Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klub Dumas

Tłumaczenie: Filip Łobodziński
Wydawnictwo: Muza
7,06 (1850 ocen i 152 opinie) Zobacz oceny
10
76
9
202
8
405
7
620
6
316
5
141
4
43
3
36
2
6
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El Club Dumas
data wydania
ISBN
9788328705494
liczba stron
512
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Inne wydania

W "Klubie Dumas" autor wprowadza czytelnika w rzeczywistość nie do końca jasną do określenia – postaci książkowe mieszają się z bohaterami realistycznymi i światem demonów. Wraz z głównym bohaterem, bibliofilem Corsem, będziemy poszukiwać klucza do rozwiązania zagadki tajemniczych morderstw związanych ze średniowieczną satanistyczną księgą. Intryga, zagadka kryminalna, powieść akcji i hołd...

W "Klubie Dumas" autor wprowadza czytelnika w rzeczywistość nie do końca jasną do określenia – postaci książkowe mieszają się z bohaterami realistycznymi i światem demonów. Wraz z głównym bohaterem, bibliofilem Corsem, będziemy poszukiwać klucza do rozwiązania zagadki tajemniczych morderstw związanych ze średniowieczną satanistyczną księgą. Intryga, zagadka kryminalna, powieść akcji i hołd składany książce i czytelnikom.

Twórczość Péreza-Reverte nie bez przyczyny porównuje się do stylu pisania Umberto Eco. Erudycja i gra z wyobraźnią to cechy charakterystyczne tej literatury. Zaskakująca i pełna tajemnic powieść dla wielbicieli dzieł Aleksandra Dumasa, Stevensona, Sabatiniego, Borgesa.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Silverq21 książek: 479

Diabeł tkwi w szczegółach

Przeglądając kartotekę wspomnień, nie muszę długo szukać, by odnaleźć powiązanie z „Klubem Dumas”. „Dziewiąte Wrota” były jedną z pierwszych produkcji, jaką miałem przyjemność obejrzeć na wygranym przez rodziców kinie domowym. Film Polańskiego zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie tyle nawet piekielną atmosferą, co pietyzmem z jakim główny bohater odnosił się do książek. Oprawy ze skóry, lekko pożółkłe starodruki, świadomość, że ma się do czynienia z czymś wielkim i niesamowitym.

Nie wykluczam, że ten seans był pewnego rodzaju dodatkowym zakotwiczeniem, które poskutkowało późniejszą miłością do literatury. Otrzymałem sygnał, że książki mogą być czymś pięknym, większym niż życie, a nawet dla niego niebezpiecznym. Z tym większą przyjemnością, ale i obawą przystąpiłem do lektury „Klubu Dumasa”, na której bazował wspomniany obraz. Lekki niepokój jaki się z tym wiązał dotyczył ściśle linii fabularnej. Liczyłem, że książka pójdzie w trochę innym kierunku, nie okaże się zaś dziełem przerzuconym na wielki ekran w skali jeden do jednego.

Nie trzeba było wiele czasu, by spostrzec, że Arturo Perez-Reverte zawarł dwie intrygi w cenie jednej, a reżyser wykorzystał bardziej diabelską z nich. W wydaniu hiszpańskiego autora, choć nie brakuje niepokojących tonów, całość ma bardziej przygodowy charakter. Opowieść o ujmijmy to księgarskim najemniku Lucasie Corso ma w sobie coś z Indiany Jonesa. Nie brakuje zdrad, bliskich spotkań z cudzymi pięściami i odkrywania tajemnic.

Jedna niewiadoma...

Przeglądając kartotekę wspomnień, nie muszę długo szukać, by odnaleźć powiązanie z „Klubem Dumas”. „Dziewiąte Wrota” były jedną z pierwszych produkcji, jaką miałem przyjemność obejrzeć na wygranym przez rodziców kinie domowym. Film Polańskiego zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie tyle nawet piekielną atmosferą, co pietyzmem z jakim główny bohater odnosił się do książek. Oprawy ze skóry, lekko pożółkłe starodruki, świadomość, że ma się do czynienia z czymś wielkim i niesamowitym.

Nie wykluczam, że ten seans był pewnego rodzaju dodatkowym zakotwiczeniem, które poskutkowało późniejszą miłością do literatury. Otrzymałem sygnał, że książki mogą być czymś pięknym, większym niż życie, a nawet dla niego niebezpiecznym. Z tym większą przyjemnością, ale i obawą przystąpiłem do lektury „Klubu Dumasa”, na której bazował wspomniany obraz. Lekki niepokój jaki się z tym wiązał dotyczył ściśle linii fabularnej. Liczyłem, że książka pójdzie w trochę innym kierunku, nie okaże się zaś dziełem przerzuconym na wielki ekran w skali jeden do jednego.

Nie trzeba było wiele czasu, by spostrzec, że Arturo Perez-Reverte zawarł dwie intrygi w cenie jednej, a reżyser wykorzystał bardziej diabelską z nich. W wydaniu hiszpańskiego autora, choć nie brakuje niepokojących tonów, całość ma bardziej przygodowy charakter. Opowieść o ujmijmy to księgarskim najemniku Lucasie Corso ma w sobie coś z Indiany Jonesa. Nie brakuje zdrad, bliskich spotkań z cudzymi pięściami i odkrywania tajemnic.

Jedna niewiadoma dotyczy autentyczności „Wina Andegaweńskiego” czyli jednego z rozdziałów „Trzech Muszkieterów”. Druga zaś „Dziewięciorga Wrót do Królestwa Cieni”, która to ponoć zawiera w sobie wskazówki do otwarcia bram piekieł. Te wydawałoby się jakże odrębne od siebie wątki splatają się zaskakująco często. Corso podejmuje rękawicę, a może lepiej rzec sowity czek i decyduje się wyjaśnić całą sytuację. Ma w sobie urok detektywa rodem z powieści noir. Papieros, szklaneczka czegoś mocniejszego w dłoni i przeszłość, której nie da się tak łatwo wymazać.

Dodajmy do tego tajemniczą kobietę, zagadkowe mordy i rzeczywistość, która przypomina książkową fikcję, a otrzymamy splot wydarzeń, którego nie da się opuścić, aż do końcowego wyjaśnienia. Perez-Reverte wie kiedy uspokoić demony bądź popuścić im wodze i pozwolić zamieszać w intrydze. Tropy odkrywają się powoli, nic nie jest oczywiste, a klasyczny i magnetyczny zarazem główny bohater, znakomicie nadaje się na przewodnika tej szalonej podróży.

„Klub Dumas” to zwiewne połączenie przygody i kryminału. Czerpie z dobrze znanych wzorców, ale dzięki błyskotliwości autora, potrafi tchnąć w nie nowe życie. Dużo zawdzięcza świetnie pomyślanej intrydze, w której fantazja i historyczne rysy wzajemnie się napędzają. To propozycję na wyprawę w nieznane, która nie tylko fanom gatunku nie powinna sprawić zawodu.

Patryk Rzemyszkiewicz

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3866)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 646
orchideaidea | 2014-02-19
Na półkach: Powiew historii
Przeczytana: 19 lutego 2014

W momencie gdy sięgnęłam po tę książkę, nie trudno było spostrzec na jej okładce głównej postaci z filmu "Dziewiąte wrota", który oglądałam już dawno temu i którego na szczęście nie da się porównać z książką. Dlatego śledząc tekst na kolejnych kartach książki, całkowicie zapomniałam o filmie, z wyjątkiem odtwórcy głównej roli,ale o tym później;).

"Klub Dumas" opowiada o poszukiwaniach i badaniach starodruków z czasów inkwizycji, dotyczących najmroczniejszej wiedzy tajemnej. Autor w niebywały sposób powiązał ten wątek z literaturą Aleksandra Dumasa. Łowca książek otrzymuje zlecenie od pewnego dość zamożnego kolekcjonera starodruków. Ma on odbyć podróż do Hiszpanii i Francji w celu przeprowadzenia analizy trzech unikatowych ksiąg będących odpowiednikiem biblii szatana, za których wydanie ich twórca został swego czasu spalony na stosie. Przy okazji wyjazdu Lucas Corso, ów łowca książek i znawca literatury, postanawia podjąć się jeszcze jednego zadania, zleconego mu przez jego...

książek: 1561
denudatio_pulpae | 2015-03-04
Przeczytana: 2013 rok

"- Nie lubię prezentów - mruknął Corso posępnie. - Już kiedyś byli tacy, co przyjęli w podarunku drewnianego konia. Na etykietce stało napisane: rzemiosło achajskie. Wyjątkowi debile."

Do czytania "Klubu Dumas" zabierałam się niezliczoną ilość razy. Do tej pory nie rozumiem dlaczego te podejścia kończyły się zazwyczaj po kilkunastu, kilkudziesięciu stronach. Ta książka zawiera w sobie przecież wiele elementów, które wręcz musiały mnie zainteresować. Rzadkie i często pilnie chronione starodruki, zagadka do rozwiązania, intryga kryminalna i oczywiście uroczy Corso z uśmiechem królika-niewiniątka. Do tego ryciny, które można samemu przeanalizować, schematy mozolnie tworzone by rozwiązać tajemnicę, a przede wszystkim dużo akcji, starych ksiąg, bibliotek, cudownych prywatnych zbiorów i ich czasem ekscentrycznych właścicieli.
Ostatecznie książka bardzo mi się podobała i na pewno kiedyś do niej wrócę, bo już wiem że warto (i wiem też, że nie zatrzymam się znów na początku :)). ...

książek: 959
Shimik | 2016-01-13
Na półkach: Przeczytane

Kurcze.... czytałem książkę i w pewnym momencie miałem atak epilepsji, a jak się obudziłem to książka była w strzępach. Także szybko zakończyłem przygodę z tą książką. Więc nie jestem w stanie jej ocenić...
Może to był jakiś znak?

książek: 391
Renata | 2015-06-28
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 28 czerwca 2015

Jakiś czas temu oglądałam film "Dziewiąte Wrota" przez co, gdy zaczęłam czytać "Klub Dumas" w roli Lucasa Corso widziałam tylko i wyłącznie Johnnego Deppa, którego zresztą uwielbiam. :) Książka jest bardzo ciekawa. Jest połączenie przygody, akcji, kryminału z nutką tajemniczości a także historia teraźniejsza, która momentami miesza się z fantastyką. Czytałam z pełnym zainteresowaniem. Jak najbardziej warta uwagi, polecam.

książek: 615
Aria | 2010-08-11
Na półkach: Przeczytane

„Klub Dumas" opowiada o środowisku bibliofilów, antykwariuszy i wielbicieli literatury, dla których książka znajduje się na najwyższym stopniu hierarchii życiowej i są gotowi dla niej wydać fortunę albo nawet zabić.

Cóż... Sama szalenie kocham książki, ale żeby aż tak? Chociaż... Jeżeli ktoś ma u siebie rękopis Narinii... ...mogę się zabawić w Raskolnikowa ;)

Ale wracają do tematu, poza chorymi na umyśle starszymi panami, którzy wolą noce spędzać z książką, niż z kobietą, 'Klub Dumas" opowiada o pięknej miłości do książek, a szczególnie do Aleksandra Dumas (ojca). Z ręką na sercu muszę przyznać, że ta książka rozpaliła we mnie chęć przeczytania dzieł tego pisarza. Fanatyczni wielbiciele a zarazem bohaterzy książki Perez'a kochają wiernie „Trzech muszkieterów" i przemieniają ich bohaterów w postacie z krwi i kości, bądź sami się do nich upodobniają. I kolejna zaleta - dzięki tej książce można w zupełnie nowy sposób spojrzeć na znanych wszystkim D'Artaniana, Portosa, Aramisa i...

książek: 1062
marta_per | 2016-09-02
Na półkach: ▶ Twk ◀
Przeczytana: 02 września 2016

Po książkę sięgnęłam, ze względu na film Polańskiego, który oglądałam wieki temu i zaintrygował mnie. Mam jednak wrażenie, że film był o czymś zupełnie innym. Pominięto chyba cały wątek klubu, przez co główne zadanie, jakie niosła książka, a mianowicie gra z wyobraźnią odbiorcy, zostało pogrzebane. Muszę przyznać, że dałam się nabrać równie bardzo, jak literacki Corso! Razem z nim po nocach przeglądałam w skupieniu ryciny, szukałam różnic i powiązań. Tak jak on dopatrywałam się związków Dumasa z piekielnymi mocami. A tu bum. Niespodzianka, której fanom kina niestety oszczędzono. Nie wiedzą, jak cudownie jest dać się tak nabrać. Bo jak podsumował sam Corso: "książki lubią takie żarty(...) A każdy czytelnik ma takiego diabła, na jakiego zasłużył".

książek: 489
Edyta | 2013-09-10
Na półkach: Ulubione

Książka rewelacyjna, na podstawie której powstał film "Dziewiąte wrota". Nie wiem tylko dlaczego Polański tak strasznie zmienił fabułę i inne znaczące wątki! Pominął zupełnie znaczenie Klubu Dumas, a to dzięki właśnie tej książce sięgnęłam po inne dzieła Aleksandra Dumas, które również polecam!

książek: 136
bellatrix | 2010-07-29
Na półkach: Ulubione

Książka o miłości do książek i czytania. Wspaniała. Na jej motywach powstał film R. Polańskiego "Dziewiąte wrota", ale ten kto widział film, a książki jeszcze nie czytał niech sobie nie odmawia tej przyjemności. To, można powiedzieć, dwa różne spojrzenia na jedną historię. Książka nie jest tak ponura i mroczna jak film. Nie diabeł, czary itp. są tu najważniejsze. Ja po lekturze "Klubu Dumas" byłam zachwycona i zaskoczona. że książka jest o zupełnie czymś innym niż film.

książek: 817
Joasia | 2013-04-18
Na półkach: 2013
Przeczytana: 18 kwietnia 2013

„Klub Dumas” Arturo Perez-Reverte to świetna przygodowa i bardzo wciągająca powieść napisana wartkim, miejscami dowcipnym językiem. To książka o książkach, gdzie momentami świat literacki miesza się z rzeczywistym, a tajemnicy strzegą sami Rochefort i Milady:):) Gorąco polecam, bo to idealna propozycja dla każdego miłośnika książek!!

książek: 504
Dorian_LC | 2016-09-05
Na półkach: 2016
Przeczytana: 05 września 2016

ŁOWCA KSIĄŻEK

El club Dumas - wydana w 1993 roku powieść napisana przez byłego hiszpańskiego reportera wojennego Arturo Perez-Reverte.

+
Czytelnik śledzi fabułę z punktu widzenia głównego bohatera (nie jest to narracja pierwszoosobowa). Lucas Corso to wyrazista, a zarazem finezyjnie scharakteryzowana postać o bardzo ciekawej profesji polegającej na wyszukiwaniu i badaniu autentyczności starych książek. Tutaj autor daje mistrzowski popis, zapewne bez mała trudu, przybliżając czytelnikowi tą zagadkową tematykę. Kolejną z wielu zalet "Klub Dumas" jest klimat. Zadanie o tyle trudne, iż akcja powieści rozgrywa się nie tylko w rodzimej Hiszpanii autora, ale też w sąsiedniej Portugalii i Francji. Wszystkie te miejsca zostały opisane rzetelnie, bez tanich wybiegów, z drobiazgowymi szczegółami w pełni oddając ich realizm. Oprócz tego można tu znaleźć wiele odniesień nie tylko do twórczości tytułowego Alexandre'a Dumasa (ojca), ale także Agathy Christie, czy Arthura Conan...

zobacz kolejne z 3856 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Tango to życie

Miłość, dawna Europa i mroczna fascynacja wojną. Arturo Pérez-Reverte wraca z nową książką. Zapytany o to, kim by był, gdyby nie był pisarzem, odpowiada błyskawicznie: – Marynarzem. Tak naprawdę jestem marynarzem, który przez przypadek pisze powieści.


więcej
Zadaj pytanie Arturo Pérez-Reverte!

Jest jednym z najwybitniejszych pisarzy hiszpańskich. I według niektórych źródeł „w pojedynkę przekonał Hiszpanów do czytania”. Najnowsza książka "Mężczyzna, który tańczył tango" to jego najbardziej szelmowska i zmysłowa powieść.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd