Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
malaskierka 
bosomiedzywersami.blogspot.com
Od zawsze mam do czynienia z książkami. Dzięki mamie, która czytała mi i zaszczepiła we mnie ziarno wyobraźni. Kiełkowało powoli ciągle głodne kolejnych światów, historii i żyć. Dziś książki są dla mnie formą drugiego życia, odpoczynku a nienasycona wyobraźnia nadal chce więcej i więcej... Książki to niezwykli towarzysze całego mojego życia. "Książki kochają każde­go, kto je ot­wiera, dając mu poczu­cie bez­pie­czeństwa i przy­jaźń, nicze­go w za­mian nie żądając." - Cornelia Funke
28 lat, kobieta, Bydgoszcz, status: Czytelniczka, dodała: 1 ksiązkę i 57 cytatów, ostatnio widziana 2 dni temu
Teraz czytam
  • Anne of Avonlea
    Anne of Avonlea
    Autor:
    Anne is about to start her first term teaching at the Avonlea school, although she will still continue her studies at home with Gilbert, who is teaching at the nearby White Sands School. The book...
    czytelników: 15752 | opinie: 275 | ocena: 7,16 (9283 głosy)
  • Seniorzy w natarciu
    Seniorzy w natarciu
    Autor:
    Co robi grupka emerytów, którzy nudzą się w domu opieki? Którzy nie mogą pogodzić się z jedzeniem bez smaku, z brakiem ruchu, ze złym traktowaniem i z tym, że cały czas się na nich oszczędza. I którzy...
    czytelników: 404 | opinie: 47 | ocena: 6,28 (165 głosów) | inne wydania: 1
  • Wołanie w górach. Wypadki i akcje ratunkowe w Tatrach
    Wołanie w górach. Wypadki i akcje ratunkowe w Tatrach
    Autor:
    Wielokrotnie wznawiany bestseller. Opowieść o historii powstania i działalności pogotowia górskiego w polskich Tatrach, kronika najciekawszych oraz najtrudniejszych akcji ratunkowych przeprowadzanych...
    czytelników: 825 | opinie: 30 | ocena: 7,48 (270 głosów) | inne wydania: 2

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-03-26 09:44:27
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Liga Seniorów (tom 1)
 
2017-03-26 09:40:39
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Chcę w prezencie, Ulubione

Chcecie bajki? Oto bajka...


Dawno, dawno temu pewna królewna, jak rzecze tradycja, została zamknięta w wieży. Strzeżona przez złego smoka oraz nieustępliwego strażnika, czekała na swego wybawcę w postaci pięknego rycerza. Hmm... A co jeśli królewna nabawiła się pryszczy (sorry taki mamy klimat w tej wieży) i na dodatek nie bardzo chciało jej się być uwolnioną? A co jeśli nieustępliwy...
Chcecie bajki? Oto bajka...


Dawno, dawno temu pewna królewna, jak rzecze tradycja, została zamknięta w wieży. Strzeżona przez złego smoka oraz nieustępliwego strażnika, czekała na swego wybawcę w postaci pięknego rycerza. Hmm... A co jeśli królewna nabawiła się pryszczy (sorry taki mamy klimat w tej wieży) i na dodatek nie bardzo chciało jej się być uwolnioną? A co jeśli nieustępliwy Strażnik nocami wzdychał do swego "obiektu chronionego" (trzeba się trzymać procedur!)? A co jeśli zły smok, wcale nie jest taki zły, a chwilami nawet przeuroczy? Sama wieża też nie jest "all inclusive", bo wieje i czasem dachówki lecą. Jednym zdaniem: "Paskuda & CO" to nieprzesłodzona bajka w krzywym zwierciadle.


Na "Paskudę & CO" zerkałam już dość długo, jednak tym razem sama wskoczyła mi w ręce podczas wizyty w bibliotece, wiec nie było rady. Przydźwigałam ją do siebie i praktycznie od razu zaczęłam czytać. Oczekiwałam, że pochłonie mnie ciepełko i urok, jak to bijące z "Dożywocia", ale jednak nie. Z początku trochę grymasiłam pod nosem, że i owszem zabawne, ale czegoś mi brak. Później doszłam do wniosku, że za dużo wymagam. Wyluzowałam więc i właśnie w tym momencie zaczęłam się świetnie bawić. Opowiadanie o zbójcach rozbawiło mnie do łez. Sami bohaterowie niezbyt skomplikowani dali się polubić. Zwłaszcza jak ignorowało się morza łez wylewane notorycznie przez królewnę ;). Mimo to gwiazdą wieczoru nie była ani Pasia (smoczyca doskonała, taką chciałabym przygarnąć), ani królewna, ani nawet Strażnik. Moim zdaniem najlepszymi postaciami była grupa operacyjna Zielonych Demonów. Co prawda wystąpili w zaledwie jednym opowiadanku, ale zdobyli moje uznanie i gdybym mogła dałabym im order za doprowadzenie mnie do czkawki ze śmiechu :). Moi mistrzowie!

Oj coś czuję że szykuje się kolejny wydatek i pora robić miejsce na półce, bo Magdalena Kozak zawita w mych progach.


Podsumowując. Chcesz się dobrze bawić? Masz ochotę na śmieszną, lekką i niewymagającą lekturę na jeden wieczór? Zapraszam! Pasia z ekipą zadba by Wasz wspólny wieczór obfitował w salwy śmiechu i poprawił nastrój na długo :) Choć książka dość szczupła i w sam raz na jeden wieczór to działa jako miły antydepresant przy wiosennym przesileniu. I to bez recepty! Dla mnie 7/10. Polecam! :)

pokaż więcej

 
2017-03-19 15:12:09
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2017-03-19 13:50:54
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Cykl: Długa Ziemia (tom 4)

Cykl: Długa Ziemia to powieść science fiction oparta na teorii światów równoległych. Światów podobnych do talii kart, w których każda karta jest inną wersją naszej Ziemi. Brzmi skomplikowanie? Nie zrażajcie się. Baxter i Pratchett postarali się, by ująć ten owocny temat w formę niezwykle łagodną, lekką, czytelną i interesującą. Dodatkowo style obu gentlemanów doskonale się uzupełniają tworząc... Cykl: Długa Ziemia to powieść science fiction oparta na teorii światów równoległych. Światów podobnych do talii kart, w których każda karta jest inną wersją naszej Ziemi. Brzmi skomplikowanie? Nie zrażajcie się. Baxter i Pratchett postarali się, by ująć ten owocny temat w formę niezwykle łagodną, lekką, czytelną i interesującą. Dodatkowo style obu gentlemanów doskonale się uzupełniają tworząc ciekawą i spójną całość.


W pierwszym tomie poznajemy wyjątkowego chłopca, Joshuę Valiente. Chłopca, który w niezwykły sposób był związany z Długą Ziemią. W Dniu Przekroczenia Joshua miał 13 lat i wraz z innymi dziećmi odkrył możliwość kroczenia i poczuł zew nowych światów. Poczuł Ciszę, która przez resztę życia tak bardzo go pociągała oraz odkrył, że by podróżować między światami nie potrzebuje krokera. Od tamtej pory Długa Ziemia stała się jego drugim domem. Przekraczał, odkrywał i napawał się samotnością, która tak idealnie łączyła się z jego naturą. Kilka lat później, już jako młody mężczyzna Joshua otrzymuje propozycję wyprawy odkrywczej od pewnej niezwykłej istoty- Lobsanga. Niebawem oboje w luksusowym sterowcu Marku Twainie ruszają w podróż do Ziemi Zachodniej 1 milion.

Nie chcę Wam zdradzić zbyt wiele, więc powiem tylko, że cały cykl opisuje zmiany jakie następowały na ziemiach i w społeczeństwie przez około 50 lat od Dnia Przekroczenia. To niezwykle ciekawe z jak wieloma wyzwaniami stawała w szranki ludzkość, już na początku swej wyprawy przez światy równoległe.


Wyobraźcie sobie, że dziś ktoś nagle sprawia, że zwykli ludzie otrzymują dostęp do nieskończonej ilości ziem. Nie ogranicza nas już nic. Możemy porzucić dotychczasowe życie i przekroczyć. Jeden mały krok i znikają państwa, podatki, obowiązki, długi, bieda, prawo czy cywilizacja. Irytujący sąsiad? Hop i już go nie ma! Za to jest cała planeta tylko dla mnie. Mogę żyć z darów natury zamiast uprawiać ziemię czy hodować zwierzęta! Kogo by to nie skusiło? Dlaczego nie uciec dwa, trzy kroki dalej i nie leżeć na trawie, napawać się słońcem i ciszą gdy tutaj pada lub poczuć się odkrywcą, coś jak Indiana Jones, ale tak naprawdę! Wow! Taka idea spadła na mnie w pierwszym tomie i zaparła mi dech. Tyle możliwości, tyle wyborów, a co za tym idzie, ogrom konsekwencji sprawiły, że siedziałam i rozmyślałam o tym w wolnych chwilach. Wyludnienie, upadek gospodarki, spadek wartości kruszców, spadek liczby podatników, rozpad rodzin czy zwiększenie ilości kradzieży to tylko nieliczne z nich. Spędziłam sporo czasu dyskutując na ten temat z przyjaciółmi i Lubym (pewnie mają już dość ;) ). Zachłyśnięta tematem sięgnęłam po 2 tom i tu troszkę się rozczarowałam. Tempo spadło, nie doczekałam się nowych odkryć i gdzieś z tylu głowy zaczęła kiełkować mi myśl: "a może to już koniec fajerwerków?". Trochę zniechęcona sięgnęłam więc po Długiego Marsa i tu poczułam, że coś drgnęło. Znów podsunięto mi przed oczy kilka teorii, znów mój umysł analizował, szukał rozwiązań i konsekwencji. Natomiast sięgnięcie po Długą Utopię było już czystą przyjemnością. Z zapartym tchem śledziłam losy samej ziemi i losy bohaterów.


Tajemniczy Joshua, energiczna Sally i wszechobecny Lobsang to grupa, z którą mogłabym przemierzać światy równoległe i to nie raz. Doskonale uzupełniający się, na swój sposób urokliwi. W trakcie wielu dyskusji, którym się przyglądałam padały dokładnie te pytania, które wykluwały mi się w głowie, zupełnie jakby czytali mi w myślach :). Jednak nadal byłam tylko obserwatorem, a to trochę mnie uwierało. Chciałam eksplorować, odkrywać razem z nimi, jednak wiedziałam, że autorzy celowo odseparowali mnie od bezpośredniej akcji, bo parzenie z góry dało mi szerszy obraz całości, a nawet to miejsce na widowni wywoływało wiele emocji. Zwłaszcza przy zakończeniu. Sami dobrze wiecie, że zakończenie nadaje sens i jest najważniejsze w każdej powieści. Tym razem mamy do czynienia z zakończeniem petardą! dopracowanym do najdrobniejszych szczegółów. Przyznam, że z zapartym tchem śledziłam akcję i potrzebowałam chwili by trochę ochłonąć po odłożeniu serii. Ogrom zmian i gonitwa myśli były identyczne jak wtedy, gdy oglądałam zniszczenie świętego miasta w Łotr1.


Gdybym miała ocenić poszczególne tomy to Długa Ziemia uzyskałaby 7/10, Długa wojna 5,5/10, Długi Mars 6,5/10 i Długa Utopia 8/10. Całość moim zdaniem zadłużyła na mocne 7/10 oraz ogromny ogromny plus za niesamowite, długotrwałe pobudzenie wyobraźni. I nagle okazało się, że fizyka w dobrym przekładzie nie gryzie, a może nawet zainteresować :)


Polecam wszystkim miłośnikom fantasy, science fiction i opowieści niezwykłych. Moim zdaniem jest to jedna z najciekawszych serii jakie przeczytałam, zarówno dla młodzieży jak i dla wszystkich z otwartym umysłem. :)

pokaż więcej

 
2017-03-19 13:50:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Cykl: Długa Ziemia (tom 3)

Cykl: Długa Ziemia to powieść science fiction oparta na teorii światów równoległych. Światów podobnych do talii kart, w których każda karta jest inną wersją naszej Ziemi. Brzmi skomplikowanie? Nie zrażajcie się. Baxter i Pratchett postarali się, by ująć ten owocny temat w formę niezwykle łagodną, lekką, czytelną i interesującą. Dodatkowo style obu gentlemanów doskonale się uzupełniają tworząc... Cykl: Długa Ziemia to powieść science fiction oparta na teorii światów równoległych. Światów podobnych do talii kart, w których każda karta jest inną wersją naszej Ziemi. Brzmi skomplikowanie? Nie zrażajcie się. Baxter i Pratchett postarali się, by ująć ten owocny temat w formę niezwykle łagodną, lekką, czytelną i interesującą. Dodatkowo style obu gentlemanów doskonale się uzupełniają tworząc ciekawą i spójną całość.


W pierwszym tomie poznajemy wyjątkowego chłopca, Joshuę Valiente. Chłopca, który w niezwykły sposób był związany z Długą Ziemią. W Dniu Przekroczenia Joshua miał 13 lat i wraz z innymi dziećmi odkrył możliwość kroczenia i poczuł zew nowych światów. Poczuł Ciszę, która przez resztę życia tak bardzo go pociągała oraz odkrył, że by podróżować między światami nie potrzebuje krokera. Od tamtej pory Długa Ziemia stała się jego drugim domem. Przekraczał, odkrywał i napawał się samotnością, która tak idealnie łączyła się z jego naturą. Kilka lat później, już jako młody mężczyzna Joshua otrzymuje propozycję wyprawy odkrywczej od pewnej niezwykłej istoty- Lobsanga. Niebawem oboje w luksusowym sterowcu Marku Twainie ruszają w podróż do Ziemi Zachodniej 1 milion.

Nie chcę Wam zdradzić zbyt wiele, więc powiem tylko, że cały cykl opisuje zmiany jakie następowały na ziemiach i w społeczeństwie przez około 50 lat od Dnia Przekroczenia. To niezwykle ciekawe z jak wieloma wyzwaniami stawała w szranki ludzkość, już na początku swej wyprawy przez światy równoległe.


Wyobraźcie sobie, że dziś ktoś nagle sprawia, że zwykli ludzie otrzymują dostęp do nieskończonej ilości ziem. Nie ogranicza nas już nic. Możemy porzucić dotychczasowe życie i przekroczyć. Jeden mały krok i znikają państwa, podatki, obowiązki, długi, bieda, prawo czy cywilizacja. Irytujący sąsiad? Hop i już go nie ma! Za to jest cała planeta tylko dla mnie. Mogę żyć z darów natury zamiast uprawiać ziemię czy hodować zwierzęta! Kogo by to nie skusiło? Dlaczego nie uciec dwa, trzy kroki dalej i nie leżeć na trawie, napawać się słońcem i ciszą gdy tutaj pada lub poczuć się odkrywcą, coś jak Indiana Jones, ale tak naprawdę! Wow! Taka idea spadła na mnie w pierwszym tomie i zaparła mi dech. Tyle możliwości, tyle wyborów, a co za tym idzie, ogrom konsekwencji sprawiły, że siedziałam i rozmyślałam o tym w wolnych chwilach. Wyludnienie, upadek gospodarki, spadek wartości kruszców, spadek liczby podatników, rozpad rodzin czy zwiększenie ilości kradzieży to tylko nieliczne z nich. Spędziłam sporo czasu dyskutując na ten temat z przyjaciółmi i Lubym (pewnie mają już dość ;) ). Zachłyśnięta tematem sięgnęłam po 2 tom i tu troszkę się rozczarowałam. Tempo spadło, nie doczekałam się nowych odkryć i gdzieś z tylu głowy zaczęła kiełkować mi myśl: "a może to już koniec fajerwerków?". Trochę zniechęcona sięgnęłam więc po Długiego Marsa i tu poczułam, że coś drgnęło. Znów podsunięto mi przed oczy kilka teorii, znów mój umysł analizował, szukał rozwiązań i konsekwencji. Natomiast sięgnięcie po Długą Utopię było już czystą przyjemnością. Z zapartym tchem śledziłam losy samej ziemi i losy bohaterów.


Tajemniczy Joshua, energiczna Sally i wszechobecny Lobsang to grupa, z którą mogłabym przemierzać światy równoległe i to nie raz. Doskonale uzupełniający się, na swój sposób urokliwi. W trakcie wielu dyskusji, którym się przyglądałam padały dokładnie te pytania, które wykluwały mi się w głowie, zupełnie jakby czytali mi w myślach :). Jednak nadal byłam tylko obserwatorem, a to trochę mnie uwierało. Chciałam eksplorować, odkrywać razem z nimi, jednak wiedziałam, że autorzy celowo odseparowali mnie od bezpośredniej akcji, bo parzenie z góry dało mi szerszy obraz całości, a nawet to miejsce na widowni wywoływało wiele emocji. Zwłaszcza przy zakończeniu. Sami dobrze wiecie, że zakończenie nadaje sens i jest najważniejsze w każdej powieści. Tym razem mamy do czynienia z zakończeniem petardą! dopracowanym do najdrobniejszych szczegółów. Przyznam, że z zapartym tchem śledziłam akcję i potrzebowałam chwili by trochę ochłonąć po odłożeniu serii. Ogrom zmian i gonitwa myśli były identyczne jak wtedy, gdy oglądałam zniszczenie świętego miasta w Łotr1.


Gdybym miała ocenić poszczególne tomy to Długa Ziemia uzyskałaby 7/10, Długa wojna 5,5/10, Długi Mars 6,5/10 i Długa Utopia 8/10. Całość moim zdaniem zadłużyła na mocne 7/10 oraz ogromny ogromny plus za niesamowite, długotrwałe pobudzenie wyobraźni. I nagle okazało się, że fizyka w dobrym przekładzie nie gryzie, a może nawet zainteresować :)


Polecam wszystkim miłośnikom fantasy, science fiction i opowieści niezwykłych. Moim zdaniem jest to jedna z najciekawszych serii jakie przeczytałam, zarówno dla młodzieży jak i dla wszystkich z otwartym umysłem. :)

pokaż więcej

 
2017-03-19 13:49:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione
Cykl: Długa Ziemia (tom 2)

Cykl: Długa Ziemia to powieść science fiction oparta na teorii światów równoległych. Światów podobnych do talii kart, w których każda karta jest inną wersją naszej Ziemi. Brzmi skomplikowanie? Nie zrażajcie się. Baxter i Pratchett postarali się, by ująć ten owocny temat w formę niezwykle łagodną, lekką, czytelną i interesującą. Dodatkowo style obu gentlemanów doskonale się uzupełniają tworząc... Cykl: Długa Ziemia to powieść science fiction oparta na teorii światów równoległych. Światów podobnych do talii kart, w których każda karta jest inną wersją naszej Ziemi. Brzmi skomplikowanie? Nie zrażajcie się. Baxter i Pratchett postarali się, by ująć ten owocny temat w formę niezwykle łagodną, lekką, czytelną i interesującą. Dodatkowo style obu gentlemanów doskonale się uzupełniają tworząc ciekawą i spójną całość.


W pierwszym tomie poznajemy wyjątkowego chłopca, Joshuę Valiente. Chłopca, który w niezwykły sposób był związany z Długą Ziemią. W Dniu Przekroczenia Joshua miał 13 lat i wraz z innymi dziećmi odkrył możliwość kroczenia i poczuł zew nowych światów. Poczuł Ciszę, która przez resztę życia tak bardzo go pociągała oraz odkrył, że by podróżować między światami nie potrzebuje krokera. Od tamtej pory Długa Ziemia stała się jego drugim domem. Przekraczał, odkrywał i napawał się samotnością, która tak idealnie łączyła się z jego naturą. Kilka lat później, już jako młody mężczyzna Joshua otrzymuje propozycję wyprawy odkrywczej od pewnej niezwykłej istoty- Lobsanga. Niebawem oboje w luksusowym sterowcu Marku Twainie ruszają w podróż do Ziemi Zachodniej 1 milion.

Nie chcę Wam zdradzić zbyt wiele, więc powiem tylko, że cały cykl opisuje zmiany jakie następowały na ziemiach i w społeczeństwie przez około 50 lat od Dnia Przekroczenia. To niezwykle ciekawe z jak wieloma wyzwaniami stawała w szranki ludzkość, już na początku swej wyprawy przez światy równoległe.


Wyobraźcie sobie, że dziś ktoś nagle sprawia, że zwykli ludzie otrzymują dostęp do nieskończonej ilości ziem. Nie ogranicza nas już nic. Możemy porzucić dotychczasowe życie i przekroczyć. Jeden mały krok i znikają państwa, podatki, obowiązki, długi, bieda, prawo czy cywilizacja. Irytujący sąsiad? Hop i już go nie ma! Za to jest cała planeta tylko dla mnie. Mogę żyć z darów natury zamiast uprawiać ziemię czy hodować zwierzęta! Kogo by to nie skusiło? Dlaczego nie uciec dwa, trzy kroki dalej i nie leżeć na trawie, napawać się słońcem i ciszą gdy tutaj pada lub poczuć się odkrywcą, coś jak Indiana Jones, ale tak naprawdę! Wow! Taka idea spadła na mnie w pierwszym tomie i zaparła mi dech. Tyle możliwości, tyle wyborów, a co za tym idzie, ogrom konsekwencji sprawiły, że siedziałam i rozmyślałam o tym w wolnych chwilach. Wyludnienie, upadek gospodarki, spadek wartości kruszców, spadek liczby podatników, rozpad rodzin czy zwiększenie ilości kradzieży to tylko nieliczne z nich. Spędziłam sporo czasu dyskutując na ten temat z przyjaciółmi i Lubym (pewnie mają już dość ;) ). Zachłyśnięta tematem sięgnęłam po 2 tom i tu troszkę się rozczarowałam. Tempo spadło, nie doczekałam się nowych odkryć i gdzieś z tylu głowy zaczęła kiełkować mi myśl: "a może to już koniec fajerwerków?". Trochę zniechęcona sięgnęłam więc po Długiego Marsa i tu poczułam, że coś drgnęło. Znów podsunięto mi przed oczy kilka teorii, znów mój umysł analizował, szukał rozwiązań i konsekwencji. Natomiast sięgnięcie po Długą Utopię było już czystą przyjemnością. Z zapartym tchem śledziłam losy samej ziemi i losy bohaterów.


Tajemniczy Joshua, energiczna Sally i wszechobecny Lobsang to grupa, z którą mogłabym przemierzać światy równoległe i to nie raz. Doskonale uzupełniający się, na swój sposób urokliwi. W trakcie wielu dyskusji, którym się przyglądałam padały dokładnie te pytania, które wykluwały mi się w głowie, zupełnie jakby czytali mi w myślach :). Jednak nadal byłam tylko obserwatorem, a to trochę mnie uwierało. Chciałam eksplorować, odkrywać razem z nimi, jednak wiedziałam, że autorzy celowo odseparowali mnie od bezpośredniej akcji, bo parzenie z góry dało mi szerszy obraz całości, a nawet to miejsce na widowni wywoływało wiele emocji. Zwłaszcza przy zakończeniu. Sami dobrze wiecie, że zakończenie nadaje sens i jest najważniejsze w każdej powieści. Tym razem mamy do czynienia z zakończeniem petardą! dopracowanym do najdrobniejszych szczegółów. Przyznam, że z zapartym tchem śledziłam akcję i potrzebowałam chwili by trochę ochłonąć po odłożeniu serii. Ogrom zmian i gonitwa myśli były identyczne jak wtedy, gdy oglądałam zniszczenie świętego miasta w Łotr1.


Gdybym miała ocenić poszczególne tomy to Długa Ziemia uzyskałaby 7/10, Długa wojna 5,5/10, Długi Mars 6,5/10 i Długa Utopia 8/10. Całość moim zdaniem zadłużyła na mocne 7/10 oraz ogromny ogromny plus za niesamowite, długotrwałe pobudzenie wyobraźni. I nagle okazało się, że fizyka w dobrym przekładzie nie gryzie, a może nawet zainteresować :)


Polecam wszystkim miłośnikom fantasy, science fiction i opowieści niezwykłych. Moim zdaniem jest to jedna z najciekawszych serii jakie przeczytałam, zarówno dla młodzieży jak i dla wszystkich z otwartym umysłem. :)

pokaż więcej

 
2017-03-13 09:18:29
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
Moja biblioteczka
289 141 1019
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (17)

Ulubieni autorzy (14)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (106)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd