Heretyczka

Tłumaczenie: Jacek Żuławnik
Wydawnictwo: Świat Książki
7,79 (70 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
20
8
15
7
21
6
5
5
2
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Heretic: Why Islam Needs a Reformation Now
data wydania
ISBN
9788380313408
liczba stron
288
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

W swojej najbardziej kontrowersyjnej książce Ayaan Hirsi Ali dowodzi, że jedynym sposobem na powstrzymanie terroryzmu, położenie kresu wojnom o podłożu religijnym oraz represjom dotykającym kobiety i mniejszości co roku pozbawiających życia tysiące ludzi w całym świecie muzułmańskim, jest reforma religii. Hirsi Ali, błyskotliwa, charyzmatyczna i bezkompromisowa autorka Niewiernej i Nomadki,...

W swojej najbardziej kontrowersyjnej książce Ayaan Hirsi Ali dowodzi, że jedynym sposobem na powstrzymanie terroryzmu, położenie kresu wojnom o podłożu religijnym oraz represjom dotykającym kobiety i mniejszości co roku pozbawiających życia tysiące ludzi w całym świecie muzułmańskim, jest reforma religii.
Hirsi Ali, błyskotliwa, charyzmatyczna i bezkompromisowa autorka Niewiernej i Nomadki, twierdzi, że upieranie się przy przeświadczeniu, któremu hołdują nasi przywódcy, iż brutalne czyny islamskich ekstremistów należy oddzielać od będącej dla nich natchnieniem doktryny religijnej, jest po prostu niemądre. Zdaniem Hirsi Ali za tymi działaniami stoi zakorzeniona w islamie ideologia polityczna.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 342
Carmel | 2017-08-14
Przeczytana: 14 sierpnia 2017

Szczerość i doświadczenie życiowe wzrastania przez autorkę książki w islamie, to najmocniejsze strony "Heretyczki". Ayaan Hirsi Ali, to Somalijka z ortodoksyjnej rodziny muzułmańskiej. Uciekła do Europe po tym, jak ojciec zadecydował o jej ślubie z nieznanym człowiekiem. Wykształciła się i uformowała na apostatkę, wojowniczkę o godność, głównie kobiet, w świecie patriarchalnego islamu. Prowadzi na całym świecie odczyty, regularne wykłady, jest aktywna we współpracy z dysydentami i reformatorami islamu. Tyle formalności.

Książka jest bardzo osobistym wyznaniem, wręcz krzykiem, o opamiętanie się przywódców religijnych świata muzułmańskiego. Przez pryzmat własnego życia, doświadczeń wielu innych osób, stara się w "Heretyczce" syntetycznie opisać głęboko niehumanitarne mechanizmy świata islamu. Krytykuje liberałów zachodnich, którzy poprzez wyznawany relatywizm kulturowy, rozmywają istotę problemu. Nie godzi się na stwierdzenia, że przemoc i zamachy miałyby oznaczać, że sprawcy sprzeniewierzyli się zasadom islamu - 'religii pokoju'. Hirsi Ali podaje zarówno przykłady z Koranu, jak i cytaty z imamów, listy zamachowców, z których wprost wynika, że źródłem zła jest wiara i plemienne fundamenty relacji międzyludzkich pośród mahometan.

Przytoczone porażające opisy zachowań matek dumnych z synów samobójców, dziesięciolatka z ojca, który gdzieś się wysadził, pokazują według autorki, że potrzebna jest głęboka reformacja islamu, na wzór XVI-wiecznej Europy. Koran, hadisy i szariat formujące człowieka w świecie muzułmańskim, to absolutny fundament do natychmiastowej zmiany. Jest w tym pewna szczera i żarliwa naiwność. Jednak i taka metoda jest potrzebna. Nawoływania autorki o postawienie życia i zdrowia człowieka nad zapisami księgi, to taka 'diatrybo-tyrada' skierowana do ludzi zmęczonych upokorzeniami. Hirsi Ali domaga się od wszystkich nie-fundamentalistów głośnego 'NIE' wobec przemocy, publicznych egzekucji, zabójstw w świetle prawa za apostazje, homoseksualizm czy seks pozamałżeński kobiet.

Przebija kilka balonów męskich fobii i niezdrowych fascynacji, które są paliwem do potwornych czynów, przez co ukazuje kompletny absurd szariatu i hadisów. Na przykład, gdy podaje szczegóły związane z czekającymi, na 'bohaterów' po samobójczej śmierci, niebiańskimi kobietami:

" Dziewice te 'nigdy nie będą spały, zachodziły w ciążę, miesiączkowały, pluły, wydmuchiwały nosa ani chorowały' "

Taka nagroda, oferowana przez przywódców religijnych, w połączeniu z wpajaną bezwartościowością doczesnego życia, to klucz do naszej europejskiej oceny irracjonalności wielu zachować muzułmańskich. Sam Koran, wbrew wielu Zachodnim ekspertom od arabistyki, jest według autorki źródłem podstaw do uzasadniania przemocy. Nie przyjmuje interpretacji relatywizującej i kontekstualnej szczególnie, że mordercy i stosujący przemoc islamiści, powołują się na swoją świętą księgę wprost.

Podsumowujące przesłanie, które Ayaan Hirsi Ali prezentuje w książce, to prosty apel sprowadzający się do słów:

"Muzułmańscy duchowni muszą uznać, że Koran nie jest ostateczną skarbnicą prawdy objawionej. To tylko książka. Muszą powiedzieć wyraźnie, że to, co robimy na tym świecie, jest ważniejsze niż wszystko, co może nas spotkać po śmierci. Muszą jasno określić, że szariat ma ograniczone zastosowanie i jest podrzędny w stosunku do praw obowiązujących w państwach narodowych, w których mieszkają muzułmanie. Muszą położyć kres praktyce nakazywania dobra i zakazywania zła, która prowadzi do konformizmu kosztem inwencji twórczej. Muszą też całkowicie wyrzec się koncepcji dżihadu jako dosłownego wezwania do broni i walki z niemuzułmanami oraz wszystkimi, których duchowni uznają za apostatów bądź heretyków."

"Heretyczka" to ciekawe spojrzenie na ciemne strony islamu. Cel książki szczytny, przekonanie autorki co do postawionych tez - dobrze umocowane w przykładach. Sam projekt, to zapewne długotrwała praca, taka niemal pozytywistyczna. Kończąca książkę lista dysydentów i reformatorów islamu z krótkimi biogramami, dowodzą tego wprost.

Polecam gorąco. To ważny, nieszablonowy i frapujący głos w dyskusji nad islamem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zagram ci to kiedyś. Stanisław Radwan w rozmowie z Jerzym Illgiem

Nie oceniam. Dobrnęłam do setnej strony. Czytałam, ale łapałam się na tym, że nie wiem o czym czytam. Moje myśli fruwały jak dygresje pana Stanisła...

zgłoś błąd zgłoś błąd