Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyspa na prerii

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,68 (1632 ocen i 277 opinii) Zobacz oceny
10
189
9
233
8
525
7
409
6
171
5
62
4
25
3
12
2
1
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377855256
liczba stron
304
język
polski
dodała
Natalia-Lena

Dotychczas pisałem książki o Indianach z Amazonii – było dziko i egzotycznie. Ta jest o kowbojach z Arizony, i też będzie dziko i egzotycznie. Południe Stanów Zjednoczonych oraz dawny Dziki Zachód są zupełnie inne niż Nowy Jork, Chicago, Floryda czy Kalifornia. Preria zadziwia nawet tych, którzy dobrze znają Amerykę. Gdyby komuś nie mieściło się w głowie, że prowincja największego mocarstwa na...

Dotychczas pisałem książki o Indianach z Amazonii – było dziko i egzotycznie. Ta jest o kowbojach z Arizony, i też będzie dziko i egzotycznie. Południe Stanów Zjednoczonych oraz dawny Dziki Zachód są zupełnie inne niż Nowy Jork, Chicago, Floryda czy Kalifornia. Preria zadziwia nawet tych, którzy dobrze znają Amerykę. Gdyby komuś nie mieściło się w głowie, że prowincja największego mocarstwa na świecie wygląda tak, jak ją tu opisałem, niech rzuci okiem na serial telewizyjny „Duck Dynasty” (w Polsce znany jako „Dynastia Kaczorów”) albo... niech potraktuje tę książkę jak zwykłą powieść przygodową.
A gdyby ktoś chciał sprawdzić osobiście, czy jest tak jak tu opisałem, drogę znajdzie łatwo: wystarczy zjechać z autostrady, potem jeszcze raz zjechać, i znów zjechać, i tak do skutku – aż skończy się mapa i wylądujesz na polnej drodze, prowadzącej na jakieś rancho.
Rzecz dzieje się współcześnie, w Arizonie, tuż przy granicy z Meksykiem. Dziki Zachód dawno przestał być dziki, ale mieszkańcy prerii wciąż o tym zapominają. Preria jest trochę dzika, trochę niepiśmienna. Nie jest zacofana! Po prostu poszła w inną stronę niż nasza cywilizacja.
Posłuchajcie...

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Mogą Cię również zainteresować

  • Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań
  • Gracze
  • Moja walka. Księga 4
  • Dziewczyna w walizce
  • Nobliwy proceder
  • Mów do mnie
  • Rybacy
  • Serce pasowało. Opowieść o polskiej transplantologii
  • W cieniu prawa
  • Droga do domu
  • Cztery rzęsy nietoperza
  • Sztokholm delete
  • Powrót na Wyspę Potępionych
  • A między nami wspomnienia
  • Bestseller
  • Oblubienice wojny
Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań
Cassandra Clare , Libba Bray , Lev Grossman , Veronica Roth , Stephanie Perkins , Jennifer E. Smith , Leigh Bardugo , Francesca Lia Block , Brandy Colbert , Nina LaCour

7 (27 ocen i opinii)
Gracze
Bogdan Rymanowski

0 (0 ocen i opinii)
Moja walka. Księga 4
Karl Ove Knausgård

7,56 (18 ocen i opinii)
Dziewczyna w walizce
Raphael Montes

6,91 (32 ocen i opinii)
Nobliwy proceder
Philippa Gregory

8,5 (2 ocen i opinii)
Mów do mnie
Lisa Scottoline

7,82 (11 ocen i opinii)
Rybacy
Chigozie Obioma

7,46 (13 ocen i opinii)
Serce pasowało. Opowieść o polskiej transplantologii
Anna Mateja

7,82 (11 ocen i opinii)
W cieniu prawa
Remigiusz Mróz

6,71 (66 ocen i opinii)
Droga do domu
Yaa Gyasi

8,11 (19 ocen i opinii)
Cztery rzęsy nietoperza
Hanna Kowalewska

8,2 (5 ocen i opinii)
Sztokholm delete
Jens Lapidus

7,5 (6 ocen i opinii)
Powrót na Wyspę Potępionych
Melissa de la Cruz

8 (4 ocen i opinii)
A między nami wspomnienia
Gabriela Gargaś

8,66 (29 ocen i opinii)
Bestseller
Joanna Opiat-Bojarska

6,1 (10 ocen i opinii)
Oblubienice wojny
Helen Bryan

8,16 (55 ocen i opinii)
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 5258

Wanted? Read and arrive!

W swojej nowej książce Wojciech Cejrowski po raz kolejny udowadnia, że jest niezrównany w opowiadaniu historii. Tym razem jednak – mimo swej oryginalności i klimatu – opowieść nie uwodzi nas swą magią i niewyobrażalną dla nas logiką lecz egzotycznością pozornie znanych nam (głównie z filmów i książek) realiów i niewymuszonym, lekkim stylem pełnym humoru. Autor i narrator jednocześnie nie stroni również od historii niezbyt dla siebie pochlebnych, a czasem zabawnie żenujących, dzięki czemu nie tylko dowodzi dużego dystansu wobec samego siebie, ale i do reszty podbija czytelnika, nawet tego, który może nie zna jego wcześniejszych świetnych książek o dzikich plemionach i Ameryce Południowej.

Książka - wydana w Serii z Tukanem - swą piękną i dopracowaną oprawą graficzną nawiązuje do poprzednich książek autora, wydanych w serii Poznaj Świat, podobna do wcześniejszych dzieł jest również jej forma – rozdziały rozdzielone są esejami monograficznymi na temat jakiegoś zjawiska, rośliny czy ciekawego zwyczaju wspomnianego w poprzednim rozdziale. Układ książki jest przejrzysty, czytelny i pozwala szybko wracać do ulubionych fragmentów lub czytać książkę na wyrywki. Autor, po kilku akapitach wprowadzenia, znów stosuje swą magiczną zachętę Posłuchajcie…, po której następuje doskonale skonstruowana opowieść, mająca swój początek, rozwinięcie, stopniowane odpowiednio napięcie aż do punktu kulminacyjnego, na zakończenie zaś ciekawą puentę lub zaskakujące wnioski.

Rzecz dzieje się na...

W swojej nowej książce Wojciech Cejrowski po raz kolejny udowadnia, że jest niezrównany w opowiadaniu historii. Tym razem jednak – mimo swej oryginalności i klimatu – opowieść nie uwodzi nas swą magią i niewyobrażalną dla nas logiką lecz egzotycznością pozornie znanych nam (głównie z filmów i książek) realiów i niewymuszonym, lekkim stylem pełnym humoru. Autor i narrator jednocześnie nie stroni również od historii niezbyt dla siebie pochlebnych, a czasem zabawnie żenujących, dzięki czemu nie tylko dowodzi dużego dystansu wobec samego siebie, ale i do reszty podbija czytelnika, nawet tego, który może nie zna jego wcześniejszych świetnych książek o dzikich plemionach i Ameryce Południowej.

Książka - wydana w Serii z Tukanem - swą piękną i dopracowaną oprawą graficzną nawiązuje do poprzednich książek autora, wydanych w serii Poznaj Świat, podobna do wcześniejszych dzieł jest również jej forma – rozdziały rozdzielone są esejami monograficznymi na temat jakiegoś zjawiska, rośliny czy ciekawego zwyczaju wspomnianego w poprzednim rozdziale. Układ książki jest przejrzysty, czytelny i pozwala szybko wracać do ulubionych fragmentów lub czytać książkę na wyrywki. Autor, po kilku akapitach wprowadzenia, znów stosuje swą magiczną zachętę Posłuchajcie…, po której następuje doskonale skonstruowana opowieść, mająca swój początek, rozwinięcie, stopniowane odpowiednio napięcie aż do punktu kulminacyjnego, na zakończenie zaś ciekawą puentę lub zaskakujące wnioski.

Rzecz dzieje się na prerii, równie często dotyczy sytuacji samotnej konfrontacji autora z przyrodą, co relacji tegoż z ludźmi prerii. Jest ciekawie, niebanalnie, z humorem i inspirująco. Wielbiciele poprzednich książek Cejrowskiego nie zawiodą się i tym razem, a nowi czytelnicy zostaną uwiedzeni jego darem opowieści. W jednym bowiem tomie znajdziemy połączone w odpowiednich proporcjach i doskonale ze sobą współgrające elementy powieści przygodowej z powieścią drogi, szczyptę kontemplacji bliską filozofii ojców pustyni, garść lokalnych plotek o klimacie rodem z serialu „Przystanek Alaska”, łyżeczkę surowości i tajemnicy a la „Miasteczko Twin Peaks”, a wszystko to przyprawione  kowbojskim humorem. Nie zawiodą się też ci, którzy pamiętają kowbojskie klimaty z dawnych programów telewizyjnych W.C. oraz jego audycje radiowe, jak również zapewnienia ich autora, że kiedyś powróci do Arizony. Okrężnymi drogami, przez inne kontynenty, wrócił on w rzeczy samej do swojego porzuconego domu, a jednocześnie – symbolicznie – do swej młodości, korzeni swych późniejszych wypraw i pierwszych fascynacji odmiennością innych ludzi. Tu również,  jak w dżungli, odnajduje autor-podróżnik metafizyczne ślady swoje i swych bliskich. Niezwykłe i skłaniające do dalszych rozmyślań są zwłaszcza wzmianki, które dowodzą, jak wiele własnych śladów sprzed dwóch dekad odnajduje pisarz i jak silne zostawił po sobie wspomnienia wśród miejscowych mieszkańców prerii…

Co wspólnego ma autor książki z Tańczącym z Wilkami, dlaczego lepiej znać zasady obowiązujące na potańcówkach, jak alternatywnie wykorzystać wiatr i do czego służą śmieci sąsiada - dowiesz się niewątpliwie dzięki uważnemu przestudiowaniu tego tomu. Jeśli czytanie książek o Dzikim Zachodzie pomagało Ci, Czytelniku, jak najlepszy poradnik, jeśli westerny były Twoim ulubionym rodzajem komedii romantycznej, a muzyka country & western ukochaną kołysanką - ta książka będzie Twoją wymarzoną lekturą. Natomiast jeśli preria kojarzy Ci się z pustką, nudą i nieżyczliwymi ludźmi - najnowsze wydawnictwo Wojciecha Cejrowskiego jest dla Ciebie konieczną odtrutką na tego rodzaju myśli. Jednak gdy poszukujesz kontrastów -  pustki z nieobliczalną pełnią, samotności z bujnym życiem społecznym, prostoty z nieprzewidywalnością, dzikości z komfortową obsługą konsumencką z dostawą do domu – czytaj i przybywaj! Kierunek – Arizona! Jii-ha!

Jowita Marzec

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3940)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1780
Gosia | 2014-10-18
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 17 października 2014

Na początku uderzyło mnie piękne wydanie tej książki, jakby przemawia tu szacunek dla czytelnika. Książki Wojciecha Cejrowskiego, które do tej pory czytałam traktowały o Amazonii. Tym razem autor zabiera nas do Arizony, na sławny Dziki Zachód, w świat współczesnych kowboi.
Swoim ciekawym, gawędziarskim stylem snuje opowieści o prerii i jej mieszkańcach. Z jego słów przebija miłość do tamtych stron i mieszkańców. Zależy mu na ich akceptacji i przyjaźni. Książka zawiera wiele historii z przeszłości, a także współczesne oblicze tej w dalszym ciągu dzikiej i odludnej krainy. Piękne zdjęcia dopełniają całości tak, że nabiera się ochoty, by razem z autorem posiedzieć przed domem i oddać się "nic nie robieniu".
Książka zawiera wiele humorystycznych sytuacji, a także trudnych momentów, bo ta dzika okolica w dalszym ciągu wymaga od mieszkańców
czujności i zaradności. Trudne warunki pogodowe, dzikie zwierzęta, niebezpieczne owady i gady, wszechobecny kurz, pustkowie i samotność to zwykła...

książek: 3346
Monika | 2014-11-06
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 06 listopada 2014

Gdzieś czytałam, że z wiekiem uwydatniają się nasze cechy charakteru. Jeśli to prawda, to starzeje nam się pan Wojciech, starzeje! Te cechy charakteru Autora, które kiedyś nawet mnie bawiły, teraz tylko wkurzają. Cynizm i nieomylność Autora osiągnęły szczyt szczytów.

Poza tym nie podoba mi się stosunek WC do większości zwierząt, a zachwyt nad Ameryką jest, delikatnie mówiąc, denerwujący.

Podobnie rzecz ma się z wybujałą fantazją Autora. W poprzednich książkach było to zabawne, ale w "Wyspie..." stało się już żenujące.

Oceniam książkę wysoko jak na przeczytaną treść ze względu na piękne wydanie, ładne zdjęcia i nieustająco lekkie pióro. Z żalem stwierdzam jednak, że lektura mocno mnie zmęczyła.

książek: 992
Krzysiek | 2015-10-01
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2015

" - Dobra, sam sobie wybiję, skoro tu jeździ się bez. Po prostu dziwne mi się to wydało...
- Taniej jest wybić niż naprawić mechanizm. Uwierz mi. A wrazie czego kupi się drugą z odzysku. Groszowa sprawa. Idziemy wybijać?
- Teraz?
- Teraz! Zanim ci się z gorąca odklei podsufitka. Po co ty w ogóle tak zamykasz to auto?
- Zakupy zostawiłem...
- Zakupy ci ktoś ukradnie??? Czyś ty zgłupiał? Co takiego kupiłeś?
- Pepsi...
- I ktoś ci ukradnie ciepłe pepsi z auta, kiedy w sklepie ma zimne??? Oj, Gringo, Gringo, gdzieś ty się chował? Okna w samochodzie mają być zawsze pootwierane, rozumiesz?! Bo se zniszczysz pojazd. Gorąc roztopi plastiki i nie wiadomo, co jeszcze. Idziemy wybijać tę głupią szybę. Chodź!" (90-91 s.)

Pozwoliłem sobie zacytować ten fragment. Mam nadzieję, że bardzo tym nie zgrzeszyłem. Po prostu nie mogłem się powstrzymać. To tylko jedna z wielu dyskusji, w których dzięki książce miałem okazję uczestniczyć, a pokazuje wszystko, co trzeba. Przenieśmy tą samą sytuację w...

książek: 2291
gwiazdka | 2014-11-01
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 01 listopada 2014

Pan Cejrowski coraz bardziej zaczyna mnie irytować swoimi książkami, czytam je, a potem zła sama zastanawiam się, po co wypożyczam. „Wyspa na prerii" jest takim typowym potwierdzeniem powyższej opinii. Oczywiście ma zalety, największą jest piękne wydanie, a więc papier, fotografie, poza tym lekki język i chyba tyle. Bo już przy treści zaczynałam coraz częściej zgrzytać zębami. Przede wszystkim, gdyby zechcieć, to co pan C. zawarł w „Wyspie…" można by zamiast na 300 zapisać na 50 stronach i byłoby wystarczające, reszta to lanie wody. Druga wada to powtarzanie po kilka razy tych samych treści, nie wspominając o ciągle powracających słowach. Poza tym zaprzeczanie samemu sobie: zachwyt wolnością amerykańską, przy jednoczesnym przymuszaniu jednostki do robienia tego, co chce ogół (mam w nosie taką wolność, gdzie ktoś mi mówi, jak mam umalować dom, czy w którym miejscu muszę!!!! posiać trawnik). No i bardzo u pana WC nie podoba mi się na psioczenie na starą dobrą (albo mniej dobrą)...

książek: 2277
Natalia-Lena | 2014-07-28
Przeczytana: 27 lipca 2014

Do tej pory Wojciech Cejrowski zabierał nas w książkowe podróże do Amazonii. Tym razem zaprasza nas do… Arizony. Dawny Dziki Zachód – to coś nowego. Co tam robi autor, którzy przecież słynie z opowieści o zakątkach dzikich i egzotycznych? Na prerii ,,nicnierobienie” jest stanem bardzo pożądanym z pewnych względów. Co tam robi niestrudzony podróżnik, którego zupełnie nie kojarzymy z brakiem działania? Okazuje się, że preria również jest zakątkiem dzikim i egzotycznym, a ,,nicnierobienie” wcale nie idzie w parze z nudą i brakiem wrażeń, nie tam, co udowadnia Wyspa na prerii.

Pan Cejrowski w swoim barwnym, gawędziarskim stylu snuje opowieści o prerii i jej mieszkańcach. Z jego słów można wywnioskować, że darzy miłością tamtejszą naturę i społeczność – wystarczy posłuchać, z jaką sympatią o nich mówi, jak przymyka oczy na wady i współistnieje ze światem, nie szarpiąc się z nim. Jako osoba, która już wrosła w krajobraz Arizony, przytacza w książce historie z przeszłości, które...

książek: 1514
Marre | 2014-07-28
Przeczytana: 24 lipca 2014

Południe Stanów Zjednoczonych oraz dawny Dziki Zachód są zupełnie inne niż Nowy Jork, Chicago czy Kalifornia. Styl życia na prerii zadziwia nawet tych, którzy dobrze znają Amerykę. [...]

Rzecz dzieje się współcześnie, w Arizonie, przy granicy z Meksykiem. Dziki Zachód dawno przestał być dziki, ale mieszkańcy prerii wciąż o tym zapominają. Posłuchajcie...

[fragmenty opisu z okładki]

Nie zamierzam ukrywać, że pana Wojciecha ubóstwiam w każdej postaci (i pozwalam sobie nazywać go panem Wojciechem). Co niedziela oglądam na TVP2 "Boso przez świat" i mimo że chyba każdy odcinek oglądałam po trzy razy, to nie zamierzam przestawać. I jako że pan Wojciech jest "fajnym człowiekiem", to pisze też książki. I zawsze dam 10/10, nie czytając ich nawet (ale tym razem czytałam!!! :)).

"Dotychczas pisałem książki o Indianach z Amazonii - było dziko i egzotycznie. To jest o kowbojach z Arizony, i też będzie dziko i egzotycznie." [s. 7]

No właśnie. Ja, Tomasz Niedowiarek, nie za bardzo w to...

książek: 444
Przemysław Zyra | 2015-01-04
Na półkach: Polecam, 2015, Przeczytane
Przeczytana: 04 stycznia 2015

Na samym początku muszę ostrzec. Czytając książkę zazdrość o tak błogie życie, jakie wiedzie autor może bardzo wzrosnąć. Nawet na tyle, by porzucić dotychczasowy styl życia (mi udało się opanować to pragnienie obiecując sobie, że zrobię to w przyszłości).
U Pana Wojtka na prerii nie dzieje się wiele. Ale autor wie jak owo niewiele opisać by czytelnik wchłaniał to z zapartym tchem. I tak właśnie było w moim przypadku.
A co jest w środku? Pan Cejrowski czas jakiś temu kupił sobie domek na prerii. Opowiada o powrocie do niego, o świętach, trawie i rdzy oraz o dowcipach, które lubi miejscowa ludność. Dużo śmiechu, dużo wiadomości i dużo zabawy. Polecam.

książek: 850
Ferula | 2015-05-10

Gdy Cejrowski zaprasza do posłuchania o swych przygodach, zawsze czynię to z chęcią i ciekawością. Uwielbiam jego luzacki styl, w którym nie do końca wiadomo, czy chce nam przekazać osobisty zachwyt czy też kpiarsko traktuje swoich bohaterów.
Owszem, w "Wyspie..." przystopował, opuścił nieco z tonu, może dlatego, że stracił chęć do pogoni za przygodą. Tyle już zobaczył, poznał, zaspokoił ciekawość i niewiedzę, że pora na przystanek. Na "nicnierobienie" i gapienie się w pejzaż. Siedzenie na porczu, wsłuchiwanie się w chrobotanie kornika zżerającego pod nim fotel i obserwowanie swojego własnego odludnego światka z nieodłączną szklaneczką tequili w dłoni. I choć nie do końca ten jego Dziki Zachód jest dziki i egzotyczny, to jak zawsze można poczuć się tam na miejscu, w tym żarze, z czerwonym kurzem wbijającym się w skórę i wszechobecnymi preriowymi dźwiękami wokoło.
Podobał mi się ten spokój, nie przeszkadzały zachwyty nad amerykańską prostotą. Wszystkie opinie Mr Gringo odstawiam...

książek: 3439
BagatElka | 2015-04-16
Przeczytana: 16 kwietnia 2015

Cejrowski pisze jak gada a mnie się podoba jak gada więc spodobało mi się Jego pisanie.
Niektórzy marudzą,że cyniczny,sarkastyczny i ogólnie przemądrzały ,i owszem częściowo mają racją ale mnie i tak się podoba bo mam serdecznie dość cukrowanych,lukrowanych i wypieszczonych relacji z cudzych wakacji.
To była pierwsza książka pana Cejrowskiego,którą przeczytałam i mam wielką chęć na pozostałe.
Uśmiałam się przy tej "Wyspie na prerii" jak już dawno mi się nie zdarzyło śmiać podczas czytania.Nacieszyłam oczy pięknym wydaniem i zapragnęłam posiadać go na zawsze i chyba to pragnienie zrealizuję .
Dla fanów ,pozycja wyśmienita,dla pozostałych są tysiące innych książek.

książek: 635
Ewa-Książkówka | 2014-07-25
Przeczytana: 25 lipca 2014

Morza szum, ptaków śpiew… Drinki z parasolkami, plaże z prażącym piaskiem… Nie, nie chodzi o wakacje pod palmami ani moje, ani autora książki, która ostatnio umilała mi czas i zabrała w daleką podróż – on na takie się nie pisze. Zamiast tego lubi wyzwania, przygody, zakątki niecodzienne albo surowe, często nieprzyjazne człowiekowi. Dlatego nie zdziwiło mnie, że miejsce, które stało się dla niego drugim (albo może lepiej – kolejnym) domem, znajduje się na prerii, gdzie hula wiatr, piach i pył wdzierają się w każde zakamarki, a ludzie mówią możliwie szybko i krótko, by niepożądane drobinki nie wdarły się do ich ust przy mocniejszym podmuchu. Tam, gdzie otoczenie najczęściej przybiera kolory szarości, czerwieni i wszędobylskiej rdzy.

Rzecz dzieje się współcześnie, w Arizonie, tuż przy granicy z Meksykiem. Dziki Zachód dawno przestał być dziki, ale mieszkańcy prerii wciąż o tym zapominają. Preria jest trochę dzika, trochę niepiśmienna. Nie jest zacofana! Po prostu poszła w inną stronę...

zobacz kolejne z 3930 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najlepsze książki 2014 roku - Waszym zdaniem

W zeszłym roku prezentowaliśmy Wam, Drodzy Czytelnicy, subiektywny wybór najlepszych książek mijającego roku. Najlepsze (ich zdaniem) tytuły wymieniali współpracujący z nami redaktorzy oraz my, administracja serwisu. W tym roku postanowiliśmy podejść do tematu z innej strony i oddać głos Wam – użytkownikom serwisu, twardym danym z naszej bazy i cyfrom, które (ponoć) nigdy nie kłamią.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd