Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Przystań wiatrów

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,72 (432 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
36
8
70
7
127
6
94
5
59
4
17
3
6
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Windhaven
data wydania
ISBN
9788377851852
liczba stron
409
język
polski
dodała
joly_fh

Mieszkańcy Przystani Wiatrów odkryli, że na ich planecie możliwe jest realizowanie odwiecznego marzenia ludzi. Wspomagani przez słabą grawitację i gęstą atmosferę, na skrzydłach wykutych z metalu uzyskanego z porzuconego statku - zaczęli latać! Na planecie małych wysepek, trapionych przez potwory mórz i rozdzierające powietrze sztormy, lotnicy pełnili funkcję wysłanników i zazdrośnie...

Mieszkańcy Przystani Wiatrów odkryli, że na ich planecie możliwe jest realizowanie odwiecznego marzenia ludzi. Wspomagani przez słabą grawitację i gęstą atmosferę, na skrzydłach wykutych z metalu uzyskanego z porzuconego statku - zaczęli latać!

Na planecie małych wysepek, trapionych przez potwory mórz i rozdzierające powietrze sztormy, lotnicy pełnili funkcję wysłanników i zazdrośnie strzegli prawa do dziedziczenia skrzydeł. Jednak Maris z Amberly, która ponad wszystko pragnęła latać, rzuciła im wyzwanie i wywalczyła skrzydła dla siebie. Wkrótce przekonała się, że toczy bój nie tylko o własne przetrwanie, ale także o dalsze istnienie Przystani Wiatrów.

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 664
vAnitas | 2013-11-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2013
Przeczytana: 01 listopada 2013

Czasem, aż nie chce mi się wierzyć, że Martin - starszy pan z nadwagą, noszący szelki i dziwną czapkę, może przelewać na papier tak cudowne obrazy. Co prawda nie wiem i raczej nie dowiem się, jak wyglądało rozłożenie "pisarskich obowiązków" w tej książce pomiędzy G.R.R. Martinem a nieznaną mi dotąd Lisą Tuttle, której nazwisko początkowo wzięłam za część tytułu (wiecie, "Lisa Tuttle Przystań wiatrów", tak jak niejaki "Harry Potter i więzień Askabanu", czy "Percy Jackson i bogowie olimpijscy"), sama lektura była dla mnie bardzo przyjemna.

Dosyć długo szukałam książki, która powracałaby klimatem do nieznanych nam światów, gdzie nie wynaleziono nawet elektryczności, a wśród zwyczajnych rolników, wyrastają niezwykle interesujący ludzie.
W "Przystani Wiatrów" ludzi takich jest bardzo wiele, tyle, że ich niezwykłym talentem jest umiejętność latania.
Właściwie cała akcja książki kręci się wśród wielu skrzydeł i ich posiadaczy. Może sama historia nie brzmi ciekawie - polityczno-wojenne porachunki o sprzęt który umożliwia latanie, jednak mogę po raz kolejny poręczyć za mojego ulubionego autora i zapewnić, że pozycja ta nie rozczaruje ani fanów Martina, ani czytelników, którzy zwyczajnie poszukują interesującej lektury na jeden z jesiennych wieczorów.
Książka ta ma wszystko, czego potrzebuje świetna powieść: dobrze zarysowany plan, ciekawe scenerie, niebanalne postaci, intrygę oraz oczywiście przygodę, która sprawia, że ilość kartek "nieprzeczytanych" maleje z każdą minutą, aż w końcu, po paru godzinach, odkłada się lekturę i żałuje, że wszystko skończyło się tak szybko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rejwach

Sporo czytam. Jadę do pracy 45 minut, wracam jakieś 10 minut dłużej. Gdybym czytała "Rejwach" tak płynnie jak każdą inną książkę, to pewnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd