Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okup krwi

Cykl: Herbert Kruk (tom 1)
Wydawnictwo: Genius Creations
6,63 (108 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
20
7
38
6
27
5
12
4
3
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379950102
język
polski
dodała
Kas

Herbert wiedzie spokojne życie w jednej z podwarszawskich miejscowości, gdzie nikt nie zna jego mrocznej przeszłości. Nawet przed ukochaną kobietą skrzętnie skrywa kim jest naprawdę. Bycie skromnym krawcem z Podkowy Leśnej jest spełnieniem jego marzeń. Przeszłość jednak nie pozwala o sobie zapomnieć. Melania zostaje uprowadzona i jej życie zależy tylko od tego czy Herbert zdąży na czas...

Herbert wiedzie spokojne życie w jednej z podwarszawskich miejscowości, gdzie nikt nie zna jego mrocznej przeszłości. Nawet przed ukochaną kobietą skrzętnie skrywa kim jest naprawdę. Bycie skromnym krawcem z Podkowy Leśnej jest spełnieniem jego marzeń.

Przeszłość jednak nie pozwala o sobie zapomnieć. Melania zostaje uprowadzona i jej życie zależy tylko od tego czy Herbert zdąży na czas dostarczyć tajemniczą przesyłkę do Warszawy – miasta, od dawna pozbawionego magii, w którym moce Herberta nie działają.

Pokonanie 30 kilometrów w kilka godzin nie wydaje się być wielkim wyzwaniem. Staje się nim jednak, kiedy jego tropem ruszają: magowie, wysłannicy tajemniczego „Bractwa Miast”, wyznawcy Bazyliszka, najemnicy i policja. Przeszkody piętrzą się na każdym kroku i tylko poznani przypadkowo sojusznicy oraz niespodziewanie budząca się do życia magia stolicy dają szanse na ocalenie ukochanej.

Czasu jest coraz mniej.

Warszawa nie miała do tej pory swojego maga.
Teraz już ma! Nazywa się Herbert Kruk.

 

źródło opisu: http://geniuscreations.pl/aktualnosci/okup-krwi-marcin-jamiolkowski/

źródło okładki: http://geniuscreations.pl/aktualnosci/okup-krwi-marcin-jamiolkowski/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 98
Powiało_Chłodem | 2015-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 listopada 2015

Tę recenzję i inne ciekawe rzeczy znajdziecie także na moim blogu: http://powialochlodem.blogspot.com/

Herbert jest krawcem. Zna się na krojach, stylach i fasonach lepiej niż niejedna kobieta. Jednak mało kto wie, że tak właściwie to jego hobby, umiejętność najlepiej odpowiadająca jego prawdziwemu powołaniu. Herbert jest magiem, ale o tym nie wie nawet jego ukochana, bo jak też wytłumaczyć racjonalnym ludziom, że czary jednak działają. Z nieracjonalnymi idzie dużo prościej, jak chociażby w przypadku Zezela, dla którego przyjaźń z Herbertem jest także okazją do zdobywania magicznych przedmiotów i rozszerzania magicznej bazy danych. Poza tym nasz bohater mieszka sobie spokojnie w Podkowie Leśnej, od Warszawy trzymając się na dystans, ponieważ tam czary uparcie nie działają. I jest tak przynajmniej do czasu, gdy w jego studiu krawieckim pojawia się pan Schrödinger z propozycją nie do odrzucenia. Herbert musi teraz ruszyć w szaloną podróż, by uratować ukochaną, choć nie ma pojęcia jakie będą implikacje tego czynu. Na przeszkodzie staje mu Bractwo Miast, Bazyliszki i rywal z przeszłości, którego z chęcią utopiłby w łyżce wody. Tymczasem magia wraca do stolicy, a Okup Krwi może wkrótce zostać spłacony.

"Okup Krwi" to literacki debiut Marcina Jamiołkowskiego. Może nie nazwałabym go najbardziej porywającym, zachwycającym i genialnym początkiem kariery pisarskiej, ale zaserwował mi całkiem solidną porcję rozrywki. Niemal od samego początku zostałam rzucona w wir akcji, która tak naprawdę zwolniła dopiero w połowie książki, jakby autor zorientował się, że bohaterowie (i w sumie czytelnicy też) potrzebują chwili oddechu. Bo w zasadzie przydałyby się jakieś wyjaśnienia. Chociażby o zasadach działania magii Herberta, ponieważ ta wydaje mi się dość niezwykłe, nawet jak na fantastykę. Otóż zaklęcia naszego krawca brzmią jak paragrafy, różnego rodzaju przepisy oraz oraz cały prawniczy bełkot, którego nie rozumieją przeciętni śmiertelnicy. Czyli równie dobrze mógłby mówić po klingońsku... Do tego jego asortyment zaklęć wspierają stare bilety tramwajowe, znaki drogowe, taśmy policyjne i wiele innych rzeczy, które zwyczajnie poddają się jego woli i specjalnemu zmysłowi magii. Oczywiście chwilka ukradzionego czasu przypomina bardziej ciszę przed burzą, bo fabuła potem znów gna do nieubłaganego i zaskakującego finału, po drodze zaszczycając nas naprawdę epickim pojedynkiem magów. Wyobraziłam sobie jak by wyglądał, gdyby nakręciło go HBO i robi wrażenie.

Sam Herbert jest bohaterem pełnym determinacji i dystansu do siebie, a mi szczególnie przypadła do gustu jego autoironia. Co do pozostałych postaci pretendujących do miana głównych bohaterów - detektyw Anny Mróz, od której czasem wieje chłodem (kocham!) i młodocianego uciekiniera z domu, Wygi - z przykrością stwierdzam, że zostali zdegradowani do roli sidekicków naszego maga. O ile Anna w jakiś sposób wpływa na fabułę, o tyle rola Wygi w powieści, wciąż pozostaje dla mnie zagadką. Choć widzę, że chłopak ma znaczny potencjał i liczyłabym na jego większe wyeksponowanie w pozostałych częściach. Natomiast nagromadzenie i częstotliwość pojawiania się antagonistów wprawiłyby w konsternację nawet Rambo. Zdaje się, że Herbert nie może nawet przejść przez ulicę, żeby nie wpaść w tarapaty, z których niemal cudem udaje mu się wydostać. Ale w końcu jest magiem. Rzeczy niemożliwych dokonuje od ręki.

Największą zaletą powieści, przynajmniej dla mnie, jest pokazanie Warszawy, jej historii, tajemnic i niezwykłości miejsc zwykłych, a także wplatanie w to miejskich legend. Często zastanawiałam się za co można kochać naszą stolicę, ale teraz już wiem. Ta książka mi to pokazała, a takie rzeczy są zawsze godne szacunku. Momentami miałam wrażenie, że precyzja z jaką autor przedstawił trasę Herberta, pozwoliłaby mi na poruszanie się po tej części Warszawy z "Okupem krwi" w roli przewodnika. Strona językowa momentami nieco kuleje, ale raczej rzadko zwraca się na to uwagę. gdybym w trakcie czytania, zaczęła się nudzić, pewnie dla urozmaicenia bardziej bym się do tego przyczepiła, jednak autor mi na to nie pozwolił. A raczej nie dał zbytnich powodów do ku temu. Kolejnym ze znaczących plusów powieści jest pomysłowość pana Jamiołkowskiego. Już nie mówię tu o samym działaniu magii w wykonaniu Herberta, ale chociażby o niezwykle plastycznym przedstawieniu Szału Krwi w jaki wpada nasz bohater. I trzeba przyznać, że jest w tym nieco magii.

Liniowa fabuła, przepleciona jest krótkimi retrospekcjami, które pozwalają na lepsze zrozumienie przedstawionego świata. Momentami niewybredny humor również wpasowuje się w klimat całości. Błyskawiczne tempo w jakim można pochłonąć "Okup krwi" cieszy, choć też wywołuje w człowieku efekt pewnego niezaspokojenia. Ale to także wina zakończenia, które rozwiązuje właściwie tylko główny wątek, resztę pozostawiając w zawieszeniu, a także tworząc niemal w ostatniej chwili nowe pytania, oczywiście pozostawione bez odpowiedzi. Nie wiem czy jest to zabieg szczególnie udany, ale to będzie dane mi rozstrzygnąć dopiero podczas czytania kolejnego tomu. Ponieważ po "Order" sięgnę na pewno. Bo pozostał głód i konsternacja. Bo jestem zwyczajnie po ludzku ciekawa, a całość czytało mi się na tyle przyjemnie, żeby jeszcze raz spróbować. Obyło się co prawda bez wielkich zachwytów, wylanych łez i niepowstrzymanych parsknięć śmiechem, ale też rwania włosów z głowy i grymasów niesmaku. Były za to uśmiech i odprężenie połączone z zadowoleniem z całkiem dobrej lektury. Ot co!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Gra o tron

Pierwsza książka monumentalnego dzieła, jakim jest saga Pieśni lodu i ognia. Najbardziej wciągnęła, jako, że była pierwszą, którą przeczytałam. Natura...

zgłoś błąd zgłoś błąd