Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bursztynowy dym

Cykl: Uciekinierzy (tom 1)
Wydawnictwo: Książnica
5,74 (93 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
2
8
8
7
16
6
21
5
18
4
8
3
8
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Amber Smoke
data wydania
ISBN
9788324582099
liczba stron
239
język
polski
dodała
Melanie

Istnieje świat, który funkcjonuje równolegle do naszego. Świat, w którym dusze potępionych znajdują się w klatce, gdzie strzegą ich Furie, i gdzie spędzają wieczność w udręce odzwierciedlającej zniszczenie i chaos siany przez nie za życia. Ktoś otworzył klatkę. Najgorsze strachy przekraczają barierę dzielącą dwa światy, a Furie wysyłają wielkiego, choć jeszcze niepoddanego testowi wojownika –...

Istnieje świat, który funkcjonuje równolegle do naszego. Świat, w którym dusze potępionych znajdują się w klatce, gdzie strzegą ich Furie, i gdzie spędzają wieczność w udręce odzwierciedlającej zniszczenie i chaos siany przez nie za życia.

Ktoś otworzył klatkę. Najgorsze strachy przekraczają barierę dzielącą dwa światy, a Furie wysyłają wielkiego, choć jeszcze niepoddanego testowi wojownika – ich jedynego syna, Aleka – aby spróbował sprowadzić dusze z powrotem. Jest młody i przystojny, uparty i impulsywny, i nie będzie w stanie dokonać tego sam. Eva dorastała w pięknie i miłości, ale zawsze otaczały ją sekrety. Przede wszystkim była nawiedzana przez starą waśń, która zagrażała jej życiu. A potem ona sama stała się łowcą.

Na granicy rozpadających się światów Alek i Eva będą musieli się odnaleźć, odkryć granice ich mocy i pracować razem, aby uratować wszystko, co jest im drogie, włączając w to siebie samych. (opis nieoficjalny!)

 

źródło opisu: http://bookgeek.pl/2015/09/18/zapowiedz-bursztynowy-dym-kristin-cast/

źródło okładki: GW Publicat

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 690
Sophie Carmen | 2016-01-22
Na półkach: Przeczytane 2016 ✓
Przeczytana: 01 stycznia 2016

Poprawiasz sukienkę, przeglądając się w lustrze. Słyszysz, że mama cię woła. Wychodzisz z pokoju, wygładzając swoją kreację. Mama pyta cię, czy nie widziałaś jej nowych, złotych butów. Czujesz, że się rumienisz, dlatego podchodzisz do lodówki, udając, że szukasz czegoś do jedzenia. Odpowiadasz, że nie masz pojęcia gdzie są, chociaż tak naprawdę stoją u ciebie w pokoju pod łóżkiem. Po chwili wracasz do pokoju, nakładasz makijaż i spinasz włosy. Nagle drzwi się otwierają. Zauważasz w nich mamę. Życzycie sobie dobrej zabawy, żegnacie się i rodzicielka wychodzi. Niepewna wyciągasz buty spod łóżka. Przez dosłownie chwilę zastanawiasz się, czy powinnaś je ubierać. Po chwili zapinasz sobie cieniutkie paseczki butów na kostkach.

W świecie równoległym do naszego Furie strzegą potępionych dusz skazanych na wieczne cierpienie z powodu przewinień popełnionych za życia. Ktoś jednak otwiera drzwi i niewyobrażalne zło przekracza barierę rozdzielającą światy. Furie wysyłają własnego syna Aleka, by sprowadził uciekinierów z powrotem do Tartaru. Alek jest potężnym, lecz niedoświadczonym wojownikiem, sam nie zdoła sprostać zadaniu. Pomóc może mu Eva – piękna dziewczyna dorastająca w świecie pełnym miłości i tajemnic. Alek i Eva muszą się odnaleźć i odkryć nawzajem swe moce, by wspólnie zapobiec katastrofie i uratować to, co dla nich ważne.

Jeśli czytacie mojego bloga od dłuższego czasu to zapewne wiecie (lub nie), że seria Dom Nocy pisana przez P.C. Cast i Kristin Cast należy do tych, które bardzo lubię. Więc kiedy dowiedziałam się, że Kristin zdecydowała się wydać własną powieść byłam szczęśliwa, a kiedy dowiedziałam się, że jej powieść wyjdzie w Polsce to było istne szaleństwo. Nie mogłam się doczekać lektury Bursztynowego dymu, w nadziei, że wreszcie przekonam się, w jaki sposób pisze córka. 1 stycznia, miałam cały wolny dzień, więc zabrałam się do czytania, a wieczorem książka była już przeczytana, a ja – zawiedziona. I to bardzo.

Jestem naprawdę zdziwiona. Przecież jeśli przez tyle lat pisało się serię z autorką, która na swoim koncie ma kilkanaście książek, to można się czegoś nauczyć. Generalnie zastanawiam się, dlaczego Kristin zdecydowała się na wydanie własnej powieści. Sam pomysł nie należy do najgorszych, chociaż jest szablonowy. Jednak sposób, w jaki młoda Cast go wykorzystała jest po prostu żenujący. Cała historia jest przedstawiona z trzech perspektyw – Aleka, Evy i detektywów. Język należy do tych podrzędnych, który aż nie miło się czyta. Takich zdań jak „Myślała, że żołądek wyskoczy jej tyłkiem.” jest tu pełno. No i bardzo oryginalny sposób przedstawiania imion. W jednym zdaniu pielęgniarka to pielęgniarka, zaś w następnym nazywa się Maya. Wtedy jest moment, kiedy Czytelnik się zastanawia o kogo chodzi, a dopiero później zdaje sobie sprawę z tego, że pielęgniarka i Maya to te same osoby. Oryginalnie, nieprawdaż?

Bohaterowie nie są wyszukani, po prostu czarno białe postacie, o których się zapomni kilka dni później. Eva jest najbardziej nieogarniętą dziewczyną jaką znam, a sposób jej postępowania przypomina zachowanie małego dziecka. Zaś Alek to dopiero jest coś. Nieśmiertelny Tartaru, 23 letni młodzieniec, który od dawna ćwiczy i łapie demony, nie potrafi skorzystać z windy. Naprawdę? Czasami miałam wrażenie, że Kristin Cast stara się zrobić z niego „głupka” który ma jakieś problemy. Nikt nie jest dopracowany, postacie są po prostu wplątanie w historię, a Czytelnik zupełnie nic o nich nie wie. I tym sposobem znalazła się kolejna rzecz do poprawki.

Naprawdę staram się znaleźć jakąś pozytywną cechę, ale gdy coraz dłużej się nad tym zastanawiam, to wydaje mi się, że jej nie ma. Treść jest średnia, sposób pisania nie „powala na kolana”. Do tego autorka upodobała sobie tworzenie brutalnych i krwawych scen. Niekiedy naprawdę było mi niedobrze. Nie licząc okładki, która jest niesamowita, reszta nadaje się do poprawki. Na miejscu Cast zostawiłabym prolog, ewentualnie pierwszy rozdział i resztę napisała od początku. Nie jestem zadowolona z efektu jaki powstał, a historia naprawdę ma potencjał. Szkoda tylko, że nie jest wykorzystany.


http://boook-reviews.blogspot.com/2016/01/kristin-cast-bursztynowy-dym.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W cieniu

"W cieniu" to historia Jodi, ktora zostaje zdradzona przez swojego partnera i z biegiem czasu zaczyna myśleć o tym, by się go pozbyć. Jak dl...

zgłoś błąd zgłoś błąd