Armenia. Karawany śmierci

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,04 (296 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
17
8
71
7
114
6
59
5
18
4
3
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380492431
liczba stron
232
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Armenia. Niegdyś potężne imperium rozciągające się od Morza Kaspijskiego po Morze Śródziemne, dzisiaj zubożałe państewko na Kaukazie Południowym. A przecież to tutaj, na szczycie Araratu, osiadła po biblijnym potopie Arka Noego, to tutaj na nowo miał się zacząć świat. Armenia jako pierwsze państwo na świecie przyjęła chrześcijaństwo, a jej mieszkańcy uznali się za naród wybrany przez Boga. Ale...

Armenia. Niegdyś potężne imperium rozciągające się od Morza Kaspijskiego po Morze Śródziemne, dzisiaj zubożałe państewko na Kaukazie Południowym. A przecież to tutaj, na szczycie Araratu, osiadła po biblijnym potopie Arka Noego, to tutaj na nowo miał się zacząć świat. Armenia jako pierwsze państwo na świecie przyjęła chrześcijaństwo, a jej mieszkańcy uznali się za naród wybrany przez Boga. Ale jeśli Bóg naprawdę wybrał Ormian, to potraktował ich niczym Hioba.

Ten mały naród z bogatą tradycją piśmiennictwa, kultury i sztuki żyje dzisiaj wspomnieniami czystek, wojny i prześladowań, nieustannie ożywia pamięć o karawanach śmierci i ludobójstwie. Trudne sąsiedztwo naznaczone konfliktami zbrojnymi, napięcia polityczne, emigracja zarobkowa to zaledwie kilka przeszkód, które spowalniają rozwój Armenii, stawiając ją wśród najbiedniejszych republik poradzieckich. Za to rozsiani po całym świecie Ormianie tworzą zwartą i solidarną ponadpaństwową wspólnotę, która pielęgnuje świadectwa zamierzchłej świetności ojczyzny i pieczołowicie zlicza znamienite postaci ormiańskiego pochodzenia.

Armenia. Karawany śmierci to owoc wieloletnich podróży dwojga wybitnych specjalistów od tematyki wschodniej.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (943)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1671
_fantasquemagorie_ | 2016-08-30
Przeczytana: 28 sierpnia 2016

Armenia znakomitej większości populacji kojarzy się przeważnie z majaczącym w zakamarkach pamięci trzęsieniem ziemi oraz ciągłą „napier...anką” o jakieś góry/lasy/chaszcze, w którą w dodatku zawsze wcinają się „ruscy”. Duszom nieco młodszym z ormiańską mafią całkiem prężnie reprezentowaną w obrazach generowanych przez Hollywood i Kardaszjanką (ale tu już raczej, tylko tym, którym przypadkowo omsknął się palec z pudelkowych dupo-cyców i zupełnie niechcący czegoś się dowiedzieli, a to przecież wstyd tak się o świecie czegoś dowiedzieć, więc i pogadać o odkryciu nie ma z kim to i lepiej od razu zapomnieć). No i jeszcze może z „typkami” krążącymi w okolicach bazarów lub inszych straganów co to tacy „ciapaci”, ale muslimy-to-nie-tego, a żydy-chyba-też-nie, bo przecież krzyż na szyi wisi to tak w mordę bez zapytania walnąć nie wypada, więc wiele pożytku z nich nie ma, no chyba że kilka paczek fajków odpalą gratisowo.

I mógłbym tak długo żartować z ludzkich wad, przywar i ograniczeń,...

książek: 362
Saudyjskie-Wielbłądy | 2016-06-09
Przeczytana: 09 czerwca 2016

Armenia. Karawany śmierci - Andrzej Brzeziecki, Małgorzata Nocuń
Nie wiem, jak Wam, ale mnie Armenia kojarzy się tylko z dwoma wydarzeniami, jedną górą (i alkoholem o tej samej nazwie), jeziorem oraz jedną postacią i to ani nie historyczną, ani nie autentyczną. W dodatku z Polakiem – czyli panem Skrzetuskim z sienkiewiczowskiej Trylogii.
Wydarzenia te to rzeź Ormian dokonana przez Turków w 1915 roku i wojna o Górski Karabach w 1994. Góra to oczywiście Ararat, a jezioro - Wan położone na Wyżynie Armeńskiej.
Pewnie mocno zaskoczy Was w jaki sposób pojawia się w związku z Armenią pan Skrzetuski, ale już to tłumaczę. Pamiętacie, kiedy to dzielny Jan Skrzetuski udaje się na poszukiwania pięknej Heleny ?
Otóż, ma się udać na tereny opanowane przez czerń przebrany za….. ormiańskiego kupca, bo „urody był czerniawej” i według wizji Sienkiewicza za cholerę nie chciał przypominać Michała Żebrowskiego :-)
Zapewne wiecie, że Ararat - święta góra Ormian, podobnie jak jezioro Wan nie znajdują...

książek: 1092
filipinka | 2016-04-27
Przeczytana: 27 kwietnia 2016

„Duma i wstyd – to dwa uczucia, które walczą o lepsze w duszach Ormian. Na każdy argument o wielkości tego narodu można znaleźć kontrargument o jego miałkości”. (str.16)

Ilu Ormian mieszka w Armenii? Tego nie wie nikt, a nawet jeśli wie, to i tak nie powie. To podobno jedna z pilniej strzeżonych tajemnic władz. Mówi się, że jest ich około 3 milionów. Co najmniej dwa razy więcej zaś mieszka poza granicami swojego kraju. Z ojczyzny emigrowali uciekając przed czystkami etnicznymi albo z powodów ekonomicznych.

Obraz Armenii, który nakreślili autorzy książki jest bardzo pesymistyczny. Zdawałoby się, że ciąży na niej jakieś fatum (porównanie jej historii do losów biblijnego Hioba wydaje się być jak najbardziej trafione). Rodziały poświęcone są między innymi rzezi Ormian, tragicznemu trzęsieniu ziemi z 1988 roku, zamachowi stanu z 1999 roku i rozgrywkach u sterów władzy po rozpadzie Związku Radzieckiego, czy demostracjach po ogłoszeniu tuningowanych wyników prezydenckich wyborów w...

książek: 326
Łukasz | 2016-04-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 kwietnia 2016

Miałem okazję odwiedzić Armenię w marcu ubiegłego roku. Gdybym nie miał okazji widzieć tego kraju na własne oczy, nie musiałbym tam jechać po przeczytaniu tej książki, bowiem idealnie obrazuje ona zarówno samą Armenię jak i ludzi, przyrodę czy sytuację polityczną w tym kraju. Armenia to kraj, w którym przyszłość trąca beznadzieją. Nie ma też co wspominać przeszłości. Los obdarzył bowiem Ormian, naród wybrany przez Boga wyjątkowo okrutnie. Trzeba się pogodzić z tym, że jutro nie będzie lepiej. Może być tylko gorzej. Gdybyście jednak zamierzali odwiedzić Armenię to lepiej nie czytajcie tej książki. Zniechęcicie się. Jeśli mimo wszystko macie zamiar odwiedzić ten wyjątkowy bądż co bądż kraj, nie kupujcie przewodników... ta książka starczy wam za wszystkie dostępne przewodniki na rynku i dowiecie się z niej więcej, niż możecie się dowiedzieć z przewodników. Polecam!

książek: 191
Gracjan Triglav | 2016-09-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 września 2016

Podtytuł „Karawany śmierci” nie jest najlepszym wyborem – owe pojawiają się tylko na początku książki, przy krótkim omówieniu rzezi Ormian z lat 1915–1917 i nie stanowią jej osi, kręgosłupa. Jest nieco mylący, a im więcej stron za nami, tym częściej dumamy czemu się na niego zdecydowano. Odpowiedź jednak nie przychodzi.
(Karawany śmierci to wywózki do Syrii, przez pustynie – których wielu Ormian nie przetrwało).

Nie jest to może arcydzieło reportażu, ale całkiem przyzwoite czytadło.
Reportaż przybliża nam losy Ormian zamieszkałych tereny tzw. Zachodniej Armenii doświadczonych tragedią ludobójstwa, mówi co nieco o życiu w czasach radzieckich i po rozpadzie Sojuza, opowiada o losach ofiar trzęsień ziemi, które w ciągu kilku minut traciły wszystko, i do dziś biedują w hotelach i akademikach; porusza temat morderstw w armii, których ofiarami padają najmłodsi stażem żołnierze, brutalnych, trudnych realiów bieżącej polityki, a także wojny w Karabachu – jej genezy i następstw, opowiada...

książek: 248
Michał | 2016-12-29
Przeczytana: 29 grudnia 2016

Poszliśmy na rzeź jak stado baranów, mówią mieszkańcy Armenii i niczym nie różnią się w tej sytuacji od innych narodów, które doświadczyły ludobójstwa.
Trochę szkoda, że bogata historia Ormian, z krwawą, turecką kulminacją z 1915 roku stanowi w książce jedynie punkt wyjścia dla współczesnych problemów kaukaskiego kraju. Poznajemy więc przede wszystkim sytuację geopolityczną Armenii w ostatnich 30 latach i jej dumny naród wegetujący obecnie bez nadziei na lepsze jutro.
Główną oś książki stanowi opis krystalizacji ormiańsko - azerskich antagonizmów, prowadzących do wojny o Górski Karabach, nazywany bombą podłożoną przez Stalina. To na pewno najciekawsza część tego reportażu.
Gdzieś przemiennie z tą relacją wyłania się ciemny, typowy dla tej części postsowieckiego świata obraz współczesnej polityki wewnętrznej oraz kilka suchych wątków obyczajowych i gospodarczych, opisanych jednak bez polotu.
Czyta się szybko, ale bez ekscytacji.
W każdym razie Armenia jest na tyle ciekawym miejscem,...

książek: 277
Balcar | 2016-04-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2016

Można rzec, że książka ze względu na ostatnią eskalację konfliktu w Karabachu jest bardzo na czasie. Książkę można podzielić na część polityczną oraz "społeczną"(podobne wrażenie można było odnieść z wywiadu z autorami). Do pierwszych tematów, za które bardziej odpowiadał Andrzej Brzeziecki, można zaliczyć te dotyczące wojny w Karabachu, ludobójstwa Ormian czy prezydentów Koczarjana i Sargsjana. Fragmenty bardziej tyczące się życia codziennego, koncentrowały się chociażby na walce matek o wyjaśnienie śmierci synów zamordowanych podczas służby w armii, życiu w Erywaniu, dywanach czy koniaku . Mnie osobiście bardzo cieszy, że nie ma tam zbytnio rozwlekłych opisów krajobrazów, wędrówek po górach, czy jak pisali autorzy rozmów z taksówkarzami. Dla mnie książka nie ma słabych punktów, w zasadzie przeczytałem ją jednym tchem. "Karawany śmierci" koncentrują się na wielu aspektach i choć oczywiście nie wyczerpują tematu jest to bardzo ciekawa lektura na temat Armenii. Zwłaszcza świetnie,...

książek: 90
Gagasz Almaszadeh | 2016-04-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 kwietnia 2016

Po dłuższych przemyśleniach zadecydowałem o napisaniu komentarza na temat książki „Armenia Karawany śmierci”, autorstwa Andrzeja Brzezieckiego oraz Małgorzaty Nocuń. Po przeczytaniu omawianej pozycji, nasunęła mi się myśl, że trafniejszą nazwą w stosunku do treści byłoby „Historia Cierpienia Ormian”. Trudno zgodzić się ze sposobem przedstawienia relacji między Azerbejdżanami oraz Ormianami, a także z tym, że Ormianie są najlepszym narodem na całym Kaukazie.
Książka ta, została wydana w języku polskim i ma na celu przybliżenie polskiemu czytelnikowi niektórych wątków z dziejów Ormian. W związku z tym postaram się, przybliżyć nieprawidłowości, które w moim odczuciu są w niej zawarte.
Autorzy publikacji opisują kilka historycznych wątków z historii przed i po powstaniu republiki Armenii. Będę się trzymał tematu dot. „Czarnego Ogrodu” (Karabachu(Qarabağ), co z jęz. azer. oznacza czarny ogród). Rozumiem również, że książka skupia się na temacie historii narodu oraz współczesnej...

książek: 872
Potisz | 2016-09-14
Na półkach: Przeczytane

Reportaż czyta się z zainteresowaniem, dopóki do głosu nie dochodzi uzupełniająca pisarski duet postać, stojąca za tą książką. Miałem wrażenie jakby nagle, po serii malowniczych wyjaśnień, pośpiesznie wciśnięto mi do ręki plan miast Armenii i kazano go studiować, przysłuchując się wykładowi przewodnika.
Naprawdę trudno wyrwać się z szoku, jakim można określić odczucie jakiego doznałem po natychmiastowej zmianie stylu i klimatu książki, z posępnego na obyczajowy.
Na szczęście dokonuje się on niemal pod koniec relacji, ale tendencja trwa aż do tematu podziękowań autorów.
Większa część książki, nazwijmy ją roboczo połową, to niesamowity opis historii Armenii, z naciskiem na konflikt o Górny Karabach i ciężki los uchodźców ormiańskich, jak i azerskich. Plus garść ciekawostek, które nie są na co dzień dostępne przeciętnemu czytelnikowi, za jakiego się określam.
Mimo opisanych wyżej nierówności klimatycznych, że tak powiem, gorąco polecam tę unikalną pozycję na rynku.

książek: 274
vexlubo | 2018-10-06
Na półkach: Przeczytane, Przesłuchane
Przeczytana: 06 października 2018

Ciekawa , intrygująca.

nie wiem czy mogę takie wyroki ogłaszać ale osobiście czuje,
że ta treść/historia opisana w książce jest - pełna, nie ma przemilczanych wątków

chce wiecej

zobacz kolejne z 933 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Od przybytku głowa nie boli? Chyba wymyślił to powiedzenie ktoś, kto nigdy nie musiał wybierać książki na weekend! No bo co wybrać z ogromnego stosu piętrzącego się na wirtualnej półce „Chcę przeczytać”? Czym się kierować w podjęciu tej decyzji? 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd