Mur. 12 kawałków o Berlinie

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
6,96 (274 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
13
8
60
7
111
6
57
5
17
4
5
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380491632
liczba stron
224
słowa kluczowe
reportaż
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Z fotografiami Filipa Springera. W nocy z 9 na 10 listopada 1989 roku runął mur, który przez niemal cztery dekady dzielił Berlin na wschodni i zachodni. Choć po tym symbolu zimnej wojny została tylko pamiątkowa ściana, niewidoczna blizna wciąż przecina miasto. Fenomen muru próbuje zgłębić dwanaścioro polskich i niemieckich reporterów. Historie przedstawione w zbiorze pod redakcją Agnieszki...

Z fotografiami Filipa Springera.

W nocy z 9 na 10 listopada 1989 roku runął mur, który przez niemal cztery dekady dzielił Berlin na wschodni i zachodni. Choć po tym symbolu zimnej wojny została tylko pamiątkowa ściana, niewidoczna blizna wciąż przecina miasto. Fenomen muru próbuje zgłębić dwanaścioro polskich i niemieckich reporterów. Historie przedstawione w zbiorze pod redakcją Agnieszki Wójcińskiej i zilustrowane zdjęciami Filipa Springera krążą wokół problemu berlińskiej granicy, tej historycznej i tej dzisiejszej – głęboko zakorzenionej w świadomości i pamięci. Pokazują, że historia berlińskiego podziału jest w pewnym stopniu opowieścią o pękniętej Europie.

Teksty niemieckie w przekładzie Elżbiety Kalinowskiej.

Tekst słoweński w przekładzie Joanny Pomorskiej.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (674)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 558
Jeżynka | 2017-11-27
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2017
Przeczytana: 27 listopada 2017

"Mój dom murem podzielony, podzielone murem schody" - ta piosenka Kultu była hymnem mojego pokolenia. Nasze dzieciństwo przypadło na czasy komunizmu
ale w dorosłość wkraczaliśmy już jako obywatele wolnej Polski.
Pamiętam nasz czerwiec'89 który był tym impulsem do zmian które ogarnęły następnie cały obóz post komunistyczny.
Wydarzeniem chyba najbardziej spektakularnym wtedy było zburzenie Muru Berlińskiego który od lat był namacalną granicą między wschodem a zachodem.

Reportaże zebrane w książce "Mur. 12 kawałków o Berlinie" to opowieści o czasach przed i po zburzeniu mury. To historie o tych których marzeniem było znaleźć się po tej lepszej stronie. Ryzykowali życiem, narażali się na długoletnie więzienie aby przekroczyć tę umowną granicę między wschodem a zachodem. Jednak autorzy nie piszą tylko o przeszłości. Bo choć mur runął wiele lat temu to w społeczeństwie niemieckim, w jego mentalności nadal panuje podział na lepszy zachód i gorszy wschód.
To też opowieść o...

książek: 199
ChristinaL | 2016-11-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Doskonaly obraz niemieckiego spoleczenstwa przed, w trakcie i po Murze. Niesamowite rzeczy wyczyniali mieszkancy wschodniej czesci Berlina aby przedostac sie na upragniony Zachod. Ryzykowali wiezienie i bardzo czesto smierc. Po latach jednak niektorzy z nich z tesknota wspominaja spokoj jaki mieli w NRD i skarza sie na chaos w jakim wyladowali. Bolesne sa negatywne zmiany Berlina Zachodniego obserwowane przez mieszkancow od czasu upadku muru. Przykladem ofiary optymalizacji ekonomicznej po 1989 roku jest niezwykla historia kliniki Berlin-Buch i mozgow pacjentow mordowanych w akcji T4, ktore tam wczesniej przechowywano.
Mowia o swoich losach Niemcy, Polacy, Turcy i Zydzi.
Ci ostatni mieszkajac w Berlinie, 70 lat po wojnie nadal moga uslyszec w sklepie 'Jude raus'.
Wzrusza historia paczki (z dolaczona przez niemieckiego chlopca ksiazeczka) wyslanej w czasie stanu wojennego dla polskiej rodziny i jej dalszy ciag po kilkunastu latach.
Czyta sie jednym tchem.
Bardzo dobrym...

książek: 3749

Miały być reportaże o Berlinie. Wiązałam ich treść również z murem, tym fizycznym atrybutem komunizmu, co sam tytuł sugeruje. Co ostatecznie dostałam? Zlepek historii o ludziach i to nieszczególnie mocno powiązanych z tym miastem, gdyż są w większości są "przybyszami", nie stanowią pełnej integracji z wybranym środowiskiem. Tak sobie dzięki nim emigrujemy i porównujemy Wschód z Zachodem. Berliński mur upadł prawie 30 lat temu, ale mury, które sami stawiamy, nie tylko separują nas od otoczenia, ale nie pozwalają iść do przodu.

Na szczęście publikacja posiada też kilka tekstów, które oddają ducha zagadnienia i trafiają do mnie również ze względu na sposób przedstawiania zdarzeń, m.in.: "Przesunięcie fazy","Tylko nie matura,córeczko","Las palmowy,las sosnowy". Te teksty oddają różne spojrzenie na kwestie podziału, które są tworzone głównie przez ludzką mentalność, psychologiczne bariery, takie a nie inne nastawienie do rzeczywistości. Tylko wciąż niewiele tu samego Berlina, bo równie...

książek: 483
zaczytana | 2015-10-27
Przeczytana: 27 października 2015

Dwanaście reportaży, opowiadań, wspomnień, które łączy MUR i miasto.

Nocą z 12 na 13 sierpnia 1961 roku w ścisłej tajemnicy i z doskonałym przygotowaniem, granice Berlina zostały zamknięte. Na początku rozwinięto 50 - kilometrowy drut kolczasty, następnego dnia zaczęła się budowa MURU. Zdarzało się, że lewa strona ulicy była zachodnia, a prawa wschodnia.
Mur..Na granicy USA i Meksyku przemyca się narkotyki, między Izraelem a Strefą Gazy - broń i wszelkie produkty codziennego użytku. W Berlinie mur stał się drogą do wolności...Do dziś odkryto 75 tuneli, z czego 19 wykorzystano z powodzeniem. Uciekło niewiele, bo zaledwie 300 osób. Mniej więcej tyle samo ludzi je budowało (szacunki mówią, że podczas prób pokonania muru życie straciło w sumie 98 osób, ostatnia w marcu 1989).

Książkę można przeczytać w ciągu jednego wieczoru, ale nie warto się spieszyć.

Kiedyś mur był jeden, dzisiaj jest w kawałkach. Kiedyś był w Berlinie, dziś jest na całym świecie (bazylika fatimska, Fort Gordon,...

książek: 1894
goskrzys | 2018-04-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2018

Bardzo lubię reportaże z "Czarnego" i bardzo lubię Berlin, więc siadałam do tej książki ze sporym entuzjazmem, spodziewając się smakowitego kąsku. Niestety, nie było tak różowo.

Choć kilka historii było dość interesujących (szczególnie ta o tunelach pod murem oraz ta o opuszczonym kompleksie szpitalnym), brakowało mi jakiejś wspólnej myśli, klamry, spajającej wszystkie te historie razem. Trochę było o upadku muru i podziale miasta, trochę o żydowskich i tureckich emigrantach, trochę o transformacji i poczuciu, że Zachód jest jakby przereklamowany. A wszystko to jakieś takie liźnięte po wierzchu, ledwie dotykające poruszanych zagadnień. Pewnie inaczej by to wyglądało, gdyby całość wyszła spod pióra jednego dziennikarza, a tak jest to po prostu zbiór różnych tekstów z Berlinem w tle.

Jak dla mnie, to trochę za mało.

książek: 1260
Dociekliwy_Kotek | 2016-11-25
Przeczytana: listopad 2016

Wyjątkowo jak na zbiór reportaży "Mur..." unika przypadłości tego rodzaju publikacji - jest zadziwiająco spójny i utrzymany na równym, naprawdę przyzwoitym poziomie. Co ciekawe, jako najsłabszy oceniam reportaż otwierający zbiór, także czytelników, którzy też skwitują wyczyny polskiego stomatologa-kolekcjonera muru wzruszeniem ramion zachęcam, żeby lektury nie porzucać.

Zgodnie z tytułem, bohaterem zbioru jest mur, mur berliński - ale w jakże różnych odsłonach. Czasem jest to mur, pod którym wykonuje się podkop (rewelacyjny "Fluchthelfer"), czasem jest to mur, za którym się tęskni i który wyznacza jednak części lepsze i gorsze (równie rewelacyjne "Iś bin ajn Berliner"). Czasem jest to mur niewidzialny, który wciąż dzieli (poruszające "Tylko nie matura, córeczko") a czasem mur powstający w innej części świata, jak echo berlińskiego, który skłania do gorzkiej refleksji nad ironią historii ("Las palmowy, las sosnowy").
Przyznaję, że nie wszystkie reportaże zrobiły na mnie takie...

książek: 71
keyser_soze | 2015-10-20
Na półkach: Przeczytane

Mam zasadę, że w życiu nie należy niczego żałować. A ponieważ tak się nie da, zasada ta dotyczy w moim przypadku jedynie tych rzeczy i wyborów, na które miałem wpływ. Na to, że moja pierwsza wizyta w Berlinie przypadła na czas już po zburzeniu Muru, wpływu nie miałem. To był 92 rok, miałem 16 lat, pamiętam te puste, niezabudowane przestrzenie, smak truskawkowego loda z Aldiego, zapach deszczu. To trochę chore, ale żałuję, że nie doświadczyłem tej atmosfery, którą tworzył Mur, a jedynie jej wciąż obecną w powietrzu aurę tajemniczości i grozy. Mur był tragedią tego miasta, bez wątpienia, przez niego zginęło mnóstwo ludzi, a jednak był na swój sposób fascynujący. Miał wpływ na twórczość artystów, a ludzka pomysłowość w wymyślaniu sposobów na jego pokonanie nie znała granic, takich jaką był On.

Od czasu tamtej wizyty Berlin stał się moim ukochanym miastem. Ślady Muru wciąż w nim są. Berlin jest jak naszyjnik z korali, który ogląda się w muzeum. Patrzysz na niego i widzisz naszyjnik,...

książek: 1007
nuna21 | 2018-10-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

12 historii, 12 autorów jedno miejsce - Berlin ze swoim murem, który podzielił nie tylko miasto ale i rodziny, kraj, nawet świat. Mur berliński był widomym symbolem podziału świata po II Wojnie Światowej.
Pomysł na antalogie fantastyczny, niestety jak to w przypadku prac zbiorowych, poziom poszczególnych reportaży różny. Niektóre czytają się same, przy innych ma się ochotę przekartkować je dalej.
Niemniej praca warta uwagi, dla mnie upadek Muru to wydarzenie odległe, pamiętam jej bardziej z opowieści dlatego warto zatrzymać się i zagłębić w historię Niemców, Polaków, imigrantów, ludzi.

książek: 556
encaminne | 2015-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 listopada 2015

kotnakrecacz.pl

“Nie wierzę, że go nie będzie. Nie wierzę, że mur będzie kiedyś jak ten po wschodniej stronie Berlina, że zostaną tylko murale Banksy’ego na tym kawałku w Betlejem, a resztę się zburzy. Bo nawet jak go kiedyś wysadzą w powietrze, to w głowach i tak zostanie. Jeśli tak długo mówisz “różnicie się”, to tego się nie da wymazać. Ten mur, co tu stał, też przecież został.”

Nie pamiętam upadku muru, dopiero uczyłam się wtedy czytać, a słów “wolność”, czy “polityka”, pewnie nawet nie rozumiałam. Pamiętam za to słuchowisko na kasecie dołączonej do książki od angielskiego, z której uczyłam się jako nastolatka, mniej więcej 10 lat po zburzeniu. Młody Niemiec o pięknym głosie dzwonił do swej brytyjskiej koleżanki i mówił “I’m calling from West Berlin, I’m over the Wall!”, powodując tym nasze wzruszenie i fale platonicznej miłości. Katowałyśmy tę kasetę z sąsiadką wielokrotnie, a nastrój uniesienia (powodowany nie tylko pięknym głosem lektora) poruszał w nas najczulsze...

książek: 901
czytankianki | 2015-11-16
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 15 listopada 2015

Tytuł książki niezbyt dobrze oddaje ducha reportaży, na pewno zawęża ich tematykę. Teksty pokazują różne oblicza Berlina i Niemiec, co w rezultacie dało świetny zestaw. Jest m.in. rzecz o porwaniach polskich samolotów do Berlina Zachodniego, o tunelach pod murem, o solidarnościowych paczkach wysyłanych przez Niemców do Polski, o niszczejącym kompleksie szpitalnym w Berlin-Buch i kilka innych frapujących historii.
Wielka szkoda, że zdjęcia Springera nie nawiązują bezpośrednio do opisywanych historii, niektóre z opisywanych miejsc są ciekawsze niż te uchwycone przez Springera.

zobacz kolejne z 664 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd