Kino krótkich filmów

Wydawnictwo: Niecałe
6,9 (31 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
6
7
8
6
10
5
2
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364453083
liczba stron
272
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

Człowiek i pies – bohaterowie poprzedniej powieści Stokowskiego – wyruszają w drogę na północ. Ich zimowa wędrówka przez puszczę na krawędzi doliny Wisły, Wielkie Żuławy i lasy nad Bałtykiem obfituje w niezwykłe spotkania, stając się dla człowieka głębokim doświadczeniem duchowym. Pełna humoru i swady narracja prowadzona przez psa sprawia, że opisywane sceny ożywają w iluzjonie ulokowanym w...

Człowiek i pies – bohaterowie poprzedniej powieści Stokowskiego – wyruszają w drogę na północ. Ich zimowa wędrówka przez puszczę na krawędzi doliny Wisły, Wielkie Żuławy i lasy nad Bałtykiem obfituje w niezwykłe spotkania, stając się dla człowieka głębokim doświadczeniem duchowym. Pełna humoru i swady narracja prowadzona przez psa sprawia, że opisywane sceny ożywają w iluzjonie ulokowanym w sekretnej przestrzeni głowy czytelnika. W tym samym kinie wyświetlają się również mini humoreski, jakie bohater opowieści odnajduje na szlaku do Skandynawii.

 

źródło opisu: www.niecale.pl

źródło okładki: www.niecale.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bogdan książek: 1203

I cóż, że do Szwecji

„Kino krótkich filmów” to moje pierwsze spotkanie z prozą Marka Stokowskiego. Jeszcze przed przystąpieniem do lektury widać, że pisarz nie chadza utartymi szlakami. Oto każdy z 12 rozdziałów powieści jest uzupełniony „seansem”, czyli krótkim, kilkustronicowym fragmentem poetyckiej prozy. Ciekawym pomysłem edytorskim było kolorystyczne wydzielenie „seansów” (białe litery na czarnym tle), co intrygująco kontrastuje z klasycznym wyglądem rozdziałów. Jednak oryginalność edytorska to jedynie przedsmak tego, co kryje się na poszczególnych stronach tej opowieści.

Główni bohaterowie to człowiek i pies, czyli M i Wabi. Ten pierwszy to nieco szalony ekolog, po trosze eremita, po trosze błędny rycerz. Do tego mistyk i wędrowiec, wrażliwy na troski i potrzeby roślin, zwierząt oraz ludzi (kolejność nieprzypadkowa). Jego wierny towarzysz Wabi jest psem na tyle inteligentnym i elokwentnym, że autor powierzył mu rolę narratora. Gdy obiekt uczuć M – piękna córka leśniczego – wyjeżdża wraz z chorą siostrą do Szwecji, nasz stęskniony bohater porzuca leśne zacisze, zabiera psa, plecak z prowiantem i wyrusza w drogę. Ma niewiele pieniędzy i jeszcze mniej pomysłów na dotarcie do zamorskiego miejsca przeznaczenia. Na szlaku nie skupia się jednak na swoich problemach, ale na tym wszystkim, czego doświadcza w trakcie wędrówki. Z racji niezwykłej empatii widzi i odczuwa więcej niż inni. M spotyka mieszkańców małych miasteczek, ale też niedomagające drzewa i nieistniejących ludzi. Wszystkich...

„Kino krótkich filmów” to moje pierwsze spotkanie z prozą Marka Stokowskiego. Jeszcze przed przystąpieniem do lektury widać, że pisarz nie chadza utartymi szlakami. Oto każdy z 12 rozdziałów powieści jest uzupełniony „seansem”, czyli krótkim, kilkustronicowym fragmentem poetyckiej prozy. Ciekawym pomysłem edytorskim było kolorystyczne wydzielenie „seansów” (białe litery na czarnym tle), co intrygująco kontrastuje z klasycznym wyglądem rozdziałów. Jednak oryginalność edytorska to jedynie przedsmak tego, co kryje się na poszczególnych stronach tej opowieści.

Główni bohaterowie to człowiek i pies, czyli M i Wabi. Ten pierwszy to nieco szalony ekolog, po trosze eremita, po trosze błędny rycerz. Do tego mistyk i wędrowiec, wrażliwy na troski i potrzeby roślin, zwierząt oraz ludzi (kolejność nieprzypadkowa). Jego wierny towarzysz Wabi jest psem na tyle inteligentnym i elokwentnym, że autor powierzył mu rolę narratora. Gdy obiekt uczuć M – piękna córka leśniczego – wyjeżdża wraz z chorą siostrą do Szwecji, nasz stęskniony bohater porzuca leśne zacisze, zabiera psa, plecak z prowiantem i wyrusza w drogę. Ma niewiele pieniędzy i jeszcze mniej pomysłów na dotarcie do zamorskiego miejsca przeznaczenia. Na szlaku nie skupia się jednak na swoich problemach, ale na tym wszystkim, czego doświadcza w trakcie wędrówki. Z racji niezwykłej empatii widzi i odczuwa więcej niż inni. M spotyka mieszkańców małych miasteczek, ale też niedomagające drzewa i nieistniejących ludzi. Wszystkich obdarza uwagą, troską i życzliwością, w czym sekunduje mu czworonożny przyjaciel.

„Kino krótkich filmów” to narracja specyficzna, oryginalna, kunsztowna i różnorodna. Znajdujemy tu fragmenty kojarzące się z wiślańskim mikrokosmosem Jerzego Pilcha, ale też takie, którym bliżej do prozy Wiesława Myśliwskiego. Przy tym nie ma mowy o naśladownictwie – to raczej analogie wynikające z podobnej wrażliwości autorów i kolorytu ich prozy. Tytuł książki sugeruje, aby przerywniki w postaci „seansów” potraktować z równą uwagą, co właściwe rozdziały. Te biało-czarne uwertury rzeczywiście mogą się podobać - o ile tylko czytelnik dostrzeże i doceni ich abstrakcyjny urok i wyrafinowaną, poetyzującą formę, z subtelnymi, asonansowymi rymami i purenonsensownym humorem. Oto próbka: Dobrze, że noc w noc nieznana ręka wietrzy klatki i szuflady, otwierając je na przestrzeń nieograniczoną żadnym murem ni metrażem lokatorskiej jawy. Albo: Ona robi tak: wybiera miejsce – na uboczu, żeby nikt jej nie podglądał, no i żeby miała rozpostarcie – bierze dosyć długi rozbieg, wyciąga ramiona i skacze. Rzuca się do przodu całym ciałem, jak się daje nura w wodę, i dalej już leci, a właściwie jakby płynie, bez obawy, bez lęku, że spadnie, że powietrze ją upuści.

Taka proza to świetna odtrutka na banalne czytadła, pisane nijakim stylem, pełne uproszczeń i schematów. Któż jednak nie pokusi się od czasu do czasu o poznanie głośnego bestsellera, czyichś „szczerych” wyznań czy innych, seryjnie produkowanych, czytelniczych atrakcji. Jeżeli po zapoznaniu się z takim produktem odczujemy niesmak, jałowość i stratę czasu, wówczas warto sięgnąć po oryginalny, niszowy, wysokiej klasy produkt regionalny Marka Stokowskiego, jakże różny od śmieciowej strawy o rekordowej sprzedaży.

Czytając „Kino krótkich filmów”, nie miałem wątpliwości, że autor dołożył ogromnych starań, cyzelując zarówno treść, jak i formę swego dzieła. W rezultacie inwencja fabularna i stylistyczna mogą imponować, oryginalność – zjednywać, pomimo że wejście w zwykły-niezwykły świat wędrowców wymaga pewnego wysiłku i skupienia. Jednak uważna lektura 12 rozdziałów „Kina...” i nieopuszczenie żadnego z 12 seansów zdecydowanie się opłaca: dowiadujemy się wiele o sekretnym życiu lasu, o tym, kogo można spotkać na szlaku, a nawet jak bez pieniędzy i biletów dotrzeć do Szwecji.

Bogusław Karpowicz

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (125)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 459
Papusza | 2017-07-12
Przeczytana: 12 lipca 2017

Książka „Kino krótkich filmów” Marka Stokowskiego to trzecia część opowiadania o M. Rehabilitacja Marcina przebiegała pomyślnie, zaprzyjaźnił się z córkami leśniczego i zyskał uznanie dzieciaków z najbiedniejszych rodzin. Już nie tylko towarzystwo lasu sprawiało mu przyjemność ale wymyślanie krótkich filmików które opowiadane mają za zadanie rozwinąć wyobraźnię i fantazję słuchacza. To książka o drodze, przyjaźni i marzeniach.

M. zaprzyjaźnił się z córkami leśniczego, z Moniką i Martą. Monika cierpiała na guza mózgu i najlepszym odpoczynkiem w cierpieniu było przebywanie wraz z siostrą i M. w lesie. Te godziny spędzane w lesie starał się urozmaicać M. wymyślając i opowiadając różne historyjki które pomagały Monice oderwać myśli od trawiącej ją choroby. Z czasem Monika była coraz weselsza i zaczęła odzyskiwać mowę. M. zakochał się w Marcie, ale to był jego sekret.
Po wyjeździe sióstr do Uppsali na leczenie Moniki, M. nie potrafił odnaleźć spokoju i postanowił spisać jak najwięcej...

książek: 24
MilesTeg | 2016-01-07
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 01 grudnia 2015

Kontynuacja historii opisanej w "Stroicielu lasu". Tym razem M i Wabi wyruszają w podróż. I jak to bywa podczas podróży, spotykają innych ludzi. Mój faworyt to Strażnik Ognia i jego historia. A inni? Jest ich trochę, ale jak to w życiu, mijamy się, na zawsze...
Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że pan Marek napisze dalszy ciąg tej historii, bo ciekawy jestem czy M spotka się ze swoją Martą i co ona na to.
Troszkę zabawne jest to, że ja też w swoim życiu mam taką Martę (nawet imię się zgadza), która gdzieś zniknęła... Lata temu... I już nigdy jej nie spotkałem... Przynajmniej do tej chwili...

książek: 576
urtica | 2014-10-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Jakiś czas temu usłyszałam w radiowej trójce: pamiętacie "Samo-loty" i "Stroiciela lasu"? jeśli tak, wzruszenie odbierze wam mowę. Jeśli nie, żałujcie.
Mnie odjęło mowę.

Ci którzy poznali już i docenili prozę Pana Marka na pewno nie poczują się rozczarowani. Ale jak to się czyta bez znajomości wcześniejszych losów M. i Wabiego? Bez tej emocjonalnej więzi nawiązanej wcześniej? Nie umiem sobie tego wyobrazić, bo opowiedziana w "Kinie krótkich filmów" historia wyrasta z wcześniejszej. Dla mnie jest przekonywująca, bo poprzedzona "Stroicielem lasu". Piękna, bo daje bohaterowi drugą szansę. Wzruszająca, bo prowadzi nas starymi ścieżkami. I prawdziwa, bo wytycza nową drogę.
Jednym słowem - tym, którzy jeszcze nie czytali - polecam zacząć przygodę od "Samo-lotów".
To proza poetycka... nieoczywista... specyficzna. I smutna i zabawna.
I jeszcze jedno. Do czytania siadamy z ołówkiem w ręku - dla podkreślania szczególnie pięknych zdań.

książek: 133
Paweł KijkoOFMConv | 2017-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 sierpnia 2017

Psy widzą inaczej, może widzą - wiedzą? - więcej.
Stokowski zaprasza do zajrzenia pod podszewkę rzeczywistości, inaczej, niż nauczyły nas oczy.
Podróż M przypomina trochę podróż Małego Księcia, podróż po równoległych światach ludzi żyjących obok, często spotkanych tylko raz.
Rzecz bardzo mądra.
Psie spojrzenie na życie bardzo ludzkie.

książek: 0
| 2015-01-05
Na półkach: Przeczytane, LoVe LoVe

Odnalazłam w tej lekturze siebie. Każdego z nas.
Jest to książka o życiu, o miłości, wierze i nadziei, o przyjaźni, o szansach tych, które są przed nami oraz tych zmarnowanych i niewykorzystanych, o błędach, które możemy jeszcze naprawić, o celach i o ciężkiej drodze do nich, by je osiągnąć, o tym by zawsze nam się chciało, bo w przeciwnym razie obudzimy się z ręką w nocniku...

ksiazka-lubieto.blogspot.com

książek: 70
Mariecov | 2015-12-25
Na półkach: Przeczytane

Ciekawa narracja z perspektywy psa. Rozbudzające wyobraźnię "Kino krótkich filmów".

książek: 143
Sebastian Świątek | 2014-12-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 grudnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

z mieszanymi uczuciami...
książka droga, pełna historii i przemyśleń. przyznam szczerze, oczekiwałem czegoś więcej ale to wina b. dobrego "Stroiciela", który był wcześniej.
no i oczywiście oczekiwałem dobrego końca - chciaż tutaj trudno stwierdzić jaki koniec jest dobry a jaki zły..

książek: 24
Łukasz Kierzek | 2018-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 grudnia 2018
książek: 148
Boga | 2018-03-23
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
książek: 280
miłośniczka | 2017-09-30
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 115 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Angelus 2015 – lista książek

66 książek pisarzy z Polski i zagranicy zostało zakwalifikowanych do dziesiątej edycji Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus. Zwycięzca zostanie ogłoszony podczas uroczystej gali 17 października w Teatrze Muzycznym Capitol.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd