Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mrówańcza

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Cykl: Piekielne lęki (tom 1) | Seria: Uniwersum Metro 2033
Wydawnictwo: Insignis
6,76 (675 ocen i 79 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
42
8
123
7
194
6
183
5
70
4
19
3
11
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Муранча
data wydania
ISBN
9788363944629
liczba stron
368
słowa kluczowe
post-apo, metro
język
polski
dodał
Maciek

„Wrak milionowego miasta, głównego ośrodka obwodu i okręgu, bramy Kaukazu, portu pięciu mórz…” A pod nim nieukończone metro z tymi nielicznymi mieszkańcami, którzy mieli szczęście przetrwać. Szczęście? Ze zmiennym powodzeniem bronią swoich podziemnych enklaw przed agresją nowych gospodarzy zniszczonego świata. Ale oto nadciąga zagrożenie, które zmusza do ucieczki panoszące się na powierzchni...

„Wrak milionowego miasta, głównego ośrodka obwodu i okręgu, bramy Kaukazu, portu pięciu mórz…” A pod nim nieukończone metro z tymi nielicznymi mieszkańcami, którzy mieli szczęście przetrwać. Szczęście? Ze zmiennym powodzeniem bronią swoich podziemnych enklaw przed agresją nowych gospodarzy zniszczonego świata. Ale oto nadciąga zagrożenie, które zmusza do ucieczki panoszące się na powierzchni stwory, a mieszkańców metra sama jego nazwa przyprawia o dreszcze i rodzi nocne koszmary. Czy to już ostateczny kres ludzi? Czy jest jeszcze jakaś nadzieja? Autor straszy, ale i oczarowuje.

Ściana płomieni dokonała tego, z czym nie poradził sobie niedokończony kamienny mur – ogromne, szybko rozpalone ognisko skutecznie odcięło mutanty od ludzi. I stało się tak dlatego, że ktoś nie bał się jednym ruchem palca wznieść ścianę ognia i stać się jej częścią. Ktoś spłonął żywcem, dając innym szansę na ocalenie. Choćby maleńką, ale jednak.

„Kiedy pierwszy raz usłyszałem tytuł "Mrówańcza", zapytałem, pewnie podobnie jak i Wy: Co?! A potem przeczytałem książkę i nie miałem żadnych wątpliwości. Dlatego że mimo dziwnego tytułu to mocna i sugestywna powieść. Z pewnością jedna z najlepszych w "Uniwersum Metra 2033". Niepodobna do innych. Pasjonująca, a do tego mroczna i liryczna”.
Dmitry Glukhovsky

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/

źródło okładki: http://www.insignis.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 277
Konkwistadorrr | 2015-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lutego 2015

Kolejna książka ze świata post apokaliptycznego, konkretnie z Uniwersum Metro 2033, a uniwersum to zapoczątkował młody Rosjanin D. Glukhovsky książką "Metro 2033".
Bardzo lubię świat post apokalipsy, świat wypełniony promieniowaniem, mutacjami, zagrożeniami biologicznymi, chemicznymi, świat zupełnie zniszczony, szary, wyjałowiony, zniszczony na skutek działań ludzi. Odnajduję się w tej estetyce i to wszystko znalazłem w "Mrówańczy". Czytam wszystko co wychodzi z tego Uniwersum, ponieważ taki typ fantastyki mi się podoba. Ktoś z innym rodzajem wyobraźni nie znajdzie tu nic dla siebie.
Książką Mielnikowa nie zaskoczyła mnie i nawet nie tego oczekiwałem. Oczekiwałem tego co opisałem powyżej i to dostałem. Poza tym w świecie post apokalipsy, a szczególnie w owym Uniwersum ciężko cokolwiek jeszcze nowego wymyślić i nie jest to dla mnie dziwne. To jest pewna konwencja i ma pewne wzory. Jeżeli zacznie się za bardzo kombinować to przestanie to być moim zdaniem w nurcie post apokalipsy, a tego bym nie chciał.
Oryginale w "Mrówańczy" jest to, że po raz pierwszy czytelnik ma tu do czynienia z owadami. Co konkretnie? Trzeba przeczytać.
Dodam na koniec, że mam wrażenie, iż autor czytał (być może uległ też fascynacji) dawną książką z okresu beatników amerykańskich "Nagi lunch" W. Burrougsa. Być może, takie mam podejrzenia, "Mrówańcza" mi to ukazała.
Moim zdaniem, ktoś kto jest fascynatem tego typu świata to na pewno mu się ta książka spodoba. "Nihil novi", ale czyta się dobrze i brak oryginalności jak dla mnie jest tu zaletą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Vivian

Chicago, rok 2007. Na licytację trafia zawartość podręcznej skrytki-magazynku, którego właściciel od dawna nie płaci czynszu. Oprócz skrzyń, pudeł i s...

zgłoś błąd zgłoś błąd