Galveston

Tłumaczenie: Marcin Wróbel
Wydawnictwo: Marginesy
6,52 (322 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
12
8
50
7
92
6
90
5
45
4
7
3
9
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Galveston
data wydania
ISBN
9788364700200
liczba stron
288
słowa kluczowe
True Detective, powieść noir
język
polski
dodała
Ag2S

„Od dekady nie czytałem lepszej powieści noir. Jest mroczna, brutalna, seksowna, smutna i napisana tak wspaniałym językiem, że podczas lektury czułem zwyczajną zazdrość”. - Dennis Lehane, autor powieści „Rzeka tajemnic”, „Wyspa skazańców” „Galveston to świetny debiut pełen bolesnych prawd. Powieść, która popycha gatunek noir przodu”. - Chuck Hogan, scenarzysta popularnego serialu „Detektyw”...

„Od dekady nie czytałem lepszej powieści noir. Jest mroczna, brutalna, seksowna, smutna i napisana tak wspaniałym językiem, że podczas lektury czułem zwyczajną zazdrość”.
- Dennis Lehane, autor powieści „Rzeka tajemnic”, „Wyspa skazańców”

„Galveston to świetny debiut pełen bolesnych prawd. Powieść, która popycha gatunek noir przodu”.
- Chuck Hogan, scenarzysta popularnego serialu „Detektyw” („True Detective”) w mrocznej debiutanckiej powieści.

Roy Cady radzi sobie jak dotąd doskonale. Uzbrojony w metalową pałkę dwumetrowy brodacz, postrach niesolidnych dłużników w Nowym Orleanie, niezbyt lubiany, skuteczny. Do czasu.

Wiadomość o toczącej go śmiertelnej chorobie i zdradziecka pułapka, w jaką wpada podczas rutynowej roboty, zmuszają go do zerwania z dotychczasowym życiem i podróży, w której przyjdzie mu się zmierzyć z duchami przeszłości. Rozpoczyna się mordercza zabawa w kotka i myszkę, prowadząca przez najbardziej obskurne zakątki amerykańskiego Południa, podejrzane speluny i zapuszczone motele, w których Cady oczekuje na spotkanie z tym, co nieuniknione. Czy uda mu się ocaleć? Czy ochroni dziewczynę, której życie do czasu spotkania z nim było jednym wielkim pasmem rozczarowań? Czy znajdzie w sobie dość sił, by pomimo choroby, odkupić dawne grzechy?

Wybitny czarny kryminał scenarzysty i producenta jednego z najlepszych seriali ostatnich lat – "Detektywa" ("True Detective") – z niezapomnianymi rolami Woody’ego Harrelsona i Matthew McConaugheya, minimalistyczna opowieść o honorze, zdradzie i miłości, kwitnącej w zakazanych miejscach.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Kmicic książek: 205

Mroczne love story

„Rośnie nam współczesny Midas!” – tak o Nicu Pizzolatto wypowiadają się (czy aby trochę nie na wyrost?) zachwycone rzesze internetowych krzykaczy. Wtórują im media, rozpływając się w pochwałach nad utalentowanym pisarzem, scenarzystą, producentem telewizyjnym, a przede wszystkim ojcem zjawiskowego „Detektywa”. Wyprodukowana przez HBO serialowa opowieść o dwóch gliniarzach tropiących psychopatę z miejsca stała się kulturowym fenomenem, zapewniając serii rekordową oglądalność, znakomite recenzje i deszcz nagród, zaś niespełna czterdziestoletniego autora windując ku szczytom sławy.

W 2014 roku na fali popularności „Detektywa” ukazała się w Polsce pierwsza w karierze Nica Pizzolatto pełnowymiarowa powieść. Z reguły dość nieufnie podchodzę do książek, którym towarzyszą zbiorowe „ochy” i „achy”. Cóż, z daleka pachnie mi to ordynarnym marketingiem. Nie inaczej było w przypadku „Galveston” - powieści, która trafiła na listę finalistów Discover Award, zgarnęła nagrodę im. Edgara Allana Poego dla najlepszego debiutu, a także wyróżniono ją prestiżową Spur Award oraz nagrodą Akademii Francuskiej dla najlepszego zagranicznego debiutu – Prix de Premier Roman L’Etranger. Czy rzeczywiście zasługuje na takie wyróżnienia?

W największym skrócie „Galveston” jest opowieścią o rozbitkach. Życiowych wykolejeńcach, prostodusznych idealistach, którym los połamał skrzydła i brutalnie odarł z wszelkiej nadziei. Roya Cady’ego nie chcielibyście spotkać w ciemnym zaułku. Gość trudni się ściąganiem...

„Rośnie nam współczesny Midas!” – tak o Nicu Pizzolatto wypowiadają się (czy aby trochę nie na wyrost?) zachwycone rzesze internetowych krzykaczy. Wtórują im media, rozpływając się w pochwałach nad utalentowanym pisarzem, scenarzystą, producentem telewizyjnym, a przede wszystkim ojcem zjawiskowego „Detektywa”. Wyprodukowana przez HBO serialowa opowieść o dwóch gliniarzach tropiących psychopatę z miejsca stała się kulturowym fenomenem, zapewniając serii rekordową oglądalność, znakomite recenzje i deszcz nagród, zaś niespełna czterdziestoletniego autora windując ku szczytom sławy.

W 2014 roku na fali popularności „Detektywa” ukazała się w Polsce pierwsza w karierze Nica Pizzolatto pełnowymiarowa powieść. Z reguły dość nieufnie podchodzę do książek, którym towarzyszą zbiorowe „ochy” i „achy”. Cóż, z daleka pachnie mi to ordynarnym marketingiem. Nie inaczej było w przypadku „Galveston” - powieści, która trafiła na listę finalistów Discover Award, zgarnęła nagrodę im. Edgara Allana Poego dla najlepszego debiutu, a także wyróżniono ją prestiżową Spur Award oraz nagrodą Akademii Francuskiej dla najlepszego zagranicznego debiutu – Prix de Premier Roman L’Etranger. Czy rzeczywiście zasługuje na takie wyróżnienia?

W największym skrócie „Galveston” jest opowieścią o rozbitkach. Życiowych wykolejeńcach, prostodusznych idealistach, którym los połamał skrzydła i brutalnie odarł z wszelkiej nadziei. Roya Cady’ego nie chcielibyście spotkać w ciemnym zaułku. Gość trudni się ściąganiem długów od bandziorów trzęsących nowoorleańskim półświatkiem. Postura olbrzyma idąca w parze z radykalnymi metodami działania wzbudzają postrach i gwarantują wysoką skuteczność świadczonych przez Roya „usług”. Jednak nic nie trwa wiecznie. Któregoś dnia Cady dowiaduje się, że ma raka. Jakby tego było mało, pada ofiarą spisku. Z pozoru zwyczajna akcja okazuje się sprytnie zastawioną pułapką. Roy nieomal cudem wychodzi z opresji, ale odtąd już nic nie będzie takie samo.

W tym momencie „Galveston” przeobraża się w powieść drogi, w powieść ucieczki. Roy pali za sobą wszelkie mosty i w towarzystwie przypadkowo poznanej młodziutkiej prostytutki, rusza w podróż, na której finał przyjdzie długo poczekać i jemu, i nam.

Cieszę się, że „Galveston” nie aspiruje do bycia literaturą przez duże „L”. To z jednej strony nieskomplikowane „czytadło”, z drugiej – chwytająca za serce życiowa, po mistrzowsku opowiedziana historia. Właśnie w sposobie narracji tkwi wielkość tej powieści, w oszczędnym, wręcz ascetycznym, niekiedy wulgarnym języku i w wybornej kreacji bohaterów, z którymi czytelnik się zżywa, identyfikuje, z którymi wreszcie trudno mu się rozstać. A przecież nic nie trwa wiecznie… I choć większa część książki zaliczanej do gatunku neo-noir (ach, te łatki) paradoksalnie toczy się w skąpanej słońcem nadmorskiej teksańskiej miejscowości, mrok, niczym starogreckie fatum towarzyszy bohaterom na każdym kroku, kładąc się cieniem na horyzoncie ich poczynań. Słodko-gorzki finał opowieści ma w sobie coś z zakończenia „Zielonej mili” Stephena Kinga – mam na myśli ten sam nacechowany rozczulającym sentymentalizmem klimat. Dla chorego na raka Cady’ego najbardziej śmiertelną chorobą staje się życie.

„Rośnie nam współczesny Midas!” – w zbiorowym pokrzykiwaniu wyraźnie rozpoznaję własny głos.

Andrzej H. Wojaczek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (772)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1993
Wojciech Gołębiewski | 2015-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2015

Mój znajomy z "lubimy czytać" Indianer, któremu pozostaję wdzięczny za polecenie "Śmierci pięknych saren", zarekomendował tym razem "Galvestona", uzasadniając autorstwem Pizzolatto /ur.1975/, twórcy serialu "True Detective". Zakupu dokonałem, wikipedię i recenzje poczytałem. Dowiedziałem się, że za omawianą książkę /2009 r./ autor zgarnął sporo nagród i że to była jego PIĄTA książka, wbrew zdaniu redakcji i części recenzentów, którzy uparcie twierdzą, że to DEBIUT. Nie ma ścisłej granicy pomiędzy "short story" a "novel", nie można więc pomijać wcześniej wydanych zbiorów opowiadań.

Ostatnio byłem zmuszony obdarować pałą inny kryminał pt "Maska Atreusza" Hartleya, więc cieszę się, że tym razem mam do czynienia z okazem z najwyższej półki thrillerów, lecz 10 gwiazdek nie mogę dać, bo Pizzolatto przypiął się do Polaków, a to mnie się nie podoba. Nie dość, że ...

książek: 3237
Anna | 2016-02-14
Przeczytana: 14 lutego 2016

Czarny kryminał, trzymający od pierwszej do ostatniej strony w ciągłym napięciu; przerażający, przytłaczający, pełen brutalnych scen, zwrotów akcji, mafijnych porachunków. Niewyszukana specjalnie fabuła; ot, zwyczajne życie ludzi z pogranicza prawa. Niemniej czytałam z ogromnym zainteresowaniem, wierząc - mimo wszystko - w jakiś promyk nadziei na szczęśliwy koniec. Takiego jednak nie było.

Roy Cady jest egzekutorem długów, brutalnym wykonawcą poleceń swego szefa. Kiedy dowiaduje się, że jest chory na raka, a do tego zostaje wplątany przez pracodawcę w jakieś niezrozumiałe rozgrywki, z których cudem udaje mu się ujść z życiem, postanawia wszystko zmienić. Ucieka na południe kraju, ratując równocześnie życie osiemnastoletniej Rocky. Dwoje pokiereszowanych życiowo ludzi, z trudną przeszłością, próbujących sobie nawzajem pomóc, uciekających przed nieodzowną zemstą, szukających w życiu jakieś przystani, oparcia, punktu zaczepienia ...

Książka ma swój specyficzny klimat amerykańskich...

książek: 1075
Ania | 2015-03-15
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 15 marca 2015

To było coś!
Szara, smutna rzeczywistość, nieskomplikowana fabuła, realni bohaterowie i przeświadczenie, że nie wydarzy się nic dobrego.
"Galveston" nie wciąga wymyślną fabułą i zaskakującymi zwrotami akcji. Robi wrażenie ponurym klimatem, surowością i prostotą.
Książka idealnie trafiła w mój gust. Żałuję tylko, że tak szybko się ją czyta, bo nie co dzień spotyka się taką perełkę.

książek: 0
| 2015-09-04

Powieść z rodzaju "zabili go i uciekł".
Brudna, trochę wulgarna, pogrążona w beznadziei i oszczędna w wyrazie historia sukinsyna, który mając na karku podwójny wyrok, zdobywa się na okazanie przyzwoitości i honoru. Na chwilę odstawi na bok wpojone więziennym życiem i popapraną przeszłością zasady, dając tym razem pierwszeństwo sumieniu. Wszystko ma jednak swoją cenę...

Padło kiedyś na LC pytanie "co czytają panowie?". A więc, panowie czytają na pewno coś takiego. Zwłaszcza gdy do towarzystwa dosiądą się Mickey Knox z "Urodzonych morderców", albo Ben Sanderson z "Zostawić Las Vegas", odnajdując w "Galveston" własne mroczne klimaty.

książek: 1385
joaśka | 2014-12-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 grudnia 2014

Dobra, męska rzecz. Bohater ; profesja, którą się para ; akcja i najważniejsze: sposób opowiadania. To wszystko składa się właśnie na ową "męskość". Nie ma tu zbędnych słów ani ckliwości, chociaż opowieść jest wzruszająca.
Opowieść o tym, że zawsze można wszystko zacząć od początku. Cokolwiek to znaczy i dokądkolwiek to prowadzi.

książek: 785
Lilian | 2015-07-05
Na półkach: Przeczytane, Książki W
Przeczytana: 05 lipca 2015

Albo zostaniesz pochłonięty przez te książkę albo będziesz całkowicie rozgoryczony i rozczarowany. Trudno o jakieś pośrednie emocje.
Bo Galveston to brud i mrok. Brud fizyczny i mrok psychiczny. Brudny język , brudne życie , brudne żądze. Bez upiększeń, litości dla bohaterów, przejaskrawień.
To po co czytać? Bo w tej powieści mimo wszystko jest nadzieja , świtało Rocky i blask Tiffany. Bo główny bohater, pomimo całej swojej brutalnej prostoty i bezpośredniości, ma dużą wrażliwość i ogromne pokłady dobroci ...

książek: 678
chiara | 2017-01-17
Przeczytana: 17 stycznia 2017

Mroczny kryminał scenarzysty serialu Detektyw, Nica Pizzolatto przenosi nas na przemian do Nowego Orleanu sprzed dwudziestu lat i na plażę na Galveston, teksańskiej wyspie nad zatoką Meksykańską. To napisana pięknym językiem, pełna niebanalnych opisów historia bandyty, który okazuje się wrażliwym człowiekiem.
Czyta się świetnie.

książek: 880

„Wichura zmienia krople deszczu w kłujące strzały, chmury sprawiają, że popołudnie jest czarne jak wdowia suknia”.

Właśnie taki klimat tu zafundowano i wsiąknęłam w niego doszczętnie. Nie zamierzałam tak szybko przeczytać tej książki, ale przepadłam.
Sięgnęłam po nią ze względu na doskonały serial Nica Pizzolatto „True Detective”, którego dla mnie ogromnym atutem był oprócz aktorstwa i cudownie powolnego tempa właśnie ten klimat. I to samo otrzymałam w książce, ciężki, brudny, jak w tym cytacie. I do tego Luizjana i teksańska plaża. Czułam się jakbym oglądała film, klatka po klatce, obrazy tak niesamowicie realistyczne przewijały mi się przed oczami.
Ile tu polskości, Stan Ptitka (szkoda, że akurat w tej postaci), Frank Sienkiewicz i czy naprawdę grube brwi są typowe dla Polaków? Przeboleję to, gdyż książka jest tak dobrze napisana!!!
Mój mózg został konkretnie poszarpany. To jest bardzo, bardzo mocna pozycja. Ściska za gardło. Historia Roya, z którym podążamy... Co się działo z...

książek: 337
Ledarg1916 | 2016-08-07
Na półkach: Przeczytane

Kupiłem książkę za niecałe 8 złotych. Nie czytałem wcześniej żadnych recenzji, nie znałem autora itp. Oczekiwań wielkich nie miałem. Co dostałem? Dobrą książkę, nie bardzo dobrą (w moim odczuciu), lecz dobrą, solidną. Trochę wesoła, trochę smutna, momentami brutalna i przygnębiająca.
Spodobał mi się główny bohater, temat w sumie dość banalny i oklepany (on ucieka, bo oni chcą mu zrobić krzywdę, przy okazji pojawia się jakaś ona itp. wiecie, o co chodzi), ale przystępnie przedstawiony, a na dodatek wzbogacony sporą dawką emocji, książka zmusza nas niejednokrotnie do refleksji nad życiem, nad tym co ważne.
Być może mogłem dać nawet 7, ale to jednak nie do końca moja bajka, choć zgodzę się z każdym, kto wystawi nawet notę 10.
To jedna z tych książek, które - jak sądzę - może być różnie oceniana w danym momencie (chodzi mi o aktualny stan ducha czytelnika).
Każdy może znaleźć coś dla siebie, czasami utożsami się z którymś z bohaterów, bo sam miał podobne przemyślenia, sytuacje...

książek: 685
Radosław Gabinek | 2014-10-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, E-booki
Przeczytana: 26 października 2014

To jedna z najlepszych książek jakie miałem okazję przeczytać. Sięgnąłem po nią z uwagi na to, iż jest autorem jest twórca serialu "True Detective", więc pewnie nie jestem w tej kwestii oryginalny. Miałem spore oczekiwania związane z tą książką i nie zawiodłem się ani trochę. Sama historia nie jest może oryginalna, bo ten motyw przewija się w książkach i filmach, ale to co zrobiło tu na mnie wrażenie to sposób w jaki autor opowiada nam tą historie. Jest to narracja bardzo emocjonalna i realistyczna, a przy tym nie jest ani trochę odstręczająca pomimo swego realizmu. Jeśli ktoś szuka nieskomplikowanej rozrywki to jej tu nie znajdzie, jednak dla osób lubiących pozastanawiać się nad sensem, światem wartości i motywami naszych decyzji będzie to mega podróż. Ja jestem oczarowany tą powieścią i nie mam po jej lekturze ani grama niedosytu natomiast mam głowę pełną przemyśleń. Nie będę pisał więcej, żeby nie spojlerować. Zdecydowanie trzeba przeczytać! Rewelacja!

zobacz kolejne z 762 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
10 współczesnych pisarzy-scenarzystów

Przenoszenie literackich dzieł na ekrany ma niemal tak długą tradycję jak samo kino. Równie stary związek łączy pisarzy z zawodem scenarzysty. Niemal od początku autorzy książek pracowali w przemyśle filmowym. Przedstawiamy 10 współcześnie żyjących pisarzy, którzy przynajmniej raz współpracowali przy pisaniu scenariusza filmowego.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd