Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,52 (25 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
5
7
9
6
4
5
4
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378594338
słowa kluczowe
ukraina, horror
język
polski
dodał
Ramzes

Na początku wypada ostrzec, by osoby o słabych nerwach nie czytały książki przed snem. Kim jest tytułowy Wij, autor informuje już w słowie wstępnym, z pierwszych stron powieści dowiadujemy się też o dziwnych zwyczajach ukraińskich seminarzystów. Następnie obserwujemy niezwykłą wędrówkę trzyosobowej grupki tych młodych mężczyzn przez ukraińskie stepy. Teolog, filozof i krasomówca w warunkach...

Na początku wypada ostrzec, by osoby o słabych nerwach nie czytały książki przed snem. Kim jest tytułowy Wij, autor informuje już w słowie wstępnym, z pierwszych stron powieści dowiadujemy się też o dziwnych zwyczajach ukraińskich seminarzystów. Następnie obserwujemy niezwykłą wędrówkę trzyosobowej grupki tych młodych mężczyzn przez ukraińskie stepy. Teolog, filozof i krasomówca w warunkach nocnych, kiedy rzekomo nie dało się widzieć nawet własnej pięści, kiedy głos ich ginął, ale słyszeli jęki podobne do wilczego wycia, zgubili namiastkę drogi i trafili do samotnego chutoru. W chutorze, biednemu filozofowi słowa zamarły na ustach, kiedy w nocy do niego zaczęła zbliżać się starucha, której oczy błyszczały jakimś dziwnym blaskiem. Dopiero, gdy wskoczyła mu na plecy i jak rumaka zmusiła do galopowania po stepie, zrozumiał, że ma do czynienie z wiedźmą. Po ciężkich zmaganiach, zdołał ją zrzucić, ale najgorsze miało dopiero nastąpić. Nie zdołał umknąć kozakom, mimo swych dobrych nóg, chociaż ich powóz zatrzymywał się przed każdą karczmą. Na koniec, trzy kolejne noce miał spędzić w zamkniętej cerkwi, ale razem z trupem... Po pierwszej nocy serce filozofa drżało i pot spływał strumieniami... Po drugiej nocy posiwiał...

 

źródło opisu: www.e-bookowo.pl

źródło okładki: https://www.e-bookowo.pl/imagesdb_3f7d3f85cd17daa497b4ae018084ed68.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (56)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 327
Paweł | 2017-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2017

Mikołaj Gogol w swojej przedwcześnie zakończonej twórczości literackiej mocno interesował się folklorem ludu ukraińskiego, wykorzystując jego specyficzny koloryt o konstruowania baśniowych historii i elementami fantastycznymi. Dobrym tego przykładem jest właśnie opowiadanie Wij. Powstało ono 1835 r. jako jedno z pierwszych w dorobku pisarza, co się czuje w stylistyce i konstrukcji fabuły, daleko jej jeszcze do stylu znanego z Martwych Dusz. Polubiłem to opowiadanie za ludowy mistycyzm naszych wschodnich sąsiadów, za barwne i sielskie przedstawienie flory i fauny żyznej Ukrainy, a także komizm charakterystyczny dla rubasznego chłopstwa. Całość jest trochę znęcona postacią samego Wija, która pojawia się na samym końcu, jej opis oraz zachowanie zaburza klimat niedopowiedzianej, tajemniczej grozy.
Wspaniałym uzupełnienie doznań po zapoznaniu się z opowiadaniem Mikołaja Gogola jest radziecki film reżyserii Gieorgija Kropaczowa 1967 r. pod tym samym tytułem. Bardzo sugestywny w swoim...

książek: 1945
Karolina Sosnowska | 2017-04-19
Na półkach: Przeczytane, E-book, 2017
Przeczytana: 15 kwietnia 2017

"W „Wiju” Gogola niby też nic nie brakuje, bo jest i czarownica, która każe człowiekowi wozić się na swym grzbiecie, i widmo pięknej rusałki, i młoda, urodziwa niewiasta zmarła w kwiecie wieku, nad którą trzeba odprawić modły, i upiór, i latająca trumna, jednak sposób, w jaki Gogol dochodzi do tych straszności jest mocno przyciężki. Pełne grozy momenty przeplatane są tak długimi passusami o życiu ukraińskiego ludu, że gdy już nastąpi prawdziwie mroczna scena, czytelnik nieomal zdąży przysnąć i zapomnieć, że ma się bać."

Reszta opinii pod adresem: https://tanayahczyta.wordpress.com/2017/04/19/lokis-p-merimee-oraz-wij-m-gogol/ :)

książek: 139
Alabastrowa | 2017-04-24
Na półkach: Przeczytane
książek: 1172
Ania | 2017-04-19
Na półkach: 2017, Przeczytane
książek: 578
Dosiak | 2017-04-14
Przeczytana: 17 kwietnia 2017
książek: 389
wicher_Lab | 2017-03-30
Na półkach: Przeczytane
książek: 599
BookShark | 2017-02-23
książek: 201
Magrat | 2017-02-18
Na półkach: Przeczytane
książek: 94
solarisx80 | 2017-02-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2017
książek: 143
Katarzyna | 2017-02-04
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 46 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd