Nomadzi Iza Klementowska 6,5

ocenił(a) na 821 tyg. temu „Nomadzi” to reportaż drogi. Drogi bardzo długiej, bowiem autorka, aby zebrać materiały do jego napisania, pokonała prawie dwieście tysięcy kilometrów amerykańskich dróg i bezdroży. Podczas swojej podróży odwiedziła miejsca jej nieznane, ale również powróciła tam, gdzie kiedyś już była. Odwiedziła dawnych znajomych, poznała także osoby do tej pory całkiem jej obce. I jedni, i drudzy stali się bohaterami opowieści. „Nomadzi” bowiem to opowieść o ludzkich losach (często bardzo trudnych) i sytuacjach, które miały wpływ na życie jakie przyszło im wieść. Reportaż ten to poniekąd także obalenie mitu o „american dream”, amerykańskiego etosu Stanów Zjednoczonych, w którego istnienie nikt już chyba nie wierzy. A jeżeli nadal ufa w jego istnienie, to po przeczytaniu „Nomadów” jego wiara w amerykański ideał równych szans i nieograniczonych możliwości, z pewnością ulegnie zachwianiu.
Iza Klementowska, w swoim reportażu, poruszyła całe spektrum tematów związanych z bezdomnością – jej przyczynami, skutkami, wyborami dokonywanymi przez mieszkańców Stanów Zjednoczonych dotyczących stylu życia i wolności osobistej związanej z miejscem i sposobem mieszkania. Dlatego też, wśród przedstawionych bohaterów, odnajdziemy najbiedniejszych mieszkańców tego kraju, śpiących na kartonach, ale także współczesnych imigrantów szukających w Stanach Zjednoczonych miejsca do godnego życia i pracy, jak również potomków rdzennej ludności Ameryki, którzy mają całkiem odmienną wizję swojego miejsca na ziemi.
Bardzo emocjonalnie odebrałam opowiedziane przez autorkę historie dotyczące rasizmu, ostracyzmu dotyczącego imigrantów, bezsilności osób, które od lat nie miały swojego stałego kąta, i które z workiem wypełnionym rzeczami osobistymi przemierzają kraj w poszukiwaniu płatnego zajęcia.
Sporym zaskoczeniem dla mnie było poświęcenie dość dużej części reportażu potomkom rdzennej ludności Ameryki i ich pragnieniu życia na ziemiach przodków, jak również zgodnie z dawnymi tradycjami i kulturą. Opowieść o współczesności rodowitych Amerykanach przepleciona jest z historią tego kraju, naznaczoną krwią wielu plemion. Była to dla mnie wyjątkowo ciekawa lekcja historii o wydarzeniach, których skutki odczuwa się do dziś dnia.
„Nomadzi” to reportaż pełen emocji. Nie tylko z uwagi na wrażliwość, z którą Iza Klementowska opisuje swoje obserwacje, z jaką empatią wsłuchuje się w opowieści swoich bohaterów. Autorka snuje na kartach tej publikacji również swoje rozważania, przede wszystkim nad samą definicją domu, jako miejsca niezbędnego każdemu człowiekowi do życia. Pani Iza przyznaje, że ona osobiście takiej „stałej” w swoim życiu nie potrzebuje, nie potrafi zakorzenić się w jednym miejscu. Może to też rodzaj nomadyzmu, ale dokonanego z wyboru, w pełni świadomego, zgodnego ze swoim wewnętrznym „ja”?
Ze swojej strony „Nomadów” gorąco polecam jako opowieść drogi, jak również o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi (nie zawsze zgodnego z przyjętymi przez społeczeństwo standardami),o dokonywanych wyborach (ale także braku możliwości wyboru). To także wyjątkowa lekcja historii Ameryki, niezwykle dramatycznej i krwawej, która odmieniła już na zawsze losy jej rdzennej ludności.