Śmierć kolekcjonera

Wydawnictwo: Czwarta Strona
6,13 (133 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
16
7
32
6
47
5
27
4
3
3
3
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379764297
liczba stron
319
język
polski
dodała
Batalia

Sąsiedzi w jednym z elbląskich mieszkań odkrywają parę powieszonych staruszków. Kilka godzin później środowiskiem zbieraczy rzadkich obligacji wstrząsa morderstwo jednego z kolekcjonerów. Ginie mężczyzna, który poprzedniego wieczoru wylicytował na hotelowej aukcji wyjątkowo cenny okaz papierów wartościowych. Czy obie tragedie są ze sobą powiązane? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć komisarz...

Sąsiedzi w jednym z elbląskich mieszkań odkrywają parę powieszonych staruszków. Kilka godzin później środowiskiem zbieraczy rzadkich obligacji wstrząsa morderstwo jednego z kolekcjonerów. Ginie mężczyzna, który poprzedniego wieczoru wylicytował na hotelowej aukcji wyjątkowo cenny okaz papierów wartościowych.

Czy obie tragedie są ze sobą powiązane? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć komisarz Kamil Soroka, który łączy siły z prokurator Mileną Łempicką-Krol. Bagaż własnych doświadczeń i obsesji zaprowadzi ten duet w wiele ślepych uliczek. Czas działa na ich niekorzyść, a lista podejrzanych się wydłuża.

Śmierć kolekcjonera to mroczna, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji powieść kryminalna, która wciąga czytelnika nie tylko wartką akcją, ale też specyficzną atmosferą rzadkiego hobby, podsycanego przez teorie spiskowe.

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/smierc-kolekcjonera/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/smierc-kolekcjonera/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
VenusInFur książek: 2600

Zbrodnia w afekcie?

„Śmierć kolekcjonera” to dobry kryminał. Myślę, że w tym jednym zdaniu zawarłam wszystko to, co znajdzie się poniżej. Agnieszka Pietrzyk napisała bowiem książkę, która nieźle wpisuje się w naszą rodzimą, coraz szybciej ewoluującą prozę „z dreszczykiem”, aczkolwiek co wybredniejsi fani gatunku mogą poczuć po jej lekturze pewien niedosyt.

Zauważalny jest fakt, że polscy autorzy kryminałów niechętnie sięgają po ekspresyjne opisy okaleczonych zwłok czy samego aktu zabijania, skupiają się raczej na „wpuszczaniu w maliny” czytelnika poprzez gmatwanie śledczych tropów i wydłużanie listy podejrzanych. W podobnej konwencji utrzymana jest najnowsza powieść Pietrzyk. Choć trupów pojawia się tu kilka próżno szukać w „Śmierci kolekcjonera” drastycznych opisów miejsc zbrodni, w zamian za to otrzymujemy zgrabnie poprowadzoną akcję śledczą. Tajemnicze morderstwo młodej recepcjonistki oraz uznanego kolekcjonera papierów wartościowych stanowi punkt wyjścia dla historii o ludzkich słabościach, poniekąd i o uśpionym złu naznaczającym losy co niektórych bohaterów. Pietrzyk w dosyć atrakcyjny dla czytelnika sposób wmanewrowała w kryminalną intrygę nie tylko wątki rozliczania się i radzenia sobie z traumatyczną przeszłością głównych bohaterów powieści, ale także intrygująco zawiązany (choć w ostateczności niewybaczalnie pozbyty) problem wchodzenia w dorosłość z bagażem ewidentnie mrocznych skłonności jednej z ciekawiej skonstruowanych postaci. Suspens „Śmierci kolekcjonera”...

„Śmierć kolekcjonera” to dobry kryminał. Myślę, że w tym jednym zdaniu zawarłam wszystko to, co znajdzie się poniżej. Agnieszka Pietrzyk napisała bowiem książkę, która nieźle wpisuje się w naszą rodzimą, coraz szybciej ewoluującą prozę „z dreszczykiem”, aczkolwiek co wybredniejsi fani gatunku mogą poczuć po jej lekturze pewien niedosyt.

Zauważalny jest fakt, że polscy autorzy kryminałów niechętnie sięgają po ekspresyjne opisy okaleczonych zwłok czy samego aktu zabijania, skupiają się raczej na „wpuszczaniu w maliny” czytelnika poprzez gmatwanie śledczych tropów i wydłużanie listy podejrzanych. W podobnej konwencji utrzymana jest najnowsza powieść Pietrzyk. Choć trupów pojawia się tu kilka próżno szukać w „Śmierci kolekcjonera” drastycznych opisów miejsc zbrodni, w zamian za to otrzymujemy zgrabnie poprowadzoną akcję śledczą. Tajemnicze morderstwo młodej recepcjonistki oraz uznanego kolekcjonera papierów wartościowych stanowi punkt wyjścia dla historii o ludzkich słabościach, poniekąd i o uśpionym złu naznaczającym losy co niektórych bohaterów. Pietrzyk w dosyć atrakcyjny dla czytelnika sposób wmanewrowała w kryminalną intrygę nie tylko wątki rozliczania się i radzenia sobie z traumatyczną przeszłością głównych bohaterów powieści, ale także intrygująco zawiązany (choć w ostateczności niewybaczalnie pozbyty) problem wchodzenia w dorosłość z bagażem ewidentnie mrocznych skłonności jednej z ciekawiej skonstruowanych postaci. Suspens „Śmierci kolekcjonera” przychodzi nazbyt spodziewanie, autorka poskąpiła dynamiki w scenach finalnych, przez co zdecydowanie zbyt łatwo wydedukować czy tajemniczą zbrodnię z pokoju numer 32 popełniono w afekcie czy może była to raczej napaść w celach rabunkowych.

Przestrzenią dla spędzających sen z powiek miejscowej policji wydarzeń uczyniła autorka Elbląg. Niestety, Agnieszce Pietrzyk nie udało się zarysować klimatu tego miejsca w taki sposób, by topografia miasta i jego społeczne ukształtowanie stały się, obok samej historii, elementem decydującym o atrakcyjności powieści. Nie sposób zarzucić pisarce z Elbląga doskonałej precyzji w opisie miejsc i przedmiotów – co zakrawa na paradoks, gdyż od 12. roku życia jest niewidoma – aczkolwiek sama panorama miasta, którym wstrząsa seria tajemniczych zgonów pozostaje nieruchoma, stanowiąc trochę sztuczną dekorację do rozgrywających się wydarzeń. Bohaterów najczęściej spotykamy w osławionym jako miejsce zbrodni elbląskim hotelu „Pod Lwem”, na komisariacie lub w domach przesłuchiwanych osób przez co pozbawieni jesteśmy pewnych punktów odniesienia w przestrzeni miejskiej, z której, mam wrażenie, można by tutaj uczynić naprawdę mocną stronę powieści.

Sprawie podwójnego morderstwa przygląda się z zawodowym zacięciem para śledczych – prokurator Milena Łempicka-Krol i ambitny komisarz Kamil Soroka. Fani gatunku z całą pewnością nie będą zaskoczeni literacką kreacją tej dwójki. Obydwoje mierzący się z sekretami z przeszłości, doświadczeni przez życie, ambitni i chwiejni emocjonalnie doskonale wpisują się w schemat tworzenia tego typu postaci literackich w obrębie interesującego nas gatunku. Niemniej, Agnieszka Pietrzyk postawiła na dość obiecująco zarysowany psychologizm postaci. Nie mam tu na myśli li wyłącznie pary dowodzących śledztwem. Równie interesująco przedstawieni zostali pozostali bohaterowie intrygi, których w powieści jest niemało. „Śmierć kolekcjonera” to naprawdę dobrze przemyślana konstrukcja fabularna z imponującą liczbą podejrzanych, mających związek z młodą recepcjonistką i hobbystą. Przecinające się tropy, mroczne sekrety uwikłanych w sprawę i idea zemsty dały w rezultacie powieść łatwą w odbiorze oraz przyjemną w lekturze. Trudno powiedzieć, jaki był zamysł autorki w tym, by nie doprecyzowywać zakończeń kilku wątków – może tak miało być, może kroi się drugi tom z Mileną Łempicką-Krol i Kamilem Soroką? Fakt ten jednak przeszkadza w ocenie książki, i co warto podkreślić, stanowi jej największy mankament.

„Śmierć kolekcjonera” to kryminał w tradycyjnym stylu, narracja prowadzona jest na zasadzie przyczynowo-skutkowej, brak tu jakichkolwiek eksperymentów formalnych, nazbyt oczywisty finał sprawiają, że powieść niczym specjalnym się nie wyróżnia. Autorka, skupiając się na niezbyt oczywistych relacjach pomiędzy podejrzanymi, zapętlających się tropach i nagromadzeniu śledczych hipotez, zagubiła, zdawałoby się naturalny w przypadku powieści tego typu, klimat niepewności, tajemnicy, niepokoju, lęku. A szkoda, bo potencjał był.

Justyna Anna Zanik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (422)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 845
Nina | 2016-04-21
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 21 kwietnia 2016

Słabiutko... Sięgnęłam i przeczytałam ponieważ autorka jest elblążanką i rzecz dzieje się w Elblągu, a to przecież moje miasto jest :) Niestety, kryminał to słaby. Wiele pourywanych, niedokończonych i niewyjaśnionych wątków. Miałam wrażenie, że czytam opowieść napisaną przez debiutującego licealistę. Bardzo mi przykro, spodziewałam się chyba za dużo :)

książek: 2160
emindflow | 2016-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2016

Podobała mi się ta książka i właściwie do samego końca czytałem ją z zainteresowaniem i przyjemnością.
Dobrym pomysłem wydało mi się umieszczenie kryminalnej fabuły w niewielkim mieście, w którym wszyscy się znają. Między innymi z tego powodu długimi momentami czułem ten specyficzny, dość lekki klimat, jaki pamiętam z powieści pisanych przed laty przez (do dziś ich cenię) Edigeya, Zeydler-Zborowskiego czy Kłodzińską. Jeśli ktoś lubi takie oldskulowe klimaty, to powinien być zadowolony.
Autorka oprócz głównego wątku kryminalnego otworzyła kilka innych, które zapowiadały się i rozwijały wcale nie mniej ciekawie. I nawet drobne wpadki, jak np. rola pani prokurator w śledztwie, jakoś nie psuły mi ogólnego dobrego wrażenia. Poza tym cały czas coś się dzieje, nie ma czasu na nudę.
Niestety, zakończenie wygląda tak, jakby pani Pietrzyk brakło kilku kartek papieru (no bo chyba nie pomysłu) - jakieś takie wymęczone, mało przekonujące, jakby napisane na kolanie. Zabrakło miejsca i czasu,...

książek: 292
DonSzabla | 2016-05-06
Przeczytana: 01 maja 2016

Recenzja dla: Polacy nie gęsi i swoich autorów mają

„Śmierć kolekcjonera” to całkiem udany kryminał, ale brakuje mu nieco do ideału. Autorka wymyśliła całkiem spójną, ale mało rozbudowaną fabułę. Historia opiera się głównie na prowadzonym śledztwie tak, że wątków obyczajowych jest tutaj jak na lekarstwo. A szkoda, bo kilka jest naprawdę bardzo interesujących. Na pochwałę zasługuje to, że twórczyni od początku do końca wiedziała co robi. Gdyby dodać do tego wspomniane wcześniej wątki fabularne, wyszłoby o wiele lepiej.

Tych, którzy sięgną po książkę Pani Agnieszki Pietrzyk dla wartkiej akcji i zapierających dech w piersiach momentów, muszę sprowadzić na ziemię. Autorka skupiła się głównie na zeznaniach świadków i badaniach miejsc zbrodni. Czy to jest minus? Wszystko zależy od czytelnika. Mnie osobiście, to nie przeszkadzało, tym bardziej, że dialogi wplatane w poszczególne zeznania wypadały dobrze. Nie zmienia to jednak faktu, że gdyby dodać do tego więcej akcji i emocji,...

książek: 288
Iwona | 2016-06-23
Przeczytana: 09 maja 2016

Agnieszka Pietrzyk przedmiotem opowiedzianej historii uczyniła papiery wartościowe, skupiając wokół nich swoich bohaterów. Zabiegają oni o ich pozyskanie, co staje się zaczątkiem zdarzeń, w których trup ścieli się dosyć gęsto.

Do rozwikłania okoliczności i przyczyn tajemniczych zgonów przydzieleni zostali: prokurator Milena Łempicka – Krol. Kiedyś, szczęśliwa żona Pawła i matka ośmioletniego Krzysia, którzy pewnego dnia zniknęli bez śladu. Teraz, samotna, oddana pracy kobieta starająca się przy użyciu pomysłowości i sprytu dotrzeć do prawdy. W tym przedsięwzięciu wspiera ją komisarz Kamil Soroka, uszczypliwie zwany Sroką – przystojny, pracowity, uparty, wręcz zawzięty mężczyzna, którego gorący temperament niejednokrotnie ściąga nań kłopoty.

Nietrudno więc wysnuć wniosek, że autorka rzuciła w wir pracy kobietę po przejściach i mężczyznę skrywającego mroczną tajemnicę przeszłości, co niewątpliwie przemawia na korzyść niniejszej opowieści, sprawiając, że czytelnik ciekaw jest, jak...

książek: 589
Bzibzioh | 2018-11-12
Na półkach: Legimi, Przeczytane, Audiobooki
Przeczytana: 12 listopada 2018

Kryminał jest dobry, bardzo ciekawie prowadzona narracja, słuchałam z zainteresowaniem i przyjemnością. Bardzo dużo wątków zostało otwartych, jednak nie zostały one zakończone. I właśnie zakończenie jest zaskakujące – ale nie z powodu jakiegoś ładnego manewru autorki, wieńczącego całą powieść, a z powodu urwania. Wygląda to tak, jakby autorkę jakiś termin gonił i szybko zakończyła byle jak, aby oddać książkę w terminie. Czytałam już kontynuację przygód pani prokurator i policjanta w „Porwaniu” i nie dość, że jest jakaś logiczna niespójność w jednym wątku, to wyjaśnienia nadal brak. Mimo tych wad odpowiada mi klimat kryminałów Agnieszki Pietrzyk.

książek: 1245
żurawie_origami | 2016-05-17
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 17 maja 2016

Książka Pani Agniszki Pietrzyk "Śmierć kolekcjonera" jest jak dla mnie dość słabym kryminałem, aczkolwiek czyta się szybko i w miarę przyjemnie. Wartka akcja,wielu podejrzanych, miasto Elbląg w tle. Ale czegoś mi brakowało... Na pewno charyzmatycznych bohaterów, choćby jednego, który by się wyróżniał, i którego się kocha lub nienawidzi :) Zakończenie nie zaskakuje, nie wbija w fotel. Dla mnie ta książka jest jedną z tych, które się w miarę dobrze czyta, ale też szybko się o nich zapomina, gdyż nie wzbudza zupełnie żadnych emocji.

książek: 570
DomowaKsięgarnia | 2016-05-16
Na półkach: Przeczytane

Śmierć kolekcjonera autorstwa Agnieszki Pietrzyk to historia tajemniczych zgonów, które wstrząsają Elblągiem.

Elbląg, spokojne i ciche miasto, zostaje zaskoczone pasmem tajemniczych zgonów, a zespół komisarza Kamila Soroki, wraz z prokurator Mileną Łempicką - Krol, starają się dopaść sprawców zbrodni. Jak to zwykle bywa w polskim kryminale – przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości mają swoje tajemnice i sekrety.

Śmierć kolekcjonera nie jest może mrożącą krew w żyłach historią. Przypomina raczej zabawę wątkami, tropami oraz tajemnicami. Wyszło dość zręcznie, choć mnie zabrakło mocniejszego zakończenia. Z drugiej strony bardzo podobało mi się w tej opowieści dostosowanie języka, jakim posługują się poszczególne postaci, do okoliczności w jakich wypowiadają swoje słowa.

wiecej na: http://domowaksiegarnia.blogspot.com

książek: 2957
Liza | 2017-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2017

Pisarka przedstawia nam w ciekawy sposób zagadkę kryminalną, zabierając czytelnika w świat bezwzględnych i uzależnionych kolekcjonerów historycznych papierów wartościowych; animozji rodzinnych i wśród znajomych oraz pewnych układów.

W elbląskiej kamienicy wiele wskazuje na to, że samobójstwo popełniło starsze małżeństwo. Zaś w sąsiednich hotelu po pełnej emocji licytacji papierów wartościowych nastąpił tajemniczy zgon kolekcjonera i kogoś jeszcze… Policja stwierdza zabójstwo, prokurator pani Milena wraz z komisarzem Soroką dostrzegają szybko nietypowe aspekty tej sprawy.

Podobało mi się tutaj połączenie kryminału z wątkami obyczajowymi, wstawkami o prywacie bohaterów oraz ciekawymi powiązaniami między bohaterami, zeznaniami świadków oraz badaniem miejsc zbrodni „to właśnie niesamowite, że oni wszyscy się, mniej lub bardziej, ale jednak znali.”

Kim jest morderca? To nie będzie dla czytelnika takie oczywiste, mamy kilka mylnych tropów oraz ukrywanie fakty oraz prawdy, kłamstwa,...

książek: 7518
Anna-mojeksiążki | 2016-05-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 maja 2016

"Śmierć kolekcjonera" to klimatyczna i oryginalna powieść, która wprowadza nas w świat kolekcjonerów i walorów - dla mnie bardzo egzotyczny i ciekawy, a przy tym taki polski.
Akcja powieści rozgrywa się w Elblagu, dokąd przyjeżdżają kolekcjonerzy walorów na aukcję w hotelu "Pod Lwem".
Ester, recepcjonistka, zalicza wstrząsający poranek. W oknach naprzeciwko widzi rano wisielców - to starsze małżeństwo zakończyło swoje życie. Wszystko wskazuje na samobójstwo, ale komisarz Soroka przygląda się sprawie bardzo wnikliwie. Wspiera go prokurator Milena Łempicka-Krol, bardzo zaangażowana w pracę, którą zagłusza prywatne problemy. Znajdują list, który informuje ich o testamencie zmarłych, a spadkobierca jest zaskakujący.
Do mieszkania recepcjonistki przybywa na pocieszenie jej kochanek, dyrektor hotelu.
Na aukcjach, znany kolekcjoner, z satysfakcją nabywa najlepsze okazy, chowa je w hotelowym sejfie, jednak nie dane mu jest cieszyć się nabytkami długo. Zostaje bowiem zamordowany, a...

książek: 145
Marysia | 2016-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2016

Bardzo spodobał mi się główny wątek i nie znane mi dotąd środowisko kolekcjonerów historycznych papierów wartościowych. Szkoda jednak że ten motyw nie został poprowadzony do końca. Podczas badania sprawy morderstwa śledczy skupiają się przede wszystkim na przesłuchaniach świadków i wynikach badań (które niestety nie są szczegółowo przedstawione czytelnikowi). Lubię kryminały w których autor skupia się na czynnościach śledczych, na pobieraniu próbek do analiz, na dyskusji detektywów, na wyciąganiu wniosków i rozwiązywaniu zagadek. W przeczytanej właśnie książce było zbyt dużo wątków pobocznych, które nie znalazły ani swojego finału ani wyjaśnienia. W powieści zabrakło również mocnego zakończenia.
Moim zdaniem pomysł był dobry ale wykonanie raczej średnie.
Książkę jednak warto przeczytać i dać szansę autorce trzymając kciuki za to by następnym razem było lepiej.

zobacz kolejne z 412 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

W tym tygodniu w księgarniach zadebiutuje aż 18 tytułów pod naszym patronatem. Kryminały, literatura młodzieżowa, literatura piękna, post-apo – każdy znajdzie coś dla siebie. Jakich książek możecie wypatrywać w najbliższych dniach? Podpowiadamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd