Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,23 (3845 ocen i 494 opinie) Zobacz oceny
10
364
9
431
8
861
7
1 055
6
662
5
282
4
101
3
59
2
21
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Let It Snow
data wydania
ISBN
9788364481406
liczba stron
312
język
polski
dodała
BlackBerry

W Wigilię miasteczko Gracetown kompletnie zasypuje śnieg. Na pocztówkach może i wygląda to malowniczo, ale w rzeczywistości bardzo komplikuje życie. I na pewno nikt nie spodziewa się, że przedzieranie się przez zaspy samochodem rodziców, nieplanowana kąpiel w przeręblu albo nieprzyzwoicie wczesna zmiana w Starbuksie mogą prowadzić do spotkania z miłością. Jednak w śnieżną noc, kiedy działa...

W Wigilię miasteczko Gracetown kompletnie zasypuje śnieg. Na pocztówkach może i wygląda to malowniczo, ale w rzeczywistości bardzo komplikuje życie. I na pewno nikt nie spodziewa się, że przedzieranie się przez zaspy samochodem rodziców, nieplanowana kąpiel w przeręblu albo nieprzyzwoicie wczesna zmiana w Starbuksie mogą prowadzić do spotkania z miłością. Jednak w śnieżną noc, kiedy działa magia świąt, zdarzyć się może wszystko.

Podróż wigilijna
Bożonarodzeniowy Cud Pomponowy
Święta patronka świnek

Trzy nastrojowe i dowcipne zarazem, powiązane ze sobą romantyczne opowiadania, napisane przez troje znanych amerykańskich pisarzy to wspaniały świąteczny prezent nie tylko dla miłośników powieści Johna Greena.

 

źródło opisu: Bukowy Las, 2014.

źródło okładki: http://bookgeek.pl/2014/09/04/zapowiedz-sniezna-no...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 455
slammed | 2016-12-30
Na półkach: 2016
Przeczytana: 30 grudnia 2016

Muszę przyznać, że świetnie wyszło połączenie twórczości tych trzech autorów. Bardzo spodobał mi się pomysł, że wszystkie trzy opowiadania dzieją się w jednym czasie, w jednej miejscowości, a bohaterzy są ze sobą powiązani, wspomina się o nich i nawet razem występują. Genialnie zostały połączone te trzy opowieści, autorzy wkomponowali w swoje historie w historie innych.

"Podróż wigilijna" muszę przyznać, że podobała mi się najbardziej! Mauren Johnson jak i Lauren Myracle są nowymi dla mnie autorkami i spotkanie z twórczością Mauren było całkiem przyjemne! Ogólnie podobał mi się pomysł historii, ponieważ uważam, że jest bardziej oryginalny niż opowiadanie Greena i Myracle. To ma swój charakterek. Ciągle dzieje się coś nowego, nie stoimy w miejscu w czasie czytania, tylko przenosimy się w nową akcję, naprawdę spodobało mi się to. Sama historia Jubilatki (to imię to po prostu, najlepiej wymyślone imię do książki:D) i Stuarta miała w sobie to coś. Wioska Flobie... to było zabawne, gdy ludzie potrafią walczyć zaciekle o malutkie domki do swojej kolekcji :D.

"Bożonarodzeniowy Cud Pomponowy". Szczerze? Dawno się tak nie uśmiałam, na serio! John Green ofiaruje dużą dawkę śmiechu, praktycznie na każdej stronie z czegoś się śmiałam, z doboru słów, zdań, sytuacji. Mega! Dobra robota! To opowiadanie jest mega zabawne, zabawne są "upośladki", cheerleaderki, "Twister", bracia bliźniacy, koreańczyk Keun również wymiata :D Trio przyjaciół: JP, Diuk(Angie),Tobin. Oni są the best. Mimo tego sam pomysł opowiadania, akcja byla dla mnie trochę mało interesująca, cięzko mi było czytać niecałe 100 stron o ich wędrówce do Waffle House. Gdyby historia nie była zabawna, nie wiem jak bym przez nią przebrnęła, no ale na szczęście, było OK.

"Święta patronka świnek" nie zrobiła na mnie wrażenia. Ciągle wytykano Addie, że jest skupiona tylko na sobie. To już zauważyłam, ale żeby wszyscy o tym nagle w jednym dniu do niej mówili, a wcześniej nie? Troszkę mnie to denerwowało, ale również i tu akcja ze świnką miniaturką mnie rozśmieszała, bo było wiele chaosu dotyczącego tejże świnki :D. Jego imię to Gabryś :D. Jednak podobała mi się bardzo więź przyjaciółek, które wspierały się i waliły kawę na ławę, mówiły do siebie wprost co myślą na dany temat. No i na końcu już największe powiązanie do wszystkich bohaterów mega mi się spodobało, super zakończenie książki :D.

Oczywiście wiadomo, jak kończy się każde opowiadanie, jednak jak na święta, polecam przeczytać każdemu, bardzo zabawna książka, śmieszne historie i super bohaterowie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kruchość jutra

Kruchość jutra" to kontynuacja książki " W nadziei na lepsze jutro" . I znowu targają mną rożne uczucia. Złość, zrozumienie, radość......

zgłoś błąd zgłoś błąd