Wyspa na prerii

Seria: Biblioteka "Poznaj Świat"
Wydawnictwo: Bernardinum
7,67 (3332 ocen i 451 opinii) Zobacz oceny
10
359
9
477
8
1 070
7
866
6
372
5
114
4
44
3
21
2
1
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wyspa na prerii
data wydania
ISBN
9788378235163
liczba stron
297
słowa kluczowe
preria, Arizona, USA
język
polski
dodała
Ania

...Niniejsze wydanie Wyspy na prerii zostało odmienione. Ten sam tekst co poprzednio, ale inne zdjęcia, inna grafika, inny wygląd map, inna okładka. Moim zdaniem to wszystko ma duży wpływ na odbiór książki. Okładka, zdjęcia i grafika same w sobie budują jakiś nastrój. To wydanie będzie się więc czytało inaczej niż tamto. Niby ten sam tekst, a jednak... tym razem, w tym kształcie – inny w...

...Niniejsze wydanie Wyspy na prerii zostało odmienione.

Ten sam tekst co poprzednio, ale inne zdjęcia, inna grafika, inny
wygląd map, inna okładka. Moim zdaniem to wszystko ma duży wpływ na
odbiór książki. Okładka, zdjęcia i grafika same w sobie budują jakiś nastrój.
To wydanie będzie się więc czytało inaczej niż tamto. Niby ten sam tekst,
a jednak... tym razem, w tym kształcie – inny w odbiorze.
Posłuchajcie...

 

źródło opisu: Strona wydawnictwa

źródło okładki: Strona wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5380)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 63
Pirate_Ship | 2018-10-01
Przeczytana: 01 października 2018

Wojciech Cejrowski, potrafi zaskoczyć, świetnie opowiada swoje przygody, jest niewątpliwie kontrowersyjną postacią przez jednych uwielbiany przez innych znienawidzony, ja zaliczam się do tej pierwszej grupy, lubię jego książki i reportaże zwłaszcza program Boso przez Świat, dzięki któremu miałem okazję zobaczyć i dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o niedostępnych miejscach na ziemi, opowiedzianych w gawędziarskim stylu z nutą humoru dokładnie tak jak lubię.

Tym razem w moje ręce wpadła książka z którą dotychczas nie miałem okazji się zapoznać, a mianowicie „WYSPA NA PRERII” wydanie pierwsze wydawnictwa Zysk i S-ka z ciekawą oprawą graficzną, idealnie wpasowująca się w atmosferę prerii, z niebanalnym tekstem, z którego dowiedziałem się o życiu, obyczajach i stosunkach panujących w małej społeczności w miejscu zapomnianym przez Boga, gdzieś przy granicy z Meksykiem, gdzie jest dziko i egzotycznie czyli w południowo-zachodniej części Stanów Zjednoczonych a mianowicie...

książek: 2892
Gosia | 2014-10-18
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 17 października 2014

Na początku uderzyło mnie piękne wydanie tej książki, jakby przemawia tu szacunek dla czytelnika. Książki Wojciecha Cejrowskiego, które do tej pory czytałam traktowały o Amazonii. Tym razem autor zabiera nas do Arizony, na sławny Dziki Zachód, w świat współczesnych kowboi.
Swoim ciekawym, gawędziarskim stylem snuje opowieści o prerii i jej mieszkańcach. Z jego słów przebija miłość do tamtych stron i mieszkańców. Zależy mu na ich akceptacji i przyjaźni. Książka zawiera wiele historii z przeszłości, a także współczesne oblicze tej w dalszym ciągu dzikiej i odludnej krainy. Piękne zdjęcia dopełniają całości tak, że nabiera się ochoty, by razem z autorem posiedzieć przed domem i oddać się "nic nie robieniu".
Książka zawiera wiele humorystycznych sytuacji, a także trudnych momentów, bo ta dzika okolica w dalszym ciągu wymaga od mieszkańców
czujności i zaradności. Trudne warunki pogodowe, dzikie zwierzęta, niebezpieczne owady i gady, wszechobecny kurz, pustkowie i samotność to zwykła...

książek: 2616
Monika | 2014-11-06
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 06 listopada 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Gdzieś czytałam, że z wiekiem uwydatniają się nasze cechy charakteru. Jeśli to prawda, to starzeje nam się pan Wojciech, starzeje! Te cechy charakteru Autora, które kiedyś nawet mnie bawiły, teraz tylko wkurzają. Cynizm i nieomylność Autora osiągnęły szczyt szczytów.

Poza tym nie podoba mi się stosunek WC do większości zwierząt, a zachwyt nad Ameryką jest, delikatnie mówiąc, denerwujący.

Podobnie rzecz ma się z wybujałą fantazją Autora. W poprzednich książkach było to zabawne, ale w "Wyspie..." stało się już żenujące.

Oceniam książkę wysoko jak na przeczytaną treść ze względu na piękne wydanie, ładne zdjęcia i nieustająco lekkie pióro. Z żalem stwierdzam jednak, że lektura mocno mnie zmęczyła.

książek: 1370
Ksychopata | 2015-10-01
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 26 września 2015

" - Dobra, sam sobie wybiję, skoro tu jeździ się bez. Po prostu dziwne mi się to wydało...
- Taniej jest wybić niż naprawić mechanizm. Uwierz mi. A wrazie czego kupi się drugą z odzysku. Groszowa sprawa. Idziemy wybijać?
- Teraz?
- Teraz! Zanim ci się z gorąca odklei podsufitka. Po co ty w ogóle tak zamykasz to auto?
- Zakupy zostawiłem...
- Zakupy ci ktoś ukradnie??? Czyś ty zgłupiał? Co takiego kupiłeś?
- Pepsi...
- I ktoś ci ukradnie ciepłe pepsi z auta, kiedy w sklepie ma zimne??? Oj, Gringo, Gringo, gdzieś ty się chował? Okna w samochodzie mają być zawsze pootwierane, rozumiesz?! Bo se zniszczysz pojazd. Gorąc roztopi plastiki i nie wiadomo, co jeszcze. Idziemy wybijać tę głupią szybę. Chodź!" (90-91 s.)

Pozwoliłem sobie zacytować ten fragment. Mam nadzieję, że bardzo tym nie zgrzeszyłem. Po prostu nie mogłem się powstrzymać. To tylko jedna z wielu dyskusji, w których dzięki książce miałem okazję uczestniczyć, a pokazuje wszystko, co trzeba. Przenieśmy tą samą sytuację w...

książek: 3072
gwiazdka | 2014-11-01
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 01 listopada 2014

Pan Cejrowski coraz bardziej zaczyna mnie irytować swoimi książkami, czytam je, a potem zła sama zastanawiam się, po co wypożyczam. „Wyspa na prerii" jest takim typowym potwierdzeniem powyższej opinii. Oczywiście ma zalety, największą jest piękne wydanie, a więc papier, fotografie, poza tym lekki język i chyba tyle. Bo już przy treści zaczynałam coraz częściej zgrzytać zębami. Przede wszystkim, gdyby zechcieć, to co pan C. zawarł w „Wyspie…" można by zamiast na 300 zapisać na 50 stronach i byłoby wystarczające, reszta to lanie wody. Druga wada to powtarzanie po kilka razy tych samych treści, nie wspominając o ciągle powracających słowach. Poza tym zaprzeczanie samemu sobie: zachwyt wolnością amerykańską, przy jednoczesnym przymuszaniu jednostki do robienia tego, co chce ogół (mam w nosie taką wolność, gdzie ktoś mi mówi, jak mam umalować dom, czy w którym miejscu muszę!!!! posiać trawnik). No i bardzo u pana WC nie podoba mi się na psioczenie na starą dobrą (albo mniej dobrą)...

książek: 340

Jesteś lekiem na całe zło (jak śpiewała Krystyna Prońko) –
tak najkrócej można opisać tę pozycję książkową.
Ameryka w niej opisana jest niemal idealna, ludzie przyjaźnie nastawieni (co najwyżej robiący sobie drobne złośliwości), we wszystkim pomocni autorowi, nie mający żadnych większych problemów w życiu. Żyje się tam lekko, łatwo i przyjemnie. Każdemu.
I bardzo dobrze – przynajmniej na te kilka godzin czytania można się oderwać od zła realnego świata i zatopić w opowieściach autora o swoich przeżyciach na malutkim ranchu w Arizonie. Amatorzy podróży mogą być rozczarowani – opowieść jest statyczna, autor co najwyżej przemieszcza się do i z miasteczka. Za to mamy tu dużą dawkę anegdot, autoironii, informacji z pogranicza survivalu, bardziej lub mniej głębokich przemyśleń pseudofilozoficznych, sporo ciekawych informacji o życiu w Ameryce ze szczególnym naciskiem na życie w mniejszych miejscowościach. Oraz praktycznych informacji o tym jak się urządzić, gdyby ktoś...

książek: 3439

Południe Stanów Zjednoczonych oraz dawny Dziki Zachód są zupełnie inne niż Nowy Jork, Chicago czy Kalifornia. Styl życia na prerii zadziwia nawet tych, którzy dobrze znają Amerykę. [...]

Rzecz dzieje się współcześnie, w Arizonie, przy granicy z Meksykiem. Dziki Zachód dawno przestał być dziki, ale mieszkańcy prerii wciąż o tym zapominają. Posłuchajcie...

[fragmenty opisu z okładki]

Nie zamierzam ukrywać, że pana Wojciecha ubóstwiam w każdej postaci (i pozwalam sobie nazywać go panem Wojciechem). Co niedziela oglądam na TVP2 "Boso przez świat" i mimo że chyba każdy odcinek oglądałam po trzy razy, to nie zamierzam przestawać. I jako że pan Wojciech jest "fajnym człowiekiem", to pisze też książki. I zawsze dam 10/10, nie czytając ich nawet (ale tym razem czytałam!!! :)).

"Dotychczas pisałem książki o Indianach z Amazonii - było dziko i egzotycznie. To jest o kowbojach z Arizony, i też będzie dziko i egzotycznie." [s. 7]

No właśnie. Ja, Tomasz Niedowiarek, nie za bardzo w to...

książek: 2648
Natalia-Lena | 2014-07-28
Przeczytana: 27 lipca 2014

Do tej pory Wojciech Cejrowski zabierał nas w książkowe podróże do Amazonii. Tym razem zaprasza nas do… Arizony. Dawny Dziki Zachód – to coś nowego. Co tam robi autor, którzy przecież słynie z opowieści o zakątkach dzikich i egzotycznych? Na prerii ,,nicnierobienie” jest stanem bardzo pożądanym z pewnych względów. Co tam robi niestrudzony podróżnik, którego zupełnie nie kojarzymy z brakiem działania? Okazuje się, że preria również jest zakątkiem dzikim i egzotycznym, a ,,nicnierobienie” wcale nie idzie w parze z nudą i brakiem wrażeń, nie tam, co udowadnia Wyspa na prerii.

Pan Cejrowski w swoim barwnym, gawędziarskim stylu snuje opowieści o prerii i jej mieszkańcach. Z jego słów można wywnioskować, że darzy miłością tamtejszą naturę i społeczność – wystarczy posłuchać, z jaką sympatią o nich mówi, jak przymyka oczy na wady i współistnieje ze światem, nie szarpiąc się z nim. Jako osoba, która już wrosła w krajobraz Arizony, przytacza w książce historie z przeszłości, które...

książek: 492
Przemysław Zyra | 2015-01-04
Na półkach: X2015, Przeczytane, Polecam
Przeczytana: 04 stycznia 2015

Na samym początku muszę ostrzec. Czytając książkę zazdrość o tak błogie życie, jakie wiedzie autor może bardzo wzrosnąć. Nawet na tyle, by porzucić dotychczasowy styl życia (mi udało się opanować to pragnienie obiecując sobie, że zrobię to w przyszłości).
U Pana Wojtka na prerii nie dzieje się wiele. Ale autor wie jak owo niewiele opisać by czytelnik wchłaniał to z zapartym tchem. I tak właśnie było w moim przypadku.
A co jest w środku? Pan Cejrowski czas jakiś temu kupił sobie domek na prerii. Opowiada o powrocie do niego, o świętach, trawie i rdzy oraz o dowcipach, które lubi miejscowa ludność. Dużo śmiechu, dużo wiadomości i dużo zabawy. Polecam.

książek: 0
| 2015-05-10

Gdy Cejrowski zaprasza do posłuchania o swych przygodach, zawsze czynię to z chęcią i ciekawością. Uwielbiam jego luzacki styl, w którym nie do końca wiadomo, czy chce nam przekazać osobisty zachwyt czy też kpiarsko traktuje swoich bohaterów.
Owszem, w "Wyspie..." przystopował, opuścił nieco z tonu, może dlatego, że stracił chęć do pogoni za przygodą. Tyle już zobaczył, poznał, zaspokoił ciekawość i niewiedzę, że pora na przystanek. Na "nicnierobienie" i gapienie się w pejzaż. Siedzenie na porczu, wsłuchiwanie się w chrobotanie kornika zżerającego pod nim fotel i obserwowanie swojego własnego odludnego światka z nieodłączną szklaneczką tequili w dłoni. I choć nie do końca ten jego Dziki Zachód jest dziki i egzotyczny, to jak zawsze można poczuć się tam na miejscu, w tym żarze, z czerwonym kurzem wbijającym się w skórę i wszechobecnymi preriowymi dźwiękami wokoło.
Podobał mi się ten spokój, nie przeszkadzały zachwyty nad amerykańską prostotą. Wszystkie opinie Mr Gringo odstawiam...

zobacz kolejne z 5370 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najlepsze książki 2014 roku - Waszym zdaniem

W zeszłym roku prezentowaliśmy Wam, Drodzy Czytelnicy, subiektywny wybór najlepszych książek mijającego roku. Najlepsze (ich zdaniem) tytuły wymieniali współpracujący z nami redaktorzy oraz my, administracja serwisu. W tym roku postanowiliśmy podejść do tematu z innej strony i oddać głos Wam – użytkownikom serwisu, twardym danym z naszej bazy i cyfrom, które (ponoć) nigdy nie kłamią.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd