Moje syberyjskie podróże

Wydawnictwo: Świat Książki
6,6 (111 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
18
7
31
6
28
5
17
4
6
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327303202
liczba stron
304
słowa kluczowe
reportaż, Syberia, podróż, Rosja
język
polski
dodała
Ag2S

Opowieść księdza Kazimierza Sowy o jego podróżach i zauroczeniu Syberią, z historią i polskimi wątkami w tle. Po pierwsze Kazimierz Sowa jest najfajniejszym księdzem jakiego znam. Po drugie to mądry i przenikliwy facet, a swoją wiedzę teologiczną łączy z niezwykłą wrażliwością i umiejętnością obserwowania świata i ludzi, którzy go zamieszkują. Po trzecie nie dziwię się, że na cel...

Opowieść księdza Kazimierza Sowy o jego podróżach i zauroczeniu Syberią, z historią i polskimi wątkami w tle.

Po pierwsze Kazimierz Sowa jest najfajniejszym księdzem jakiego znam. Po drugie to mądry i przenikliwy facet, a swoją wiedzę teologiczną łączy z niezwykłą wrażliwością i umiejętnością obserwowania świata i ludzi, którzy go zamieszkują. Po trzecie nie dziwię się, że na cel swoich
podróży i pisania wybrał Syberię, bo to kraina prawdziwa na wskroś. Tak jak on sam. Ale nie każdy potrafi to dostrzec, a tym bardziej - opisać.
Jemu się udało zrobić to wspaniale i wciągająco, bo nie zasnęłam, dopóki nie skończyłam czytać tej książki!
"Jest takie rosyjskie powiedzenie, że na Syberii sto kilometrów to nie odległość, minus 20 stopni to nie mróz, a wódka to nie alkohol" - pisze
Kazimierz Sowa.

A ja wiem, że każdy z nas powinien ruszyć z nim w tę podróż.
Martyna Wojciechowska

Syberię pokochałem za jej bezkres, niepowtarzalny urok krajobrazów i gościnę, której doświadczy każdy, kto lubi ludzi. Ta kraina przez Polaków bywa często nazywana "nieludzką ziemią". Tam, na każdym niemal kroku widać ślady, jakie zostawiły po sobie lata carskich zsyłek i okres komunistycznego terroru. Ale dla dzisiejszych mieszkańców
tej największej geograficznie i najbogatszej części Rosji Syberia jest domem i miejscem normalnego życia. Żeby to zrozumieć, trzeba tam pojechać i trochę pobyć z rdzennymi czy "przyszywanymi" współczesnymi Sybirakami. Pójść z nimi do bani, pojechać na rybałkę, przypomnieć sobie
język (którego tak niechętnie uczyliśmy się w szkole), pośpiewać rosyjskie pieśni, a czasem napić się wódki.
Kiedy niedawno znajomy zapytał mnie: "Co cię na tę Syberię tak ciągnie", nie umiałem szybko i jednoznacznie odpowiedzieć. W ciągu ostatnich kilku lat bywam tam co najmniej dwa razy w roku i wciąż odnajduję nowe miejsca, które "jeszcze muszę zobaczyć", a swoista surowość i czasem jakieś prozaiczne utrudnienia wcale mnie do tych podróży nie zniechęcają. Przeciwnie, nadal mam ochotę kolejny raz tam pojechać.
od Autora

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/moje-syberyjskie-podroz...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5628

Kraina w rozmiarze XXXL

Syberia – gdy czytam lub słyszę to słowo od razu staje mi przed oczyma bezkresna kraina określana czasami mianem „serca Rosji” z olbrzymimi przestrzeniami, dziką i piękną przyrodą, tajgą i tundrą, ale i miasta zbudowane na całkowitym kiedyś odludziu przede wszystkim w celu eksploatacji syberyjskich dóbr jakimi obdarowuje tu człowieka natura. Syberia jest niesamowita i wcale mnie nie dziwi, że fascynowała wielu śmiałków, którzy chcieli ją przemierzyć, poznać, eksplorować.

Fascynacja Syberią księdza, dziennikarza i publicysty Kazimierza Sowy narodziła się wiele lat temu, można rzec czystym przypadkiem. Miał jako student napisać pracę dotyczącą życia religijnego zesłańców w XIX wieku. Sięgając po liczne materiały źródłowe kleryk zadał sobie pytanie: A jak dziś wygląda ten region i potomkowie ludzi skazanych na zsyłkę? Kilka lat po skończeniu tejże pracy zmienił się układ polityczny na świecie, rozpadł ZSRR i podróże po Syberii stały się dla obcokrajowców możliwe. Ksiądz Sowa odwiedzał Syberię wielokrotnie i się w niej zakochał. Mimo licznych podróży wciąż nie zobaczył wszystkiego, wciąż chciał odkrywać ten zakątek świata na nowo. Podróżując po Syberii poznał wielu ciekawych ludzi, zobaczył oblicze współczesnego syberyjskiego Kościoła, a swoje wrażenia spisał w książce.

„Moje  syberyjskie podróże” to książka podróżniczo-gawędziarska, która jest moim zdaniem arcyciekawa. Syberia niejedno ma imię, jej odmienność od reszty ziemskiego globu można podkreślać w wielu aspektach....

Syberia – gdy czytam lub słyszę to słowo od razu staje mi przed oczyma bezkresna kraina określana czasami mianem „serca Rosji” z olbrzymimi przestrzeniami, dziką i piękną przyrodą, tajgą i tundrą, ale i miasta zbudowane na całkowitym kiedyś odludziu przede wszystkim w celu eksploatacji syberyjskich dóbr jakimi obdarowuje tu człowieka natura. Syberia jest niesamowita i wcale mnie nie dziwi, że fascynowała wielu śmiałków, którzy chcieli ją przemierzyć, poznać, eksplorować.

Fascynacja Syberią księdza, dziennikarza i publicysty Kazimierza Sowy narodziła się wiele lat temu, można rzec czystym przypadkiem. Miał jako student napisać pracę dotyczącą życia religijnego zesłańców w XIX wieku. Sięgając po liczne materiały źródłowe kleryk zadał sobie pytanie: A jak dziś wygląda ten region i potomkowie ludzi skazanych na zsyłkę? Kilka lat po skończeniu tejże pracy zmienił się układ polityczny na świecie, rozpadł ZSRR i podróże po Syberii stały się dla obcokrajowców możliwe. Ksiądz Sowa odwiedzał Syberię wielokrotnie i się w niej zakochał. Mimo licznych podróży wciąż nie zobaczył wszystkiego, wciąż chciał odkrywać ten zakątek świata na nowo. Podróżując po Syberii poznał wielu ciekawych ludzi, zobaczył oblicze współczesnego syberyjskiego Kościoła, a swoje wrażenia spisał w książce.

„Moje  syberyjskie podróże” to książka podróżniczo-gawędziarska, która jest moim zdaniem arcyciekawa. Syberia niejedno ma imię, jej odmienność od reszty ziemskiego globu można podkreślać w wielu aspektach. Większa niż Europa - jest miejscem, gdzie człowiek wielokrotnie musi uznać wyższość sił natury, surowość klimatu. Ale to, co na przestrzeni wielu lat od początków zasiedlania Syberii dokonał człowiek zasługuje na uznanie. Wędrując po Syberii w towarzystwie księdza Sowy mamy okazję zobaczyć jego oczami największe syberyjskie miasta, ich zabytki, przepiękną architekturę z początku wieku, gdy budowano drewniane domy bogato zdobione oryginalnymi rzeźbionymi ornamentami, pomniki z lat komunizmu stawiane Leninowi i Stalinowi, cerkwie i kościoły katolickie w których po upadku Sowieckiego Sojuza na powrót ożyło życie religijne. Kazimierz Sowa opowiada o zwyczajnych ludziach, których spotyka na swoim szlaku, o życiu codziennym i kultywowanych tu od lat tradycjach, o zmianach jakie mają miejsce po transformacji politycznej. Księdza zachwyca też dzika przyroda z którą ma okazję obcować podczas wyprawy na rybałkę (połów ryb w dzikiej głuszy u źródeł Jeniseju) w towarzystwie rosyjskich przyjaciół.

Syberia jest olbrzymia, zróżnicowana i wspaniała, ale życie w tym miejscu jest nieco inne niż w Europie. Ludzie, zwłaszcza na prowincji żyją jak kilkadziesiąt lat temu, skromnie i pobożnie. W wielu miejscach można spotkać ślady polskości z czasów zesłań i łagrów – polskie mogiły, pamiątkowe przedmioty, potomków Sybiraków, z których niektórzy znają język polski. Tu ludzie są bardzo gościnni, alkohol leje się strumieniami, a biesiady przy suto zastawionym stole ze śpiewem rosyjskich pieśni urozmaicają długie zimowe wieczory. Aby poznać nieco Syberię trzeba iść do bani, wypić nieco wódki i zobaczyć niedźwiedzia (prawdziwego w klatce lub wypchanego) bez którego nie istnieją zajazdy i gospody. Syberia zaczarowuje, onieśmiela i urzeka. Jest jak narkotyk. Kto raz jej uległ (jak autor książki) wciąż chce tu wracać i napawać się jej urokami.

Relację z Syberii księdza Sowy czyta się jednym tchem, ale wzrok przykuwają też liczne i przepiękne fotografie  którym ja poświęciłam może nawet więcej czasu niż tekstowi. Piękne zdjęcia pokazują jak wiele ta kraina określana mianem „nieludzkiej ziemi” ma do zaoferowania turyście. Syberia i jej mieszkańcy zdumiewają nas Europejczyków. Serdecznością, żywą wiarą w Boga, miłością do trunków. Rosyjskie powiedzenie mówi, że „na Syberii 100 km to nie odległość, -20 stopni to nie mróz, a wódka to nie alkohol”. Wiele w tym prawdy, ale żeby się o tym przekonać musicie przeczytać „Moje syberyjskie podróże”. Książkę tę polecam również dlatego, że napisana jest wyjątkowo ciekawie przez wspaniałego obserwatora, któremu doskonale udało się przenieść na karty książki to, czym jego oczarowała Syberia. Wspaniała książka, nieco inna niż „Po Syberii” Thubrona, ale równie znakomita i rewelacyjna.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik 

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (14)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2016-04-26

Przyjemna książka. Tak bym ją podsumował. Nie jest tak egzotyczna jak reportaże Badera(kto czytał Dzienniki kołymskie ten wie) czy opis podróży przez Syberię na pontonie, którą odbył Koperski. Jest w niej za to coś, czego nie mają inne takie pozycje, była pisana przez księdza, więc poświęcił trochę uwagi religijności na "nieludzkiej ziemi". Dobrze ukazuje jak ważnym i cennym spoiwem narodowym jest kult, czego tu na miejscu nie chcemy już zauważać, a młodzi ludzie często wręcz gardzą wyznaniem przodków, wydaje mi się, że to początek końca każdej narodowości. Książka oczywiście nie traktuje o tym, ale warto przeczytać pierwsze rozdziały zwracając na to uwagę.

Co tam jeszcze.. (?) Jest o wódce, jest o "bani" - nie kojarzyć z alkoholowym rauszem, trochę ciekawostek o powstaniu Kolei Transsyberyjskiej i znowu trafne spostrzeżenie Kazika Sowy, ile kolei zbudowała w 10 lat monarchia, a ile powstało przez dziesiątki lat socjalistycznego "raju". Podoba mi się "zdrowe"...

książek: 536

Spodziewałam się po tej książce więcej o ludziach, a mniej o budynkach. Da się przeczytać, choć mnie nie porwała. Nie wnosi zbyt wiele konkretnych informacji o Syberii i Sybirakach. Ponadto nieco chaotyczna. Dobra dla osób, które nie miały dotąd żadnej styczności z tematem.

książek: 530
rea | 2016-02-28
Na półkach: Przeczytane, Podróże
Przeczytana: 28 lutego 2016

Nie spodziewałam się, że Syberia może być tak ciekawa. Ksiądz Sowa z każdą kolejną kartką co raz bardziej wciągał mnie w swoje opowieści o tej niezwykłej krainie i jej ludziach. Przy tej lekturze czas się nie dłuży, czeka się z zainteresowaniem, co jeszcze nasz przewodnik nam pokaże. A robi to w bardzo dobrym stylu, opowiada bez oceniania, bez uprzedzeń, z dużą otwartością i sympatią do ludzi i krainy. Polecam.

książek: 833
Forneuss | 2016-01-09
Przeczytana: styczeń 2016

Bardzo nierówna. Miejscami bardzo ciekawa, miejscami bardzo nudna.
Na plus duża ilość ładnych zdjęć.

książek: 1693
lexis | 2015-05-01
Przeczytana: kwiecień 2014

Moje wielkie, dotąd niespełnione marzenie - podróż koleją transsyberyjską. Póki co namiastkę stanowią lektury o Syberii właśnie. Książka ks. Kazimierza Sowy to kolejna z tej półki. Bo znalazło się już miejsce na "Gugarę", "Dzienniki kołymskie", "Jakuck. Słownik miejsca" i "Po Syberii".
Lektura mocno od poprzednich różna. Na pewno subiektywna (choć przecież każda książka podróżnicza jest mniej czy bardziej subiektywna, wszak patrzymy na świat oczyma autora), na pewno częściowo zdeterminowana życiową rolą autora - księdza katolickiego. Stad spory nacisk na kwestie religijne, co dla mnie akurat nie było ani męczące ani drażniące, za to dość ciekawe, bo to temat w innych książkach poruszany dość marginalnie. Napisana językiem przystępnym, nie naszpikowana przesadnie faktami, datami i wtrętami historycznymi. Czyta się dość lekko, jak opowieść znajomego po powrocie z dalekiej podróży. Sporym plusem są piękne fotografie.
Myślę, że warta przeczytania i porównania z innymi wydawnictwami...

książek: 1135
kawa | 2015-04-16
Na półkach: Przeczytane

Spodziewałam się ciekawszej książki. Nie była beznadziejna, ale nie zachwyciła mnie. Ksiądz Sowa nie przekonał mnie do piękna Syberii; jego opisy były momentami nijakie; gdyby nie zdjęcia nie zachwyciłoby mnie nic. A przecież Syberia to wielkie i niezmierzone piękno.
Lepiej się słucha Księdza Sowy niż czyta.

książek: 18
Magicmoment | 2014-12-26
Na półkach: Przeczytane

Kolejna książka na ulubiony temat :) Dla kogoś, kto marzy o zwiedzeniu dalekiej Syberii pozycja obowiązkowa. Ciekawe opisy, mnóstwo zdjęć pomagają przenieść się w te odległe tereny. Szczególnie cenne są te fragmenty, które ukazują życie codzienne najzwyklejszych mieszkańców Syberii. Największym plusem tej książki w moim odczuciu jest podkreślenie, jak wielki wkład w historię Syberii mają Polacy i jak bardzo nasze losy krzyżują się z losami mieszkańców tej odległej krainy. Polacy, którzy znaleźli się tam przymusowo i ci, którzy pozostali na Syberii z własnego wyboru. Naukowcy, badacze, pisarze. To temat bardzo rozległy ale jaki ciekawy!

książek: 2505
Lenka | 2014-11-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Rok 2014
Przeczytana: 30 listopada 2014

Po książki podróżnicze zawsze chętnie sięgnę nawet, jeśli nie znam autora danej publikacji, Tę akurat książkę dostałam, a autora nie znam i z chęcią sięgnęłam do jej przeczytania, ale niestety mocno mnie rozczarowała, nie tylko tym, że za dużo było w niej opisanej historii, a jakoś niekoniecznie mnie poruszyła historia Syberii, ale także tym, że nie jest za ciekawie napisana. Niektóre fragmenty czy zdania musiałam czytać kilka razy, żeby je zrozumieć, bo były tak trochę dziwnie napisane. Najciekawsze fragmenty, które tam odnalazłam to był fragment o wódce, jaką pija się na Syberii oraz o wyprawie do tajgi. W pozostałym zakresie książka mnie chwilami nudziła i pewnie wielu rzeczy na temat Syberii nie zapamiętam, chwilami była troszkę ciekawsza. W sumie myślę też, że nie spodobała mnie się ta książka, bo nigdy nie ciągnęły mnie książki dotyczące tego kraju (chyba to moja pierwsza książka o Syberii, która przeczytałam). Plusem tej książki są zdjęcia, bo niektóre są naprawdę świetne,...

książek: 926
ewula | 2014-05-07
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 06 maja 2014

Wygodna pozycja na kanapie,mała czarna,coś na ząb,książka w dłoń i jestem gotowa do podróży z księdzem Sową po bezkresnej Syberii.Jest to podróż niezwykła,bo odwiedzamy syberyjski Śląsk,muzeum terroru komunistycznego w Tomsku,syberyjski Białystok i Wierszyne(polskie wsie na Syberii),Irkuck,Nowosybirsk,Tobolsk i wiele innych miejsc.Jest również o wódce,misiu,bani,cerkwi i kolei transsyberyjskiej.To niezwykła opowieść o miejscach i ludziach.Bardzo polecam!

książek: 1385
Hania | 2014-02-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 stycznia 2014

Pierwsze moje spotkanie z Syberią było przy lekturze "Pojedynek z Syberią". Gdy na rynku pojawiła się kolejna książka opisująca to malownicze, zapierające dech w piersiach miejsce, pobiegłam i kupiłam "Moje syberyjskie podróże". Ale stop...ksiądz w takiej podróży? Przeszła mi ta myśl, cóż on mógłby tam robić ciekawego... Kochani, myliłam się. Kazimierz Sowa pokazał nam najpiękniejsze, zjawiskowe miejsca na tej naszej wielkiej Ziemi. Każde miasto, w którym się zatrzymał poprzez jego opisy, zdjęcia, komentarze, uzyskiwało nową duszę. Jednak w tej lekturze ludzie i ich historie życiowe odgrywają największą rolę. Każda z osób jest wyjątkowa i ciekawa, a jak ciekawa sprawdźcie sami, są oni częścią większej całości... Kiedy przeczytałam tą książkę, opowiedziałam o niej mojemu Tacie:) On też podjął tą pozycję i od tej chwili nie daje mi spokoju...śni mu się Bajkał i wyprawa nad to czarowne jezioro. Myślę, że wybiorę się z nim w tą podróz niedługo.
Serdecznie polecam.
PS Najbardziej...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd