Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trawers

Cykl: Komisarz Forst (tom 3) | Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
7,65 (3445 ocen i 414 opinii) Zobacz oceny
10
299
9
486
8
1 120
7
1 044
6
337
5
101
4
32
3
14
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380751026
liczba stron
600
słowa kluczowe
Trawers, Forst, Remigiusz, Mróz
język
polski
dodał
Krzysztof1993

Finał bestsellerowej trylogii z komisarzem Forstem autorstwa Remigiusza Mroza, najgorętszego nazwiska polskiego kryminału Wszystkie pożary zgasły. Zostały tylko zgliszcza. Grupa uchodźców miała zostać w Kościelisku tylko przez trzy dni. Wójt zakwaterował ich w sali gimnastycznej, czekając, aż rząd znajdzie dla nich stałe miejsce pobytu. Wszystko zmieniło się, gdy przypadkowy turysta został...

Finał bestsellerowej trylogii z komisarzem Forstem autorstwa Remigiusza Mroza, najgorętszego nazwiska polskiego kryminału

Wszystkie pożary zgasły. Zostały tylko zgliszcza.

Grupa uchodźców miała zostać w Kościelisku tylko przez trzy dni. Wójt zakwaterował ich w sali gimnastycznej, czekając, aż rząd znajdzie dla nich stałe miejsce pobytu.

Wszystko zmieniło się, gdy przypadkowy turysta został odnaleziony martwy na szlaku prowadzącym na Czerwone Wierchy.

Odcięto mu opuszki palców, wybito wszystkie zęby, a w ustach umieszczono syryjską monetę. Czy Bestia z Giewontu powróciła? A może to któryś z uchodźców jest winny? Rozpoczyna się nagonka medialna, a wraz z nią śledztwo prowadzone przez Dominikę Wadryś-Hansen.

Tymczasem Wiktor Forst wsiąka coraz bardziej w więzienny świat, zupełnie nieświadomy tego, że na wolności jest ktoś, kto liczy na jego ratunek…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 297
pigol | 2017-06-02
Przeczytana: 02 czerwca 2017

i te przygody dzielnego, choć trochę nihilistycznego komisarza - a właściwie byłego komisarza, czyta się dobrze, nawet zaskakująco dobrze, choć ....
choć tak naprawdę nic zbytnio nowego nie wnoszą do całej historii.
Co raz bardziej mam wrażenie, że autor chce zamienić cykl o perypetiach komisarza Frosta na cykl (bez końca) o perypetiach byłego komisarza Frosta, który jak ćma do ognia zmierza do każdej znanej mu katastrofy i gromady kłopotów niczym rozpędzony meteoryt, którego nic nie jest w stanie zatrzymać.
I można by tak bez końca charakteryzować głównego bohatera samymi ogólnikami, by nikomu nie spoilerować ani nie zniechęcić do czytania - bo lepiej przeczytać niż nie przeczytać (!), ale najlepiej się przekonać samemu i przejść tę drogę czasami zaskoczenia a czasami męczarni z "dzielnym" komisarzem lub byłym komisarze - jak kto woli.

Właśnie sobie uświadomiłem spoglądając do mego dziennika z ręcznie pisanymi recenzjami przeczytanych książek (tak prowadzę coś takiego archaicznego !) i uświadomiłem sobie jak niewiele różnią się od siebie opisy kolejnych tomów cyklu z Frostem> Dobrze to czy źle nie wiem ?
W każdym razie była spora przyjemność z czytania !
.. choć niekoniecznie czekam na kolejny tom o byłym komisarzu ...
(choć pewno jak się pojawia ti znajdzie się na moim czytniku)

pora zaplanować czytanie cyklu z Chyłką, który tak wszyscy zachwalają ...

:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak

Lubię jego język, jest oszczędny, a zarazem dobitny. Bardzo mocno wyczuć można solidne dziennikarskie zaplecze. Opis dłoni zbił mnie z nóg. Wracałam...

zgłoś błąd zgłoś błąd