Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Upadek Hyperiona

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Cykl: Hyperion (tom 2) | Seria: Artefakty
Wydawnictwo: Mag
8,17 (2640 ocen i 165 opinii) Zobacz oceny
10
462
9
739
8
665
7
502
6
168
5
67
4
17
3
14
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fall Of Hyperion
data wydania
ISBN
9788374805841
liczba stron
611
słowa kluczowe
Artefakty
język
polski
dodał
Mariusz

Tajemnicze Grobowce Czasu otwierają się. W rękach Dzierzby, który się z nich wynurzył, może spoczywać los całego rodzaju ludzkiego. Wygnańcy przypuścili szturm na Hegemonię Człowieka. Stworzone przez nas Sztuczne Inteligencje obróciły się przeciwko nam w próbie zbudowania Najwyższego Intelektu: Boga. Boga Maszyn. Jego powstanie może oznaczać unicestwienie ludzkości. Za sprawą nieznanych sił...

Tajemnicze Grobowce Czasu otwierają się. W rękach Dzierzby, który się z nich wynurzył, może spoczywać los całego rodzaju ludzkiego. Wygnańcy przypuścili szturm na Hegemonię Człowieka. Stworzone przez nas Sztuczne Inteligencje obróciły się przeciwko nam w próbie zbudowania Najwyższego Intelektu: Boga. Boga Maszyn. Jego powstanie może oznaczać unicestwienie ludzkości.
Za sprawą nieznanych sił losy Hegemonii, Wygnańców, SI i całego wszechświata splatają się wokół Dzierzby.
Oto wspaniała wizja przyszłości, w której wysoko rozwinięta technika miesza się z pradawnymi religiami, odkrycia naukowe łączą się z ponadczasową tajemnicą, a niezrównana ekstaza płynnie przechodzi w obezwładniającą zgrozę.

 

źródło opisu: http://www.mag.com.pl/

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 477
Agnieszka | 2017-05-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2017

"I wtedy rozpoczęła się rzeź"

Upadek Hyperiona jest kontynuacją Hyperiona bezpośrednią, książki płynnie przechodzą pierwsza w drugą. Tym razem akcja nie dzieli się na opowiadania niezależne, choć narratorzy się zmieniają. Powraca część już nam znanych, pojawiają się nowi - stojąca na czele Hegemonii przewodnicząca Meina Gladstone miała dla mnie rysy twarzy Mary McDonnell -tak podobnej pani prezydent z zupełnie innej historii. Opowieść śledzimy z napięciem: co będzie z naszymi pielgrzymami, co się stanie z ludzkością? Lecz choć świat nadal jest fascynujący, to, może poza Rzeką w Roju, nie pojawiają się już obrazy równie sugestywne co w pierwszym tomie. Dla mnie w tej kontynuacji jest za mało elementów nowych. Jednak to tylko mały minusik, gorsze są dwie inne wady. Po pierwsze nie daje Simmons wybrzmieć tajemnicom. Tajemnica potrzebuje przestrzeni, rezonansu, musi się w czytelniku zakorzenić, żeby jej poznanie sprawiało satysfakcję, tym razem Simmons wszystko tłumaczy nam za szybko - jedyny wyjątek to tożsamość Monety. O ile w Hyperionie, wokół większości postaci, mamy atmosferę pewnej moralnej dwuznaczności, w Upadku nawet jednostkowe motywacje są wyjaśniane łopatologicznie. To jest trochę straszna cecha i fakt, że mnie nie zniechęciła do Simmonsa naprawdę dobrze świadczy o samej bazie tej powieści - przygodzie i rozmachu wykreowanego świata.

Druga wada też wiąże się z wyjaśnianiem. Otóż Simmons cały czas przypomina nam to co było. Tak żebyśmy się broń boże nie pogubili w zawiłościach opowieści (pozdrowienia dla fanów Stevena Eriksona - bo zdarzają się autorzy którzy naprawdę mogliby czasem trochę ulżyć pamięci czytelnika). No cóż, odrobinę podejrzewam tu naciski redaktorów, szykujących książkę dla jak najszerszego kręgu odbiorców, ale teraz, po latach, tak uznany autor mógłby już wyrzucić te, w sumie pewnie kilkadziesiąt stron, powtórzeń. Bo efekt, przynajmniej w moim przypadku był taki, że gdy tylko chciałam się rozpędzić, z wypiekami śledzić akcję, zaraz musiałam hamować na przeszkodach z przypomnień. Taka osiedlowa autostrada.

Jest jeszcze filozoficzny wymiar tej opowieści. Tu mam odczucia ambiwalentne. Jest w tych rozważaniach dużo szczerości, autentycznego zastanawiania się nad istotą boskości, jest całkiem niezły i klarowny wykład z filozofii Teilharda de Chardin. I jestem zwolenniczką przenoszenia filozofii w materię powieści, co Simmons cały czas robi. Lecz niestety i tu popełnia ten grzech dosłowności, skali 1:1, staje się infantylny.

Całość recenzji na statekglupcow.wordpress.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajemnica pustej ziemi

Ziemia jest jednolitym globem czy pustym w środku światem z wejściami na biegunach? Wzmianki o tym wewnętrznym świecie sięgają licznych legendy sprzed...

zgłoś błąd zgłoś błąd