7,32 (2282 ocen i 154 opinie) Zobacz oceny
10
231
9
336
8
442
7
679
6
312
5
183
4
30
3
53
2
5
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les liaisons dangereuses
data wydania
ISBN
9788323770206
liczba stron
288
kategoria
klasyka
język
polski

Miłość, zdrada, urażona ambicja. Piękna markiza de Merteuil chce zemścić się na mężczyźnie, który odtrącił jej wdzięki. W sieć przewrotnej intrygi wciąga coraz więcej osób. Siłą powieści epistolarnej Pierre’a Choderlos de Laclos jest odmalowanie rozmaitości ludzkich emocji w połączeniu ze wspaniale oddaną obyczajowością epoki. Dzięki temu „Niebezpieczne związki” czyta się z zapartym tchem.

 

źródło opisu: Egmont, 2014

źródło okładki: Egmont, 2014

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bacha85 książek: 2689

Klasyka powieści epistolarnej

„Niebezpieczne związki” należą do klasyki powieści epistolarnej i erotycznej. Przełożona na wiele języków i niejednokrotnie zekranizowana, do dziś budzi silne emocje. Z ekranizacji godne uwagi i polecania są zwłaszcza dwa filmy „Niebezpieczne związki” w reżyserii Stephena Frearsa z Glen Close i Johnem Malkovichem w rolach głównych oraz „Valmont” autorstwa Miloša Formana, gdzie w role markizy i wicehrabiego wcielili się Annete Benning i Colin Firth. Pierwszy z nich jest zdecydowanie bliższy literackiemu pierwowzorowi, drugi zaś posiada swoisty urok. Jednak zdecydowanie odradzam oglądanie ekranizacji przed zapoznaniem się z książką, gdyż jest to niezwykła lektura, wobec której trudno pozostać obojętnym.

Akcja powieści ma miejsce w drugiej połowie XVIII wieku, w Paryżu i wiejskiej posiadłości pani de Rosemonde. W przedmowie nakładcy czytamy, że takie wydarzenia absolutnie nie mogły zaistnieć w tym miejscu i czasie, jednak jest to tylko ironiczny dopisek autora, gdyż zachowania bohaterów idealnie oddają ducha epoki. Osiemnasty wiek to okres pełnego seksualnego wyzwolenia, czasy, w których miłość była sprowadzana jedynie do pożądania i zaspokajania żądz, a wszystko okrywał pruderyjny płaszczyk przyzwoitości, równie nieszczelny, co nieszczery.

Bohaterów tej opowieści nie ma wielu, znajdziemy raptem kilkoro autorów i adresatów korespondencji. Markiza de Merteuil to młoda wdowa, poważana w świecie stateczna kobieta. Jednak to tylko pozory przykrywające jej prawdziwy charakter,...

„Niebezpieczne związki” należą do klasyki powieści epistolarnej i erotycznej. Przełożona na wiele języków i niejednokrotnie zekranizowana, do dziś budzi silne emocje. Z ekranizacji godne uwagi i polecania są zwłaszcza dwa filmy „Niebezpieczne związki” w reżyserii Stephena Frearsa z Glen Close i Johnem Malkovichem w rolach głównych oraz „Valmont” autorstwa Miloša Formana, gdzie w role markizy i wicehrabiego wcielili się Annete Benning i Colin Firth. Pierwszy z nich jest zdecydowanie bliższy literackiemu pierwowzorowi, drugi zaś posiada swoisty urok. Jednak zdecydowanie odradzam oglądanie ekranizacji przed zapoznaniem się z książką, gdyż jest to niezwykła lektura, wobec której trudno pozostać obojętnym.

Akcja powieści ma miejsce w drugiej połowie XVIII wieku, w Paryżu i wiejskiej posiadłości pani de Rosemonde. W przedmowie nakładcy czytamy, że takie wydarzenia absolutnie nie mogły zaistnieć w tym miejscu i czasie, jednak jest to tylko ironiczny dopisek autora, gdyż zachowania bohaterów idealnie oddają ducha epoki. Osiemnasty wiek to okres pełnego seksualnego wyzwolenia, czasy, w których miłość była sprowadzana jedynie do pożądania i zaspokajania żądz, a wszystko okrywał pruderyjny płaszczyk przyzwoitości, równie nieszczelny, co nieszczery.

Bohaterów tej opowieści nie ma wielu, znajdziemy raptem kilkoro autorów i adresatów korespondencji. Markiza de Merteuil to młoda wdowa, poważana w świecie stateczna kobieta. Jednak to tylko pozory przykrywające jej prawdziwy charakter, który poznajemy z listów do wicehrabiego. Próżna i pusta, żyje jedynie po to, by zaspokajać swoje popędy, bawi się uczuciami innych tylko dla własnej przyjemności, a gdy poczuje się odrzucona, mści się okrutnie, nie bacząc, jakie koszty poniosą inni. Wicehrabia de Valmont zasłużenie ma opinię lekkoducha, przy którym przyzwoita kobieta powinna być czujna. Jednak mężczyznom ówczesny świat pozwalał na znacznie więcej i dopóki nie narażają się na śmieszność bądź nikt nie wzniósł wobec nich skargi, są społecznie akceptowani i przyjmowani w towarzystwie. Uroczy i czarujący wicehrabia potrafi zdobyć serce każdej kobiety, po dawniejszym związku z markizą pozostał jej przyjacielem i razem snują intrygi służące zemście oraz zabawie i zabiciu nudy. Ta dwójka to zdecydowanie najważniejsze postacie w tej opowieści, niczym władcy marionetek sterują postępowaniem innych - niezależnie czy są to ludzie młodzi i niedoświadczeni, jak Cecylia de Volanges i kawaler Danceny, czy też osoby zdecydowanie bardziej dojrzałe, jak pani de Volanges oraz prezydentowa de Tourvel.

Sposób opowiedzenia historii za pomocą listów pozwolił autorowi przekazać cały pokład dwulicowości, jaka drzemie w bohaterach. Za pomocą słów i pozorowanych uczuć markiza oraz hrabia bawią się innymi niczym kukiełkami w teatrze, cały czas mają sytuację pod kontrolą i idealnie przewidują, jak osoby zaplątane w ich intrygi będą reagować. Niezmiernie rzadko potrzebują pomocy szczęścia i dopiero kłótnia między panią de Merteuil a Valmontem doprowadza ich do zguby.

Epistolarny charakter powieści pozwala spojrzeć na wydarzenia z perspektywy każdego z autorów listów i często te same wydarzenia przedstawiane są w zupełnie inny sposób. Czytając między wierszami, łatwo możemy dostrzec, jakie uczucia próbują maskować w swoich listach, gdyż niewiele z nich jest napisanych szczerze i z prostotą. Wyraźnie można odczuć, jak wydarzenia, z którymi zmagają się bohaterowie, sprawiają, że z korespondencji znika szczerość, zastępowana powoli chęcią zrobienia odpowiedniego wrażenia czy zmanipulowania adresata.

Książkę czyta się wyśmienicie, choć czasem niecierpliwie oczekiwałam odpowiedzi. Autor idealnie odwzorował różne style pisania, w zależności od tego, kto jest autorem listów. Pisma markizy czy Valmonta są dziełami sztuki epistolarnej, zaś styl Cecylii czy Danceny'ego jest zupełnie surowy, można rzec, nieokrzesany, dokładnie taki, jakiego należałoby się spodziewać po dwójce nastolatków.

Zdecydowanie polecam tę książkę każdemu. Przedstawione w niej sposoby oddziaływania na innych są ponadczasowe i aktualne do dzisiaj. Bohaterów można polubić bądź nie, ale nie sposób nie podziwiać geniuszu markizy i wicehrabiego, nawet jeśli został użyty w nieodpowiednim celu. Powieść budzi emocje i choć czytałam ją po raz kolejny, zrobiła na mnie równie silne wrażenie, co za pierwszym razem.

Barbara Sulkowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7030)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 315
Gapcio | 2014-07-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Muszę przyznać, że wszystkie pochwały spływające na to dzieło są zasłużone. Historia miłości oraz rywalizacji markizy de Merteuil i wicehrabiego Valmont jest równie wstrząsająca, co pociągająca.
Nie ukrywam, że główni bohaterowie powieści budzili we mnie nieprzepartą odrazę. Ich degeneracja odmalowana jest z zastraszającą maestrią, która nie obyłaby się bez doświadczenia. Z pewnością nie wszystko jest tu przez autora wydumane.
Uwagę zwraca wysmakowany, kwiecisty styl oraz mnogość zwrotów i metafor użytych do oddania spraw niekiedy bardzo przyziemnych.
Jako że grono osób dramatu jest mocno ograniczone, każda odmalowana jest wyrazistą kreską z dużą liczbą szczegółów. Prym wiedzie, rzecz jasna, markiza de Merteuil, która sięga absolutnych wyżyn manipulacji i zepsucia.
Forma epistolarna daje wiele możliwości, z których autor z rozmachem korzysta. Majstersztykiem introspekcji są zwłaszcza dwa listy rzeczonej markizy. W jednym odsłania ona tajemnice swego warsztatu, w drugim zaś, w...

książek: 3147
Beata | 2017-07-02
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 02 lipca 2017

Genialna powieść epistolarna. Klasyka XVIII-wieczna. Niby banalne historie splecionych losów kilkorga ludzi z arystokracji - prym w miłosnych grach salonowych wiodą markiza de Merteuil i wicehrabia de Valmont. Gry, które podejmują, wpływają na życie i reputację wielu osób, ale nie obchodzi to cynicznych bohaterów. Zabawy erotyczne to jedyna rozrywka dużej części arystokracji francuskiej doby Oświecenia. Listy oddają mentalność i charakter tej epoki, są świadectwem cynizmu, egzaltacji i dwulicowej moralności. Czyta się rewelacyjnie. Polecam!

książek: 548
Ettelea | 2013-06-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 czerwca 2013

„Jedynie święta wiara nasza zdolna jest dać (…), trwałe i mocne szczęście, którego próżno się szuka w omamach namiętności”.

Wyobraźmy sobie XVIII wieczny Paryż pełen uroczych rezydencji, eleganckich strojów, wypudrowanych twarzy i wyrafinowanego postępowania. Etykieta towarzyska promienieje na każdym kroku. Liczą się wysoko cenieni w społeczeństwie znajomi, wystawne przyjęcia oraz wieczory spędzone w operze. Brzmi kusząco prawda, każdy marzy o życiu w sielankowej bajce? Jednak czy wszystko jest tak piękne jak nam się wydaję?

„Niebezpieczne związki” to zbiór listów bohaterów smutnej opowieści. Młoda Cecylia, która właśnie wychodzi z klasztoru jest osóbką jeszcze naiwną. Wychowywana i chroniona przez siostry, nagle zderza się z realiami arystokratycznego świata. Zagubiona w atmosferze tajemnicy jej przyszłego zamążpójścia pada ofiarą niebezpiecznych gierek ‘przyjaciółki’ rodziny, markizy de Merteuil. W międzyczasie przewija się koło niej kilka osób, które mają wpływ na jej dalsze...

książek: 441
Papusza | 2016-06-01
Na półkach: Przeczytane, Klasyka, Na regale
Przeczytana: 01 czerwca 2016

Książka „Niebezpieczne związki” Pierre Choderlos de Laclos, to książka która u jednych wywołuje ogromny dreszczyk emocji, a u innych odrazę, oburzenie i pogardę. Akcja powieści toczy się w XVIII w. Francji, na salonach paryskiej arystokracji, kiedy to konwenanse są przestrzegane do przesady, a miejsca na szczerą i prawdziwą miłość już nikt nie oczekuje. Każdy oczekuje aprobaty śmietanki towarzyskiej bo wie, że jej brak jest gorszy od umierania w chwale. Codzienna drobiazgowa toaleta, piękne stroje, wykwintny styl wysławiania, to maski jakie przybierają główni bohaterowie na zewnątrz, maski które przysłaniają intrygi, moralne zepsucie, okrucieństwo postępowania, manipulowania ludzkimi uczuciami.
Uwodziciel wicehrabia de Valmont zakłada się ze swoją byłą kochanką Marquise De Merteuil, że zdobędzie piękną mężatkę panią de Tourvel, kobietę bardzo cnotliwą i bogobojną.
Markiza de Merteuil szuka zemsty na swoim byłym kochanku. Narzędziem ma być pozbawiony wszelkich skrupułów wicehrabia...

książek: 979
Olinka | 2018-06-15
Przeczytana: 15 czerwca 2018

"Niebezpieczne związki" to ciekawa, a zarazem dająca do myślenia książka.

Opowieści w formie listów mówią o intrygach, kłamstwach, miłości i manipulacji. Dwie osoby zniszczyły wielu innym ludziom życie, wykorzystały uczucia, niewinność, dobroć przeciwko nim.

Nie rozumiem jak można być tak zepsutym jak pani de Merteuil i pan de Valmont, jak można snuć tak zawiłe intrygi i nie odczuwać chociaż cienia wstydu. Ale ... KARMA WRACA !! I bardzo dobrze, szczerze cieszyłam się na los, który ich spotkał, jedynie żal mi postaci, które zostały przez tych dwoje strasznie skrzywdzone.

Czyta się szybko i bez problemu można się przenieść do osiemnastowiecznej Francji, ale nie zostanie ze mną na dłużej.

książek: 250
Bianka | 2015-05-19
Przeczytana: 2015 rok

Najpierw był film - Glenn Close, John Malkovich i Michelle Pfeiffer (doskonałe aktorstwo!). Nie chciałam tego oglądać, bo takie monotematyczne rzeczy mnie raczej nie pociągają. Ale dałam się namówić - oglądałam z przyjaciółką. Dialog między nami był taki: "ale ty wiesz, że Valmont cierpi?" "I co z tego? jak jest głupcem, to niech cierpi! głupców mi nie żal!" - byłam bezlitosna i... nadal jestem. Film wywołał we mnie sporo emocji i po prostu byłam ciekawa jak ta książka jest napisana. Bardzo mi się spodobała ta forma - 177 listów. Na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie, że w ogóle nie ma dialogów. Ale to nieprawda - ta książka jest jednym wielkim dialogiem! Bezustanną wymianą myśli. W dodatku napisana kwiecistym językiem (warto czytać na głos - ma się wrażenie jakby się samemu było na scenie ;D) 177 soczystych monologów! to pewnie robi ogromne wrażenie w teatrze! w końcu to XVIII-wieczna proza, więc trudno się dziwić, że chyba tam jest jej główne miejsce. Mimo to - jest niesłychanie...

książek: 636
Dominika Rygiel | 2014-02-09
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2014
Przeczytana: 09 lutego 2014

Mistrzowsko skonstruowana intryga, kwiecisty język, barwni i nieszablonowi bohaterowie. Swoisty przekrój arystokracji osiemnastowiecznej Francji wpleciony w porywającą historię z zaskakującym finałem. A wszystko w formie zwykłych listów.

"Niebezpieczne związki" to jedna z tych (nielicznych) książek, które, w oczekiwaniu na swoją kolej, zalegały na mojej półce bardzo długo. Podchodziłam do niej jak pies do jeża przez jakieś... osiem lat. Zabierałam się, patrzyłam na ten sporych rozmiarów zbiór listów i... odkładałam.

Zachodzę w głowę, jak mogłam tyle czasu obchodzić szerokim łukiem TAKĄ perełkę!

Powieść czyta się zaskakująco szybko, niejednokrotnie z wypiekami na twarzy. Knowania Markizy de Marteuil denerwują, zawoalowana erotyka daje pole do popisu wyobraźni, wplątana w intrygę, młodziutka Cecylia de Volant wywołuje uczucie współczucia.

Książka jak najbardziej godna polecenia.

książek: 738
violabu | 2014-07-28
Przeczytana: 25 lipca 2014

„Niebezpieczne związki” to epistolarna powieść, jedyna jaką w życiu napisał Pierre Choderlos de Laclos, a która była niezwykle poczytna już od czasu jej wydania.

Powieść jest przekrojem wszelkich możliwych relacji międzyludzkich. Pokazuje arystokratyczne społeczeństwo, którego codziennym motywem przewodnim życia i motywacją do działania było zepsucie moralne i pozory uczciwości. Cóż się jednak spodziewać po szlachcie francuskiej, która za wzór ma Marię Antoninę, królową wiodącą prym w rozrywce i rozrzutności; Voltaire’a, wielkiego liberała z jego odrzuceniem wiary w Kościół i krytycyzmem wobec wszelkich religii i ideologii; duchowieństwo mające wówczas ogromne przywileje, dochodowe stanowiska, prywatne majątki i jawne kochanki, jak np. kardynał de Rohan, który przyznawał dodatkowo, że jest ateistą! To właśnie w XVIII wieku kwitnie libertynizm odrzucający normy obyczajowe, a de Sade tworzy swe kontrowersyjne książki. Jak pisze tłumacz „Niebezpiecznych związków” Tadeusz...

książek: 665
Degamisz | 2015-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 listopada 2015

Mam z tą książką ogromny problem. Uważam, że gdybym miał ją ocenić subiektywnie to nie byłaby to zbyt wysoka ocena. Po prostu to chyba nie jest mój ulubiony typ literatury, a już tym bardziej epoka. To ja już chyba wolę Francję sto lat wstecz kiedy to szaleli trzej muszkieterowie…

Dlatego też książkę muszę ocenić obiektywnie. Moje zdanie swoją drogą, ale trzeba autorowi parę rzeczy oddać. Przede wszystkim świetny z niego obserwator, zarówno jeśli chodzi o ludzi jak i interakcje jakie między nimi zachodzą. Jego postaci są wykreowane w sposób rewelacyjny, zwłaszcza postać markizy – pełnokrwistej, ambitnej i temperamentnej intrygantki. Intryga sama w sobie również ciekawa. Całość spójna i konsekwentna. I przebogaty język autora, będący świadectwem minionej epoki. Dziś się już tak nie pisze, a chwilami szkoda.

Książka ukazała się w atmosferze skandalu obyczajowego, uznawano ją za niemoralną, autora odsądzano od czci i wiary. Mnie ta książka nie ruszyła, przez wzgląd na czasy w jakich...

książek: 916
ultramaryna | 2010-12-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadane
Przeczytana: 12 grudnia 2010

„Niebezpieczne związki” po swojej pierwszej publikacji w 1782 wywołały prawdziwy skandal (a przy tym oczywiście świetnie się sprzedawały). Trudno się dziwić. Powieść ukazuje arystokrację francuską bez ogródek - wraz z jej rozwiązłością seksualną i brakiem zasad moralnych.

Młodziutka Cecylia de Volanges właśnie opuściła klasztor, w którym się kształciła i wkrótce ma wyjść za mąż. Narzeczony (którego dziewczyna nawet na oczy nie widziała) jest wrogiem pięknej i bezwzględnej markizy de Merteuil. Ta w ramach zemsty postanawia zdeprawować jego przyszłą żonę, zanim dojdzie do małżeństwa. Dlatego stara się namówić wicehrabiego de Valmont, aby uwiódł Cecylię. Ale Valmont, który lubuje się w gubieniu kobiet, znalazł już sobie inną ofiarę. Jest nią bogobojna i cnotliwa prezydentowa de Tourvel. W międzyczasie panna de Volanges zakochuje się ze wzajemnością w kawalerze Dancenym.

Nieczęsto miałam styczność z powieścią epistolarną. Dwa, trzy razy? Może wolę zwykłą powieść, ale listy w...

zobacz kolejne z 7020 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literackie postwalentynki

Mówienie o walentynkach w kontekście literatury wielu może przyprawić o zgrzytanie zębami. Zostawmy zatem walentynki gdzie ich miejsce (w tytule) i zajmijmy się czymś przyjemniejszym – książkowymi romansami z najwyższej półki.


więcej
Najgorzej dobrane pary w literaturze

Kilka dni temu J. K. Rowling oświadczyła, że żałuje, że Ron i Hermiona zostali parą, a później małżeństwem. Stwierdziła, że Hermiona i Harry tworzyliby bardziej dobraną parę. Zastanówmy się więc, jakie inne literackie pary nie powinny właściwie być ze sobą.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd