Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Notatki z podróży

Tłumaczenie: Anna Kłosiewicz
Wydawnictwo: Filia
6,58 (65 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
14
7
17
6
13
5
10
4
5
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Notes from My Travels
data wydania
ISBN
9788363622404
liczba stron
270
słowa kluczowe
literatura amerykańska, jolie, onz
język
polski
dodała
AMisz

Osobiste wspomnienia aktorki, pełne empatii i zwykłej ludzkiej niezgody na zło Notatki z podróży to zbiór zapisków z dziennika Angeliny Jolie prowadzonego przez nią podczas podróży odbywanych w roli Ambasadora Dobrej Woli UNHCR. W tym charakterze aktorka odwiedziła m.in. Sierra Leone, Tanzanię, Pakistan, Kambodżę i Ekwador. Jest to książka bardzo osobista, daleko jej do chłodnej relacji...

Osobiste wspomnienia aktorki, pełne empatii i zwykłej ludzkiej niezgody na zło

Notatki z podróży to zbiór zapisków z dziennika Angeliny Jolie prowadzonego przez nią podczas podróży odbywanych w roli Ambasadora Dobrej Woli UNHCR. W tym charakterze aktorka odwiedziła m.in. Sierra Leone, Tanzanię, Pakistan, Kambodżę i Ekwador.

Jest to książka bardzo osobista, daleko jej do chłodnej relacji dziennikarskiej. Jolie często posługuje się retrospekcjami, opisując swoją drogę do działalności humanitarnej. Na początku podkreśla: „Nie jestem pisarzem. To po prostu moje dzienniki, migawki obrazów ze świata, który dopiero zaczynam rozumieć, świata, którego nigdy nie będę w stanie opisać słowami”. Ale właśnie w tej z pozoru surowej narracji tkwi siła książki, traktującej o rzeczach przejmujących, o tragediach pojedynczych ludzi i całych społeczności, których jedyną winą jest przynależność do danej rasy lub wyznawanie określonej religii. Jolie opisuje po prostu to, co widzi, a także uczucia, jakie rodzą się w niej podczas trwania tej misji. To książka pełna empatii i zwykłej ludzkiej niezgody na zło.

"Notatki z podróży" rozpoczynają się wraz z wyprawą do Sierra Leone i Tanzanii, gdzie autorka po raz pierwszy osobiście zetknęła się z dolą uchodźców. Kolejne wyprawy wiodły do Kambodży, afgańskich obozów w Pakistanie i Ekwadoru.

Honoraria autorskie z tytułu publikacji zostały przekazane na rzecz Urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Filia, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1028

W imieniu uchodźców

Celebryci i gwiazdy mają wpisaną w swoje medialne istnienie działalność charytatywną. Trudno oceniać, na ile jest to podyktowane potrzebą serca, a na ile chęcią ocieplenia swojego wizerunku. Każdy przypadek należy bowiem oceniać indywidualnie. Ważne jest też owo rozróżnienie: gwiazdy i celebryci. Gwiazdy to osoby z dorobkiem, z dokonaniami w swoim zawodzie i to z dokonaniami, które spotkały się z uznaniem. Celebryci to osoby znane z tego, że są znane, nierzadko wylansowane przez programy telewizyjne, niemające szczególnego talentu czy nawet niczym konkretnym się nie zajmujące. Gwiazdy angażują się w bezinteresowną pomoc, bo mają na to pieniądze. Celebryci, nawet jeśli finanse też nie są dla nich barierą, pomagają, bo jest to modne i może im przysporzyć jeszcze większej popularności. Osobą, która wokół swojej działalności dobroczynnej robi najwięcej szumu jest zdecydowanie Angelina Jolie. Aktorka nie tylko swoimi rolami, ale i sposobem angażowania się w pomoc innym w pełni zasłużyła na to, by nazwać ją gwiazdą, a nie celebrytką. Jej działalność humanitarna wykracza bowiem poza wsparcie finansowe i odbywa się także na poziomie politycznym.

Jolie zainteresowała się działalnością humanitarną w 2001 roku, po pobycie w Kambodży, gdzie kręciła film „Lara Croft: Tomb Raider”. Wydane przez Wydawnictwo Filia „Notatki z podróży” są zapiskami z jej pierwszych misji humanitarnych, na które udała się z ramienia Urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców...

Celebryci i gwiazdy mają wpisaną w swoje medialne istnienie działalność charytatywną. Trudno oceniać, na ile jest to podyktowane potrzebą serca, a na ile chęcią ocieplenia swojego wizerunku. Każdy przypadek należy bowiem oceniać indywidualnie. Ważne jest też owo rozróżnienie: gwiazdy i celebryci. Gwiazdy to osoby z dorobkiem, z dokonaniami w swoim zawodzie i to z dokonaniami, które spotkały się z uznaniem. Celebryci to osoby znane z tego, że są znane, nierzadko wylansowane przez programy telewizyjne, niemające szczególnego talentu czy nawet niczym konkretnym się nie zajmujące. Gwiazdy angażują się w bezinteresowną pomoc, bo mają na to pieniądze. Celebryci, nawet jeśli finanse też nie są dla nich barierą, pomagają, bo jest to modne i może im przysporzyć jeszcze większej popularności. Osobą, która wokół swojej działalności dobroczynnej robi najwięcej szumu jest zdecydowanie Angelina Jolie. Aktorka nie tylko swoimi rolami, ale i sposobem angażowania się w pomoc innym w pełni zasłużyła na to, by nazwać ją gwiazdą, a nie celebrytką. Jej działalność humanitarna wykracza bowiem poza wsparcie finansowe i odbywa się także na poziomie politycznym.

Jolie zainteresowała się działalnością humanitarną w 2001 roku, po pobycie w Kambodży, gdzie kręciła film „Lara Croft: Tomb Raider”. Wydane przez Wydawnictwo Filia „Notatki z podróży” są zapiskami z jej pierwszych misji humanitarnych, na które udała się z ramienia Urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR). W tym czasie, w latach 2001 i 2002, Jolie nie była jeszcze tak wielką gwiazdą jak dziś. Nie było jeszcze Brangeliny, nie było tłumu dzieci, nie było podwójnej mastektomii, o której dowiedział się cały świat. Aktorka miała wówczas zaledwie 25 lat. Niech te dane posłużą do zamknięcia ust wszystkim tym, którzy w działalności humanitarnej Jolie dopatrują się chwytu marketingowego. Zapiski z misji w najodleglejsze, najbiedniejsze i najgroźniejsze rejony świata dowodzą, że aktorka od zawsze jest wrażliwa na los innych i nie ma to nic wspólnego z chęcią zaistnienia. Dla kilku chwil sławy nie warto byłoby udawać się tam, gdzie nie ma co jeść, nie zawsze można się umyć, a bieda przeraża do tego stopnia, że odbiera mowę. Wspomnienia Jolie są świadectwem tego, że misje humanitarne, w które angażują się przecież także polscy artyści, nie mają nic wspólnego z luksusową wycieczką i darmowymi wakacjami, które zostaną uwiecznione na kilku zdjęciach zrobionych w towarzystwie wychudzonych afrykańskich dzieci. Kto tak do tej pory uważał, po przeczytaniu „Notatek z podróży” przekona się, w jak ogromnym był błędzie. Świat, który zobaczyła i opisuje Jolie, to świat zbudowany z gruntowych dróg, lepianek i namiotów oraz pyłu. Obozy uchodźców, czy to w Sierra Leone, w Kambodży czy Pakistanie, to miejsca, do których nikt z nas dobrowolnie nie chciałby trafić. Brakuje jedzenia, środków higieny, pryszniców, latryn, lekarstw, prądu… Braki wyliczać można w nieskończoność. I choć pracownicy ośrodków UNHCR żyją na misjach w nieco lepszych warunkach niż sami uchodźcy, nadal nie są to warunki, do jakich byłaby przyzwyczajona hollywoodzka gwiazda. W postawie Angeliny Jolie ujmujące jest jednak to, że absolutnie nie narzeka, lecz za każdym razem, gdy dostaje ciepły posiłek i może wziąć prysznic, dziękuje Bogu za tę możliwość, bo to i tak bardzo dużo. Wiele jest w niej też podziwu dla pracowników UNHCR. Swoje uznanie dla nich podkreśla co kilka stron. Opis ich codziennych zajęć, roli jaką odgrywają w życiu uchodźców czy ich własnego stosunku do tej pracy (pojawiają się wyrzuty sumienia, że mają toaletę czy prysznic, podczas gdy ich podopieczni nie) to jedna z zalet jej książki. Jest ona zresztą dedykowana właśnie tym ludziom.

Bohaterami „Notatek z podróży” są jednak przede wszystkim sami uchodźcy. To na ich los Jolie chce nas uwrażliwić. To tym, których poznała, oddaje w tej książce głos. Jej zadaniem w czasie relacjonowanych misji było przede wszystkim spisywanie ich historii, a te są w gruncie rzeczy podobne. Wszyscy pojawiający się w książce ludzie musieli uciekać ze swoich krajów z powodu toczących się walk, zostali rozdzieleni ze swoimi rodzinami, ucierpieli w wybuchach min czy napadach zbrojnych, byli poddawani torturom, gwałceni, siłą wywlekani z domów… Wszyscy też marzą o jednym – o pokoju, który pozwoli im wrócić do bezpiecznego życia. Mimo ucieczki z ogarniętych wojnami krajów, w miejscach, w których znaleźli azyl, nadal nie żyją w cywilizowanych warunkach, bo takich w obozach uchodźców po prostu nie ma. Co więcej, trwa w nich wewnętrzna walka o przetrwanie, czego najlepszym przykładem jest Sierra Leone, gdzie żywności starcza tylko dla części uchodźców. Jak zauważa aktorka, tylko dlatego, że urodzili się w złym miejscu i w złym czasie, ci ludzie tak niewyobrażalnie cierpią.

Ogrom cierpienia, którego świadkiem była Angelina Jolie zaważył na emocjonalnej wymowie jej dziennika z podróży. To bardzo subiektywna relacja podana w prostych, rzeczowych słowach. Nie brakuje osobistych refleksji autorki, dla której misje okazały się tak naprawdę terapią, która pozwoliła jej docenić to, co ma. W jej książce nie ma gwiazdy, nie ma celebrytki. Zresztą w Afryce czy Południowej Ameryce nikt w niej tej gwiazdy nie rozpoznaje. To intymna, bardzo autentyczna opowieść wrażliwej kobiety, która przeżywa swoją podróż tak, jak pewnie przeżyłby ją każdy z nas. Żal i współczucie nie przesłaniają jednak aktorce tego, co najważniejsze i jej refleksjom towarzyszą też konkretne dane, liczby i fakty, z których możemy się dowiedzieć, jak wygląda sytuacja uchodźców na świecie. I choć od opisywanych wydarzeń minęło już dwanaście lat, prawdopodobnie niewiele się w tej kwestii zmieniło.

Jeden ze spotkanych w Ekwadorze uchodźców nazywa Angelinę posłańcem łączącym tych, którzy nie mają nic, z tymi, którzy mają tak wiele. Niezwykle trafione słowa. Jolie, kobieta rozpoznawalna na całym świecie, dobra aktorka, matka szóstki dzieci i wierna partnerka Brada Pitta, jest najlepszym ambasadorem, jakiego uchodźcy mogli sobie wymarzyć. Nie bez powodu została w trakcie opisywanej wizyty w Kambodży mianowana Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF. Godna podziwu jest jej konsekwencja w wypełnianiu obowiązków, jakie związane są z tym stanowiskiem. Ambasadorów Dobrej Woli jest wśród sławnych ludzi znacznie więcej, jednak to Jolie jest najbardziej widoczna. To ona zabiera głos na oficjalnych posiedzeniach ONZ, to ona przy każdej okazji apeluje do polityków o pomoc w ogarniętych biedą krajach i to ona wciąż wyrusza w misje do kolejnych potrzebujących wsparcia regionów świata. Może nam się nie podobać jej wygląd czy gra aktorska, ale nie sposób nie podziwiać, nie doceniać i nie szanować tej kobiety za to, co robi dla świata. Przy czym nie ona jest w „Notatkach z podróży” najważniejsza, lecz uchodźcy, którym warto poświęcić chwilę swojej uwagi sięgając po tę książkę.

Malwina Sławińska

Cytaty pochodzą z recenzowanej książki.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (334)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1131
Booka | 2013-11-17
Przeczytana: 17 listopada 2013

Jako, że bardzo lubię ją jako aktorkę, książka ta musiała być moja. A marzyłam o tym by ją wziąć w moje łapki od bardzo dawna. Byłam wniebowzięta gdy dowiedziałam się, że została wydana w naszym kraju. Dlatego zaraz po kupieniu zabrałam się za czytanie.

Książka napisana jest w formie pamiętnika, a bardziej dziennika. Mamy tu więc zapiski aktorki z jej wizyt w krajach dotkniętych wojną oraz notatki jakie poczyniła po spotkaniach tak z ważnymi przedstawicielami różnych organizacji, jak i z ludźmi cierpiącymi najbardziej..
"Notatki z podróży" dzielą się na 4 duże rozdziały. Pierwszy zawiera opisy z podróży do Afryki (Sierra Leone i Tanzanii), drugi to opisy z podróży do Kambodży, trzeci z Pakistanu i czwarty z Ekwadoru.
W Afryce aktorka zwiedza obozy dla uchodźców. Rozdział poświęcony jest głównie temu tematowi oraz organizacji UNHCR. W Kambodży porusza temat min, które ranią bądź powodują śmierć wielu cywilów. Rozdział poświęcony misji w Afganistanie porusza także problem...

książek: 325
malaskierka | 2015-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 maja 2015

Sięgnęłam po tę pozycję ze względu na autorkę. Bardzo szanuję postać Angeliny Jolie wiec tym bardziej jej zapiski wydały mi się ciekawe. Czego się spodziewałam? Nie wiem. Podeszłam do tej pozycji z dużą dozą otwartości.
Może na początek ogólne odczucia. Ten dziennik czytało mi się dobrze, delikatny, czasem lakoniczny język, prostota wypowiedzi i niezwykła dbałość o prywatność poszczególnych ludzi przewijających się przez treść bardzo dobrze oddawała klimat obozów uchodźców. Autorka właśnie dzięki tej niezwykłej delikatności z jaką opowiada o rzeczach trudnych, ludobójstwach, gwałtach czy okaleczaniu nie ma na celu czytelnika nastraszyć czy wręcz wstrząsnąć nim, a uderza w dobre emocje: współczucie, opiekuńczość czy empatię. Nie krzyczy" Ludzie zróbcie coś!" a prosi "otwórzcie oczy, takie rzeczy się dzieją". Zaledwie uchyla rąbka tego co tam się dzieje i pozwala czytelnikowi zrobić z tym co chce, szukać dalej lub przejść obojętnie.
W obecnych czasach jesteśmy przyzwyczajeni do...

książek: 1072
Alina | 2011-06-23
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2013

Angelina Jolie w wywiadzie udzielonym kilka lat temu stwierdziła, że nigdy niczego nie napisała (po napisaniu scenariusza do "In the land of blood and honey" już raczej tego nie powtórzy). Aktorce dość często zdarzają się stwierdzenia niezgodne z prawdą (co można zauważyć, znając dobrze jej biografię). Mam wrażenie, że ma lekkie skłonności do mitomanii. Niemniej jedno jest pewne – może i Angelina niczego nie napisała, ale zdecydowanie pod jej nazwiskiem została wydana książka, która jest zbiorem notatek z jej podróży do krajów, w których goszczą uchodźcy z niebezpiecznych, sąsiednich. Bardzo długo szukałam tej książki, aż w końcu udało mi się ją kupić. Było to ponad rok temu i dopiero teraz zdołałam ją skończyć. Nie bez powodu. Zaczynałam ją chyba cztery razy, aż znalazłam w sobie tyle siły, by przeczytać do końca, a nie wracać do początku.



Bez wątpienia nie jest to zła książka. Jednak ocenianie dzienników jest trochę bezcelowe, bo nie są pisane pod czytelnika. Angelina sama...

książek: 142

Angelina Jolie to niekwestionowanie bardzo dobra aktorka, ikona współczesnego kina amerykańskiego, ale nie tylko, członek i delegat z ramienia ONZ, a przede wszystkim niesamowita kobieta. Podzieliła się z nami swoimi "Notatkami z podróży" do odległych krajów świata.

Pokazała biedę, izolację społeczną, bark tolerancji, prześladowania na tle religijnym oraz jego ofiary, ludzi wygnanych z własnego kraju i pozbawionych wszystkiego co mieli. Przedstawiła historię tych, których osobiści poznała. Poruszające zwierzenia, ich przejście przez niejedno piekło i brak oznak jakiegokolwiek wewnętrznego spokoju o jutro czy o kolejne dni.

Niejeden raz człowiek, czytając ma wrażenie, że żyje na innym świecie. Wiesz, że są kraje dużo biedniejsze od twojego.
Wiesz, że istnieje problem z dostępem do wody w wielu regionach (nie wspominając o pożywieniu).
Wiesz, że tam gdzie jest wojna są i ofiary: ci którzy giną i ci, którzy muszą żyć dalej z jej piętnem.
Wiesz!
Jednak nic nie jest w stanie...

książek: 1515
DUSIA | 2014-01-16
Przeczytana: 16 stycznia 2014

Wielkie brawa dla pani Angeliny Jolie! Naprawdę. "Notatki z podróży" to kawałek dobrej roboty, takiej dwustronnej... Reporterskiej - konkretne opisy - daty, miejsca, zdarzenia oraz ludzkiej - przekaz osobistych przeżyć i reakcji na los innych. O jaką podróż chodzi? Bardzo trudną. Odwiedzane przez aktorkę miejsca to obozy uchodźców z Afryki, Kambodży, Pakistanu i Ekwadoru, setki ludzi, setki życiowych historii. Uwierzcie, nie chcielibyście aby któraś z nich była waszą historią. "Notatki..." to książka ważna, porusza tematy obok których nie można przejść obojętnie. Polecam!

książek: 189
Jovita8989 | 2014-12-31
Na półkach: Przeczytane

Zwykłe zapiski, luźne notatki i przemyślenia, a niosą w sobie taką moc. Opisywane przez Jolie sytuacje z obozów dla uchodźców otworzyły mi oczy na problem, o którym nie mówi się u nas za dużo. Ta książka, choć momentami nieco dziecinna i naiwna, poruszyła mnie do głębi. Po jej przeczytaniu jestem też pewna, że Angelina nie angażuje się w dobroczynność bo jej się to opłaca PR-owo (o co często ją oskarżano), ale dlatego, że naprawdę los innych ludzi leży jej na sercu. Polecam wszystkim - książka czyta się szybko, ale zostaje w nas na długo.

książek: 113
Aleksandra | 2013-11-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 listopada 2013

" Świat nig­dy nie zna­lazł dob­rej de­finic­ji dla słowa wolność "
Abraham Lincoln

książek: 282
lizzy11 | 2016-11-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 listopada 2016

Po mojej ostatniej przeczytanej książce pana Kreta "Mój Egipt " , która zawiodła mnie bardzo, to muszę powiedzieć że notatki pani Angeliny po prostu poruszyły mnie do głębi... wszystko opisane z perspektywy odczuć kobiety i matki a jak wiadomo - my reagujemy zecydowanie bardziej emocjonalnie na wszystko niż mężczyźni, ale dzięki temu książka wyzwala tak strasznie dużo emocji - smutek, żal, lęk, złość, ale też niezwykły podziw dla tych biednych ludzi i zdiwienie skad w nich tyle odwagi i siły by mimo wszystko umieć być odrobinę szczęśliwym. ... I nieustannie powoduje myślenie dlaczego świat jest tak bardzo niesprawiedliwy i skąd tyle agresji i wojen. .. 3/4 książki przeczytałam ze łzami w oczach... porusza ona niezwykle i wyzwala w nas coś o czym będzie bardzo trudno zapomnieć. ,,.

książek: 53
WeronikaRead | 2016-09-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 sierpnia 2016

Mimo, iż Angelina na samym początku przyznaje, że nie jest pisarką i nie ma zamiaru stworzyć powieści, a przejmujący dzienniki to książka zasługuje na miano wybitnej. Mało kto w tak czysty, niewymuszony i dramatyczny sposób umie opisać ludzkie tragedie i uczucia. Temat nędzy ludzkiej jest rzadko podejmowany, a tak potrzebny. Dzieło uczy, nie tylko tolerancji, ale także wdzięczności za dary, które otrzymaliśmy.

książek: 924
Agata | 2013-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 grudnia 2013

Angelina Jolie to świetna aktorka, jednak czytając tą książkę widać, że nie napisała jej dobra pisarka. W tej książce zostały poruszone bardzo ważne tematy, warto ją przeczytać.

zobacz kolejne z 324 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd