Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okładka książki Pamiętnik z powstania warszawskiego

Pamiętnik z powstania warszawskiego

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa
data wydania
ISBN
9788306030938
liczba stron
244
język
polski
typ
papier
6.56 (1696 ocen i 81 opinii)

Opis książki

Jest to książka obrazująca życie mieszkańców Warszawy podczas powstania w 1944 r. z wieloma odwołaniami do rzeczywistości przedwojennej, czasu wojny w ogóle, a także życia już powojennego. Opis tej historii jest bardzo indywidualny. Oznacza to, że nie znajdziemy w Pamiętniku... wielu dat, konkretnych wydarzeń historycznych, informacji wojskowych, rozkazów, decyzji, dokumentów. Narrator jest główny

 

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1517

Prawda, 'Pamiętnik z powstania warszawskiego' czyta się opornie, ale uważam, że taka narracja wręcz pasuje do tematyki.
Podobno Białoszewski najpierw nagrywał swoje wspomnienia, a potem wszystko spisywał słowo w słowo. To może być powód, czemu napisane było tak, jak było. Mniejsza z tym - wspomnienia poety z tak trudnego momentu warto znać. Widok powstania warszawskiego z perspektywy młodego cywila jest bardzo poruszający. Ten naturalistyczny opis jest o wiele ciekawszy niż historyczne sprawozdania dotyczące tego momentu w II wojnie światowej w Polsce.
Trochę głupio mi oceniać czyjeś osobiste wspomnienia, ale Miron Białoszewski zasługuje na taką, a nie inną notę.

książek: 1365
onika | 2012-05-24

Jest to książka, po przeczytaniu której chyba z tydzień śniło mi się, że ukrywam się w ruinach przed Niemcami, że przenoszę granty kanałami i przeczekuję bombardowanie w piwnicy...Taki plecak z granatami to jest bardzo ciężka rzecz...

książek: 5249
młoda_pisarka | 2014-01-04
Przeczytana: 12 lutego 2012

Książka, która pomogła mi zrozumieć. Książka, która dla mnie samej ma wartość sentymentalną i niezwyczajna lektura, zdecydowanie nie kolejna szkolna pozycja do przeczytania. Żałuję, że czas za szybko płynie.
Egzemplarz z notką od autora dostałam od prababci, a ona od swojego brata, który (o ironio! jaka byłam zaskoczona, kiedy się dowiedziałam) ją napisał. Za każdym razem, kiedy widziałam imię Halina, zastanawiałam się nad tym, czy myślał o niej pisząc książkę. A później zastanawiałam się dlaczego nie mogłam go poznać i dowiedzieć się skąd całe zamiłowanie do pisania się we mnie zrodziło. Książkę oddałam przesiąkniętą łzami, bo historia jest prawdziwa i rani, kiedy czyta się te wszystkie opisy i można sobie tylko to wszystko wyobrażać, co jest nieporównywalne z tym, co w tamtych czasach ludzie przeżywali.
Nawet nie będę pisać, że polecam.

książek: 1094
Magda | 2011-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2009

Po raz kolejny sprawdziła się moja teoria: nie każda książka nadaje się do czytania we fragmentach! Pamiętam, że fragment "Pamiętnika...", który znajdował się w podręczniku zirytował mnie. Gdy sięgnęłam po całość - odpłynęłam. Książkę czyta się jednym tchem. Niepowtarzalny styl pisarski Białoszewskiego sprawia, że czuje się, jakby narrator siedział obok nas. Szokujący momentami obraz powstańczej Warszawy przedstawiony przez cywila zmusza do refleksji nad wojną, moralnością i śmiercią. Szkoda, że twórczość Mirona jest niedoceniana i omijana przez polonistów.

książek: 219
Nola | 2014-02-21
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 21 lutego 2014

Swego czasu wyczytałam, że pozycja ta poraża wojenno-cywilnym naturalizmem - zgadzam się z tym dogłębnie. Zagłada Warszawy, powstanie warszawskie, II wojna światowa, terrorystyczna polityka okupanta kontra nieustanne poczucie zagrożenia, poszukiwanie "bezpiecznego" azylu, patos dramatyzmu chwili i końcowa ucieczka. "Pamiętnik" choć pisany po 20latach od wydarzenia nie traci nic ze swej autentyczności ani świeżości przekazu. Moja opinia - pozycja obowiązkowa dla każdego Polaka.

książek: 17485

Pamiętniki najbardziej odzwierciedlają to co się wydarzyło. Dlatego pamiętnik pana Mirona jest niezastąpiony, by poznać prawdę i emocje związane z powstaniem warszawskim. Tekst jest chaotyczny i niepoprawny stylistyczny i często w pewnych momentach urywany. To potwierdza, że opisane wydarzenia nie są spokojne i łatwe i można powiedzieć, że są pisane na bieżąco. Jednak jak przeczytaliśmy początek to wiem, że autor pisał to lata póżniej. Historia dosyć interesująca i emocjonująca, dlatego jako lektura nie jest zła.

„1 sierpnia we wtorek 1944 roku było niesłonecznie, mokro, nie było za bardzo ciepło. W południe chyba wyszedłem na Chłodną (moja ulica wtedy, numer 40) i pamiętam, że było dużo tramwajów, samochodów, ludzi i że zaraz po wyjściu na rogu Żelaznej uświadomiłem sobie datę – 1 sierpnia -i pomyślałem sobie chyba słowami: – 1 sierpnia – święto słoneczników.”

książek: 184
Asheraa | 2012-11-18
Przeczytana: 14 listopada 2012

Parę lat temu zastanawiałam się jak wyglądała II wojna światowa i m.in. powstanie warszawskie. W szkole dowiedziałam się o tym kilku szczegółów. Wyobrażałam sobie młodych ludzi walczących z wrogiem,
kobiety opatrujące rannych, zabiegane, zapracowane łączniczki... Wiedziałam kiedy wojna wybuchła, kiedy się skończyła, ile ludzi zginęło. Dzięki tej książce mam znacznie inny pogląd na te tragiczne
wydarzenia. Powstanie widzę teraz oczami cywila, zwykłego człowieka, starszego mężczyzny, który chce jakoś przetrwać, młodej dziewczyny, która mimo sytuacji, w której się znalazła, chce kochać, dziecka, które nawet podczas wojny potrafi się cieszyć i w miarę możliwości normalnie funkcjonować.

Styl Mirona Białoszewskiego można albo lubić, albo nienawidzić. Ja zdecydowanie należę do pierwszej z grup. Ogólnie nie przepadam za książkami o tematyce wojennej, ale ta wyjątkowo mi się spodobała.
Dzięki "pokaleczonemu językowi" świetnie wczułam się w akcję, oczami wyobraźni widziałam spadające bomy, "b...

książek: 234
skiatos | 2014-08-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2014

Wstrząsająca lektura. Poraża prostotą języka i szczerością opowieści. Dla mnie najważniejsza książka o Powstaniu Warszawskim.

książek: 105
brożciu | 2013-07-03
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Czytając książkę miałam wrażenie że to ja biorę udział w powstaniu. Styl pisania Białoszewskiego charakterystyczny, lecz jednak sprawiający że czułam się jakby autor całą historię opowiadał siedząc obok mnie w schronie. Książkę przeczytałam jednym tchem i dziękuję podręcznikowi od języka polskiego, że natrafiłam na takiego pisarza. Dramatyczny, realny co do słowa obraz powstania warszawskiego oczami cywila- chyba tak mogę powiedzieć o tej książce. Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić do przeniesienia się (bo czytaniem tego nazwać nie można) i przeżycia tego co Białoszewski, chociaż nie były to najmilsze wspomnienia...

książek: 287
Absurdalna | 2011-08-07
Przeczytana: 07 sierpnia 2011

Cóż można powiedzieć o samej treści, kiedy jest ona krwawym obrazem walczącej w 1944 roku Warszawy. Człowiek mający czterdzieści parę lat opisuje swoje nad wyraz dramatyczne wspomnienia z młodości. Kontrowersyjny pogląd na to co działo się wówczas. Mówi się żyj tak, byś nie bał się własnych wspomnień jednak czasem los płata nam różne figle. Przeczytaj, a dowiesz się jak to jest się obudzić 1 sierpnia wśród ostrzałów i malowanym strachu na każdej ludzkiej twarzy.<br />
„Pamiętnik z Powstania Warszawskiego” zaczęłam czytać prawdopodobnie w najdogodniejszym możliwym momencie, bo w 67. rocznicę samego Powstania Warszawskiego. Tym sposobem idealnie zwróciłam swoją uwagę na świat wojenno-cywilny 1944 roku.

Po lekturze, czyli na tle prozy Mirona Białoszewskiego właściwie każde moje słowo zabrzmi banalnie i nadzwyczaj potocznie. Nie da się podsumować tak osobistych wyznań żadnymi słowami. Nie znaczy to, że każdy moment książki był dla mnie urzekający… Ale to chyba nie na tym ma pole...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd