Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
malaskierka 
bosomiedzywersami.blogspot.com
Od zawsze mam do czynienia z książkami. Dzięki mamie, która czytała mi i zaszczepiła we mnie ziarno wyobraźni. Kiełkowało powoli ciągle głodne kolejnych światów, historii i żyć. Dziś książki są dla mnie formą drugiego życia, odpoczynku a nienasycona wyobraźnia nadal chce więcej i więcej... Książki to niezwykli towarzysze całego mojego życia. "Książki kochają każde­go, kto je ot­wiera, dając mu poczu­cie bez­pie­czeństwa i przy­jaźń, nicze­go w za­mian nie żądając." - Cornelia Funke
28 lat, kobieta, Bydgoszcz, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę i 57 cytatów, ostatnio widziana 13 godzin temu
Teraz czytam
  • Anne of Avonlea
    Anne of Avonlea
    Autor:
    Anne is about to start her first term teaching at the Avonlea school, although she will still continue her studies at home with Gilbert, who is teaching at the nearby White Sands School. The book...
    czytelników: 15731 | opinie: 275 | ocena: 7,16 (9267 głosów)
  • Wołanie w górach. Wypadki i akcje ratunkowe w Tatrach
    Wołanie w górach. Wypadki i akcje ratunkowe w Tatrach
    Autor:
    Wielokrotnie wznawiany bestseller. Opowieść o historii powstania i działalności pogotowia górskiego w polskich Tatrach, kronika najciekawszych oraz najtrudniejszych akcji ratunkowych przeprowadzanych...
    czytelników: 816 | opinie: 29 | ocena: 7,49 (266 głosów) | inne wydania: 2

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-02-12 20:35:27
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Ulisses uznawany jest za arcydzieło modernizmu. Treścią powieści jest wędrówka głównego bohatera po Dublinie, jednego, zupełnie zwyczajnego dnia, podczas którego nie dzieje się nic ciekawego. Bohater odważnie dzieli się z nami uwagami na wszelaki temat, głównie damskich kształtów i rozwiązłości. Książka ta była przedmiotem wielu kontrowersji, oskarżano ją o nieprzyzwoitość. W Stanach... Ulisses uznawany jest za arcydzieło modernizmu. Treścią powieści jest wędrówka głównego bohatera po Dublinie, jednego, zupełnie zwyczajnego dnia, podczas którego nie dzieje się nic ciekawego. Bohater odważnie dzieli się z nami uwagami na wszelaki temat, głównie damskich kształtów i rozwiązłości. Książka ta była przedmiotem wielu kontrowersji, oskarżano ją o nieprzyzwoitość. W Stanach Zjednoczonych palono nakład publicznie, a na Wyspach Brytyjskich zakazano dystrybucji książek. Nowością jest powszechny w książce strumień świadomości- luźnych myśli następujących po sobie, które tworzą trudny do interpretacji ciąg.

Gdy chwytałam za Ulissesa to kompletnie nie wiedziałam czego oczekiwać. Wiedziałam, że to klasyka i że będzie trudno. W końcu książka z tegorocznego wyzwania nie może być łatwa :). Czytałam, że niewielu ją skończyło, ktoś nawet przede mną próbował ją analizować (notatki i zakreślenia ołówkiem w książce), ale po ok 100 stronie odpadł. Nie wyglądało to zachęcająco...

Moim zdaniem ta książka to jeden wielki eksperyment. Mieszanina stylów, strumień myśli bohatera i nagłe zwroty rozumowania z początku lekko oszałamiały i ciekawiły, później wprawiły mnie w swoiste odrętwienie. Wszelkie skręty, zawroty i wywroty jakie stosował autor nie robiły już na mnie wrażenia, a treść skłaniała się do pijackiego bełkotu zgrai mężczyzn na tematy filozoficzno-życiowe, jaki często możemy spotkać w barach. Czcze, nic nie wnoszące uwagi i dyskusje na śmierć i życie. Oj było ciężko. Przyznam szczerze, że nie wgłębiałam się zbytnio w treść, pozwoliłam swojemu umysłowi ponieść się po tafli tej wartkiej rzeki myśli i nie zagłębiać się, byle dalej, byle do końca... Po pijackich halucynacjach ubranych w dramat myślałam, że już gorzej być nie może, jednak autor zachował wisienkę na koniec. 40 stronicowy monolog, bez interpunkcji, o zdradach i narzekaniu na stan małżeński Pani Bloomowej pobił wszelkie rekordy. Często zastanawiałam się, co w niej jest takiego, że jest tak znana. Po długich rozmyślaniach doszłam do jednego sensownego wniosku: bo była zakazana, a jak wiadomo to co zakazane przetrwa wieki. Nie ważne czy jest dobre, czy pionierskie, czy może jak w tym wypadku jest to bezsensowny potok myśli, jeśli jest kontrowersyjne i tępione, nabierze miano klasyki i będzie rozchwytywane. A może to ja nie umiem odkryć sensu w tym bezsensie?

Jednak nie żałuję, że chwyciłam za Ulissesa. Ciesze się, że przestanie za mną "chodzić", no i mogę się pochwalić, że jako jedna z niewielu osób go skończyłam ;). Myślę, że jakby książka była o połowę chudsza, zachowałaby swą początkową świeżość, a tymczasem stała się podstarzałym śledziem zawiniętym w gazetę. Oceniam ją na 3/10 i sięgam wreszcie po coś "mojego" :)

pokaż więcej

 
2017-02-03 15:21:40
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
2017-02-02 17:18:08
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Prawo Milenium (tom 3)
 
2017-02-01 21:31:14
Zagłosowała w plebiscycie "Książka Roku 2016 lubimyczytać.pl"
Jakie książki były najlepsze i najpopularniejsze w roku 2016? Zagłosuj w Plebiscycie i wybierz Książki Roku 2016. Książki, Autorzy i Wydawnictwa czekają na głosy swoich czytelników. Zapraszamy!
 
2017-01-29 14:42:33
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione

Lubicie się bać? Ja nie bardzo. Jednak dużo silniejsza od strachu jest moja ciekawość. Zawsze interesowały mnie duchy, demony, wiedźmy, zaklęcia, czary, zioła i znachorstwo. Zawsze lubiłam wiedzieć, ale nigdy nie miałam ochoty spróbować, na tym moja ciekawość się kończyła. Czułam, a może wierzyłam, że świat jest bardziej skomplikowany niż na pierwszy rzut oka nam się wydaje.

"Demonolodzy" to...
Lubicie się bać? Ja nie bardzo. Jednak dużo silniejsza od strachu jest moja ciekawość. Zawsze interesowały mnie duchy, demony, wiedźmy, zaklęcia, czary, zioła i znachorstwo. Zawsze lubiłam wiedzieć, ale nigdy nie miałam ochoty spróbować, na tym moja ciekawość się kończyła. Czułam, a może wierzyłam, że świat jest bardziej skomplikowany niż na pierwszy rzut oka nam się wydaje.

"Demonolodzy" to zbiór rozmów z Edem i Lorraine Worrenów, którzy starają się przekazać wiedzę i usystematyzować obraz pospolitego ducha. Dostajemy tu spory wykład o tym czym jest duch ludzki, a czym nieludzki, jak rozpoznać pierwsze oznaki nawiedzenia i jak na nie reagować. Jest to książka o samej istocie demonologii, o pracy demonologów i kościoła oraz tym co jest istotą nawiedzeń. Same historie z nawiedzonych domów są sprowadzone do roli przykładów i jest ich mało lub są jedynie wzmianki, gruntownie opisano tylko sprawę lalki Annabelle oraz nawiedzenie rodziny Beckfordów. Myślę, że wszyscy, którzy oczekują pikantnych szczegółów z nawiedzonych domów mogą być bardzo rozczarowani.

Z całej książki najbardziej zapadły mi w pamięć słowa wypowiedziane przez Lorrain: "W nawiedzonym domu nie ma ateistów. " To zdanie sprawiło, że zatrzymałam się na chwilę i zaczęłam zastanawiać nad ogromem problemu. Nie jest ważne czy wierzymy w rzeczy nadprzyrodzone, czy też nie, bo gdy zaczniemy ich bezpośrednio doświadczać, nasze myślenie się zmienia. Nawet ateiści wzywają Boga, gdy zetkną się z rzeczami, które wykraczają poza ich rozumienie. Jak już wspomniałam, ja wierzę w duchy, więc opinia będzie mało obiektywna.

O Edzie i Lorrain dowiedziałam się dużo wcześniej. To właśnie ich nazwisko sprawiło, że z miejsca zapragnęłam przeczytać tę ksiażkę i dowiedzieć się wszystkiego co się da. Oczekiwałam, że poznam mechanizm nawiedzeń oraz ciekawe historie. To trochę jakbym zamówiła w restauracji tabliczkę czekolady, a otrzymała niesamowicie pyszne ciasto czekoladowe, z czekoladową polewą i aromatyczna kawą do tego. WOW! Dowiedziałam się tego co chciałam i znacznie więcej. Czułam się jak na wykładzie na którym Ed i Lorrain systematycznie i dokładnie wyjaśniają czym jest demonologia, czym zajmuje się demonolog, co to jest duch ludzki i na co go stać oraz czy warto samemu sobie radzić z demonem. Zagryzając wargi wtapiałam się w ten wykład całkowicie. Chciałam wiedzieć więcej i więcej.... Demonolodzy jednak, nie są tylko wykładem, tezy poparte zdjęciami i opowieściami zapadają w pamięć. Czułam jak we mnie narasta kula strachu, lęku podczas studiowania historii nawiedzeń. Chcąc, nie chcąc zaczęłam też baczniej przysłuchiwać się wszelkim odgłosom dookoła siebie. Puknęło 3 razy? Czy słyszałam jakiś szelest? Brr... W trakcie czytania historii nawiedzenia rodziny Beckfordów byłam autentycznie przerażona! Zwłaszcza, gdy jednego dnia padł mi telefon i 2 razy przepaliła się żarówka w kuchni. Na tę chwilę brzmi to może banalnie, ale wtedy napędziło mi niemałego stracha. Brrr...

"Demonolodzy" nie mają na celu czytelnika przestraszyć, a raczej uczulić, uświadomić lub chociaż dać do myślenia, że takie rzeczy się dzieją tu i teraz. Nie są przypisane do zamierzchłej przeszłości. Można w nie wierzyć lub nie, ale nie powinno się z nimi igrać. Myślę, że jest to dobra książka dla wszystkich, którzy chcieliby się czegoś dowiedzieć lub interesuje ich temat sił nadprzyrodzonych. Osoby rządne wrażeń i niecierpliwie zacierające ręce wobec pikantnych szczegółów wprost z nawiedzonego domu, rozczarują się.
Ja jestem zachwycona i daję 8/10. Polecam!

pokaż więcej

 
2017-01-29 12:02:42
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Seria: Poza serią
 
2017-01-27 16:33:19
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
 
Moja biblioteczka
282 137 882
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (17)

Ulubieni autorzy (14)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (106)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd