Chemia śmierci

Tłumaczenie: Jan Kraśko
Cykl: Dr David Hunter (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
7,63 (7395 ocen i 858 opinii) Zobacz oceny
10
873
9
1 252
8
1 792
7
2 051
6
889
5
377
4
68
3
66
2
11
1
16
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Chemistry of Death
data wydania
ISBN
8324124454
liczba stron
248
słowa kluczowe
śmierć, zabójstwa
język
polski

Manham. Małe spokojne miasteczko. Krajobraz pozbawiony zarówno życia, jak i konkretnych kształtów. Płaskie wrzosowiska i upstrzone kępami drzew mokradła. To tu doktor David Hunter szuka schronienia przed okrutną przeszłością. Sądzi, że przeżył już wszystko to, co najgorszego może przeżyć człowiek, sądzi, że wie o śmierci wszystko. Ale śmierć, ów proces alchemii na wspak, w którym złoto życia...

Manham. Małe spokojne miasteczko. Krajobraz pozbawiony zarówno życia, jak i konkretnych kształtów. Płaskie wrzosowiska i upstrzone kępami drzew mokradła. To tu doktor David Hunter szuka schronienia przed okrutną przeszłością. Sądzi, że przeżył już wszystko to, co najgorszego może przeżyć człowiek, sądzi, że wie o śmierci wszystko. Ale śmierć, ów proces alchemii na wspak, w którym złoto życia ulega rozbiciu na cuchnące składniki wyjściowe, wdziera się do Manham. I to w niewyobrażalnie wynaturzonych formach. Jeszcze nie wiemy, dlaczego Hunter - wybitny antropolog sądowy - zaszył się tu jako zwykły lekarz. Dlaczego odmawia pomocy policji, skoro potrafi określić czas i sposób dokonania każdej zbrodni. Wiemy tylko, że się boimy. Razem z mieszkańcami Manham czujemy odór wszechobecnej śmierci. Giną młode kobiety, dzieci znajdują makabrycznie okaleczone zwłoki, ktoś podrzuca pod drzwi martwe zwierzęta, ktoś zastawia sidła na ludzi.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoamber.pl

źródło okładki: www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3574
Dominika | 2015-01-07
Przeczytana: 26 grudnia 2014

Opublikowano również na www.bookjedenwie.blogspot.com

Jako wierna fanka serialu Bones, nie mogłam przejść obojętnie obok książki, której głównym bohaterem jest antropolog sądowy. Dlatego, kiedy naszła mnie ochota na jakiś kryminał lub thriller, bez zastanowienia wypożyczyłam z biblioteki pierwszy tom serii o dr Davidzie Hunterze.
David Hunter przyjeżdża do małej wioski Manham z Londynu aby objąć posadę lokalnego lekarza. Poprzedni lekarz w wyniku wypadku samochodowego porusza się na wózku i nie jest w stanie poradzić sobie ze wszystkimi pacjentami. David zadomawia się w Manham, kupuje dom i cały czas stara się zapomnieć o przeszłości (o której przez długi czas nie wiemy zbyt wiele). I wszystko toczyłoby się po jego myśli gdyby dwóch miejscowych chłopców nie znalazło w lesie zwłok. Kiedy prowadzący śledztwo detektyw dowiaduje się czym parał się Hunter przed przyjazdem na prowincję wciąga go w śledztwo. Robi się coraz goręcej kiedy giną następne kobiety, w tym jedna dość bliska sercu naszego doktora.
Równocześnie z rozwojem śledztwa możemy obserwować zmiany, jakie zachodzą w niewielkiej społeczności w obliczu takich niezwykłych wydarzeń. Strach, kiedy okazuje się, że ktoś porywa członków ich społeczności czy nieufność gdy policja stwierdza, że mordercą jest ktoś spośród mieszkańców miasteczka, to dopiero początek. Do tego dochodzi łatwość z jaką lokalny pastor manipuluje mieszkańcami Manhami w obliczu kryzysu.
Dr Hunter jest nie tylko bohaterem, ale i narratorem Chemii śmierci. To z jego perspektywy poznajemy większość zdarzeń, które miały miejsce w Manham. Trochę denerwujące były dla mnie wstawki w stylu „znalazła martwego królika co świadczyło o tym, że grasuje tu jakiś zwyrodnialec, ale wtedy jeszcze tego nie wiedzieliśmy*”.
Jeszcze zanim dotarłam do połowy książki miałam wytypowanego mordercę, chociaż nie umiałam wytłumaczyć dlaczego to miałaby być ta postać i jakie były jej motywacje. Mam dość dobre przeczucie, jeżeli chodzi o obstawianie morderców (co strasznie denerwuje mojego narzeczonego jak oglądamy filmy), ale moje podejrzenie sprawdziło się tylko częściowo. To czego nie odgadłam było naprawdę zaskakujące i nie spodziewałam się takiego wyjaśnienia sprawy (kto już czytał tę powieść, powinien zrozumieć o czym mówię).
Nie powiem, że jest to jakiś super wybitny kryminał, ale spędziłam z nim dwa sympatyczne wieczory, czytałam z zaciekawieniem i ostatecznie zakończenie mnie zaskoczyło (co bardzo cenię w powieściach tego typu). Gdyby nie to, że po następne tomy biblioteczne ustawiła się już kolejka, na pewno czytałabym już Zapisane w kościach. A to, że czytelnik do razu chce znać dalsze losy bohaterów jest chyba całkiem niezłą rekomendacją.


*to nie jest dosłowny cytat

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za dużo przypadków

Bywa tak, że w trasę wyrusza się nagle. Trasa dość długa, samotna, zawodowa... wiadomo. Radio to dobry towarzysz podróży, no ale książka!... Proszę Pa...

zgłoś błąd zgłoś błąd