brakuje słabszych momentów. Mnie jak zwykle najbardziej wkurzały drobiazgowo odtwarzane z pamięci szczegóły wydarzeń sprzed dziesięciu lat, a także denerwująco powtarzane zwroty i...

książek: 814
Ewelinka5 | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 czerwca 2017

To jedna z tych książek, które otwierasz, zaczynasz czytać – a potem ze zdziwieniem stwierdzasz, że jesteś już w połowie. Strony przewracają się same, giną kolejni ludzie, historia nabiera rumieńców, a napięcie nie opada aż do ostatnich stron. Dopiero wtedy zagadka zostaje rozwiązana – Marsons bowiem trzyma czytelnika w niepewności aż do końca. I chyba właśnie ta atmosfera nieustannego napięcia jest największa zaletą książki. A obok niej – specyficzna główna bohaterka.

Kim Stone nie jest bowiem taką zwyczajną panią detektyw, o nie. To kobieta, której dzieciństwo było ekstremalnie trudne. I najprawdopodobniej dlatego Kim w dorosłym życiu nie do końca radzi sobie w kontaktach międzyludzkich. Chociaż właściwie nie jest to kwestia radzenia sobie – jej po prostu kompletnie nie zależy na konwenansach i na tym, jak zostanie odebrana. Całe szczęście, że ma wyrozumiałego szefa, który bardziej ceni jej efektywność niż dobre wychowanie, oraz współpracowników, z którymi potrafi współpracować...

książek: 1383
joaśka | 2016-10-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2016

Książka jak w ocenie: przeciętna. Pomysł dobry, ale jak zwykle wykonanie...Nie byłam w stanie skupić uwagi czy zaangazowac się w akcję. Wszystko jakieś takie miałkie, bez zycia... Po miesiącu pewnie zapomnę.

książek: 3652

Poruszamy się po dość znanej linii, bo oto kolejny raz mamy do czynienia z bohaterką w roli detektywa, która to jest niezależna i nieprzystępna. Znamionuję ją również trudne dzieciństwo, przeszłość która rzutuje na teraźniejszość. A jakże, każdy jakąś przeszłość ma, a im trudniejsza tym lepiej dla sprawy. Stone jest bystra, świetnie radzi sobie w policyjnej robocie. Inaczej przecież nie rozwinęłaby się jej kariera zawodowa. A ona pomimo swojego niełatwego charakteru i częstego nie stosowania się do poleceń przełożonych jest skuteczna. I oto obraz-szablon bohaterki wielu kryminalnych zagadek.

Innym, nagminnie powtarzanym elementem w dzisiejszej powieści kryminalnej jest odwoływanie się do jakiegoś punktu przeszłości, co przekłada się na przesunięcie w tamtym kierunku ciężkości akcji. Widać dla autorów stało się już nudne prezentowanie zdarzeń zakotwiczonych tu i teraz, więc wolą dodać ten ekscytujący element zawierający w sobie tajemnicę, by rzecz bardziej podziałała na wyobraźnię....

zobacz kolejne z 897 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

W tym tygodniu w księgarniach zadebiutuje aż 18 tytułów pod naszym patronatem. Kryminały, literatura młodzieżowa, literatura piękna, post-apo – każdy znajdzie coś dla siebie. Jakich książek możecie wypatrywać w najbliższych dniach? Podpowiadamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd