Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wybrane zagadnienia z fizyki katastrof

Tłumaczenie: Izabela Matuszewska
Wydawnictwo: Albatros
7,09 (281 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
43
8
58
7
74
6
45
5
24
4
8
3
9
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Special Topics in Calamity Physics
data wydania
ISBN
9788373595859
liczba stron
606
słowa kluczowe
Izabela Matuszewska
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Ta książka została przez New York Timesa uznana za jedną z pięciu najlepszych powieści 2006 roku. Recenzenci docenili nie tylko język i narrację, ale liczne odniesienia do literatury, filmu i filozofii. Blue de Meer ma 16 lat oraz nieprzeciętną wiedzę. Swoje oczytanie zawdzięcza ojcu, wykładowcy politologii. Gareth de Meer gardzi renomowanymi uczelniami od śmierci żony prowadzi tryb życia...

Ta książka została przez New York Timesa uznana za jedną z pięciu najlepszych powieści 2006 roku. Recenzenci docenili nie tylko język i narrację, ale liczne odniesienia do literatury, filmu i filozofii. Blue de Meer ma 16 lat oraz nieprzeciętną wiedzę. Swoje oczytanie zawdzięcza ojcu, wykładowcy politologii. Gareth de Meer gardzi renomowanymi uczelniami od śmierci żony prowadzi tryb życia współczesnych koczowników, przenosząc się z jednego małego college&u do drugiego. Każdą wolną chwilę wykorzystuje na dokształcanie córki. Mając na względzie jej dobro, decyduje się zaprzestać tułaczki i zapisuje Blue do prywatnego liceum. Dziewczyna dołącza do elitarnej grupki podopiecznych charyzmatycznej nauczycielki Hannah Schneider. Wspólny wyjazd na biwak kończy się tragedią. Blue znajduje Hannah powieszoną. Choć policja orzeka samobójstwo, dziewczyna wszczyna śledztwo...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,792,119...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,792,119...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2176
adamats | 2014-11-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 listopada 2014

Rzut oka na półki czytelników, na których umieszczono tę pozycję, potwierdza jedynie konfuzję panującą w moim umyśle w związku z próbą zakwalifikowania tej książki do jakiegoś gatunku, do czegokolwiek. Nawet sporo - „Przeczytane”, „Chcę przeczytać” i „Posiadam”, symboliczne „Ulubione” aż 10 „Teraz czytam” i jakieś pojedyncze sztuki na półkach oznaczonych rocznikami przeczytania. Nikt, absolutnie nikt nie pokusił się o wstawienie „Wybranych zagadnień…” na jakąkolwiek własną, osobiście utworzoną i wymyśloną półką. Zachęcająca – w zamierzeniu – do przeczytania książki Marisshy Pessl notatka od wydawcy pogłębia jedynie chaos. No bo jakże to - Nabokov, Salinger i Hitchcock w jednym? Wariactwo jakieś! Przejrzałem swoje półki na LC i stwierdziłem, że rzeczywiście najbezpieczniej będzie pozostawić ją w towarzystwie innych „Przeczytanych”, choć najchętniej umieściłbym tę książkę w kategorii „Gruba powieść” albo w kategorii „Nie próbuj uczyć się przy tej lekturze szybkiego czytania”. Nie działa żadna z popularnych metod. To znaczy może i działa, tylko niewiele będzie mieć to wspólnego z „czytaniem z przyjemnością”, że nie wspomnę już o „czytaniu ze zrozumieniem”. Łatwo nie jest, ale przyjemności ta lektura może dostarczyć więcej niż cokolwiek, co czytaliście do tej pory. Trzeba ją tylko smakować powoli i z rozmysłem.
Erudycja autorki sięga Himalajów (stwierdzam to bez odrobiny sarkazmu, może nawet z lekką zazdrością) i choć w zasadzie zamyka się w kręgu literatury anglosaskiej, z niezbyt licznymi tylko ukłonami w stronę klasyki rodem ze Starego Świata, nie nuży i nie irytuje. Rzecz to oczywiście zależna od osobistych preferencji i upodobań ale ja nie postawiłbym Pani Pessl zarzutu przerostu formy nad treścią. Styl? Zdania wielokrotnie złożone ( i do kwadratu), tysiące dygresji, wtrąceń, cytatów powodujących momentami kłopoty w trzymaniu się głównego wątku wypowiedzi, ale mieniący się wszystkimi barwami tęczy, wciągający, uzależniający jak Bubble Poke na Androidzie. Humor? O tak! Zjadliwy, zgryźliwy, dosadny ale nie prostacki. Nie dla każdego – to pewne. I nie zadzieram nosa, stwierdzam fakt po prostu. W przypadku entuzjastycznie przyjmowanych przez amerykańską krytykę powieści zawsze mam obawę, że spotkam jakiegoś klona przeintelektualizowanego, zapatrzonego w swoje kompleksy Woody Allena, ale na szczęście niespełna trzydziestoletnia w chwili premiery autorka idzie swoją – bardzo wyrazistą – drogą. Nie czytałem Salingera ani Nabokova, więc nie wiem czy i ile Marisha Pessl czerpie z ich twórczości i niepotrzebne mi to do niczego w kontekście odbioru jej książki.
To się chyba potocznie określa stwierdzeniem, „lekkie pióro”…

P.S.
Mam graniczące z pewnością przeświadczenie, że Marisha Pessl, to po prostu zakamuflowana, swojaczka – Marysia Pesel, choć jedyne polonica w powieści to wzmianka o losie łodzi pełnej polskich turystów porwanej rwącym nurtem południowoamerykańskiej rzeki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatni dzień lipca

Plastyka opisów Rychtera wywołuje ogromne emocje. A jak wspomniałam, powstanie warszawskie jest maksymalnie atrakcyjne wizualnie, można z niego wyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd