Papusza 
ubywa rodziny, przyjaciół, znajomych, tylko lat życia i przeczytanych książek wciąż przybywa...
kobieta, Wrocław, status: Czytelniczka, dodała: 3 książki, ostatnio widziana 2 dni temu
Teraz czytam
  • Epoka człowieka. Retoryka i marazm antropocenu
    Epoka człowieka. Retoryka i marazm antropocenu
    Autor:
    Debata na temat antropocenu ze względu na swoją wielowymiarowość i wyjątkowy potencjał filozoficzny ma szanse stać się jedną z najważniejszych dyskusji XXI stulecia. W dyskusji tej biorą udział geolog...
    czytelników: 21 | opinie: 2 | ocena: 8,4 (5 głosów)
  • Świat na rozdrożu
    Świat na rozdrożu
    Autor:
    Od pokoleń wszystko wokół nas rośnie wykładniczo - liczba ludności, ilość pieniędzy, światowy PKB, zużycie energii, wydobycie metali, produkcja żywności i szereg innych wskaźników, cieszących oko ekon...
    czytelników: 850 | opinie: 42 | ocena: 8,28 (179 głosów)
  • Wielka degeneracja. Jak psują się instytucje i umierają gospodarki
    Wielka degeneracja. Jak psują się instytucje i umierają gospodarki
    Autor:
    Zmierzch Zachodu – ile mamy jeszcze czasu? Jakie są przyczyny kryzysu zachodniej cywilizacji? Dlaczego reszta świata tak szybko nas dogania? Co powoduje, że żyjemy w czasach spowolnionego wzrostu go...
    czytelników: 89 | opinie: 1 | ocena: 6,46 (24 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-14 23:31:29
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-09-12 23:49:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Na regale, Popularnonaukowe

Książka „Błędne koło 1832-1864”, drugi tom trylogii „Dzieje inteligencji polskiej do roku 1918” Jerzego Jedlickiego, zawiera opis życia polskiej emigracji po upadku Powstania Listopadowego. Konsekwencją niepowodzenia było zaostrzenie rygorów życia Polaków pod zaborami, odradzanie się ruchów patriotycznych, jak i opis Powstania Styczniowego zakończonego porażką.

Po klęsce Powstania...
Książka „Błędne koło 1832-1864”, drugi tom trylogii „Dzieje inteligencji polskiej do roku 1918” Jerzego Jedlickiego, zawiera opis życia polskiej emigracji po upadku Powstania Listopadowego. Konsekwencją niepowodzenia było zaostrzenie rygorów życia Polaków pod zaborami, odradzanie się ruchów patriotycznych, jak i opis Powstania Styczniowego zakończonego porażką.

Po klęsce Powstania Listopadowego wielu Polaków znalazło schronienie we Francji, Niemczech, Szwajcarii i innych krajach Europy, które to państwa starały się pomóc powstańcom w dokończeniu przerwanej nauki, dawały możliwość pracy i w miarę normalnego życia. W początkowym okresie więzi łączące emigrantów były dość silne. Wzajemna pomoc, drukowanie zakazanej w Polsce literatury, tworzenie stowarzyszeń polonijnych, żywe kontakty z towarzyszami zesłanymi na Syberię, jednoczyły wygnańców i dawały złudne nadzieje na przyszłość. Jednak, młodzi ludzie po ukończeniu szkół często asymilowali się, w późniejszych latach, z mieszkańcami kraju zamieszkania, zakładali rodziny, a kariery urzędnicze dawały stabilizację i jeszcze bardziej wiązały z miejscem zamieszkania. Zachód potrzebował ludzi wykształconych, potrzebnych w administracji, szkolnictwie, wojsku, sądownictwie, a młodzi polscy inteligencji te luki kadrowe zaczęli wypełniać, stając się częścią warstwy średniej. Natomiast, w Polsce wzrósł terror zaborców, pozamykano szkoły i uczelnie. Nastąpiło jeszcze większe zacofanie gospodarcze i kulturalne w porównaniu do Europy Zachodniej. Liczne procesy kończyły się bardzo często zesłaniem na Sybir lub wcieleniem na 15-20 lat do wojska carskiego. Polacy nienawidzili zaborców za brak jakichkolwiek działań modernizacyjnych, co doprowadzało kraj do zapaści cywilizacyjnej. W tym to okresie zaczyna się kształtować, jako odrębna, warstwa inteligencji polskiej, buntująca się przeciwko reżimowi zaborców, którzy swym działaniem mogli tylko doprowadzić do jeszcze większego zacofania cywilizacyjnego kraju. Zaczęły odżywać konspiracyjne organizacje, powstawały różne koncepcje wyciągnięcia Polski z tego marazmu. Ruch ludowy, narodowy, a nawet ruch socjalistyczny, był nadzieją inteligencji na wyciągnięcie Polski z zacofania i przywrócenie wolności, tak przez wszystkich upragnionej. Najbardziej do powstania garnęli się młodzi ludzie, skupieni na uczelniach i szkołach średnich. Hasła wolności dla Polski najczęściej wychodziły z ich ust. Rozwój kolejnictwa pozwolił na szybszy kontakt z osobami zaangażowanymi w siatce konspiracyjnej, łatwiejsze przemieszczanie się kurierów, przemycanie broni i literatury zakazanej.

Następowały ciągłe aresztowania, rozbijanie siatek konspiracyjnych, zaostrzenie rygorów przez zaborców.
W kraju wrzało.

„Gdzieś około świąt potajemnie i samowolnie zebrali się wojewódzcy komisarze i zażądali przyśpieszenia powstania: gdyby zaś Komitet Centralny dalej zwlekać, to wypowiedzą mu posłuszeństwo i sami rozpoczną. Jeszcze mocniej naciskały na KCN warszawskie „dziesiątki” i „setki”, bojąc się, nie bez racji, że żandarmi wybiorą ich wszystkich po jednemu i ześlą do pułków kaukaskich. Jakoż nocą z 14 na 15 stycznia branka w Warszawie stała się faktem: w ciągu jednej nocy wyrwano ze snu i popędzono, na razie do cytadeli, 1657 spiskowych. Dłużej zwlekać nie było można bez ośmieszenia całego ruchu oporu i jego dwuletniej pracy.
Jeden aplikant sądowy, jeden świeży absolwent prawa, jeden urzędnik skarbowy, jeden początkujący architekt, jeden ksiądz i jeden oficer – sami przedstawiciele „wykształceńszej ludności” – ze ściśniętym sercem podjęli decyzję, która zaważyć miała na losach Polski, a poniekąd także Litwy i Ukrainy, na przeciąg pół wieku, a może dłużej”

Powstanie Styczniowe zakończyło się klęską. Rzeczypospolita nie doczekała się wolności której tak pragnęła.

Minęło sporo lat, wybuchły dwie wojny światowe, Polska niby wolna nadal odczuwała władzę „Wielkiego Brata”. Inteligencja zasilała armię urzędników, nie godząc się i mając w pogardzie narzucony przez Rosjan system i sojusze.

Wielki zryw wolnościowy „Solidarność” też można nazwać „powstaniem”. Tyle że bez wielkiego rozlewu krwi i pokojowo osiągnięte zwycięstwo.

Jaką rolę odegrali w tym zrywie inteligenci, kim są, jaką powinni pełnić rolę w społeczeństwie, na te pytania, tak jak przeszło 100 lat temu, również dziś szukamy odpowiedzi.

Słowo „inteligent” jednych drażni drugich zobowiązuje.
Może właśnie ta trylogia lepiej przybliży znaczenie i rolę inteligencji. Warto przeczytać.

pokaż więcej

 
2018-09-12 23:38:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Psychologia / socjologia/filozofia

Książka „Mózg mężczyzny” Louann Brizendine, podobnie jak „Mózg kobiety” zachowany ma ten sam układ chronologiczny, poczynając od poczęcia a na „mózgu dziadka” kończąc. Autorka w sposób niezwykle jasny objaśnia działanie hormonów męskich na zachowania w różnym wieku.

Pokazuje różnice w działaniu mózgu męskiego w stosunku do żeńskiego. Wyjaśnia dlaczego łatwiej uspokoić niemowlaka wprawioną w...
Książka „Mózg mężczyzny” Louann Brizendine, podobnie jak „Mózg kobiety” zachowany ma ten sam układ chronologiczny, poczynając od poczęcia a na „mózgu dziadka” kończąc. Autorka w sposób niezwykle jasny objaśnia działanie hormonów męskich na zachowania w różnym wieku.

Pokazuje różnice w działaniu mózgu męskiego w stosunku do żeńskiego. Wyjaśnia dlaczego łatwiej uspokoić niemowlaka wprawioną w ruch zabawką niż spokojnym czytaniem książeczki. Dlaczego sińce i poobijane rowery są rzeczą normalną w wieku szkolnym, a agresywne zachowanie nastolatka, wcale nie wynika z różnicy pokoleń, tylko męskich hormonów które z siłą wodospadu zalewają mózg młodzieńca. Tłumaczy dlaczego mózg mężczyzny nastawiony jest na rozwiązywanie problemów w sposób logiczny a nie emocjonalny, jak to ma miejsce u kobiet.

Wyjaśnia wiele zachowań których kobiety u mężczyzn nie rozumieją, a które powodowane są wyższą dawką jednego z męskich hormonów lub jego spadkiem. W wieku starszym mózg mężczyzny nie jest już pod wpływem dużych dawek testosteronu i wazopresyny, dlatego estrogen i oksytacyna sprawia, że mężczyźni stają się bardziej empatyczni, a ich bojowość ustępuje miejsca tolerancji i cierpliwości.

Pozwoli również matką zrozumieć różnice w zachowaniu chłopca i dziewczynki od pierwszych chwil życia do dojrzałości. Starsi zaś mężczyźni zrozumieją zmianę swoich zachowań i możliwości seksualnych, które to zmiany pomagają żyć dłużej i przemieniają mężczyznę w milszego i delikatniejszego opiekuna bliskich osób. Ta hormonalna przemiana sprawia, że mężczyźni ci stają się bliżsi ideałowi mężczyzny, którego tak pragną kobiety.

Książka pomaga lepiej odnieść się do męskiego świata, zrozumieć różnice wrodzonych różnic, dojrzeć nasze nierealistyczne, kobiece oczekiwania wobec mężczyzn. A mężczyznom pokazuje, że wiele zachowań agresywnych, popęd seksualny, czy brak empatii, to nie zły charakter, lecz normalne zachowanie męskiego mózgu który rządzi męskimi poczynaniami.

I na koniec cytat:
„Mam nadzieję, że niniejsza książka przyczyni się do tego, by mózg mężczyzny został dostrzeżony oraz zrozumiany jako doskonale nastrojony i złożony instrument, którym jest w rzeczywistości.”

pokaż więcej

 
2018-09-12 23:30:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Literatura współczesna

Książka „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk opowiada o życiu Janiny Duszejko, kobiecie wykształconej, miłośniczce astrologii, która na emeryturze zamieszkuje w Kotlinie Kłodzkiej aby wieść spokojne życie z dala od miejskiego zgiełku, za to jak najbliżej naturalnego świata roślinnego i zwierzęcego.

Zimy w Kotlinie Kłodzkiej są mroźne. Letnicy opuszczają swoje letnie domy....
Książka „Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk opowiada o życiu Janiny Duszejko, kobiecie wykształconej, miłośniczce astrologii, która na emeryturze zamieszkuje w Kotlinie Kłodzkiej aby wieść spokojne życie z dala od miejskiego zgiełku, za to jak najbliżej naturalnego świata roślinnego i zwierzęcego.

Zimy w Kotlinie Kłodzkiej są mroźne. Letnicy opuszczają swoje letnie domy. Na wzgórzu pozostaje zaledwie troje mieszkańców. Kiedy umiera jeden z nich, zadławiwszy się kostką ze spożywanej sarniny, Janina uważa, że to same sarny przyczyniły się do jego śmierci, ponieważ był kłusownikiem i na nie polował. Potem następuje fala następnych morderstw która dotyka ludzi związanych z zabijaniem zwierząt. Ginie myśliwy, ksiądz błogosławiący polowania, właściciel fermy lisów, ludzie przez których ginęły okoliczne zwierzęta. Janina twierdzi, że za wszystkimi tymi morderstwami kryją się zwierzęta.

Przez mieszkańców uważana jest za starą, sfiksowaną kobietę, która nie wydaje się być groźna dla otoczenia, ze swoim wariactwem na temat astrologii i poezją Williama Blake`a. Czy faktycznie taką była?

Tu trzeba powiedzieć, że jej umiłowanie zwierząt i przyrody, jak i lekceważący stosunek otoczenia, doprowadziło Janinę do czynów jakich tolerować nie sposób. Trzeba to jasno powiedzieć, mordowała, więc była morderczynią i za te zbrodnie powinna ponieść karę. Samosądy nie mogą być tolerowane. Kiedy ginie człowiek, sprawcą zawsze jest morderca.

Ale tak jak w przypadku każdego mordercy, sąd zadaje sobie pytanie, jak do tego doszło, co lub kto miał wpływ na dokonanie tych zbrodni. Myślę, że i każdy z nas zaczął zadawać sobie podobne pytania. Czy można było uniknąć tych zbrodni, co spowodowało u kobiety wykształconej, że życie człowieka stawiała poniżej życia zwierząt. Dlaczego uważała, że ma prawo sama decydować o losie tylu ludzi? Dlaczego złość, mściwość, chęć zemsty, przeważyły te dobre cechy charakteru które dostrzegali inni jej znajomi.

Słowa sąsiada, Magota, że ożeni się z Janiną po wyjściu z więzienia, świadczyć mogą o tym, że nie popiera tych samosądów ale również widzi w niej tą bardzo ludzką, dobrą stronę. Symboliczna również jest nazwa ulicy przy której znajduje się we Wrocławiu mieszkanie Janiny, ulica Więzienna.

I z tej to właśnie ulicy ucieka w inny świat, świat w którym chciała odnaleźć spokój i bliskość natury. Zrealizowała marzenia niejednego mieszczucha. Skoro tego nie odnalazła w Kotlinie Kłodzkiej, dlaczego nie szukała dalej swojego miejsca do życia.

A może wcale nie musiała by dalej szukać swojego miejsca i nie przeistoczyła się w bezwzględnego mordercę gdyby stosunek władz był do niej inny, gdyby poważnie potraktował jej informacje na temat kłusownictwa, zabijania z ambony zwierząt które celowo w tym miejscu dokarmiano, niehumanitarnych warunków na farmie lisów? Może to zainteresowanie władz nie wyzwoliłoby w Janinie uczucia bezsilności, osamotnienia w walce o zwierzęta? Może inaczej patrzyła by na myśliwych gdyby ich zachowanie było bardziej przyjazne zwierzętom?

Kto najbardziej zawinił: system, władza, człowiek. Co lub kto przyczynił się do tego, że z dobrego człowieka Janina przeistoczyła się w mordercę, bestię w ludzkiej skórze. Czy obecny stosunek społeczeństwa do kwestii zabijania zwierząt jest właściwy, a może jednak coś poszło za daleko?
Książka wymusza do zadawania sobie licznych pytań i to jest w tej książce najważniejsze.

Czy Janina znalazła swoje miejsce do życia, czy została osądzona, poniosła zasłużoną karę? Na te i inne pytania odnaleźć można odpowiedź czytając tę książkę.

pokaż więcej

 
2018-09-12 23:25:56
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Literatura współczesna, Na regale

Książka „Gra Anioła” Carlosa Ruiza Zafona jest drugim tomem z serii „Cmentarza zapomnianych książek”. I w tym tomie odwiedzimy kilkakrotnie księgarnię „Sempere i Synowie”, jak również składnicę zapomnianych książek. Dom z wieżyczką w której zamieszkał David Martin podpowiada, że akcja grozy będzie mam towarzyszyć przez cały czas czytania.

David Martin jest początkującym pisarzem, zatrudnionym...
Książka „Gra Anioła” Carlosa Ruiza Zafona jest drugim tomem z serii „Cmentarza zapomnianych książek”. I w tym tomie odwiedzimy kilkakrotnie księgarnię „Sempere i Synowie”, jak również składnicę zapomnianych książek. Dom z wieżyczką w której zamieszkał David Martin podpowiada, że akcja grozy będzie mam towarzyszyć przez cały czas czytania.

David Martin jest początkującym pisarzem, zatrudnionym w gazecie, marzącym o zdobyciu sławy pisarza. Jego talent docenia tajemniczy wydawca z Francji, Andreas Corelli, proponując mu napisanie książki za cenię życia i sporych pieniędzy. Corelli, zwany przez Davida Pryncypałem, nosi w klapie marynarki, na szpilce, Anioła z rozpostartymi skrzydłami. Nie wymaga wiele, nie narzuca tematu książki, właściwie nie zadaje zbyt wielu pytań, a jednak jest postacią nas bardzo intrygującą. Kim właściwie jest Andreas Corelli?

Isabell, jest młodą dziewczyną która tak jak David chce zostać pisarką. Pomaga Davidowi w pracy. Widzi jego szaleństwo, brak opamiętania, kiedy zasiada do pisania. Za sprawą Isabell księgarnia „Sempere i Synowie” stanie się nam jeszcze bardziej bliższa. Czy Isabell, tak jak David, popadnie w szał twórczej pracy, jakie wydarzenia zwiążą ją z księgarnią?

Jest jeszcze Vidal, Kristyna, Irene, i wiele innych intrygujących postaci.
Jak zapowiada to „dom z wieżyczką”, morderstw jest wiele. I wiele domysłów na ich temat.

Może jednak „Anioł” na szpilce jest najbardziej intrygującym tematem. Może właśnie zrozumienie tego motywu pozwoli prawidłowo odczytać ukryte przesłanie tej książki?

pokaż więcej

 
2018-08-28 23:06:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, MP3, Popularnonaukowe

Dlaczego książka „Sapiens. Od zwierząt do bogów” Yuval Noah Harari stała się bestselerem skoro przedstawia dzieje ewolucji ludzkości od czasów Wielkiego Wybuchu do czasów współczesnych, czyli temat wielu znany? Co takiego odkrywczego wnosi do naszej wiedzy którą już posiedliśmy z innych książek?

Dotychczasowa wiedza stara nam się dowieść, że człowiek na przestrzeni dziejów cały czas...
Dlaczego książka „Sapiens. Od zwierząt do bogów” Yuval Noah Harari stała się bestselerem skoro przedstawia dzieje ewolucji ludzkości od czasów Wielkiego Wybuchu do czasów współczesnych, czyli temat wielu znany? Co takiego odkrywczego wnosi do naszej wiedzy którą już posiedliśmy z innych książek?

Dotychczasowa wiedza stara nam się dowieść, że człowiek na przestrzeni dziejów cały czas udoskonalał siebie i swoje warunki życia. Stawia Homo Sapiens na piedestale. Niemal wszystko czego dokonał służy do udoskonalenia życia na Ziemi. Sam zaś człowiek, to jednostka która poprzez swoje działania, odkrycia, zmianę warunków życia i rozprzestrzeniania się na różne kontynenty, podporządkowała sobie niemal cały świat ożywiony. Trudno tę wiedzę negować. To fakty.

Autor również nie neguje tej wiedzy ale jednocześnie stawia śmiałe pytania. Czy wiele działań człowieka wyszło na dobre nam i środowisku? Czy odmienne życie po rewolucji agrarnej uczyniło życie ludzi bardziej bezpiecznym? Czy po odkryciu maszyn parowych nasza praca stała się lżejsza? A co dobrego przyniosło wprowadzenie w obieg jednolitego pieniądza zamiast handlu wymiennego? Czy jesteśmy bardziej szczęśliwi niż ludzie z okresu plemion łowiecko-zbierackich? I jak to się stało, że staliśmy się niemal bogami. Są to pytania zmuszające spojrzeć na historię, odkrycia naukowe, dominację homo sapiens, z zupełnie innej strony.

I właśnie te często zaskakujące pytania, inny sposób oceny działalności człowieka, analiza zmian sposobu życia, oparte na wiedzy i faktach których nikt nie neguje, są tak zachęcające do wysłuchania tego odmiennego spojrzenia.

Czy autor nie posunął się w swoich zaskakujących wnioskach za daleko, czy takie spojrzenie ma rację bytu. Na to pytanie każdy z nas sam sobie odpowie po przeczytaniu tej książki.

Jest to wspaniała publikacja która jednym da ogólne pojęcie zachodzących zmian na przestrzeni dziejów Ziemi, a innych zachęci do sięgnięcia po książki które bardziej szczegółowo opisują życie od Wielkiego Wybuchu do Homo Sapiens.

pokaż więcej

 
2018-08-28 11:35:06
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2018-08-22 00:20:06
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, E-book, Psychologia / socjologia/filozofia

Książka „Gdzie ci mężczyźni?” Philipa G. Zimbardo, Nikity D. Coulombe adresowana jest nie tylko do mężczyzn ale i kobiet. Profesor Zimbardo stara się nas przestrzec przed narastającym kryzysem związanym z pojmowaniem męskości i męskich wzorców zachowań. Przytacza wiele danych statystycznych, 40 stron przypisów bibliograficznych, z których wynika, że bardzo wiele czynników przyczyniło się do... Książka „Gdzie ci mężczyźni?” Philipa G. Zimbardo, Nikity D. Coulombe adresowana jest nie tylko do mężczyzn ale i kobiet. Profesor Zimbardo stara się nas przestrzec przed narastającym kryzysem związanym z pojmowaniem męskości i męskich wzorców zachowań. Przytacza wiele danych statystycznych, 40 stron przypisów bibliograficznych, z których wynika, że bardzo wiele czynników przyczyniło się do kryzysu męskich zachowań i zagubienia celów do jakich powinni dążyć mężczyźni. Wskazuje na uzależnienie się od wirtualnego świata, braku obecności mężczyzn w procesie wychowawczym i edukacyjnym, oraz gratyfikację otrzymywaną z wykształcenia w stosunku do poniesionych kosztów. Kłopoty w kontaktach z kobietami postrzega jako konsekwencje braku nawyku radzenia sobie z problemami od najmłodszych lat w realnym życiu.

Strach przed wyśmianiem przez rówieśników prowadzi do szybkiego wycofywania się chłopców z uczestnictwa w realu, na rzecz bezpiecznego świata gier komputerowych, gdzie porażka bardzo szybko może być zlikwidowana i puszczona w niepamięć, po naciśnięciu klawisza „reset”. W realnym życiu tego zrobić się nie da, zostają „łatki” i narażanie się chłopców na dalsze drwiny. Autor kładzie duży nacisk na eliminację takiego zachowania, uważając, że właśnie takie rozwiązywanie przez młodych chłopców problemów, rozpoczyna bardzo szybki proces uciekania od świata rzeczywistego w wirtualny, i tym samym zamyka drogę uczenie się radzenia sobie w realnym świecie. Wchodząc w okres dojrzewania, zaczyna się fascynacja seksem. Bez względu na płeć, każdy chce wiedzieć „co to jest ten seks” i „jak to się robi”. Tej wiedzy szukają w internecie, ponieważ edukacja szkolna, jeśli nawet jest, nijak się ma do „rewelacji” internetowych. Nareszcie mogą się dowiedzieć co to znaczy być mężczyzną. Już wiedzą ale dotychczasowe zachowania nie nauczyły chłopców przebywania w grupie rówieśniczej, nie mówiąc, o codziennych kontaktach z płcią przeciwną. No i znowu zaczyna się ucieczka w wirtualny świat. Na tym etapie życia już świat gier nie wystarcza, włączają strony z pornografią. Jest szybka satysfakcja, ryzyko porażki zerowe. Tylko emocji, dotyku, kontaktu z żywym człowiekiem zupełny brak. Kiedy dorosną związanie się z kobietą staje się prawdziwym problemem. Nie mają wiedzy jak rozmawiać, jak razem spędzać wspólny czas. Nawet ten znany im dobrze z internetu seks okazuje się zupełnie czymś innym. Zaczynają się ponownie porażki których od dziecka starali się unikać. Realny świat męski jest kompletnie nie do zrozumienia. Liczba rozwodów wzrasta, tworzą się luźne związki, unikanie poważnych zobowiązań. Spora liczba mężczyzn dochodzi do wniosku, że nie rozumie tego damsko-męskiego świata, że nie mają żadnych męskich wzorców na których by się mogli oprzeć. Tym bardziej, że kobiety wypracowały sobie bardzo szybko nowe wzorce, zawierają grupy wsparcia, poziomem wykształcenia przewyższyły już mężczyzn i oczekują bardziej partnerskich stosunków z mężczyznami a nie jak ich babcie mężów „drwali i żywicieli rodziny”.

Faktycznie zmieniły się oczekiwania wobec mężczyzn. Role kiedyś im przypisane muszą uleć modyfikacji. Wraz ze zmianą warunków i sposobu życia powinna nastąpić zmiana wzorców. Kobiety już to robią. Mężczyźni powinni zrozumieć, że tak jak dawniej nie da się już żyć.

Autor daje wiele wskazówek, jak zapobiec chłopięcej izolacji, jak radzić sobie w sytuacjach kryzysowych. Stara się wytłumaczyć jakie zmiany w mózgu zachodzą pod wpływem uzależnień od wirtualnego świata. Pokazuje zmiany w szkolnictwie gdzie na kierunkach ścisłych nie ma już dominacji męskiej społeczności. Wzbudzenie zainteresowania naukami ścisłymi należy raczej do męskich opiekunów, a tych w otoczeniu młodzieży coraz częściej brak. Dominacja kobiet w takich zawodach jak; nauczyciel, przedszkolanka, nie pomaga w rozwijaniu męskich zainteresowań, zachowań, i radzi jak to należy zmienić.

Badania P. Zimbardo przeprowadzał na terenie USA, Wielkiej Brytanii i wielu z nas może myśleć, że nas to nie dotyczy. Jednak, jak uczy historia, Polacy bardzo są chłonni nie tylko na nowinki z Zachodu ale również przejmują ich styl życia.

Czy faktycznie nas to nie dotyczy, czy jest to straszenie na wyrost?
Dawniej, na przerwach szkolnych był krzyk, gonitwa, śmiech. Dziś wchodząc do szkoły w ogóle nie ma tamtej atmosfery. Teraz widzi się dzieci siedzące pod ścianą wpatrzone w telefony, tablety, smartfony, i ta panująca cisza jak na lekcji.
Jeszcze nie tak dawno zmorą domowych podwórek był krzyk bawiących się dzieci i brzęk wybijanych szyb przez źle wykopaną przez chłopców piłkę. Dziś zamiast dzieci siedzą na podwórkach dorośli narzekający na młodzież.
Kiedyś mamusie stały w oknach i wypatrywały swoich synków powracających ze szkoły z gotowym obiadem. Teraz synek trzydziestoparoletni cieszy się widząc mamusię w oknie, bo oznacza to, że obiad gotowy już czeka.

Może jednak, patrząc na zachowania naszych „chłopców”, warto skorzystać z dobrych rad P. Zimbardo, dopóki pytanie „gdzie ci mężczyźni?” nie jest jeszcze tak głośno słyszane.

Mnie najbardziej spodobała się praktyczna wskazówka dla mężczyzn,
„Wyłącz swoją cyfrową tożsamość i włącz siebie.”

Świetna rada.
Wtedy ponownie dostrzegę w tobie mężczyznę!

pokaż więcej

 
2018-08-11 13:49:03
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-08-08 13:42:41
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Na regale, Psychologia / socjologia/filozofia

Książka „Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców” Lindsay C. Gibson, przeznaczona jest dla osób mających kłopoty z komunikacją i emocjami, wyniesionymi z dzieciństwa, przekazanych przez niedojrzałych emocjonalnie rodziców. Autorka stara się pokazać zaburzenia wynikłe z przekazu rodziców nie adekwatne do ogólnie przyjętych zasad zdrowego emocjonalnie postępowania matki czy ojca.... Książka „Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców” Lindsay C. Gibson, przeznaczona jest dla osób mających kłopoty z komunikacją i emocjami, wyniesionymi z dzieciństwa, przekazanych przez niedojrzałych emocjonalnie rodziców. Autorka stara się pokazać zaburzenia wynikłe z przekazu rodziców nie adekwatne do ogólnie przyjętych zasad zdrowego emocjonalnie postępowania matki czy ojca. Podane jest wiele rad i przykładów jak pozbyć się tych negatywnych zachowań przez dorosłe dzieci w stosunku do siebie i otoczenia.

Wychowywane w chłodzie emocjonalnym, bezwzględnie podporządkowane kaprysom rodziców, ze stłumionym własnym „ja” uczą się jak najlepiej spełniać nakazane im zadania. Jako dzieci, odgrywają swoje role aby przetrwać, co w świecie dorosłym jest już nie do zniesienia. Osoby te mają kłopoty z nawiązaniem dobrych kontaktów z rówieśnikami, ich związki intymne często się rozpadają, a uczucie emocjonalnej pustki i osamotnienia zaczyna odgrywać decydującą rolę.

„Ograniczone poczucie własnego „ja” czyni z nich egocentryków oraz upośledza ich wrażliwość na potrzeby i uczucia innych ludzi. Ich reaktywne emocje, brak obiektywizmu i lęk przed bliskością emocjonalną sprawiają, że mają trudności z nawiązywaniem bliskich relacji,”

Niedojrzali emocjonalnie rodzice nie potrafią się uporać z autentycznymi emocjami swych dzieci, więc za jedyne dobre rozwiązanie tego problemu uważają odwrócenie uwagi dziecka od wyrażania emocji poprzez zmianę ich zachowania, wyśmiewania - „przecież chłopaki nie płaczą”, bądź stawiania za wzór zachowania inne dziecko.
Kiedy dzieci te dorosną, nadal odczuwają dominującą rolę w swoim życiu niedojrzałych emocjonalnie rodziców. Nadal rodzice chcą narzucać swoje wzorce zachowań, nie pozwalają na wydobycie się własnego „ja”, stosują często szantaż moralny, co w dorosłym życiu takiego dziecka staje się już zbyt uciążliwe.

Autorka pokazuje jak należy spojrzeć na ten problem, jakie sposoby zachowań mogą pomóc uwolnić się od wcześniej utrwalonych nawyków, jak zacząć odbudowywać wewnętrzne, prawdziwe „ja” które jest podstawą uwolnienia od lęków z przeszłości, pomoże w rozładowaniu napięcia i konfliktu z rodzicami, oraz poprawi znacznie relacje międzyludzkie. Przytacza autorka wiele przykładów historii w których bohaterom udało się zastosować zalecane rady, pozwalając im rozpocząć nowy etap życia bez dotychczasowej traumy.

Jest to doskonała książka pomagająca osobom wychowywanych przez niedojrzałych emocjonalnie rodziców rozpoznać narzucone im w dzieciństwie złe przekazy, pomoże uzmysłowić w jakich zachowaniach brak empatii staje się częstą przyczyną porażki w stosunkach międzyludzkich, pokazuje możliwość zmian dotychczasowych relacji między narzucającymi się rodzicami.

Książka ta, jednak nie zaspakaja pełnej wiedzy w tym temacie.

Omawiane są sprawy relacji między dorosłymi osobami a ich żyjącymi rodzicami. Jednak wiele osób dorosłych dalej boryka się z problemami wyniesionymi z dzieciństwa choć ich rodzice już nie żyją. Nie mogą już zastosować rad, jak postępować w stosunku do rodziców. Nie za bardzo umieją odbudować swoje „ja” bo ciągle gdzieś z tył głowy siedzą narzucone przez rodziców zachowania, które zbyt często dochodzą do głosu. Nie ma porad, jak rozliczyć się ze zmarłymi rodzicami, jak „pożegnać” te stare nawyki. Uczenie się empatii której nie doznali od swoich najbliższych, próby pozbycia się, czy znaczne ograniczenie uleganiu złym emocjom, to również problem dla tych osób.

Nie ma również żadnych wskazówek dla osób które związały się z osobami wychowanymi przez takich rodziców. Nie można oczekiwać czegoś od ktoś, kto został pozbawiony i nie nauczony pewnych pozytywnych zachowań w dzieciństwie.Te osoby mogą jedynie się dowiedzieć, czego nie mogą oczekiwać od partnera/partnerki. Jak pomóc tym osobom, jako partner, tej odpowiedzi również nie znajdziemy.

pokaż więcej

 
2018-07-26 11:48:17
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Psychologia / socjologia/filozofia

Książka „Inteligencja emocjonalna” Daniela Golemana, to bardzo interesująca pozycja. Dowiemy się jaką rolę odgrywa w naszym mózgu ciało migdałowate które jest motorem naszych emocji. Jak funkcjonują inne obszary mózgu we wspomaganiu przyswajania inteligencji emocjonalnej.

Samoświadomość nie u każdego jest w takim samym stopniu rozwinięta. U jednych emocje jakie towarzyszą w codziennym życiu...
Książka „Inteligencja emocjonalna” Daniela Golemana, to bardzo interesująca pozycja. Dowiemy się jaką rolę odgrywa w naszym mózgu ciało migdałowate które jest motorem naszych emocji. Jak funkcjonują inne obszary mózgu we wspomaganiu przyswajania inteligencji emocjonalnej.

Samoświadomość nie u każdego jest w takim samym stopniu rozwinięta. U jednych emocje jakie towarzyszą w codziennym życiu są analizowane, dostrzegane, potrafią nad nimi zapanować, a u innych dostrzec można całkowity brak rozpoznawania emocji, który to niedobór można chyba nazwać „ślepotą emocjonalną”.
Autor daje jasno do zrozumienia, że inteligencję emocjonalną należy rozwijać u dzieci od wieku przedszkolnego do ukończenia szkoły średniej. Jest to najlepszy okres przyswajania wiedzy i wyrabiania nawyków które w życiu dorosłym zaowocują możliwością radzenia sobie w sposób świadomy z emocjami pojawiającymi się w pracy, małżeństwie, grupie rówieśniczej. Osoby te rzadziej zapadają na choroby, wpadają w nałogi, czy konflikt z prawem.

Ludzi z deficytem inteligencji emocjonalnej, choć dobrze wykształceni, o wysokim statusie materialnym, bardzo często dotyka ostracyzm, samotność, spore kłopoty z nawiązaniem dłuższych relacji z osobami na których im zależy. Nie są w stanie rozpoznać emocji towarzyszących innym osobom, bardzo często nie potrafią zdefiniować własnych emocji lub błędnie je interpretują. Dlatego D. Goleman tak mocno podkreśla dobroczynny wpływ uczenia samoświadomości i radzenia sobie z emocjami już od najmłodszych lat, w połączeniu z edukacją szkolną.

Wiedza ta poparta jest licznymi przykładami z własnego życia autora, pracy zawodowej, jak również doświadczeniami innych psychologów. Podane są różnego rodzaju dane statystyczne unaoczniające trend zmian w odniesieniu do występujących deficytów emocjonalnych w nowych obszarach działań społecznych. Chodzi m.in. o zbyt liberalne prawo posiadania broni przez coraz młodsze osoby na terenie Stanów, z którym społeczeństwo sobie nie potrafi poradzić bo nie zostało przygotowane na takie zachowania w młodości.

To bardzo dobra pozycja która świadomym swego rodzicielstwa ludziom pomoże wyrobić inteligencję emocjonalną u swoich dzieci, dając im wspaniałą „walutę przetargową” która pomoże i bardzo ułatwi funkcjonowanie w dorosłym, samodzielnym życiu.

Zanim pomyśli głowa, emocje pojawią się pierwsze. Warto o tym pamiętać.

Książka przeczytana dawno temu, jednak do wielu fragmentów powróciłam ponownie. Polecam

pokaż więcej

 
2018-07-19 12:35:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Na regale, Przywrócone pamięci

MAMO, TATO, NUDZĘ SIĘ !!!

Rozpoczęły się wakacje i nasze latorośle czekają aby podrzucić im pomysł na świetną zabawę. Moją „wakacyjną książką” z okresu dzieciństwa była książka która stała w bibliotece u ojca i była nam, dzieciom, „wypożyczana” tylko w okresie wakacji.

Książka ta, Lilavati” Szczepana Jeleńskiego, nie uczy po szkolnemu matematyki lecz jest skarbnicą zagadek, łamigłówek, gier....
MAMO, TATO, NUDZĘ SIĘ !!!

Rozpoczęły się wakacje i nasze latorośle czekają aby podrzucić im pomysł na świetną zabawę. Moją „wakacyjną książką” z okresu dzieciństwa była książka która stała w bibliotece u ojca i była nam, dzieciom, „wypożyczana” tylko w okresie wakacji.

Książka ta, Lilavati” Szczepana Jeleńskiego, nie uczy po szkolnemu matematyki lecz jest skarbnicą zagadek, łamigłówek, gier. Szczepan Jeleński nie był z wykształcenia matematykiem lecz inżynierem. Znajdziemy w tej książce zadania chińskie, hinduskie, greckie, arabskie, rosyjskie czy francuskie które swą egzotyką jeszcze bardziej nas fascynowały. Nie wszystkie łamigłówki oparte są na działaniach matematycznych, a jeśli trzeba zastosować matematykę, to tę najprostszą. Dlatego nazywana ta książka była „wakacyjną” bo co roku nasza wiedza matematyczna wzrastała i mogliśmy sięgać do coraz trudniejszych zagadek.

Książka podzielona jest na siedem części. W jednej części poznajemy anegdoty matematyczne, w innych ciekawe właściwości liczb, figury magiczne, szachownice, domino, i wiele innych gier które są doskonałą rozrywką dla całej rodziny.
Z książki mogą korzystać właściwie wszyscy. Najmłodsi do rozwiązania mają bardzo proste zadania które rozwijają logiczne myślenie, nieco starsi mogą zmierzyć się z nieco trudniejszymi zadaniami. Trudniejsze zadania mają podane rozwiązania.

To nie jest książka którą czyta się od razu „od deski, do deski”. To książka w której zabawa i matematyczna spostrzegawczość przynosi sporą dawkę ogromnej satysfakcji, a poznanymi anegdotami można zaimponować rówieśnikom po powrocie z wakacji. Uczy radości z poszukiwania i odgadywania rozwiązań egzotycznych zagadek, odkrywa historie związane z szachownicą, domino, czy możliwość odgadnięcia daty urodzin.

Dziś ta książka jest w moim posiadaniu i nie raz była pomocna przy świetnej zabawy z dorastającymi dzieciakami.
Gorąco polecam i życzę miłej zabawy którą z pewnością dostarczą pomysły z tej książki.

pokaż więcej

 
2018-07-19 12:17:11
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Japonia / Chiny / Daleki Wschód, Na regale

Książka „Spowiedź Chinki” Pearl Buck, porusza sprawy drażliwe dla ludzi wychowanych w starej tradycji i kulturze chińskiej, w którą zaczynają się wplatać zwyczaje zachodnich cywilizacji. Zgodnie ze starą tradycją, małżeństwo zaaranżowane przez rodziców, rozpoczyna samodzielne życie.

„Kuei-lan, moja córko - rzekła - masz poślubić człowieka, z którym zaręczyliśmy cię, zanim przyszłaś na świat....
Książka „Spowiedź Chinki” Pearl Buck, porusza sprawy drażliwe dla ludzi wychowanych w starej tradycji i kulturze chińskiej, w którą zaczynają się wplatać zwyczaje zachodnich cywilizacji. Zgodnie ze starą tradycją, małżeństwo zaaranżowane przez rodziców, rozpoczyna samodzielne życie.

„Kuei-lan, moja córko - rzekła - masz poślubić człowieka, z którym zaręczyliśmy cię, zanim przyszłaś na świat. Jego ojciec i twój byli serdecznymi przyjaciółmi. Przysięgli sobie związać się przez swoje dzieci. Twój narzeczony liczył wówczas lat sześć. Tego samego jeszcze roku urodziłaś się. Tak więc jesteś mu przeznaczona. I w tym celu wychowałam cię.”

Kobieta stara się być posłuszna woli mężczyzny, szanuje go i podziwia. Mężczyzna, to lekarz który wykształcenie zdobył w Stanach. Obydwoje są Chińczykami wychowanymi w kulturze przodków. Jednak dłuższy pobyt mężczyzny na Zachodzie, poznanie odmiennych zwyczajów i próba przeniesienia ich do własnego życia, zaczyna niepokoić żonę. Nie jest łatwo ubierać nowo narodzone dziecko w białe ubranka bo biały kolor w Chinach, to kolor żałoby a dla wykształconego ojca oznacza czystość. Jako lekarz stara się nakłonić żonę aby przestała krępować bandażami stopy. Jego tłumaczenie szkodliwości takiego działania, poparte naszkicowaniem zdeformowanych kości, budzi w żonie strach, bo skąd mąż wie jak wyglądają w środku kości, i spory sprzeciw, bo jak to możliwe aby chińska kobieta miała duże stopy. Dowiadujemy się wiele o zwyczajach, kulturze, zderzeniach dwóch odmiennych światów. Są to zwierzenia zawarte w listach do siostry, w których Kuei-lan opisuje swoje nowe życie i związane z tym wewnętrzne rozterki.

„Oswoiłabym się łatwiej z naszym cudzoziemskim domem i dziwnym życiem, gdybym mogła zatrzymać syna tutaj, gdybyśmy zostali we troje. Lecz znam zwyczaje i tradycje naszego ludu. Nie wolno mi zachować pierworodnego syna. Jest własnością całej rodziny. …. Musimy poddać się prawom i tradycji - rzekłam, a serce mnie bolało z tęsknoty, aby mieć dziecko dla siebie.
Teraz już wiem, co mój małżonek postanowił. …. Oświadczył rodzicom, że podobnie jak chciał mieć żonę wyłącznie dla siebie, tak obecnie żąda, by jego syn należał również tylko do rodziców, tylko do nas. … Obecnie jednak w moim egoizmie nie dbam o to, że złamiemy tradycję. Myślałam jedynie o moim synu. Będzie mój, mój! Nie będę musiała dzielić się nim z innymi - dziadkami czy ciotkami. Ja, jego matka, będę dbała o niego, wolno mi będzie myć go i ubierać, i dniem i nocą czuwać nad nim. Dziękuję bogom, że poślubiłam człowieka o nowoczesnych poglądach. Daje mi syna na własność. Całego życia nie starczy mi na podziękę.”

Autorka porusza jeszcze tematy związane z małżeństwami mieszanymi, gdzie jedna ze stron nie zna ani kultury, ani tradycji swojego małżonka.

Pearl Buck wyjechała ze swoimi rodzicami, misjonarzami, do Chin kiedy miała 3 miesiące. W wielu 4 lat płynnie mówiła i pisała po chińsku i angielsku. W Chinach spędziła 18 lat, a następnie wyjechała do Stanów na studia. Po wyjściu za mąż mieszkała i w Chinach i w Stanach. Stąd znała bardzo dobrze problemy które opisuje w swoich książkach.

pokaż więcej

 
2018-07-10 16:44:58
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Popularnonaukowe

Książka „Dar Karola Darwina dla nauki i religii”, Francisco J. Ayala, po raz pierwszy wydana została w polskim przekładzie w 2009 r. z okazji dwusetnej rocznicy urodzin uczonego oraz sto pięćdziesiątej rocznicy wydania „O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego”. Dodruk do tego wydania ukazał się w 2016 r. Francisco J. Ayala przedstawia i wyjaśnia zagadnienia biologii ewolucyjnej, oraz... Książka „Dar Karola Darwina dla nauki i religii”, Francisco J. Ayala, po raz pierwszy wydana została w polskim przekładzie w 2009 r. z okazji dwusetnej rocznicy urodzin uczonego oraz sto pięćdziesiątej rocznicy wydania „O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego”. Dodruk do tego wydania ukazał się w 2016 r. Francisco J. Ayala przedstawia i wyjaśnia zagadnienia biologii ewolucyjnej, oraz znaczenie tych odkryć dla współczesnej nauki.

„Układ okresowy pierwiastków jest akceptowany nie tylko dlatego, że zachodzą reakcje chemiczne i w ich wyniku powstaje wiele substancji. Podobnie darwinowska teoria ewolucji drogą doboru naturalnego została powszechnie uznana przez naukowców nie dlatego, że inne teorie ewolucji, takie jak Lamarcka, Bergsona czy dziadka Karola Darwina – Erazma, nie sprostały naukowej weryfikacji, ale dlatego, że wytrzymała niezliczone testy i okazała się owocna w tworzeniu nowej wiedzy.”

William Paley uważał, że tylko działaniem Stwórcy można wyjaśnić doskonałość przystosowywania się żywych organizmów do adaptacji i wzajemnej zależności od środowiska. Św. Tomasz z Akwinu również prezentował boską ingerencję w kreowaniu świata ożywionego. Wyznawcy tej teorii uważają, że tak uporządkowany świat może być tylko dziełem Inteligentnego Projektu którym rządzi Projektant. Darwinowska teoria ewolucji pokazywała, że wszelkie zmiany na przestrzeni wieków były wynikiem procesów twórczych, pozbawionych świadomości, podlegające prawom przyrody. Grzegorz Mendel, odkrywca teorii biologicznego dziedziczenia, uważany jest za osobę której teoria wyjaśniła „brakujące ogniwo” w darwinowskiej teorii, a teoria ta jest kamieniem węgielnym genetyki.

Darwinowska teoria miała wielu przeciwników, ponieważ uważano, że zaprzecza Inteligentnemu Projektowi, jest niezgodna z poglądami teologów i wyznawców różnych religii.

Czy faktycznie nauka i religia pozostają w sprzeczności? Francisco J. Ayala stara się dowieść, że jest to błędne myślenie.

„Przesłanie tej książki można wyrazić w prosty sposób: nauka i religia nie muszą pozostawać w sprzeczności. Jeżeli są poprawnie rozumiane, nie mogą być sprzeczne, nauka i religia bowiem dotyczą różnych zagadnień.”

Jakich zagadnień? Aby poznać odpowiedzieć na to pytanie, należy zapoznać się z treścią tej książki.
Polecam.

pokaż więcej

 
2018-07-02 03:02:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Literatura współczesna, MP3
Autor:
Cykl: Kwartet klimatyczny (tom 2)

Książka „Błękit” Mai Lunde została napisana z myślą o pokazaniu następnego zagrożenia dla życia na Ziemi jakim jest brak słodkiej wody. Zmiany klimatyczne powodujące długotrwałe susze, walkę o każdy łyk wody, wymieranie wielu gatunków świata roślinnego i zwierzęcego, wielkie wędrówki ludzi w poszukiwaniu miejsca gdzie woda jest pod dostatkiem, to wizja przyszłości.

Teraźniejszość, to walka...
Książka „Błękit” Mai Lunde została napisana z myślą o pokazaniu następnego zagrożenia dla życia na Ziemi jakim jest brak słodkiej wody. Zmiany klimatyczne powodujące długotrwałe susze, walkę o każdy łyk wody, wymieranie wielu gatunków świata roślinnego i zwierzęcego, wielkie wędrówki ludzi w poszukiwaniu miejsca gdzie woda jest pod dostatkiem, to wizja przyszłości.

Teraźniejszość, to walka niewielkiej garstki ludzi o uszanowanie natury. To sprzeciw wobec starań podporządkowania wszystkiego interesom koncernów, dla których bogaty nabywca ich towarów jest ważniejszy od warunków do życia jakie pozostawią przyszłym pokoleniom. Ekolodzy wiedzą bardzo dobrze, że Matka Natura upomni się o swoje prawa.
W czasie teraźniejszym akcja rozgrywa się w Norwegii, gdzie Signe, zapalona obrończyni przyrody, przybywa odwiedzić swoje rodzinne strony i dowiaduje się, że lodowiec stał się towarem eksportowym dla bogaczy tego świata.

Czas przyszły, to Francja 25 lat później gdzie wystąpiła ogromna susza, a towary spożywcze i słodka woda są towarem deficytowym. Wybuch pożaru w pobliżu miejsca zamieszkania staje się powodem ucieczki w poszukiwaniu miejsca gdzie woda i czyste powietrze pozwoli normalnie żyć Davidowi, Annie i ich dzieciom. Taki sam cel przyświeca wielu ludziom.

Temat bardzo ważny, aktualny, nad którym każdy z nas powinien się zastanowić.

Jednak książka mnie rozczarowała. Nie za bardzo oddaje katastroficzny obraz świata bez pitnej wody, walki o przetrwanie, wymieranie świata żywego, zachowania się ludzi w sytuacjach ekstremalnych. Nie czuć tego żaru, spiekoty, i nigdy nie zaspokojonego pragnienia. Oczywiście autorka o tym pisze ale jest to jakieś mało sugestywne. Nie potrafi dobrać słów od których czytając książkę i nam robi się gorąco i dokucza pragnienie.
To samo można powiedzieć o czasie współczesnym. Grupka osób nie mająca żadnych szans na powodzenie akcji w obronie rzeki Breio, wbrew mieszkańcom i przeciwko koncernowi, nie może skończyć się sukcesem. Maja Lunde nie podsuwa nam żadnych sposobów do przemyślenia aby katastrofa nie nastąpiła. Nie czuje się faktycznego zaangażowania mieszkańców w obronie przyrody. Zbyt mało pokazych zagrożeń które spowodują, że następne pokolenie zmagać się będzie z brakiem wody pitnej.

Historie bohaterów ciekawią ale czy w świetle tak ogromnej wagi problemu nie są zbyt miałkie? Pokazują cały tragizm sytuacji? Zakończenie zupełnie rozczarowuje. Podobno czasami faktycznie „manna spada z nieba” ale ja w to nie wierzę.

Za ważność problemu dodaję jedną gwiazdkę.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
447 221 8935
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (68)

Ulubieni autorzy (14)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (9)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd