Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Człowiek, który spadł na ziemię

Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Seria: Artefakty
Wydawnictwo: Mag
7,56 (116 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
11
8
36
7
46
6
13
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Man Who Fell to Earth
data wydania
ISBN
9788374806831
liczba stron
192
język
polski
dodał
Mariusz

Thomas Jerome Newton przybywa na Ziemię. Celem jego wizyty jest zdobycie wody, której dramatyczny brak jest przyczyną wymierania życia na jego rodzimej planecie. Korzystając ze swoich nadludzkich możliwości, szybko zaczyna zdobywać fortunę niezbędną do realizacji projektu. Niestety, sprawy się komplikują. Newton coraz bardziej zwleka z wykonaniem zadania. Niezwykle realistyczna opowieść o...

Thomas Jerome Newton przybywa na Ziemię. Celem jego wizyty jest zdobycie wody, której dramatyczny brak jest przyczyną wymierania życia na jego rodzimej planecie. Korzystając ze swoich nadludzkich możliwości, szybko zaczyna zdobywać fortunę niezbędną do realizacji projektu. Niestety, sprawy się komplikują. Newton coraz bardziej zwleka z wykonaniem zadania. Niezwykle realistyczna opowieść o obcym na Ziemi – realistyczna na tyle, że staje się metaforą naszego własnego egzystencjalnego smutku i samotności.

 

źródło opisu: www.mag.com.pl

źródło okładki: www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
nan1989 książek: 447

Ikar spoza Ziemi

Książki Waltera Tevisa, amerykańskiego pisarza-futurysty, zostały przetłumaczone na 18 języków. W języku polskim do tej pory ukazały się dwie pozycje tego autora: wydany przez wydawnictwo MAG w 2015 roku „Przedrzeźniacz” i mający swoją premierę w styczniu tego roku „Człowiek, który spadł na Ziemię”. Trzy spośród jego sześciu powieści doczekały się adaptacji filmowych, w których wystąpiły takie gwiazdy jak Paul Newman, Tom Cruise czy David Bowie.

Kiedy w 1963 Tevis pisał „Człowieka, który spadł na Ziemię” chyba nie przypuszczał, że ludzkość doczeka XXI wieku. Taki wniosek nasunął mi się po zapoznaniu się z tymi wszystkimi pesymistycznymi wizjami niedalekiej przyszłości, a teraz już na szczęście przeszłości, jakimi raczy nas autor. Wizje te odzwierciedlają strach przed konfliktem jądrowym, który może doprowadzić do zniszczenia struktury znanego nam świata i wymarcia większości gatunków. Można wyczuć także ogólną niepewność związaną z postępem technologicznym oraz nadużywaniem władzy przez organy rządzące.

To także spory policzek dla ówczesnych polityków, którzy trąbili na cały świat o chwale Stanów Zjednoczonych, ewidentnie zakłamując rzeczywistość. W trakcie lektury możemy bowiem się przekonać, że wbrew temu, co powszechnie głosili, życie przeciętnego Amerykanina było i nadal jest dalekie od ideału. Tevis w dosadny sposób zarysowuje obraz amerykańskiego społeczeństwa, które nastawione na bezrozumną konsumpcję i stałą pogoń za zyskiem, utraciło radość i sens życia. Jednak...

Książki Waltera Tevisa, amerykańskiego pisarza-futurysty, zostały przetłumaczone na 18 języków. W języku polskim do tej pory ukazały się dwie pozycje tego autora: wydany przez wydawnictwo MAG w 2015 roku „Przedrzeźniacz” i mający swoją premierę w styczniu tego roku „Człowiek, który spadł na Ziemię”. Trzy spośród jego sześciu powieści doczekały się adaptacji filmowych, w których wystąpiły takie gwiazdy jak Paul Newman, Tom Cruise czy David Bowie.

Kiedy w 1963 Tevis pisał „Człowieka, który spadł na Ziemię” chyba nie przypuszczał, że ludzkość doczeka XXI wieku. Taki wniosek nasunął mi się po zapoznaniu się z tymi wszystkimi pesymistycznymi wizjami niedalekiej przyszłości, a teraz już na szczęście przeszłości, jakimi raczy nas autor. Wizje te odzwierciedlają strach przed konfliktem jądrowym, który może doprowadzić do zniszczenia struktury znanego nam świata i wymarcia większości gatunków. Można wyczuć także ogólną niepewność związaną z postępem technologicznym oraz nadużywaniem władzy przez organy rządzące.

To także spory policzek dla ówczesnych polityków, którzy trąbili na cały świat o chwale Stanów Zjednoczonych, ewidentnie zakłamując rzeczywistość. W trakcie lektury możemy bowiem się przekonać, że wbrew temu, co powszechnie głosili, życie przeciętnego Amerykanina było i nadal jest dalekie od ideału. Tevis w dosadny sposób zarysowuje obraz amerykańskiego społeczeństwa, które nastawione na bezrozumną konsumpcję i stałą pogoń za zyskiem, utraciło radość i sens życia. Jednak śmiało można stwierdzić, że problem ten dotyczy ogółu ludzkości, a nie tylko obywateli tego konkretnego państwa. Jak powiedział Henry Thoreau: większość ludzi wiedzie życie w cichej rozpaczy.

Przez powieść nieustannie przewija się motyw upadku Ikara. U Tevisa jest on obecny zarówno w formie wiele razy wspominanej reprodukcji obrazu Pietera Bruegela, jak i w sensie metaforycznym w postaci Thomasa Jerome Newtona, humanoidalnego obcego, który przybył na naszą planetę z niezwykle ważną misją, której powodzenie może przesądzić o przetrwaniu dwóch rozumnych ras. Pomimo wielkiego wkładu w postęp techniki Newton, tak jak i tytułowy Ikar na obrazie Bruegela, był praktycznie niewidoczny dla świata i jego osobista klęska pozostała niezauważona i w żaden sposób nie wpłynęła na zachowanie ogółu, który pozostał pogrążony w błogiej nieświadomości.

Książka ma bardzo pesymistyczne przesłanie. W trakcie lektury nieustannie towarzyszył mi bezbrzeżny smutek. Przykład Anteańczyków uświadomił mi bowiem, że większość z nas potrafi coś tak naprawdę docenić tylko i wyłącznie wtedy, kiedy zostanie to już utracone na zawsze, a historia Newtona dowodzi, że nawet najszlachetniejsze intencje nie wróżą sukcesu, jeśli na drodze staną ignorancja i egoizm.

Mimo że akcja powieści toczy się w latach 80. XX wieku, to poruszana w niej problematyka jest jak najbardziej aktualna i kto wie czy wizja Tevisa kiedyś się nie spełni.  

Natalia Neisser

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (527)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1007
Villiana | 2017-02-08
Przeczytana: 08 lutego 2017

Urzeczona poprzednią książką autora, którą miałam okazję przeczytać dzięki serii Artefakty, z niecierpliwością i wielkimi oczekiwaniami zabrałam się za Człowieka, który spadł na Ziemię. Podobało mi się, nie do przesady, ale na pewno była to dobra książka.

Rok 1985, dla nas przeszłość, dla autora przyszłość. Na Ziemię przybywa istota z odległej planety, zwanej Anteą. Odbiega dosyć od ogólnego wyobrażenia o kosmitach. Anteańczycy są bardziej inteligentni i dysponują zdecydowanie bardziej rozwiniętą technologią niż ludzie. Przybysz przez dwadzieścia lat przygotowywał się do tej misji, jego celem jest ocalenie swojej umierającej planety (przynajmniej tyle dowiadujemy się z opisu na okładce książki), ale czy jest to jego jedyny cel?

To już druga książka autora, z której wylewa się ogromny smutek. Autor w świetny sposób umie przekazać emocje, a myśli i wizje, które przekazuje, są niepokojące i zmuszają do refleksji, dokąd zmierza świat. Z ciekawością czytałam o poczynaniach...

książek: 4100
Wkp | 2017-04-10
Na półkach: Przeczytane, Współpraca

KSIĄŻKA, KTÓRA ODERWIE WAS OD ZIEMI

Już w czasach premiery „Człowiek, który spadł na Ziemię” nazywany był jedną z najlepszych powieści SF i chociaż minęło pół wieku, niewiele na ty polu się zmieniło. Wprawdzie współczesny czytelnik odbiera ten tytuł nieco inaczej (mniej wyraźne są zimnowojenne alegorie, tak samo jak odniesienia do lat 50.), wciąż jednak obraz samotności i trafna analiza człowieczeństwa poruszają do głębi i fascynują. Strona obyczajowa i portretowanie różnych aspektów naszej codzienności stają się największą siłą powieści, a spojrzenie na nie okiem kosmity, okiem obcego, pozwala nabrać dystansu i przyjrzeć się wielu rzeczom z zupełnie innej perspektywy. Do tego dochodzi także znakomity styl, lekki, ale gesty, treściwy i trafiający w sedno. Coś wspaniałego.

Całość recenzji na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/04/10/czlowiek-ktory-spadl-na-ziemie-walter-tevis/

książek: 1142
Ciacho | 2017-02-05
Przeczytana: 05 lutego 2017

"Obcy, który przyleciał nas uratować"

Walter Tevis to amerykański powieściopisarz i autor ponad dwudziestu opowiadań. Urodził się i wychowywał w San Francisco. W wieku dziesięciu lat przeprowadził się z rodziną do Kentucky, gdzie też zdobył stopnie licencjata i magistra z literatury brytyjskiej a później pracował jako nauczyciel w kilku szkołach średnich. W 1959 roku opublikował swoją pierwszą powieść "The Hustler", a w 1963 "Człowieka, który spadł na ziemię". Przez problemy alkoholowe miał kilkuletnią przerwę w swojej karierze pisarskiej. Dopiero na 4 lat przed śmiercią wrócił do pisania i zdążył wydać jeszcze trzy powieści. W Polsce autor ten był niewiele znany do czasu aż Wydawnictwo Mag postanowiło włączyć go w poczet autorów klasyki science fiction tworzących wspólnie najnowszą serię Artefakty. Jego książka "Przedrzeźniacz" została całkiem dobrze przyjęta przez polskich fanów science fiction i niedawno pojawiła się druga jego powieść w tej serii, czyli wspomniany już...

książek: 936
Marcin Knyszyński | 2017-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2017

Recenzja przygotowana we współpracy z portalem Szortal - była też tam pierwotnie publikowana (http://szortal.com/node/11589).

Można też przeczytać ją na
http://plejbekpisze.blogspot.com/

Małpy w muzeum

Na podstawie dwóch wydanych w Polsce Artefaktów Maga możemy wysnuć wniosek, że Walter Tevis to pisarz wyjątkowo mocno opierający proces pisania powieści na własnych przeżyciach i stanach emocjonalnych. „Przedrzeźniacz” był nie tylko dystopią punktującą bezmyślny hedonizm i trywialność społeczeństwa lat siedemdziesiątych. Była to również opowieść-metafora, gdzie sopor, związek tłumiący uczucia i dający fałszywe zadowolenie, symbolizował kajdany uzależnienia, które Tevis dopiero co zrzucił. A czym jest „Człowiek, który spadł na Ziemię”?

Na powierzchni naszego czytelniczego zbiornika interpretacyjnego widać refleksy, które układają się w historię przybysza z planety Anthea, który spada na Ziemię gdzieś w Stanach Zjednoczonych w roku 1984. Od czasów współczesnych Tevisowi mineło...

książek: 624
magfre | 2017-06-11

Ta książka była dla mnie podróżą w czasie. Pozwoliła cofnąć się do roku 1963, by oczami autora spojrzeć na otaczający go świat i jego przyszłość. Tevis snuje wizje na temat rozwoju techniki, jednak to nie ta kwestia jest tu najważniejsza. Na pierwszy plan wysuwa się ludzkość, o której pisarz nie miał zbyt dobrego zdania. Pogłębiające się zdegenerowanie, egoizm, zanik kultury, żądza władzy, nauka jako narzędzie do produkcji coraz lepszej broni - to, według autora, prosta droga do samozagłady ludzi. Do takiej właśnie rzeczywistości trafił przybysz z obcej planety. Na jego przykładzie można przekonać się, jak to barbarzyńskie otoczenie wpływa na pojedynczego człowieka. Powieść, aż krzyczy od ogromu samotności, poczucia wyobcowania i staczania się w dół. Całość polana jest litrami alkoholu, w którym bohaterowie próbują znaleźć ucieczkę od dręczących ich myśli, uczuć i beznadziei.

książek: 8403
zielonooka | 2017-03-01
Przeczytana: 28 lutego 2017

10/52/2017 długo wahałam się ile gwiazdek przyznać? 7 czy też 8? w końcu zostało 8. a dlaczego? dlatego iż jest to książka pełna emocji, smutku, sprzeczności. książka z drugim dnem.zmuszająca do refleksji. i trzeba ją przeczytać. koniecznie. polecam.

książek: 645
Hrosskar | 2017-02-02
Przeczytana: 31 stycznia 2017

Po dłuższej przerwie na rynku ukazał się jedenasty tom Artefaktów - serii, którą zdążyłem bardzo polubić i która zajmuje szczególne miejsce na moich półkach. Najnowszą pozycją jest Człowiek, który spadł na Ziemię Waltera Tevisa, opowiadająca historię Thomasa Newtona, który w przeciągu kilku lat zdobywa ogromną fortunę. Dzieje się tak za sprawą wielu niezwykłych wynalazków, które ogromnie rewolucjonizują prawie wszystkie gałęzie gospodarki, zastępując przestarzałe technologie. Wszystko to, jest jednak tylko przykrywką dla prawdziwych celów Thomasa, czyli uratowania swojej rodzinnej planety, która stała się pustynią po nuklearnych wojnach....

Niedawno miałem okazję czytać Przedrzeźniacza Waltera Tevisa i była to lektura dobra, zaskakująca, lecz zabrakło mi w niej większej wyrazistości i lepszego wykorzystania drzemiącego w opowieści potencjału. Kiedy ukazała się kolejna książka autora w Artefaktach, to wiedziałem, że będę chciał ją prędzej czy później przeczytać. Miałem przeczucie,...

książek: 1930
Janusz Szewczyk | 2017-01-22
Przeczytana: 22 stycznia 2017

Kolejna książka z serii Artefakty, prezentującej w założeniach interesujące pozycje klasycznej SF z drugiej połowy XX wieku. Książka krótka, jak zwykle elegancko wydana w twardych okładkach z wszytą zakładką.

Oryginał został wydany w 1963 roku i z anachronicznością oraz nietrafnością części wizji autora trzeba się po prostu pogodzić z założenia (zawsze uwielbiałem naukowców ery kosmicznej uparcie posługujących się suwakami logarytmicznymi). Początkowo w ogóle źle odebrałem tę książkę, głównie z powodu tego, że jak zupełny naiwniak uwierzyłem w bzdury wypisane przez wydawcę na okładce. Fabuła powieści opisuje na wizytę na Ziemię Thomasa Newtona, przybysza z Marsa, planety spustoszonej przez wojny i zasiedlonej przez dogorywającą w suszy i zimnie cywilizację, mającą z nami wspólnych przodków (mniej więcej). Cywilizacja ta, chociaż lepiej rozwinięta od naszej, wysyła na Ziemię swojego przedstawiciela ostatniej szansy żeby ukradkiem zdobył dla niej wodę. A przynajmniej tak głosi opis...

książek: 447
nan1989 | 2017-04-25
Przeczytana: 26 lutego 2017

Książki Waltera Tevisa, amerykańskiego pisarza-futurysty, zostały przetłumaczone na 18 języków. W języku polskim do tej pory ukazały się dwie pozycje tego autora: wydany przez wydawnictwo MAG w 2015 roku „Przedrzeźniacz” i mający swoją premierę w styczniu tego roku „Człowiek, który spadł na Ziemię”. Trzy spośród jego sześciu powieści doczekały się adaptacji filmowych, w których wystąpiły takie gwiazdy jak Paul Newman, Tom Cruise czy David Bowie.

Kiedy w 1963 Tevis pisał „Człowieka, który spadł na Ziemię” chyba nie przypuszczał, że ludzkość doczeka XXI wieku. Taki wniosek nasunął mi się po zapoznaniu się z tymi wszystkimi pesymistycznymi wizjami niedalekiej przyszłości, a teraz już na szczęście przeszłości, jakimi raczy nas autor. Wizje te odzwierciedlają strach przed konfliktem jądrowym, który może doprowadzić do zniszczenia struktury znanego nam świata i wymarcia większości gatunków. Można wyczuć także ogólną niepewność związaną z postępem technologicznym oraz nadużywaniem władzy...

książek: 87
Tomek | 2017-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2017 rok

Książka z rodzaju tych, które po przeczytaniu siedzą w głowie i gryzą.
Z jednej strony jest nijaka, trudno jakoś specjalnie emocjonalnie podejść do bohaterów i opisywanych wydarzeń. Jeśli jednak uznać, że nie była to wpadka autora tylko przemyślana strategia, to książka ociera się o swego rodzaju genialność. Namacalne wręcz staje się odczuwanie marazmu, braku woli walki, rozpływanie się celów do których początkowo dążymy. Zostaje trwanie, obojętność, poddanie się upływowi czasu i naciskom innych osób.
Warto przeczytać i pomyśleć.
Gwiazdek 7 - 9 (zależnie od interpretacji).

zobacz kolejne z 517 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd