Zapalniczka

Wydawnictwo: Kobra Media
6,2 (1006 ocen i 59 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
74
8
90
7
254
6
233
5
199
4
42
3
56
2
10
1
17
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788388791833
liczba stron
392
język
polski

Zostałam grzecznie poproszona o zamknięcie gęby i zapewne słusznie. Ciężar pierwszych wyjaśnień wzięła na siebie Małgosia, później wtrąciła się Julita, następnie pan Ryszard. Kiedy dopuszczono mnie do głosu, Sobiesław patrzył już zupełnie inaczej i słuchał z żywym zainteresowaniem, podszytym lekką zgrozą. Wziął do ręki zapalniczkę i obejrzał ją ze wszystkich stron. – Więc to państwo go...

Zostałam grzecznie poproszona o zamknięcie gęby i zapewne słusznie. Ciężar pierwszych wyjaśnień wzięła na siebie Małgosia, później wtrąciła się Julita, następnie pan Ryszard. Kiedy dopuszczono mnie do głosu, Sobiesław patrzył już zupełnie inaczej i słuchał z żywym zainteresowaniem, podszytym lekką zgrozą. Wziął do ręki zapalniczkę i obejrzał ją ze wszystkich stron. – Więc to państwo go znaleźli... – popatrzył na Julitę. – Siostra opisywała panią chyba jakoś inaczej... I rzeczywiście, rozumiem, wmieszali się państwo w zbrodnię wyłącznie przez ten przedmiot... – I w dodatku to wcale nie jest ten przedmiot, tylko inny – przypomniałam z irytacją. – Skąd to się w ogóle wzięło u pańskiego brata? To nie jest rzecz na każdym kroku spotykana.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2298)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1067
Stokrotka | 2017-03-12
Przeczytana: 12 marca 2017

Joanna po powrocie z Francji stwierdza brak cennej zapalniczki, którą przed laty dostała w prezencie. Przyjaciele i rodzina, którzy opiekowali się domem podczas nieobecności właścicielki, starają się ustalić, kto mógł ukraść pamiątkowy drobiazg. Podczas tropienia sprawcy kradzieży wplątują się w ogrodniczą aferę, z trupem, a nawet dwoma, w tle.
„Zapalniczka” przypomniała mi, że swego czasu bardzo lubiłam książki Joanny Chmielewskiej. Mnóstwo bohaterów zaangażowanych w sprawę, gromadzących się stadnie w domu głównej bohaterki, plus absurdalne pomysły. Zdesperowany, miotający się na wszystkie strony komisarz policji, który w każdym widzi podejrzanego. I tłum potencjalnych świadków, którzy znali denata. Powstaje z tego niezły galimatias okraszony dużą dawką komizmu. Czyta się szybko, lekko i przyjemnie – ale przecież wielbiciele Chmielewskiej wiedzą o tym od dawna.

książek: 959
Shimik | 2015-07-25
Na półkach: Przeczytane

Druga książka tej autorki którą przeczytałem. Znowu kryminał z dużym poczuciem humoru:) Czemu nie, takie też są fajne. Książka dobra dla odstresowania się:)

książek: 2241
Wojciech Gołębiewski | 2018-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2018

To jedna z wyróżniających się książek w bogatej twórczości Chmielewskiej (1932 -2013). Mimo, że książka jest z 2007 roku, to dorównuje jej najlepszym z lat 60. i 70. Jestem gorącym entuzjastą jej tryskających humorem kryminałków, relaksuję się przy nich świetnie, więc daję zawsze 10 zasłużonych gwiazdek, a co mnie bawi, a np. to:
s.12
„...Podrywał ją , jak paw w czasie rui.
...Tak mi jakoś paw do rui nie pasował, dzięki czemu odetchnęłam..”
s.31 „..na śmierć się zabił..”
s.32 „...zwyczajnie umarł,.. raka miał..”
s.38 „...Suka taka, ścierwo. Strzyga zębata, łachudra..” Śmieszy mnie „strzyga zębata”
s.40 „...Świadkinia....”
s.71 „..Tadeusz Kwiatkowski, syn mojego kumpla z młodych lat. Znam go od urodzenia, Tadzia, nie jego ojca, ale Tadzio dołączył chwilę później.” Po urodzeniu ??
s.77 „...errare humanum est, a policjant też ...

książek: 728
Monika | 2016-04-22
Przeczytana: 22 kwietnia 2016

Bardzo przyjemna lektura. Daleko jej co prawda do najlepszych książek Joanny Chmielewskiej, tych z lat 60. i 70., ale czytałam naprawdę z dużą radością. Pewnie, że można się czepiać, że troszkę to było przekombinowane, że za dużo tego ogrodnictwa, ale to drobiazgi. Ogólnie, na poprawę humoru, odstresowanie bardzo polecam. Choć jeśli ktoś zaczyna dopiero swoją przygodę z książkami Joanny Chmielewskiej, to na start sugerowałabym raczej "Wszystko czerwone" lub "Zwyczajne życie". Pani Joanno- wielbię niezmiennie, żal ogromny, że już nigdy nic nowego...

książek: 1813
Renax | 2015-01-29
Przeczytana: 28 stycznia 2015

Miła książka, taka na jeden wieczór. Sprawcą zamieszania jest zapalniczka. Potem następują poszukiwania. W zasadzie chyba nic więcej nie można powiedzieć na temat akcji.

książek: 1542
eduko7 | 2014-07-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 31 maja 2007

Tym razem Pani Joanna Chmielewska w centrum uwagi ustawiła zapalniczkę. To ona stanowi zarzewie nieporozumień i pomyłek, choć nie jeat narzędziem zbrodni. Oczywiście pojawia się też motyw kryminalny - zabójstwo nieuczciwego ogrodnika. W tę zagmatwaną, chwilami komiczną sytuację uwikłani są jak zwykle: przyjaciele Autorki, ona sama, ambitny stróż prawa i co nas nie dziwi - koty.

książek: 2638
Monika | 2014-01-30
Na półkach: Audiobooki, Przeczytane, 2014
Przeczytana: 29 stycznia 2014

Niestety... wynudziłam się przy tej książce okrutnie :(

książek: 2997
Liza | 2015-01-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2015

„Zapalniczka” to powrót do humorystycznych kryminałów p. Chmielewskiej, jej fani znajdą tutaj znany schemat: pomyłki, niecodzienne pomysły bohaterów (często absurdalne), które utrudniają prace policji, zabawne dialogi, niejednego nieboszczyka.

Kiedy Joanna wraca do domu z podróży orientuje się, że zniknęła jej stołowa zapalniczka. Podejrzanym o kradzież, jest ogrodnik- hochsztapler, który jednak został zamordowany.. Na miejsce zbrodni przybywa ambitny komisarz policji, który natrafia na ślad który prowadzi go do wielu miejsc, w tym do „szajki” Joanny. I tak zaczyna się polka z przytupem: tworzone jest alibi na niepopełnienie zbrodni, ruszają kryminalne plany i posunięcia. Niewinni jak lilijki białe bohaterowie okłamują policjantów, oczywiście w dobrej wierze. A upór w sprawie zapalniczki przerasta wszystko- przecież w przyrodzie nic nie ginie.

„Wszyscy później uznali, że miał jasnowidzenie. A jeszcze później zwątpili, czy przydatne.”

Styl charakterystyczny dla pisarki: dużo...

książek: 1485
PABLOPAN | 2012-02-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dobra raczej tylko ze względu na nazwisko na okładce. Umówmy się, Chmielewska nie napisze już nic na miarę Lesia, czy Wszystko czerwone, ale z pewnością ma rzeszę swoich fanów, którzy będą czytać wszystko jej autorstwa. Książka mocno pogmatwana, a poczucie humoru momentami zrozumiałe chyba tylko dla samej autorki.

książek: 1899
zobacz kolejne z 2288 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd