Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Stowarzyszenie umarłych poetów

Stowarzyszenie umarłych poetów

Autor:
Seria: Salamandra
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Paweł Laskowicz
tytuł oryginału
Dead Poets Society
wydawnictwo
Dom Wydawniczy Rebis
data wydania
ISBN
978-83-7510-930-6
liczba stron
160
słowa kluczowe
powieść amerykańska
język
polski
typ
papier
7,16 (6919 ocen i 470 opinii)

Opis książki

Rozpoczyna się rok szkolny w Akademii Weltona, elitarnej szkole średniej o wielkich osiągnięciach i nader surowej dyscyplinie. W miejsce odchodzącego na emeryturę nauczyciela przychodzi nowy, John Keating. Czterem zasadom Akademii, którymi są : Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość, przeciwstawia inny sposób kształtowania i wychowania młodych ludzi. Co zwycięży : rygorystycznie przestrzegana t...

Rozpoczyna się rok szkolny w Akademii Weltona, elitarnej szkole średniej o wielkich osiągnięciach i nader surowej dyscyplinie. W miejsce odchodzącego na emeryturę nauczyciela przychodzi nowy, John Keating. Czterem zasadom Akademii, którymi są : Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość, przeciwstawia inny sposób kształtowania i wychowania młodych ludzi. Co zwycięży : rygorystycznie przestrzegana tradycja czy prawo do marzeń, wolności i młodzieńczego buntu?

 

źródło opisu: Dom Wydawniczy Rebis, 2012

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 178
ChicaDeAyer | 2014-09-01
Przeczytana: 01 września 2014

Przedziwna sprawa - zazwyczaj jak mam styczność z korelacją pomiędzy książką a filmem, to ta pierwsza jest pierwowzorem i zostaje zaadaptowana przez danego twórcę na potrzebę przeniesienia jej na duży ekran. Tym razem, w przypadku niniejszej pozycji, jest odwrotnie.

Ale czy aby lepiej? Przyznam się, że nie rozumiem tego zabiegu. Zwłaszcza, że książka jest nie tyle stworzona na podstawie scenariusza do świetnego filmu, ale wręcz wtórna w stosunku do niego. Biorąc się za czytanie byłam przekonana, że do dobrze znanej mi historii autorka przemyci trochę swojego pierwiastka. Jakieś było mojej zdziwienie, gdy odkryłam że tak nie jest. Wręcz jest gorzej, bo ukazana historia jest pozbawiona jakiegokolwiek podglebia.

Gdybym oceniała film i samą historię, byłoby znacznie lepiej - wszak film uważam za bardzo dobry. Ale to portal czytelniczy, więc muszę wystawić ocenę tej konkretnej pozycji - a ona mnie rozczarowała.

książek: 1806
Cecylia | 2010-04-25
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2010

Bardzo piękna, ciepła i mądra powieść o poszukiwaniu własnej drogi, tożsamości i o trudnościach, które życie stawia na drodze tych, którzy ośmielą się sprzeciwić przyjętym normom i pójść własnym szlakiem.

Kleinbaum stworzyła wiele niezapomnianych postaci i niezwykły klimat. Poruszyła trudne,ale istotne tematy.

Ta wzruszająca książka wywarła na mnie silne wrażenie i wiele mnie nauczyła. Serdecznie polecam.

Carpe diem!

książek: 645
ultramaryna | 2010-05-02
Na półkach: Przeczytane

Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobała. Ale nie ma porównania do filmu. I nie widzę potrzeby pisania książki na podstawie scenariusza. Tym bardziej, że Kleinbaum nie wniosła nic istotnego do tej historii.

książek: 99
Bazyl | 2013-11-21
Przeczytana: 21 listopada 2013

Wyobraźcie sobie, że macie kilkanaście lat i uczycie się w szkole, w której cztery złote zasady wybrzmiewają jak najgorsze echo w waszych uszach: Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość. Dyrektor jest BARDZO surowy, a nauka suchych faktów jest najważniejsza. I nagle do takiej szkoły-piekła przychodzi nauczyciel, który wyróżnia się znacząco. Jego podejście do życia jest o wiele inne, niż całej kadry nauczycielskiej.
Taki nauczyciel uczył właśnie w szkole, do której chodzili główni bohaterowie "Stowarzyszenia umarłych poetów". Zamiast uczyć ich angielskiego, chodząc utartymi ścieżkami, on uczy ich myśleć. Wdraża w ich życie poezję i filozofię. Każe chwytać dzień, co później przypadkowo obraca się w chwytanie piersi.

"- Carpe piersiam - szepnął do siebie, zamykając oczy. - Chwytaj pierś!"

Główni bohaterowie: Charlie, Knox, Todd, Neil, Meeks, Pitts, Cameron mają to szczęście, że trafiają do profesora Keatinga na lekcje angielskiego. Poznają dzięki niemu życie i dorastają w szybkim temp...

książek: 1858
foolosophy | 2010-10-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2010

Właściwie, to nawet nie wiem czego się spodziewałam. Wiedziałam, że to „nowela filmowa”, wiedziałam, że nie będzie odbiegać od filmu. Jednak spodziewałam się lekkiego ubarwienia filmowego świata. Szukałam jakieś głębszej budowy zdań, szerszego opisu poezji czy też głębszej analizy postaci, tak ważnych w tym utworze. Zawiodłam się srodze na tej noweli. Film pozostaje nadal jednym z lepszych, jakie widziałam, ale książka pozostaje daleko w tyle.

Historia nie różni się niczym w porównaniu z filmem. Jesteśmy w akademii Weltona, elitarnej szkole średniej. Główne filary szkoły to: tradycja, honor, dyscyplina i doskonałość. Szkoła, a właściwie surowy i twardy dyrektor Nolan, nie toleruję niepodporządkowania się, lenistwa i braku wyników w nauce. Mamy kilku główny bohaterów, którzy będą współtworzyć tajemnicze Stowarzyszenie umarłych poetów. Na przód wysuwa się kilka ciekawy postaci, których analizy oczekiwałam i nie doczekałam się.

Zaczynając od Neil’ego Perry. Chłopak pochodzi z domu, gdz...

książek: 383
SłabyGracz | 2014-06-24
Na półkach: Przeczytane

Całkiem dobra książka, ale zdecydowanie za mało rozbudowana. Na pewno dobrze jej robi skupienie poszczególnych sekcji na pojedynczych bohaterach i spięcie jej klamrą w postaci Todda Andersona. Filmu nie oglądałem, ale jak na adaptację filmowego scenariusza nie robi aż tak wielkiego wrażenia. Dorota Terakowska miała przy "Ono" to samo zadanie i wyszło jej dużo lepiej. Opowieść jest dobra, ale tylko dlatego, że scenariusz filmu był tak dobry. Autorka powieści nie dodała nic od siebie.
Ogółem jest dobrze, ale jakiegoś wielkiego szału nie robi. Owszem, jest dobre przesłanie i sympatyczna fabuła, ale idea filmu nie została w ogóle rozwinięta. Można to porównać do "Carrie" Stephena Kinga. Historia jest dobra, ale nie ma tła ani niczego więcej poza krótką opowiastką

książek: 912
Annalynne | 2011-01-26
Przeczytana: 2011 rok

Książka oparta na filmie. Rzadko się tak zdarza, jednak ta książka (jak i film) jest wyjątkowa. Z pewnością mało osób oglądało film w reżyserii Petera Weira. Premiera odbyła się 7 października 1990 roku. Tak więc starsi z pewnością film kojarzą, a młodsi – wątpię.
Wracamy jednak do książki. Historia niby prosta, jednak nie można nazwać jej zwykłą obyczajówką. Akcja dzieje się w Akademii Weltona, a właściwie jej większą część, ponieważ są i scenki, odbywające się w jaskini – miejscu tajnych schadzek grupy chłopców. Co mogę powiedzieć o fabule, by nie zdradzić zakończenia ani zbyt wielu szczegółów? Powiem tak, owa Akademia, w której uczy się nasz główny bohater – Todd Andreson – to szkoła o żelaznych zasadach, które każdy uczeń musi sobie wbić do głowy. A są to: Tradycja, Honor, Dyscyplina i Doskonałość. Wydają się całkiem normalne, prawda? A jednak poznanie tych czterech słów jest dopiero początkiem męczarni.
Ratunkiem dla uczniów może być nowy nauczyciel angielskiego - John Keating. Mę...

książek: 152
pokerfejs7 | 2013-11-06
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

Chyba nikt nie zapomni pierwszej książki, przy której płakał szczerze, bo wiedział, że to już koniec, że nie ma już nic więcej. Stowarzyszenie Umarłych Poetów jest dla mnie właśnie taką książką. Pierwsza książka w moim życiu, którą się zachwyciłam, ba wręcz zachłysnęłam! To jest to czego szukam w dobrej książce – coś co nie pozwoli Ci zapomnieć, nie pozwoli tak zwyczajnie powrócić do rzeczywistości. Łapie za serce i to nie chodzi o samą końcówkę. Walka bohaterów o marzenia (och jak to banalnie brzmi)wzrusza, ale i naucza. Pokazuje, że każdy kto marzenia posiada, wierzy w ich spełnienie i dąży do tego, będzie wiecznie młodym. Wszystko dzięki odkrywaniu tego co wcześniej przez nas nieodkryte, przez poznawanie nowego.

„Młodości dodaj mi skrzydła”!

książek: 842
Lenalee | 2010-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2010

Już zanim zabrałam się za tę książkę, wiedziałam, że moje wrażenia o niej będą trochę przytłumione, biorąc pod uwagę to, że najpierw oglądałam film. Spodziewałam się, że wywrze na mnie dużo większe wrażenie niż film, bo ten bardzo mi się podobał. Niestety, zawiodłam się. Nie było "ohów" i "ahów", nie było zachwytów. Jednak mimo to nie przeszkodziło mi to w tym, bym głęboko wzruszyła się na scenie końcowej, którą wciąż i wciąż mam w pamięci.

książek: 162
Kasia | 2014-05-02
Przeczytana: 02 maja 2014

Słowo "lektura" u każdego młodego człowieka wzbudza niechęć lub obojętność. W wielu jednak przypadkach taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Uwierzcie mi i jak najszybciej zmieńcie nastawienie na bardziej pozytywne, bo WARTO!
Książka wzbudziła u mnie wiele pozytywnych emocji. Przeczytałam ją w zaledwie jedno popołudnie i ani przez chwilę nie pomyślałam, że straciłam przy niej czas. W swoim życiu przeczytałam wiele lektur, które zasługują na dobre słowo i miłe wspomnienie. "Stowarzyszenie umarłych poetów" jak najbardziej zalicza się do ich grona. Jeśli chcecie przekonać się czym zdobyła moje serce, jak najszybciej po nią sięgnijcie. Po jej przeczytaniu zdacie sobie sprawę, że zdobyliście wielką siłę i dzięki jej ogromnej mocy, dużo łatwiej będziecie umieli stoczyć walkę z trudnościami dnia codziennego. A więc: Carpe diem!- chwytajcie dzień i potrafcie stawić mu czoła z podniesioną głową! Zdecydowanie poleca,!:)


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Kalendarium literackie
  • Trudi Canavan
    45. rocznica
    urodzin
    Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja.
  • Michael Crichton
    72. rocznica
    urodzin
    Każde odkrycie jest gwałtem na naturze.
  • Leszek Kołakowski
    87. rocznica
    urodzin
    Czas jako substrat ludzkiego doświadczenia nie daje się skonceptualizować (w sensie redukcji do terminów bardziej pierwotnych). Jeśli postrzegamy go jako niekończące się samounicestwienie, cały świat doświadczenia z braku substratu zapada się w nicość. Absolut może służyć ocaleniu świata, uratować g... pokaż więcej
  • Gianni Rodari
    94. rocznica
    urodzin
    Każde dziecko, które przychodzi na świat, wie, że cały świat jest jego i nie musi zań płacić ani grosza, musi tylko zakasać rękawki, wyciągnąć rączki i go sobie wziąć.[z bajki "O kupowaniu Sztokholmu"]
  • Aravind Adiga
    40. rocznica
    urodzin
    biedni marzą, by mieć pod dostatkiem jedzenia i wyglądać, jak bogaci, a .... bogaci? Żeby schudnąć i wyglądać, jak biedni
  • Randy Pausch
    54. rocznica
    urodzin
    Czas jest wszystkim, co masz ... i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz.
  • Laurie Halse Anderson
    53. rocznica
    urodzin
    Chcę biec, lecieć, bić skrzydłami tak mocno, aby nie słyszeć niczego poza łomotem własnego serca.
  • Marcin Meller
    46. rocznica
    urodzin
    Pani pokazała jelenia i zapytała nas, kto wie, jak nazywa się zwierzę. Ja wiedziałem, więc się ochoczo zgłosiłem i powiedziałem, że Lenin. Pani się stropiła i powiedziała, że chyba coś mi się pomieszało, bo to jeleń, a wielki Lenin, Włodzimierz Iljicz to człowiek, (...). Na co ja buńczucznie, że to... pokaż więcej
  • Théophile Gautier
    142. rocznica
    śmierci
    Zdaje mi się, jak gdyby moje ciało stało się przepuszczalne, moje ja uciekało z niego tak jak woda przez sito. Czuję, że się roztapiam we wszechbycie, z trudem odróżniam siebie od świata, w który się zapadam. Życie, którego - o ile tylko mogę - odgrywam zwykłą pantomimę, aby nie martwić krewnych i p... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd