Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym

Wydawnictwo: Znak
7,01 (1060 ocen i 171 opinii) Zobacz oceny
10
53
9
78
8
228
7
358
6
232
5
69
4
22
3
10
2
7
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-240-2118-5
liczba stron
208
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Grażyna musi poddać się terapii. Leczy się w klinice stresu bojowego. Nie była na wojnie. Nie jest żołnierzem. Jest tylko żoną korespondenta wojennego. Książka odsłania wszystkie obsesje dręczące Grażynę Jagielską. Ciągłe oczekiwanie na telefon informujący o śmierci męża. Wstrząsający widok jego przedziurawionego pociskiem plecaka. Ta boleśnie prawdziwa opowieść, o której trudno zapomnieć,...

Grażyna musi poddać się terapii. Leczy się w klinice stresu bojowego. Nie była na wojnie. Nie jest żołnierzem. Jest tylko żoną korespondenta wojennego.

Książka odsłania wszystkie obsesje dręczące Grażynę Jagielską. Ciągłe oczekiwanie na telefon informujący o śmierci męża. Wstrząsający widok jego przedziurawionego pociskiem plecaka. Ta boleśnie prawdziwa opowieść, o której trudno zapomnieć, nie ma odpowiednika w literaturze. Czy można leczyć się ze stresu bojowego jak żołnierze wracający z wojskowych misji, jeśli nie wyjeżdżało się na wojnę?

Bez takiego reportera, jakim jest Wojciech Jagielski, nie zrozumielibyśmy przyczyn wybuchu wielu afrykańskich wojen czy antyrosyjskich powstań i nie poznalibyśmy wewnętrznych mechanizmów uruchamiających społeczne przemiany. Jako czytelnicy i widzowie programów informacyjnych nie zastanawiamy się, jaką cenę za newsa płaci rodzina korespondenta wojennego.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3547,Milosc-z-kamienia

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5448

Gdy dopadają macki wojny

Wojny są od zarania dziejów wpisane w historię ludzkości. Ludzie na przestrzeni wieków wielokrotnie chwytali za broń. Czynili to z przeróżnych powodów. Kierowała nimi chęć podbojów, wzbogacenia się, podporządkowania sąsiednich ziem, rodzili się szaleńcy jak Hitler, którzy marzyli o panującej rasie i podbiciu całego globu ziemskiego. Byli i tacy, którzy do walki zmuszeni zostali w obronie własnej ojczyzny. Wojny wybuchały także na tle religijnym. Zawsze, bez względu na genezę, wystąpienia militarne oznaczały ból, cierpienia, śmierć, kalectwo. Świat się zmienił. Ludzie walczą dziś inaczej niż ich przodkowie, wojny stają się wydarzeniem do pokazania we wszelkich mediach. Wojenni korespondenci ryzykują tak samo jak żołnierze czy partyzanci, udając się w niebezpieczne rejony, gdzie za każdym rogiem czai się śmierć. Owocem ich pracy są informacje, newsy na pierwszych stronach gazet oraz reportaże i migawki ukazujące się w telewizjach i sieci internetowej. Ponoć tacy ludzie dobrze zarabiają, ale czy można pieniądze przeliczyć na pchanie się lwu w paszczę?

Praca korespondenta wojennego należy do bardzo trudnych i niebezpiecznych. Z pewnością towarzyszy jej olbrzymi stres i adrenalina. A jednak są śmiałkowie, którzy się jej podejmują, którzy jadą w niebezpieczne rejony i ryzykują życie oraz zdrowie, by świat ujrzał gorzką prawdę. Reporterzy mają do stracenia bardzo wiele i nieraz zdarzyło się im zapłacić za to najwyższą cenę. Nawet jak wracają szczęśliwie do domu to piekło wojny i...

Wojny są od zarania dziejów wpisane w historię ludzkości. Ludzie na przestrzeni wieków wielokrotnie chwytali za broń. Czynili to z przeróżnych powodów. Kierowała nimi chęć podbojów, wzbogacenia się, podporządkowania sąsiednich ziem, rodzili się szaleńcy jak Hitler, którzy marzyli o panującej rasie i podbiciu całego globu ziemskiego. Byli i tacy, którzy do walki zmuszeni zostali w obronie własnej ojczyzny. Wojny wybuchały także na tle religijnym. Zawsze, bez względu na genezę, wystąpienia militarne oznaczały ból, cierpienia, śmierć, kalectwo. Świat się zmienił. Ludzie walczą dziś inaczej niż ich przodkowie, wojny stają się wydarzeniem do pokazania we wszelkich mediach. Wojenni korespondenci ryzykują tak samo jak żołnierze czy partyzanci, udając się w niebezpieczne rejony, gdzie za każdym rogiem czai się śmierć. Owocem ich pracy są informacje, newsy na pierwszych stronach gazet oraz reportaże i migawki ukazujące się w telewizjach i sieci internetowej. Ponoć tacy ludzie dobrze zarabiają, ale czy można pieniądze przeliczyć na pchanie się lwu w paszczę?

Praca korespondenta wojennego należy do bardzo trudnych i niebezpiecznych. Z pewnością towarzyszy jej olbrzymi stres i adrenalina. A jednak są śmiałkowie, którzy się jej podejmują, którzy jadą w niebezpieczne rejony i ryzykują życie oraz zdrowie, by świat ujrzał gorzką prawdę. Reporterzy mają do stracenia bardzo wiele i nieraz zdarzyło się im zapłacić za to najwyższą cenę. Nawet jak wracają szczęśliwie do domu to piekło wojny i tak dotyka ich rodziny. Najbliżsi boją się czy ich tata, mąż, syn czy brat wrócą szczęśliwie cali i zdrowi, czy ich psychika nie dozna uszczerbku wskutek tego co zobaczył.

Grażyna Jagielska to żona znanego i docenianego pisarza, publicysty i korespondenta wojennego Wojciecha Jagielskiego, który przez wiele lat pracował dla Agory. Był aż na 53 wojnach, które miały miejsce pod koniec XX wieku i na przełomie stuleci. Celem jego podróży były rejony w których wrzało – Czeczenia, Gruzja, Afganistan czy państwa afrykańskie. Jego relacje były bardzo wstrząsające i doskonale ukazywały rozgrywające się na ziemi piekło. Cenę za gorące materiały zapłacił nie tylko ich autor, ale i jego małżonka. Pani Grażyna będąc w bezpiecznej ojczyźnie wiele mil od wojennego tygla przeżywała równie okropne piekło jak ci, którzy znaleźli się w centrum wojen. Paniczny strach, niesamowity lęk, potworna tęsknota, brak wieści, niemożliwość skontaktowania się z mężem położyły się cieniem na jej życiu. Sparaliżowały jej codzienność i pozbawiły zdolności do normalnego funkcjonowania. Zabrały spokój, umiejętność koncentracji, normalne sny. Sprawiły, że dźwięk każdego telefonu napawał szaleńczym lękiem, doprowadzał do obłąkania. I tak jej życie stało się niekończącym się okresem potężnej paniki, której nie było widać końca. Zestresowany do granic możliwości organizm szukał wytchnienia, którego jednak nie było. Jego końcem wydawała się tylko wiadomość o tym najgorszym, o śmierci.

Pani Grażyna z objawami zespołu stresu bojowego, choroby właściwej żołnierzom, trafiła pod opiekę psychiatryczną. Podjęła wraz z lekarzami walkę o powrót do normalności, do zwyczajnego życia żony i matki. Swoje przeżycia opisała w książce, która jest bardzo wstrząsająca i smutna. Ukazuje od podszewki realną rzeczywistość kobiety, która niczym Penelopa, musi czekać. Musi walczyć z zabijającym jej „ja” stresem, paniką. Lęk dominuje nad jej życiem, a ona sama traci kontakt z rodziną, bliskimi, znajomymi. Nie jest zdolna do pracy, do prowadzenia domu. Żyje pod skrzydłami śmierci, w jej cieniu. I nic nie koi, nic nie daje wytchnienia. Za miłość płaci cenę niesamowitą.

„Miłość z kamienia” to książka niezwykle osobista, szczera i poruszająca. Nie jest łatwa w odbiorze, niekiedy była dla mnie wręcz niezrozumiała. Tekst pełen drastycznych opisów i scen przyprawiających o gęsią skórkę jest bardzo wyrazisty i wymowny. Autorka spowiada się czytelnikowi podobnie jak w ośrodku psychiatrycznym Lucjanowi – jednemu z pacjentów. Nie szuka poklasku, nie robi z siebie bohaterki. Ukazuje koszmar jaki z jej życia zrobiły wojny i niebezpieczna praca męża. Na szczęście bój o spokój, rodzinę i życie para stoczyła zwycięsko. Książkę szczególnie polecam miłośnikom reportażu, osobom pasjonującym się najnowszą historią powszechną i przyszłym dziennikarzom marzącym o relacjonowaniu wydarzeń politycznych.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2340)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 848
Strega | 2015-04-03
Przeczytana: 03 kwietnia 2015

Bardzo intymna książka i niekoniecznie do opublikowania. Na pewno również trudna do oceny, bo jak tu oceniać czyjeś emocje.

Przede wszystkim współczuję jej i każdej kobiecie, której życie naznaczone jest strachem. Nie umiałam znaleźć na kartach książki żadnych ciepłych uczuć i żadnej radości bycia z drugą osobą. Nic tylko wyjazdy, powroty, wyjazdy, powroty i wszechogarniający paraliż o życie męża. Nie dziwię się, że po tylu latach takiej egzystencji psychika pani Grażyny po prostu się rozsypała.

Jestem zwolenniczką pisania jako formy terapii, ale publikowanie czegoś takiego musi mieć sens. W moje życie ta książka nic nie wniosła.

książek: 2936
Marago | 2014-02-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 lutego 2014

Bardzo dobra książka. Treść i sposób pisania same niosą. Nie chciało mi się od niej odrywać. Połknęłam niemal jednym tchem. Naprawdę dobra literatura. Polecam.

książek: 2837
Monika | 2014-07-30
Przeczytana: 30 lipca 2014

Delikatnie mówiąc jestem zniesmaczona... Pani Jagielska w swojej książce wyciągnęła na światło dzienne sprawy intymne, które powinny - moim zdaniem - pozostać między dwojgiem ludzi. Tym bardziej, że mąż autorki jest osobą znaną i rozpoznawalną. To, co pisze autorka to jedno wielkie użalanie się nad sobą na zasadzie: oj, jaka ja jestem biedna, dom, dzieci i zwierzęta, a mąż tylko lata po świecie i wcale się nami nie zajmuje. Korespondent wojenny figuruje w rankingach najbardziej niebezpiecznych zawodów świata. W tych samych rankingach mamy również górników, kierowców, pilotów, drwali i rybaków. Czy ich żony też użalają się nad sobą w podobny sposób?
Nie wiem doprawdy, co pani Jagielska chciała uzyskać tym "obnażeniem" siebie, męża i ich małżeństwa. Nie wiem i wiedzieć nie chce, ale na tej książce zakończę raczej moją przygodę z autorką.

Najbardziej z całej książki podobał mi się komentarz Wojciecha Tochmana umieszczony na okładce:
"To śmiała, brutalna opowieść o sile rażenia...

książek: 5489
kajsa | 2013-02-04
Przeczytana: 04 lutego 2013

Zawsze zastanawiało mnie, jak to jest być żoną człowieka, którego praca naraża na niebezpieczeństwo,utratę zdrowia czy nawet życia. Ciągły strach, codzienne napięcie, oczekiwanie powrotu...i ulga, jeśli stanął w progu ten, na którego czekaliśmy.Ot takie było moje wyobrażenie.

Książka Grażyny Jagielskiej ukazuje całkowicie inną perspektywę takiego związku.Ona, żona korespondenta wojennego, staje się jakby częścią męża. Razem przeżywają widziane przez niego okropieństwa wojny, wspólnie je analizują, przygotowują jako temat kolejnych książek.Razem też i wyjeżdżają do tego świata odartego z normalności, pełnego zagrożeń i niepewności jutra.

Nie należy więc się dziwić,że 53 wojny Wojciecha Jagielskiego to narastanie w psychice jego żony ciężkiej depresji.To swoista konsekwencja ich specyficznej relacji.Zespół stresu bojowego jest niczym innym jak pewną formą współuzależnienia, podobnie jak w przypadku żon alkoholików czy tyranów domowych.To akurat zrodziło się z wzajemnej pasji,...

książek: 266
chmurka | 2016-11-29
Na półkach: Przeczytane

Niezwykle osobista książka.

Przeżycia żony korespondenta wojennego.
Żony, która nie potrafiła przetrawić opowiadanych przez męża historii z frontu. Historii przerażających, wywołujących strach o męża w skutek bezpośredniego zagrożenia, bliskość śmierci. Każdy kolejny wyjazd był oczekiwaniem na wiadomość o najgorszym. Jak sama pisze: "od dwudziestu lat przygotowuję się na śmierć swojego męża, jestem prawie gotowa".

Dla mnie ta książka to rodzaj terapii. To tak, jakby zwierzyć się najbardziej zaufanemu przyjacielowi z problemu, z którym nie potrafimy sobie poradzić. Opowiedzieć, mając bolesną świadomość, że i tak nie zostaniemy zrozumieni. Opowiedzieć, żeby wyrzucić z siebie słowa, wypowiedzieć je na głos, żeby już nie być z nimi sam na sam. Opowiedzieć, żeby był ktoś kto wie. To bardzo trudne.
Taka jest ta książka.

książek: 2232
andzia12 | 2015-08-19
Przeczytana: 18 sierpnia 2015

"Miłość z kamienia" to relacja żony korespondenta wojennego Wojciecha Jagielskiego. Stres i obawy jakie wynikały z tych 53 wojen Jagielskiego, spowodowały u niej onjawy stresy bojowego. Jest to rodzaj uzaleznienia, które drastycznie zmienia tor myslenia i patrzenia na zycie. Jednocześnie uniemożliwi "normalne" funkcjonowanie na codzień.
Cała książka to nic innego, jak zapisy wewnętrznych rozterek Grażyny Jagielskiej. To jak wygląda takie życie z mężczyzną, który nieustająco wyrusza na wojny, a ta praca jest całym życiem.
Gorąco polecam!

książek: 2611
Koronczarka | 2014-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2014

Kiedy Krystyna Janda w "Tataraku" wyspowiadała się ze swoich uczuć po śmierci męża, sypnęły się na nią gromy, że ekshibicjonistycznie zarabia pieniądze. W zasadzie to samo można by powiedzieć o Grażynie Jagielskiej. I nie są obie panie w kiepskim towarzystwie, bo przecież to samo zrobił Jan Kochanowski pisząc "Treny", Adam Mickiewicz pisząc wiersze dedykowane Maryli, Bruno Schultz opisując swojego ojca itd itp. Bo stawianie takich zarzutów świadczy o niezrozumieniu roli artysty. On nie wymyśla świata, uczuć, doznań. On je przeżywa - wszystko jedno na jawie czy w wyobraźni. Książka Grażyny Jagielskiej jest wspaniała, prawdziwa. Głębokie cierpienie opisane jest bez patosu, ale wstrząsająco. Dlatego będzie żyła życiem osobnym, dla którego nie są ważne okoliczności, w jakich powstała.

książek: 645
Aleksandra | 2013-01-12
Na półkach: Przeczytane, Reportaż, 2013 r.
Przeczytana: 12 stycznia 2013

Nie chciałam tej książki szybko przeczytać. Chciałam się w nią wczytać, przeżyć, przeanalizować, zastanowić się... Za długo czekałam na jej wydanie, żeby po kilku godzinach przewrócić ostatnią stronę. Nie udało się. Za bardzo wciąga, pochłania, uzależnia...

Nie wiem, jak odbiorą ją osoby, które nie znają tekstów i książek Wojciecha Jagielskiego (męża Grażyny). Dla mnie, osoby zafascynowanej reportażem i pracą Jagielskiego; dla której miłość do tego gatunku zaczęła się właśnie od "Modlitwy o deszcz", opowieść Grażyny Jagielskiej jest niesamowicie istotna, ważna. Pokazuje kulisy pracy reportera, te momenty, o których nie mówi się w błysku fleszy, na podium, z nagrodami w ręku. To są sceny prywatne, bardzo intymne. Dziwnie się czułam wchodząc w ten świat reportera, którego znam i cenię. Bałam się tego cudownego świata, widzianego z perspektywy cierpiącej żony. Pamiętam, że zawsze myślałam "ale to musi być fascynujące mieć takiego człowieka, takiego dziennikarza w domu...". Po...

książek: 2230
Renax | 2017-09-25
Przeczytana: 24 września 2017

Lubię biografie, cenię i czytuję reportaże Wojciecha Jagielskiego, więc tę książkę chciałam przeczytać, gdy tylko telewizje śniadaniowe zaczęły o niej mówić. Pewnie w 2014 roku, bo wtedy Znak opublikował tę książę. Żyjemy w czasach, gdy wszyscy wywlekają wszystko, ale ta książka mimo wszystko budzi skrajne emocje. Pobyt w szpitalu psychiatrycznym nie jest jednaj sprawą, o której chce się głosić na wieżach? A jednaj autorka o tym napisała. I nie sądzę, że zrobiła to dla pieniędzy, bo pewnych rzeczy się nie sprzedaje. Chciałam się dowiedzieć dlaczego. Chciałam też poznać uczucia żony słynnego korespondenta wojennego. Książka jest dosyć cienka, bo liczy 208 stron, a jednak jest treściwa.

Może i dobrze, że książka czekała na mnie, aż zostanę mężatką, bo na pewno więcej spraw rozumiem. W przeszłości czytałabym ją jedynie w kluczu biograficznym. Teraz 'wyczytałam z niej' więcej.
Pani Jagielska opowiada w tej książce o tym, jak to się stało, że trafiła do ośrodka leczenia stresu...

książek: 2018
Marta | 2013-08-06
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 15 lipca 2013

On jeździ z jednej wojny na drugą. Staje się to jego uzależnieniem. Odnosi kolejne sukcesy zawodowe, jest szanowany i doceniany. W tym czasie ona czeka w domu. Nawet nie na powrót, ale na telefon informujący o jego śmierci. Dręczą ją obsesje, cierpi na depresję, w końcu poddaje się terapii w klinice stresu bojowego. Nigdy nie była na wojnie, wystarczy, że mąż był. Wracał z plecakiem podziurawionym przez pocisk, obok niego ciągle ginęli ludzie, opowiadał fascynujące historie, przelewał na nią swoje obawy, wątpliwości, strach. Ona chłonęła to wszystko jak gąbka. Stała się kłębkiem nerwów. W ramach terapii napisała książkę. „Miłość z kamienia” to literatura najwyższej próby. Świetna warsztatowo, poruszająca i co najważniejsze prawdziwa.
Najmocniejszym fragmentem w całej książce był dla mnie moment, kiedy autorka robiąc zakupy w sklepie spotyka przypadkowo dawną koleżankę. Zagaduje ją o jakąś błahą sprawę, pyta o kilkuletniego synka, który chodzi do przedszkola. Koleżanka tłumaczy, że...

zobacz kolejne z 2330 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Powstanie film na podstawie książek Grażyny Jagielskiej

W chwili, kiedy ukazuje się trzecia i ostatnia część cyklu Grażyny Jagielskiej „Ona wraca na dobre. Podróż psychoterapeutyczna, powstaje film fabularny pod tytułem „53 wojny, będący ekranizacją dwóch wcześniejszych książek autorki, „Miłość z kamienia i „Anioły jedzą trzy razy dziennie, opisujących życie żony korespondenta wojennego.


więcej
Jakie książki w lutym najchętniej kupowali Polacy?

Prezentujemy kolejne, tym razem lutowe, zestawienie sprzedaży książek przygotowywane przez GfK Polonia Consumer Choices (Panel Książki GfK). Trylogia o Greyu wciąż jest w czołówce, tuż za nią poradnik Lecha Starowicza.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd