Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Masakra na wyspie Utøya

Tłumaczenie: Katarzyna Tunkiel
Wydawnictwo: Pascal
6,5 (103 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
11
7
23
6
42
5
14
4
1
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hjertet mot steinen
data wydania
ISBN
9788376422015
liczba stron
192
słowa kluczowe
Utøya, Anders Breivik, Norwegia
język
polski
dodała
joly_fh

Brutalny akt terroru, który wstrząsnął światem Norwegia 22 lipca 2011 Wyspa Utøya Anders Breivik morduje 69 osób Na wyspie Utøya trwa letni obóz młodzieżowy. Dzień jest spokojny, nic nie wskazuje, że za chwilę rozegra się tu straszliwy dramat. Radosną atmosferę przerywa wiadomość o wybuchach w centrum Oslo. Tymczasem po drugiej stronie wyspy do brzegu przybija łódź. Wysiada z niej uzbrojony...

Brutalny akt terroru, który wstrząsnął światem
Norwegia 22 lipca 2011
Wyspa Utøya
Anders Breivik morduje 69 osób

Na wyspie Utøya trwa letni obóz młodzieżowy. Dzień jest spokojny, nic nie wskazuje, że za chwilę rozegra się tu straszliwy dramat. Radosną atmosferę przerywa wiadomość o wybuchach w centrum Oslo. Tymczasem po drugiej stronie wyspy do brzegu przybija łódź. Wysiada z niej uzbrojony Anders Breivik.

Poznajcie jedyną dotychczas wydaną relację świadka, który został ocalony z masakry na wyspie Utøya. Adrian Pracoń minuta po minucie relacjonuje przebieg wydarzeń tego pamiętnego i tragicznego dnia. Dlaczego w spokojnej Norwegii doszło do ataku terrorystycznego? O czym myśli człowiek, kiedy ktoś mierzy do niego z broni? Co czuje, gdy na jego oczach giną przyjaciele? Czy po przeżyciu takiej traumy można w ogóle wrócić do normalnego życia? Jak to jest spotkać się później twarzą w twarz z oprawcą?

Poruszająca relacja, która pozwala zrozumieć ogrom tej niebywałej tragedii.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Pascal, 2013

źródło okładki: www.ksiegarnia.pascal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (257)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 843

Książka jako relacja naocznego świadka tej tragedii jest bardzo interesująca. Jednak osobowość i postępowanie autora budziły u mnie mieszane uczucia. Autor jest zupełnie innym człowiekiem niż ja i kieruje się zupełnie innymi wartościami. Jestem indywidualistką. Cenię sobie indywidualizm, wolność i niezależność. Dlatego trudno mi pojąć o co chodzi w tych politycznych obozach młodzieżowych i to w dodatku w Norwegii(!). Ten młody chłopak pisze o tym obozie, swoich kolegach i swojej działalności jak rasowym polityk, aktywista młodzieżowy ZMP. Używa frazesów jakby wyjętych z komunistycznych ust. Pisze o sobie, swoich nastoletnich koleżankach i kolegach i na okrągło podaje ich tytuły i funkcje w partii. Ekscytuje się różnymi zebraniami i przemowami polityków podczas obozu. Najważniejsza jest dla niego wartość wspólnoty. Sekta. Pranie mózgu. O co chodzi? Bo ja jestem lekko przerażona.
Inna rzecz to jest to, co robi autor podczas tragedii na wyspie i zaraz po niej. W czasie strzelaniny...

książek: 355
Alicja | 2014-03-25
Na półkach: Przeczytane

Elektryzujące zeznania świadka, który uszedł z życiem w zamachu terrorystycznym 22 lipca 2011r. - zrobiły na mnie ogromne wrażenie, szczególnie dlatego, że sama śledziłam przebieg tamtego wydarzenia, proces sądowy etc. Powracałam myślami, uświadamiając sobie jak w takim jednym momencie cały świat łączy się ze sobą w jedno spójne ogniwo, ale po środku trwa rzeź, leje się krew, giną ludzie... Tragedia, która wstrząsnęła światem spisana na dwustu stronach książki - a w niej? Próba uporania się ze wspomnieniami, wciąż powracające pytania "dlaczego ja ocalałem, skoro dziesiątki moich przyjaciół musiała pożegnać się z życiem?" i ostatnie, fundamentalne pytanie - czy jesteśmy, my jako naród, w stanie przebaczyć? Czy może nienawiść powinniśmy zwalczać nienawiścią? Adrian Pracoń poszukuje odpowiedzi, stara się zrozumieć sens wydarzeń na wyspie, wierzy, że śmierć jego przyjaciół niesie za sobą bardziej patetyczne przesłanie. Mówiąc o historii Utoyi oddaje hołd tym wszystkim, którzy pozostali...

książek: 266
Monika | 2014-06-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 29 czerwca 2014

Jestem bardzo wdzięczna autorowi książki , iż mimo nalegania aby zaprzestał nad nią pracy on bez wahania sprzeciwił się temu pomysłowi , i opisał godzinę po godzinie masakrę, jaka wydarzyła się na wyspie Utoya. Tak naprawdę, tylko to co jest w tej książce jest prawdą. On tam był, on to przeżył, on to przetrwał. Tylko on jest w stanie przekazać nam najprawdziwsze a zarazem przerażające wydarzenia z dnia 22 lipca. Tragedia jaka tam się wydarzyła, będzie w naszych wspomnieniach bardzo długo. I dobrze, dzięki temu oddamy hołd niewinnym ludziom, których życie zakończył Anders Behring Breivik, który podczas rozprawy sądowej powiedział-"Przyznaję się do czynów, ale nie do winy."

książek: 490
taryfa_ulgowa | 2013-08-06
Na półkach: Przeczytane

Autor jest gorącym fanem Facebooka, uaktualnia status ( cokolwiek to znaczy ), wrzuca komentarze i foty na "walla", nawet w trakcie trwania maskary, gdy dookoła strzały i dym ;] Żenada. Książka pod względem kunsztu pisarskiego słabiutka, no ale nie dla wrażeń literackich się ją czyta. Potraktowana jako reportaż ( i tak ją oceniam ), staje się ciekawą lekturą, która krystalizuje wydarzenia z 22 lipca i daje lepsze o nich pojęcie.

książek: 58
KsiążkiSąLustrem | 2016-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W końcu skończyłam... Dawno tak ciężko nie czytało mi się książki na faktach, ale przemęczyłam ją. Trudno wypowiadać mi się na jej temat, ponieważ nie siedziałam w głowie tego człowieka, który był o krok od śmierci. Myślę, że każdy z nas będąc na jego miejscu czułby co innego i robił co innego. Nie nam oceniać. Książka jest w porządku, jednak nie do końca do mnie przemówiła.

książek: 353
onaja | 2017-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2017

pan adrian – aktywista, społecznik, początujący działacz, pełen ideałów, jasnych mysli, pełen chęci, zapału, człowiek czynu... wraz z przyjaciółmi z młodzieżówki socjaldemokratów wyjezdza na obóz o charakterze politycznym, niemniej nadal jest to obóz, gdzie się wypoczywa, gra i bawi... gdzie przyjedzie ponad 700 osób – nie tylko młodzieży. podczas wielu lat cyklicznych obozów poznały się dziesiątki par, które pozakładały rodziny i przyjezdzają tam już z kolejnym pokoleniem....

drobiazgowa relacja z 22. lipca 2011 r., nieomalże minuta po minucie, oraz bardzo plastyczne opisy miejsc i zdarzeń przenoszą czytelnika w samo centrum koszmaru na wyspie utoya... gdzie nagle wśród nieświadomych radosnych, szczęśliwych ludzi pojawia się mężczyzna w policyjnym mundurze i zaczyna polowanie. tak, polowanie - inaczej nie potrafię tego ująć.

jestem wstrząśnięta ogromem tragedii, którą poznał cały świat słowa szok czy niedowierzanie nie oddają emocji. w głowie się nie miesci, ze to się...

książek: 411
Komórka_z_Książkami | 2013-07-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 lipca 2013

22 lipca 2011 r. Anders Breivik morduje 69 osób na wyspie Utoya. Jednym ze świadków wydarzenia jest Adrian Pracoń. Książka stanowi jego opowieść o tych wstrząsających wydarzeniach i jest jak na razie jedyną wydaną relacją świadka.

Akcja rozkręca się powoli, początkowo dominuje sielankowy klimat obozu młodzieżówki Partii Pracy na wyspie Utoya. Adrian, wraz z innymi uczestnikami na w planie przyjemnie spędzić czas. Wszystko się udaje do momentu, gdy w Oslo dochodzi do wybuchu. Ta informacja wzbudza niepokój, ale nie powoduje jeszcze paniki. Piekło rozpętuje się, gdy Breivik dociera na wyspę i zaczyna strzelać.

Trudno sobie wyobrazić ogrom tragedii, która dotknęła Norwegię. Wszyscy, którzy przeżyli strzelaninę, pewnie nigdy nie będą takimi samymi ludźmi jak przed tymi wydarzeniami. Relacja Adriana uświadomiła mi brutalność zamachu. Mówiąc szczerze, wcześniej nad tym nie myślałem. Wiem, że siedząc w ciepłym, bezpiecznym domu, nie jesteśmy w stanie odczuć choć części tego, co...

książek: 838
AnnieK | 2013-08-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2013
Przeczytana: 29 lipca 2013

Wiele osób słyszało o wydarzeniach, jakie miały miejsce w Norwegii w lecie 2011 roku. Wiele osób śledziło fakty na bieżąco, wiele to osobiście przeżyło. Osobiście nie oglądam, ani nie czytuje najświeższych wiadomości, lecz wieść o masakrze doszła do mych uszów bardzo szybko. Sama wieść o tym przerażała ludzi, którzy nie mieli z nią żadnego związku. Co więc musiało się działo z osobami, którzy byli w tym czasie na wyspie Utoya i widzieli wiele zamordowanych, sami ledwo uszli z życiem? Każdy może się domyślać, lecz Adrian Pracoń wie dokładnie, co się przeżywa w takich sytuacjach. Był tam. Teraz pokazał światu jak to było.

Muszę przyznać, że byłam bardzo ciekawa tej książki odkąd zobaczyłam ją po raz pierwszy w zapowiedziach. Jej początek nie za bardzo mnie zaciekawił. Były to bowiem opisy życia osobistego, początku obozu, jednak trwałam wytrwale, gdyż byłam bardzo ciekawa, co człowiek czuje, co robi podczas takich wydarzeń. Kiedy doszłam do ciekawiącego mnie momentu nie mogłam już...

książek: 102
Mała | 2016-08-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 sierpnia 2016

Co czuje osoba, która przeżyła zamach terrorystyczny? Co czuje osoba, gdy staje oko w oko ze śmiercią?
Adrian Pracoń przeżył zamach terrorystyczny na wyspie Utoya. Dzięki książce możemy poznać jego losy. Dowiedzieć się, co czuł uciekając przez zabójcą, jak udało mu się przeżyć. Ale też możemy dowiedzieć się, jak w ogóle czują się osoby, które przeżyły zamach terrorystyczny - mimo że może się wydawać, że są bezpieczni, zdrowi, a ich życiu nic nie zagraża, oni nadal potrzebują pomocy. Pomocy psychologicznej. Nie są w stanie poradzić sobie z tym, co się stało. Muszą sobie to poukładać, nauczyć się żyć od nowa, nauczyć się nie bać i od nowa uczyć się zaufania do innych.
Książka jednak mogłaby być lepsza. Autor za dużo w niej ujął polityki. Według mnie praktycznie cały początek jest do przeredagowania - ograniczyć się do krótkiego opisu obozu. Dla mnie książka rozpoczęła się w momencie zamachu w Oslo. Wprowadzenie było konieczne, poinformowanie czym był obóz, dlaczego było tam tak wielu...

książek: 120
Juwenal | 2016-06-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 czerwca 2016

Nie wiem, czy wypada mi oceniać czyjeś wspomnienia. Tym bardziej że tragedia, którą autor opisuje, nadal jest bardzo świeża. Jeżeli ktoś oczekuje wysmakowanych, pełnych okrucieństwa opisów, zawiedzie się. Książką jest raczej próbą usystematyzowania i zrozumienia własnych przeżyć. Rozdział opisujący tytułową masakrę jest stosunkowo krótki. Autor bardziej skoncentrował się na tym, co było przed i po tragedii. Mam nadzieję, że od publikacji tych wspomnień autorowi lepiej się żyje i że ma nadzieję na lepsze jutro nie tylko w Norwegii, ale i na świecie.

zobacz kolejne z 247 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd