Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak

Wydawnictwo: Znak
7,52 (1984 ocen i 288 opinii) Zobacz oceny
10
158
9
278
8
673
7
481
6
246
5
82
4
28
3
21
2
7
1
10
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324029938
liczba stron
329
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Atak – linia śmierci – deadline. Kulisy tragicznej wyprawy. Wielki sukces polskich himalaistów (pierwsze zimowe wejście) i jednocześnie wielki dramat. Hugo-Bader w czerwcu i lipcu 2013 roku przebywał w bazie, w Karakorum, był jednym z czterech członków polskiej wyprawy, która wyruszyła po zaginionych Tomasza Kowalskiego i Macieja Berbekę. Udało się odnaleźć tylko ciało Tomka. Czterech...

Atak – linia śmierci – deadline. Kulisy tragicznej wyprawy.

Wielki sukces polskich himalaistów (pierwsze zimowe wejście) i jednocześnie wielki dramat. Hugo-Bader w czerwcu i lipcu 2013 roku przebywał w bazie, w Karakorum, był jednym z czterech członków polskiej wyprawy, która wyruszyła po zaginionych Tomasza Kowalskiego i Macieja Berbekę. Udało się odnaleźć tylko ciało Tomka.

Czterech uczestników zimowego ataku na Broad Peak chciało przekroczyć granicę strachu, dwaj z nich przekroczyli granicę życia i śmierci. Co było przyczyną tragedii − miłość do gór, utrata instynktu samozachowawczego, czy pycha i żądza sukcesu? Komisja powołana przez Polski Związek Alpinizmu o tragiczne skutki wyprawy obwinia tylko Adama Bieleckiego. Ale czy to możliwe, aby błąd jednego człowieka przesądził o wszystkim? Jak było naprawdę?

Bielecki nie chce więcej wspinać się z Polakami, Kowalski i Berbeka nie wrócili spod Broad Peaku, wkrótce potem pod górą w Karakorum ginie Artur Hajzer, twórca programu Polski Himalaizm Zimowy. Autor kreśli portrety wspinaczy i rozmawia z żyjącymi bohaterami. Odsłania tajemnicę wysokogórskiej wspinaczki i wprowadza w jej magię. Hugo-Baderowi można zaufać: poznamy naturę lodowych (jak ich nazywają) wojowników, zapach górskich bitew, ich gorycz i słodycz.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

książek: 1125
Matacz | 2015-08-09
Przeczytana: 17 marca 2015

Książkę oceniam bardzo dobrze, gdyż osiąga zamierzony cel tzn. informuje i wzbudza emocje. Nie wiem na ile to zasługa autora, a na ile samej historii pierwszego zimowego wejścia na Broad Peak. Trzeba uczciwie przyznać, że pomimo przedstawienia ataku szczytowego widzianego z różnych perspektyw autor do końca zachowuje obiektywizm. Styl typowy dla Hugo-Badera. Ciekawe fotografie i ładne wydanie dopełniają całość. Podsumowując książka w 100% godna polecenia nawet dla czytelników w żaden sposób nie związanych ze środowiskiem wysokogórskim.
… i na tym mógłbym zakończyć recenzję tej książki, gdyby nie fakt, że podczas ataku szczytowego doszło do tragedii. Moim zdaniem zdobywcy zostawili członków swojego zespołu na pastwę losu. Nie rozumiem tłumaczenia, że to byli dorośli ludzi i sami za siebie odpowiadali. To nie była wyprawa indywidualna tylko zespołowa. Gdyby Panowie Bielecki i Małek zdecydowali się na indywidualny atak to trzeba było o tym poinformować u podnóża góry, a nie na chwilę przed atakiem szczytowym, gdy zauważyli, że część z ich drużyny traci siły i może zagrozić powodzeniu całej wyprawy. Równie dobrze mogli od razu zepchnąć najsłabsze osobniki w przepaść, żeby ich nie spowalniali. Cała wyprawa jest tak silna, jak silne jest najsłabsze ogniwo. Moim zdaniem takie jest ryzyko, które trzeba ponieść. Jestem zbulwersowany zachowaniem zdobywców ponieważ niedawno oglądałem film „Północna ściana” – opowiadający historię próby zdobycia północnej ściany Eigeru w Alpach. Sytuacja podobna tylko, że w latach 30. Pomimo tego, że dla trzech alpinistów z czteroosobowego zespołu szczyt był na wyciągnięcie ręki i stanowił gwarancję bezpiecznego powrotu z wyprawy południową trasą, nie zostawili rannego przyjaciela. Podjęli desperacką próbę zejścia, którą przepłacili życiem. W przypadku polskich wspinaczy zabrakło tego „braterstwa liny”. Dodatkowo, jak na ironię członkowie polskiej wyprawy na ścianie namiotu-stołówki w bazie głównej wywiesili baner reklamowy portalu www.portalgorski.pl , będącego patronem medialnym wyprawy i przedstawiający panoramę gór oraz sentencję W. Żuławskiego: „Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu”. Czyżby??

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopiec z Aleppo, który namalował wojnę

Dość drastyczna książką, wyraźnie pokazująca ogromną niesamodzielność głównego bohatera oraz ślepe poświęcenie jego siostry.

zgłoś błąd zgłoś błąd