Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Love, Rosie

Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Wydawnictwo: Akurat
7,73 (9685 ocen i 1431 opinii) Zobacz oceny
10
1 582
9
1 590
8
2 428
7
2 083
6
1 238
5
445
4
162
3
102
2
43
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
When Rainbows End
data wydania
ISBN
9788377587461
liczba stron
512
język
polski
dodała
giovanna

UWAGA! Książka była wcześniej wydana pt.: "Na końcu tęczy". Po wzruszającym "PS Kocham Cię" następna powieść Cecelii Ahern została przeniesiona na srebrny ekran. W rolę Rosie wcieliła się Lily Collins, doskonale znana z filmów "Królewna Śnieżka", "Dary Anioła: Miasto kości" czy "Porwanie", Alexa zagrał Sam Claflin, odtwórca głównych ról w filmach "Uśpieni", "Królewna Śnieżka i Łowca",...

UWAGA! Książka była wcześniej wydana pt.: "Na końcu tęczy".

Po wzruszającym "PS Kocham Cię" następna powieść Cecelii Ahern została przeniesiona na srebrny ekran. W rolę Rosie wcieliła się Lily Collins, doskonale znana z filmów "Królewna Śnieżka", "Dary Anioła: Miasto kości" czy "Porwanie", Alexa zagrał Sam Claflin, odtwórca głównych ról w filmach "Uśpieni", "Królewna Śnieżka i Łowca", "Igrzyska śmierci".

Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Życie zadaje im jednak okrutny cios: rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec oczywiście jedzie tam razem z nimi. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex znajdą w sobie dość odwagi, żeby spróbować się o tym przekonać?

Czy warto czekać na prawdziwą miłość? Czy każdy z nas ma swoją "drugą połówkę"? Może dowiemy się tego po lekturze tej ciepłej i wzruszającej powieści.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Akurat, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwoakurat.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2699
nieperfekcyjnie | 2015-05-17
Przeczytana: 15 maja 2015

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2015/05/love-rosie-cecelia-ahern.html

Od wielu lat ludzie stawiają sobie pytanie, czy przyjaźń damsko-męska jest w ogóle możliwa. Jedni opowiadają się za istnieniem takowej przyjaźni, twierdząc, że płeć nie wyznacza jakichkolwiek granic związanych z lubieniem kogoś, które nigdy nie przeistoczy się w coś poważniejszego. Z kolei wiele osób uważa, iż zawsze, prędzej czy później, jedna ze stron zacznie widzieć drugą osobę z innej perspektywy, zdecydowanie chylącej się ku miłosnym uczuciom...

Rosie i Alex to przyjaciele znający się od najwcześniejszych lat swojego życia. W zasadzie są nierozłączni, ponieważ nie dość, że spędzają ze sobą każdą wolną chwilę, to w dodatku siedzą razem na każdej lekcji, nierzadko swoim zachowaniem doprowadzając nauczycieli do szału. Jednak ich przyjaźń zostaje wystawiona na próbę, gdyż Alex musi przeprowadzić się do odległego kraju. Nie jest to dla nich łatwe - oboje często znajdują się w sytuacjach, w których pomocna dłoń jest wręcz niezbędna, a Rosie i Alexowi muszą wystarczyć jedynie listy, e-maile, telefony oraz rzadkie odwiedziny.

"Życie jest zabawne, prawda? Kiedy już myślisz, że wszystko sobie poukładałeś, kiedy zaczynasz snuć plany i cieszyć się tym, że nareszcie wiesz, w którym kierunku zmierzasz, ścieżki robią się kręte, drogowskazy znikają, wiatr zaczyna wiać we wszystkie strony świata, północ staje się południem, wschód zachodem i kompletnie się gubisz. Tak łatwo się zgubić."

Życie Rosie i Alexa niekiedy przypomina wręcz rollercoaster, który ciężko zatrzymać. Oboje poznają, co to strata, samotność, ból rozstania... Każde z nich ma za sobą nieszczęśliwe związki, a także różne przejścia, które zostawiają potężne ślady na psychice. Nieustannie życie rzuca im kłody pod nogi, a oni wciąż i wciąż muszą dawać sobie radę, bo... czy mają inne wyjście? O ile jednak lepiej byłoby, gdyby mieli siebie na wyciągnięcie ręki, a do tego mogli w końcu odkryć swoje uczucia, zamiast ukrywać je przez kilkadziesiąt lat.

"Ludzie przychodzą, ludzie odchodzą. Wiemy o tym, ale za każdym razem, gdy się to zdarza, jesteśmy zaskoczeni. To jedyna rzecz w naszej egzystencji, której możemy być pewni, ale często łamie nam serce."

Historia przedstawiona w "Love, Rosie" uświadamia, jak jedno pozornie błahe wydarzenie potrafi zaważyć na całym życiu, odciskając piętno nawet na losach kilku osób. Główni bohaterowie zmarnowali wiele szans, ponieważ nieustannie kierowali się dobrem osób trzecich, zamiast zwracać uwagę jedynie na własne potrzeby. Owszem, każdy człowiek powinien być przepełniony empatią, ale jednak czasami należy stać się skrajnym egoistą, bo jeżeli my nie zadbamy o samych siebie, to prawdopodobnie nikt tego nie zrobi... Często ciężko jest powiedzieć, co leży nam na sercu, ale niekiedy podobna szansa może nigdy nie powtórzyć się, więc warto zacisnąć zęby, zamknąć oczy i ponieść się emocjonalnej fali - nie stracimy w zasadzie nic, a możemy wiele zyskać. Dzięki Cecelii Ahern uwierzyłam, że marzenia spełniają się, tylko niekiedy trzeba wiele czasu na to, aby nasza historia dobiegła do satysfakcjonującego i radosnego końca.

Dodatkową kwestią, jaką pragnę poruszyć, jest przyjaźń damsko-męska. Osobiście uważam, że jest ona możliwa, ale tylko wtedy, kiedy przyjaciele zupełnie nie podobają się sobie pod względem fizycznym, a i to niekiedy nie przeszkadza w zakochaniu się w kimś, wszak ile osób związało się z człowiekiem kompletnie innym, niżeli dotychczasowe wyobrażenia o swoim ideale... Co innego, kiedy jedna z osób jest homoseksualistą - w tym przypadku istnieje duże prawdopodobieństwo, że owa przyjaźń przetrwa. Jestem przekonana, że gdzieś w świecie znajdują się kobiety i mężczyźni utrzymujący wieloletnią przyjaźń, pozbawioną jakichkolwiek przygód miłosnych, za co ich podziwiam i szczerze gratuluję, bo jest to ogromny wyczyn.

"Można uciekać i uciekać w nieskończoność, ale prawda jest taka, że wszędzie tam, gdzie się zatrzymasz, dopadnie Cię Twoje życie."

"Love, Rosie" to również książka, która może okazać się pomocna młodym dziewczynom w ciąży bądź będących już mamami. Oczywiście Cecelia Ahern, przedstawiając ową historię, nie namawia do współżycia zbyt wcześnie, ale pokazuje, że wszystko da się przeżyć, nawet jeśli początkowo wydaje się być to nierealne. Macierzyństwo jest trudnym wyzwaniem w każdym wieku, ale niezwykle ciężko jest, kiedy dziewczyna nie ma wsparcia w partnerze, dopiero wkracza w dorosłe życie, nie posiada ustabilizowanej sytuacji życiowej - prawdopodobnie poradzi sobie, ale często będzie żałowała, że nie poczekała kilku lat...

Książka zbiera różnorodne opinie - ja ustawiam się w kolejce osób zadowolonych i zauroczonych tą historią. Być może nie jest to literatura najwyższych lotów, a i historia dość podobna do tych, jakie już znamy, jednak autorka przedstawiła ją w taki interesujący sposób, że skradła moje serce. Uwielbiam powieści epistolarne, więc ucieszyłam się, kiedy ujrzałam, iż "Love, Rosie" to lektura złożona z e-maili oraz listów. Mój zachwyt wzbudziły słodkie błędy ortograficzne powtarzane od dzieciństwa, które tak mocno wryły się w pamięć, że za nic nie można było ich wykorzenić. Co prawda, jestem niezmiernie wyczulona na wszelakie błędy, szczególnie ortograficzne, które budzą moją irytację, jednak w tym przypadku nadały one tylko realizmu całej opowieści. Tym razem dałam się ponieść fali uczuć oraz emocji do takiego stopnia, że przecierpiałam nawet irytującą tytułową bohaterkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dręczyciel

I tutaj zupełnie nie chodzi o to, co kto myśli o moim czytaniu czy o powodach czytania przeze mnie, książek YA czy NA. Ostatnio coraz częściej docho...

zgłoś błąd zgłoś błąd