Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jestem egzaltowaną lentilką

Seria: Stehlík
Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
6,44 (87 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
16
7
17
6
25
5
12
4
8
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394277727
liczba stron
132
język
polski

Opowiadania surrealistyczne? Ejakulacja jako temat? Science fiction o dewiantach? Horrory erotyczne? Książka nieznanego pisarza z małej wsi wprawiła czeskich czytelników w zdumienie. A ja wiem: otóż jest to PORNOGRAFICZNA KRYTYKA SPOŁECZNA. W Anonimowej Republice 90% ludzi nie ma żadnych praw. Seks zastępuje relacje międzyludzkie. Nawet każdy pisarz zawsze musi być gotowy na stosunek z...

Opowiadania surrealistyczne? Ejakulacja jako temat? Science fiction o dewiantach? Horrory erotyczne?

Książka nieznanego pisarza z małej wsi wprawiła czeskich czytelników w zdumienie. A ja wiem: otóż jest to PORNOGRAFICZNA KRYTYKA SPOŁECZNA.
W Anonimowej Republice 90% ludzi nie ma żadnych praw. Seks zastępuje relacje międzyludzkie. Nawet każdy pisarz zawsze musi być gotowy na stosunek z krytykiem. Ludzie spieszą się i zapominają o banalnym fakcie, że nie istnieją. „Ludzie są raczej kulą u nogi – pisze Měrka. – Człowiek, który ma czelność urodzić się, zasługuje na karę śmierci”.

Wariactwo nie książka!

 

źródło opisu: Dowody na istnienie, 2015

źródło okładki: wrzenie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 594
Jarek1983 | 2016-03-14
Przeczytana: 25 stycznia 2016

Fekalne porno w wersji turbo.

Czesi muszą mieć niemniej sprzeczności w sobie niż my, sądząc po lekturze tej książki. Z jednej strony pochwalamy ich zdrowy rozsądek, gdzie nie tracą zbędnie nerwów na oburzanie się na artystyczne prowokacje (rzeźba przedstawiająca dwóch panów sikających do basenu w kształcie państwa czeskiego, nikogo nie obeszła, więcej, żaden z parlamentarzystów nie demolował tej instalacji), ale z drugiej będących w znacznej części sceptycznych do europejskiego scalenia. Do rzeczy.

Petr Merka na krótką chwilę zawładnął w pełni moją wyobraźnią. Miałem o sobie dobre mniemanie i w przypływie samozadowolenia sądziłem, że żaden płód ludzkiego umysłu nie jest w stanie mnie zniesmaczyć, gdyż umiem sobie wytłumaczyć, że to tylko taka konwencja, gra z odbiorcą. A tu proszę. „Jestem egzaltowaną lentilką” to nawet nie jest powieść, ani zbiór esejów. To raczej takie krzywe zwierciadło ścieku internetowego, który jest dostrzegalny gołym okiem. Nieprzypadkowo, jak sądzę, autor te teksty najpierw zamieszczał na blogu właśnie.

Uprzedzam wszystkich, którzy zasiądą do lektury „Lentilki” ubrani na biało. Możecie zostać ochlapani wiadrem krwi, szamba i ekskrementów. Ilość fekalnej pornografii zaserwowana w tej niepozornej książeczce jest trudny do uniesienia i wytrzymania. Zalecam stosować z rozwagą. Aż dziwne, że nie ma żadnej informacji z Ministerstwa Zdrowia na okładce tej książki. Niemniej całość budzi jakąś niezdrową fascynację oraz daje uczucie, jakby to ująć, przeczyszczenia. Tylko dla odważnych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zwycięzca bierze wszystko

Nadal jestem pod wrażeniem sposobu opisu przygór oraz pomysłowości Autorki :) jak dla mnie po prostu książka (cały cykl zakładam) świetna :)

zgłoś błąd zgłoś błąd