Shantaram

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Cykl: Shantaram (tom 1)
Wydawnictwo: Marginesy
7,71 (4240 ocen i 654 opinie) Zobacz oceny
10
670
9
885
8
1 058
7
757
6
414
5
206
4
90
3
88
2
39
1
33
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shantaram
data wydania
ISBN
9788365282316
liczba stron
800
język
polski
dodała
Patrycja

„Shantaram to czytelniczy Święty Graal. To nagroda za setki i tysiące przeczytanych rzeczy średnich. To osiemset stron czytelniczego raju, zasysającej i hipnotyzującej lektury, w trakcie której jedyne co nam przeszkadza, to świadomość, że musi się skończyć. „Shantaram” znaczy „boży pokój”. To imię nadali bohaterowi książki jego hinduscy przyjaciele, zamykając w nim całą historię opowiedzianą...

„Shantaram to czytelniczy Święty Graal. To nagroda za setki i tysiące przeczytanych rzeczy średnich. To osiemset stron czytelniczego raju, zasysającej i hipnotyzującej lektury, w trakcie której jedyne co nam przeszkadza, to świadomość, że musi się skończyć.

„Shantaram” znaczy „boży pokój”. To imię nadali bohaterowi książki jego hinduscy przyjaciele, zamykając w nim całą historię opowiedzianą w tej książce: historię odnalezienia prawdy o sobiew Indiach. Ale droga do „bożego pokoju” wiodła przez tak dramatyczne wydarzenia, że chwilami aż trudno uwierzyć, iż miały one miejsce naprawdę. Ciemne interesy, handel narkotykami i bronią, fałszerstwa, przemyt, gangsterskie porachunki – a zarazem romantyczna miłość, głębokie przyjaźnie, poszukiwanie mentora, poznawanie filozofii Wschodu. O tym właśnie jest Shantaram.

Jest to prawdziwa historia życia urodzonego w 1952 roku Australijczyka. „W australijskim charakterze zakorzenione jest szczere ciepło i gotowość do działania – i to w australijski sposób, gdzie odwaga i uczciwość nadal coś znaczą. Australijczycy są odważni i nie wahają się, by spróbować wszystkiego” – opowiada Roberts.

Porzucony przez żonę, znalazł pocieszenie w heroinie. Zaczął napadać na banki (ubrany zawsze w garnitur okradał tylko ubezpieczone firmy, przez co media zwały go rabusiem-dżentelmenem). Schwytany, został skazany na 20 lat w 1978 roku. W lipcu 1980 roku biały dzień uciekł z więzienia Pentridge Victoria's, stając się jednym z najbardziej poszukiwanych ludzi w Australii. Przedostał się do Indii. To miał być krótki przystanek w podróży z Nowej Zelandii do Niemiec. Został na dłużej. Ukrywał się w slumsach, gdzie leczył biedaków, był żołnierzem bombajskiej mafii, walczył z Armią Czerwoną w Afganistanie. Poznał Karlę – tajemniczą femme fatale, Amerykankę szwajcarskiego pochodzenia, która długo nie potrafiła odwzajemnić jego uczucia.

Powieść napisana jest w formie pamiętnika. „Niektóre historie z mojego życia opisane są tak, jak się wydarzyły, a inne to wymyślona narracja, jedynie zaczerpnięta z moich doświadczeń” – tłumaczy Roberts.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 83
Anna_Anna | 2017-07-04
Na półkach: 2017, Przeczytane

To książka, która wzbudzała we mnie podniecenie i strach. Zachęcona pozytywnymi recenzjami nie mogłam się doczekać by wyruszyć w tą niesamowitą podróż. Byłam natomiast przerażona po pierwsze objętością, po drugie odsetkiem niezadowoloych i rozczarowanych czytelników, którzy żalili się, że nie przebrnęli nawet przez pierwsze 200 stron. Marcin Meller szumnie nazywa pozycję „czytelniczym świętym Graalem”. Wprawdzie nie poszłabym tak daleko w swoich porównaniach, bo czytałam wiele książkę o niebo lepszych, jednak nie mogłabym ocenić „Shantaram” poniżej „dobra”.

Język, styl i umiejętność ubrania najgłębszych myśli w słowa była naprawdę na wysokim poziomie. Trafiały się okazjonalne przesłodzone, pompatyczne porównania, które nieco raziły. Odniosłam także wrażenie, że autor nie potrafił zbyt dobrze stopniować napięcia. Pomimo tych drobnostek czytało się jednak naprawdę lekko i gładko. Sama historia jest niesamowita, szczególnie, że jak najbardziej prawdziwa – przestępstwa, mafia, miłości, nienawiści, wielkie emocje i tragiczne koleje losu, ludzie, którzy zginęli, całe to cierpienie, piekło i bałagan ze szczurami, torturami i chorobami w tle naprawde miały miejsce. To trochę zmieniało perspektywę.

Pod kątem psychologicznym i emocjonalnym podobała mi się analiza bohaterów i ich zachowań. Podziwiam też wytrwałość i przemianę jaka nastąpiła w autorze. Byłam zafascynowana sposobem w jaki postrzegał ten daleki, orientalny świat i jak precyzyjnie potrafił rozłożyć go na czyniki pierwsze.

Lektura tej książki była jednak wyzwaniem – nie tylko ze względu na objętość (800 stron małą czcionką), ale także ze względu na częsty zastój akcji. Wydarzenia toczyły się ospale, rozumiem, że zamysłem było pokazanie życia w slumsach, hierachi, oczekiwań i mentalności ludzi, dogłębna analiza ciemnych interesów a nie tylko bombardowanie jednym zwrotem akcji za drugim, ale niestety czasami to dość skutecznie zniechęcało i rezultowało odłożeniem lektury na jakiś czas by nabrać dystansu. Były części, które czytało się jednym, ale były i te nudne, męczące, średnio istotne. Czasem miałam wrażenie, że niektóre akapity były pisane trochę na siłę.

Dla mnie to taki czytelniczy „must read”. Nie klasyfikuję go w pierwszej piątce, ale z czystym sercem mogę każdemu polecić. Nie zmieni cię duchowo, nie nawróci, ale pokaże zupełnie inną rzeczywistość, czasem magiczną i prostolinijną, a czasem brudną, śmierdzącą i okrutną. To ciekawe spojrzenie na kulturę Azji oczami kryminalisty i narkomana, który poszukuje nie tylko schronienia przed władzami, ale przed wszystkim spokoju i samego siebie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drogami myślących. Wykłady o nauce, wszechświecie i nieskończoności

Wysłuchałem tej książki w formie audiobooka czytanego przez samego autora. Muszę powiedzieć, że było to jak spijanie ambrozji, czysta rozkosz. Choć ak...

zgłoś błąd zgłoś błąd