Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Albert Pierwszy Wielki

Wydawnictwo: Sfinks
5,14 (7 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
2
5
1
4
0
3
0
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363624590
liczba stron
96
język
polski
dodała
Ania

Jest zwinny i elastyczny. Niezniszczalny. Cudownie zbudowany. Piękny. Po ludzku mówiąc, przystojny. Zabawny. Dostojny. Dobrze wychowany. Zadbany. Niezwykle mądry. Mruczący. Jest też nieufny. Potrafi być groźny. Syczący. Dziki. Kot – korona stworzenia! Bo Albert Pierwszy Wielki jest niewątpliwie kotem. Do tego wnikliwym obserwatorem, filozofem i prześmiewcą. Po swojemu widzi świat i dziwi...

Jest zwinny i elastyczny. Niezniszczalny. Cudownie zbudowany. Piękny. Po ludzku mówiąc, przystojny. Zabawny. Dostojny. Dobrze wychowany. Zadbany. Niezwykle mądry. Mruczący. Jest też nieufny. Potrafi być groźny. Syczący. Dziki. Kot – korona stworzenia!

Bo Albert Pierwszy Wielki jest niewątpliwie kotem. Do tego wnikliwym obserwatorem, filozofem i prześmiewcą. Po swojemu widzi świat i dziwi się ludzkim zachowaniom. Czyta książki i zna kilka języków. Uwielbia kocie zabawy, a po nich krótkie drzemki. I choć się do tego nie przyzna, potrafi kochać – Lokatora, z którym dzieli mieszkanie, Siostrzeńca, który uratował go przed głodem...

Wszystkim miłośnikom kotów – i nie tylko – serdecznie polecamy ten koci pamiętnik. Na pewno łatwiej będzie spojrzeć Wam na wiele spraw z innej perspektywy.

Książkę ilustrowała Adrianna Zawadzka.

 

źródło opisu: http://sfinks.info/sklep/produkt/122977-albert_pierwszy_wielki/

źródło okładki: http://sfinks.info/sklep/produkt/122977-albert_pierwszy_wielki/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 171
Alicja Krzywicka | 2015-08-14
Na półkach: Przeczytane

Czy zastanawialiście się kiedyś jak Wasze pupile widzą świat swoimi oczami? Jeśli tak, to jest to ksiażka dla Was.
Może i na pierwszy rzut oka książka przypomina kolejną historię dla dzieci, to tak nie jest. Książka jest pisana w formie kociego pamiętnika. Wszystko jest opisane oczywiście z perspektywy kota.
Pierwszy raz czytałam książkę, która jest zwierzęcym pamiętnikiem, ponieważ nie za często można się spotkać z takim typem opowieści.

Zapewne znajdą się osobe, które mogą się naśmiewać z kotów lub po prostu je drażnić. Najgorsze jest to, że są takie osoby, które krzywdzą, nie tylko koty, jak i inne zwierzęta. A może czas by spojrzeć na życie z ich perspektywy?
Pomimo iż książeczka ta jest króciutka, ponieważ liczy sobie tylko 96 stron, to zawiera naprawdę wiele rad życiowych, jak i kilka śmiesznych momentów.

Tak sobie też myślę, że ludzi można podzielić na tych, którzy kochają zwierzęta,
i tych, których Pan Bóg opuścił... Mają defekt. Są poszkodowani przez los...
~ str. 10

Coś jest w tym cytacie powyżej. Przecież normalny człowiek nie krzywdził by bezbronnych istot żyjących na tej planecie (no oprócz komarów, bo one potrafią denerwować ludzi).

Albert Pierwszy Wielki, czyli nasz główny bohater wykazuje się naprawdę ogromną wiedzą, ale ukazuje nam również życie kota w bardzo zabawny sposób. Kto z Was nie bawił się z kotem używając lasera? Przecież dla kotów to świetna zabawa, a my wtedy możemy siedzieć oglądając swój ulubiony serial. Który z kotów nie chciałby się wspinać na wszelkiego rodzaju szafki, półki? Oczywiście, że każdy, bo to leży w ich naturze. Może my tego nie zauważamy, ale koty są bardziej inteligentniejsze niż nam się wydaje. Nie jest tak, że zwrócimy im uwagę, a one puszczę to jednym uchem, a drugim wypuszczą. Wręcz przeciwnie. Przyjmują ją do siebie i próbują się poprawić.

A tak przy okazji, to mówili ostatnio w TV, że dwóch gości utopiło się w Bugu.
Ale to byli ateiści. Bug dla nich nie istniał. Przynajmniej jako rzeka. Ależ oni są durni...
~ str. 55

Wspominałam już, że książka potrafi rozbawić. Pan Jacek Molka w bardzo przyjemny i łatwy sposób pokazał nam świat oczami kotów. Język z jednej strony jest prosty, a z drugiej strony czasem zdarzały się momenty, w których musiałam zajrzeć do słownika aby sprawdzić co oznacza dany wyraz. Autor wykazał się również znajomością jezyka łacińskiego (którego się uczę) oraz języka angielskiego. Nie bojcie się - wszystkie obce Wam zdania są przetłumaczone.
Trzeba też pochwalić panią Adriannę Zawadzką, która ozdobiła książkę przepięknymi rysunkami kotów.
Dodatkowym urokiem książki są ''odciśnięte'' łapki kotów na stronach.
Uwaga. Nie wiem jak Wy (jeśli czytaliście lub przeczytacie tę książkę), ale ja czasami miałam ochotę pokolorować te obrazki, jednakże tego nie zrobiłam.

Naprawdę serdecznie polecam tę książkę większości osobom, ale nie czytajcie tej książki dzieciom, ponieważ zdarzają się różne wyrazy, których one znaczenia nie będą znały.

Nobody is perfect - except me.
~ str. 19

Na koniec chciałabym podziękować wydawnictwu Sfinks, za możliwość przeczytania tej krótkiej, ale uczącej i uroczej książki. Naprawdę dziękuję.

A czy Wy macie swojego Alberta?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajemnica czwartego apokryfu

Odniosłem wrażenie, że autorzy inspirowali się twórczością Mastertona. Klimat, główny bohater któremu wszystko wychodzi ew. uchodzi na sucho, nie zabr...

zgłoś błąd zgłoś błąd