6,89 (2460 ocen i 142 opinie) Zobacz oceny
10
98
9
161
8
407
7
983
6
504
5
208
4
49
3
29
2
10
1
11
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324027798
liczba stron
312
słowa kluczowe
Eberhard Mock
język
polski
dodała
Ag2S

Mock, przyznaj się do błędu! Wrzesień 1919. Wrocław. Czterech nagich mężczyzn w marynarskich czapkach. Powykręcane ciała. Wykłute oczy. I list: Mock, przyznaj się do błędu. Sprawa czterech marynarzy odebrała sen Eberhardowi Mockowi i całemu miastu. Psychopatyczny morderca czai się w ciemnościach Wrocławia. W zaułkach słychać krzyki konających i jęki rozkoszy. Ślad białego proszku ciągnie się...

Mock, przyznaj się do błędu!

Wrzesień 1919. Wrocław. Czterech nagich mężczyzn w marynarskich czapkach. Powykręcane ciała. Wykłute oczy. I list: Mock, przyznaj się do błędu.

Sprawa czterech marynarzy odebrała sen Eberhardowi Mockowi i całemu miastu. Psychopatyczny morderca czai się w ciemnościach Wrocławia. W zaułkach słychać krzyki konających i jęki rozkoszy. Ślad białego proszku ciągnie się przez wszystkie dzielnice. Zmarli wracają do życia…
Ścigany przez duchy Mock jest bliski obłędu. Prowadzi śledztwo, w które nagle wkracza piękna rudowłosa fordanserka. Miłość w objęciach śmierci nabiera zupełnie innego smaku.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3820,Widma-w-miescie-Breslau

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4519)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 483
Paweł | 2017-02-01
Przeczytana: 01 lutego 2017

Nie jestem wielkim fanem kryminałów, a już polskiego autoramentu szczególne, jednak twórczość pisarska Marka Krajewskiego ma dla mnie szczególne znaczenie. Przede wszystkim dla tego, że stworzył serię retro kryminałów, których akcja toczy się w moim rodzinnym i ukochanym mieście z jego bogatą niemiecką przeszłością i żywo mnie interesującą polską przyszłością. Po drugie Marek Krajewski wypłynął jako odkrycie literackie w czasach moich studiów. Na dobitkę, jako pracownik Uniwersytetu Wrocławskiego, wykładach swoje zajęcia w gmachu w którym studiowałem i nierzadko mijałem przyszłego pisarza na uniwersyteckich korytarzach. Wykształciłem pewien sentyment do tej postaci, poza tym imponuje mi kariera Marka Krajewskiego w iście amerykańskim stylu, który z szeregowego pracownika naukowego z zapomnianego przez ludzi i Boga Instytutu Filologii Klasycznej przeszedł na pozycję objawienia pisarskiego z pełnym komercyjnym powodzeniem. Sukces pisarza jest tak wielki, że gdy ma czasową impotencję...

książek: 814
Bożena | 2014-09-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: wrzesień 2014

Breslau - jest rok 1919 a nasz znajomy Eberhard Mock zajmuje stanowisko asystenta kryminalnego w miejscowym Prezydium Policji. I właśnie u schyłku lata tego roku dochodzi do morderstwa czterech marynarzy a morderca przy zwłokach zostawia list adresowany do Mocka.

"Morderca,..., chce, bym wyznał jakiś błąd. Zabija w tym celu czterech chłopaków z workami na jajcach. Ma to być zabójstwo spektakularne. Takie, żeby o nim mówiono w całym mieście i żebym już nigdy nie mógł spokojnie zasnąć. Żeby już na zawsze do mojego mózgu wdarł się obraz czterech zabitych chłopaków z wydłubanymi oczami." (cyt. str.65) - To dopiero początek, morderca wciąga w swą makabryczną grę Mocka a rozwiązanie jest gdzieś w jego burzliwej przeszłości.

Bardzo polecam! w tej części poznajemy młodego Eberharda Mocka, który jeszcze mieszka z ojcem. Ten przystojny, elegancki młodzieniec przejawia już skłonności do alkoholizmu i częstego bywania w domach rozpusty ale zapowiada się na wyśmienitego śledczego.
Marek...

książek: 587
anika | 2014-11-28
Na półkach: Przeczytane

Asystent kryminalny Eberhard Mock jest adresatem groźby z biblijnym cytatem, znalezionym na kartoniku przy zwłokach czterech młodych mężczyzn w marynarskich czapkach,wplątuje się więc w śledztwo, w którym co rusz padają kolejne trupy…

Tak zaczyna się fabuła „Widma w mieście Breslau” Marka Krajewskiego. Fabuła się plącze,rozwija, pojawiają się nowe wątki, jednak w pewnym momencie łatwo się zorientować, kto jest zabójcą, co nie umniejsza faktu, że książka mi się podobała. A zwłaszcza jej główny bohater – Mock, postać niejednoznaczna, taki cyniczny, pozbawiony złudzeń alkoholik, dziwkarz, jednocześnie sprytny, błyskotliwy detektyw, cytujący Wergiliusza. Poza tym ujęły mnie fantastyczne opisy, co w moich ustach jest naprawdę komplementem, gdyż zwykle opisów nie cierpię, czasem nawet czytam, co którąś linijkę, a tu nawet nie darowałam sobie dość sugestywnych opisów zwłok…

Dobra książka.

książek: 441
Melancholia | 2013-05-31
Przeczytana: 31 maja 2013

W 2007 roku miało miejsce może nie doniosłe, ale z pewnością ciekawe wydarzenie - Marek Krajewski otrzymał honorową Nagrodę Wielkiego Kalibru za wprowadzenie do literatury postaci Eberharda Mocka. "Widma" nie są pierwszą napisaną czy wydaną książką o Mocku, ale pierwszą pod względem kolejności spraw prowadzonych przez komisarza.

Jest rok 1919. Mock ma 36 lat, silny pociąg do alkoholu, zawsze czyste buty i lekką nadwagę. Jest kawalerem i mieszka z ojcem nad nieczynnym już sklepem rzeźniczym wuja w nędznej izdebce, do której wchodzi się przez klapę w podłodze. Pracuje jako asystent kryminalny w wydziale obyczajowym, a zakres jego obowiązków obejmuje głównie przesłuchiwanie i spisywanie alfonsów oraz sprawdzanie cór Koryntu pod kątem aktualności wpisów w książeczkach zdrowia. I nie wiadomo jak długo jeszcze by to trwało, gdyby nie dokonano odkrycia zmasakrowanych zwłok czterech młodych mężczyzn w marynarskich czapkach wraz z listem, w którym morderca wzywa Mocka do przyznania się do...

książek: 1214
olympique | 2016-11-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 listopada 2016

Kolejna udana powieść Krajewskiego. Z każdą kolejną częścią czytam z większą przyjemnością. Mock jest coraz sympatyczniejszy. Zaczynam być fanem kryminałów. Polecam

książek: 520
Meszuge | 2014-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2008

Egzotycznie brzmiącą nazwą polskiego teraz miasta można przyciągnąć uwagę czytelnika… na moment. Jednak w trakcie lektury okazuje się, że Wrocławia jest w książce mniej, niż San Francisco w „Ulicach San Francisco”, a fabuła przypomina to, co moja prababcia nazywała kiedyś „strawą duchową panien służących”. Warsztat pisarski oceniłbym na jakieś 3+ albo może 4-.
 
I tylko bohaterowie odrobinę odbiegają od stereotypu, zgodnie z którym osoby dramatu powinny być (powinny, by się panny służące nie pogubiły) jednoznaczne w sensie charakterologicznym – tu jednak Krajewski popada w drugą skrajność: asystent kryminalny Mock jest wiecznie skacowany, jego pomagier, Smolorz, ustawicznie pijany, a Ilssheimer, szef „obyczajówki” to homoseksualista.
 
Gwoli sprawiedliwości dodam, że znajomy, który mi Krajewskiego polecił twierdzi, że miałem pecha trafiając na „Widma w mieście Breslau” jako pierwsze, gdyż to podobno najsłabszy element cyklu. Według niego pozostałe części są dwa razy lepsze. Ja mu...

książek: 755
Thadeus | 2015-07-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2015

Na początku książki pojawia się pytanie co główny bohater takiego zrobił w przeszłości, że zasłużył na to, żeby morderca czterech mężczyzn kazał mu się przyznać do winy za czyn, który sobie nie przypomina?
W miarę przybywania nowych wątków i sytuacji fabuła jest nieco prostsza, lecz nieco się gmatwa, dopiero koniec powieści może zbyt bardzo wydumany i tak zaskakuje ;)

książek: 717
Anastazja | 2016-05-22
Przeczytana: 20 maja 2016

Kolejny tom, i kolejna okazja do wejścia w duszny, przesiąknięty tytoniowym dymem i alkoholem świat miasta Breslau.
W widmach miasta Breslau mamy okazje poznać młodszą wersję detektywa Eberharda Mocka, cynika z zamiłowaniem do alkoholu i kobiet. Nasz detektyw ma 36 lat, mieszka z ojcem i jest asystentem kryminalnym w wydziale obyczajowym.
Od rutynowego spisywania alfonsów i kontrolowania książeczek pań do towarzystwa odciąga go znalezienie zwłok czterech marynarzy. Mock jak to on, ani trochę nie opływa entuzjazmem z powodu śledztwa jakie będzie musiał poprowadzić. Jednakże liścik znaleziony przy ofiarach skutecznie motywuje go do wszczęcia pogoni za mordercą. Morderca obarcza go winą za śmierć mężczyzn i daje wyraźnie do zrozumienia, że dopóki Eberhard nie przyzna się do jakiegoś popełnionego w przeszłości błędu, będą ginąć następni ludzie. Rozpoczyna się śledztwo.
Fabuła jest ciekawa, jest rok 1919 także nie ma tu żadnych nowoczesnych metod prowadzenia śledztwa, jedynym...

książek: 3085
nellanna | 2010-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 sierpnia 2010

Zaskoczyła mnie ta książka. Bohater ten sam, ale o kilka lat młodszy, jeszcze nieżonaty, za to mieszkający z ojcem. Moja wina, bo nie czytam po kolei. Każdy "Breslau" ma osobną fabułę, powtarzają się postaci, komisarz Mock i jego współpracownicy.
Intryga jest przejrzysta i bulwersująca, komisarz nie razi erudycją z łaciny, jest mniej brutalny (życie?), wyrazisty, chwilami nawet przystojny i ...liryczny, choć trudno mu do tego przyznać się, nawet przed samym sobą. Mroczność, a nawet pomroczność (niekoniecznie-jasna...) sprawia, że doceniam klimat powieści, a realia starego Wrocławia niepozbawione są uroku.To prawdziwy koniec świata, niekoniecznie w Breslau, jeśli po tej lekturze śmiało przyznaję, że Mock...da się lubić.
Biję się w piersi, aż boli, bo chyba nie doceniłam Krajewskiego. Jest jak dobre wino, idzie do głowy powoli i z zaskoczenia. Polecam.

książek: 1151
dilbi | 2017-09-04
Przeczytana: 04 września 2017

Jest sporo lepiej niż w poprzedniej. Tym razem Mock jest młodszy. Mieszka z ojcem. I nie wie do czego ma się przyznać, zeby ustały morderstwa. Trzymała mnie przy sobie dość mocno. Ciekawe zakończenie.

zobacz kolejne z 4509 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Na tropie zaginionego Breslau - wycieczka śladami Eberharda Mocka

Wybieracie się do Wrocławia? Polecamy organizowaną przez władze miasta wycieczkę pt. Na tropie zaginionego Breslau - śladami radcy kryminalnego wrocławskiej policji Eberharda Mocka, bohatera serii kryminałów Marka Krajewskiego. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd