Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Obłęd '44. Czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując powstanie warszawskie

Wydawnictwo: Rebis
7,76 (918 ocen i 167 opinii) Zobacz oceny
10
117
9
191
8
289
7
179
6
72
5
28
4
10
3
9
2
8
1
15
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378184416
liczba stron
510
kategoria
historia
język
polski
dodała
joly_fh

Polskie Państwo Podziemne nie zdało egzaminu, twierdzi autor Paktu Ribbentrop-Beck, książki, która zachwiała świadomością historyczną Polaków. Swoje koncepcje, zamiast na realiach, PPP oparło na złudzeniach i pobożnych życzeniach. Obłędny rozkaz wydany w 1944 roku oddziałom Armii Krajowej, by w ramach akcji "Burza" pomagały wkraczającej do Polski Armii Czerwonej, równał się wręcz kolaboracji z...

Polskie Państwo Podziemne nie zdało egzaminu, twierdzi autor Paktu Ribbentrop-Beck, książki, która zachwiała świadomością historyczną Polaków. Swoje koncepcje, zamiast na realiach, PPP oparło na złudzeniach i pobożnych życzeniach. Obłędny rozkaz wydany w 1944 roku oddziałom Armii Krajowej, by w ramach akcji "Burza" pomagały wkraczającej do Polski Armii Czerwonej, równał się wręcz kolaboracji z wrogiem. Dowództwo AK bowiem wydało w ten sposób swoich żołnierzy w ręce sowieckiej bezpieki. Tysiące z nich zapłaciły za to najwyższą cenę.

Apogeum tego obłędu była decyzja o wywołaniu powstania warszawskiego. Zryw ten, choć bohaterski, nie miał najmniejszych szans powodzenia. Spowodował za to gigantyczne straty: zagładę 200 tysięcy Polaków, zburzenie stolicy - wraz z bezcennymi skarbami kultury - i zniszczenie AK. Jedynej poważnej siły, która mogła się przeciwstawić sowietyzacji Polski. Było to spektakularne, ale bezsensowne samobójstwo. Powstanie warszawskie okazało się najlepszym prezentem, jaki mógł sobie wymarzyć Stalin.

Piotr Zychowicz jest publicystą historycznym. Pisze o drugiej wojnie światowej, zbrodniach bolszewizmu i geopolityce europejskiej XX wieku. W swoich koncepcjach nawiązuje do idei Józefa Mackiewicza, Władysława Studnickiego, Stanisława Cata-Mackiewicza oraz Adolfa Bocheńskiego. Był dziennikarzem "Rzeczpospolitej" i tygodnika "Uważam Rze" oraz zastępcą redaktora naczelnego miesięcznika "Uważam Rze Historia". Obecnie redaktor naczelny miesięcznika "Historia Do Rzeczy". Warszawiak, absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego.

REBIS wydał jego bestseller Pakt Ribbentrop-Beck, który wywołał nie słabnącą dyskusję, czy we wrześniu 1939 r. Polska nie powinna była zawiązać tymczasowego sojuszu z III Rzeszą. Tytuł ten "Magazyn Literacki KSIĄŻKI" uznał za historyczną Książkę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Rebis, 2013

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1534
Tomek | 2014-03-17
Na półkach: Przeczytane, E-book, Posiadam
Przeczytana: 17 marca 2014

Kolejny już raz praca Piotra Zychowicz, tym razem nosząca tytuł „Obłęd 44, czyli jak Polacy zrobili prezent Stalinowi, wywołując Powstanie Warszawskie” wywróciła moją świadomość historyczną do góry nogami, a mnie samego wstrząsnęła i spowodowała u mnie szczękościsk i zgrzytanie zębów. Chciałbym, aby fakty przytoczone w tej książce nie okazały się prawdą, ale przekazana w niej wiedza zdaje się być fachowo udokumentowana i podparta wiarygodnymi relacjami osób mających swój udział w opisywanych wydarzeniach.
Ze strony na stronę moje zdumienie rośnie wprost proporcjonalnie do nienawiści, jaką chciałbym skierować teraz w stronę „bratniego” narodu, który w samym tylko XX wieku wielokrotnie zgotował Polakom okrutny los, otaczając ich swoją „opieką”, spychając do masowych grobów, bądź skazując na tułaczkę i poniewierką a w ostateczności śmierć na bezkresnych ziemiach ZSRR. Choć zdaję sobie sprawę, że zadaniem tej książki nie jest propagowanie nienawiści, ale kiedy przewracam kolejne strony, to niestety, „scyzoryk sam się otwiera”. Niewyobrażalne jest dla mnie, w jaki sposób taka organizacja jak Armia Krajowa dała się tak zinfiltrować, pozwalając na rozprzestrzenienie się w niej czerwonej gangreny? Czy należy to zrzucić na karb polskiej nieudolności, czy może błyskotliwości i dalekowzroczności bolszewickiego wywiadu? Na takie pytanie nie umiem sobie odpowiedzieć i podejrzewam też, że nie odpowiedziałby na nie sam autor tej książki. Zresztą pytań takich, które pozostają bez odpowiedzi w samej książce jest jeszcze wiele.
Kiedy ja jestem właśnie w trakcie lektury, na Ukrainie, na półwyspie krymskim, odbywa się referendum dotyczące przyłączenia tych terenów do Rosji i zdaję sobie dokładnie sprawę, że Sowiety znowu prężą muskuły, kolejny już raz pokazując swoje zbrodnicze zapędy. Trzymają resztę świata w szachu, wiedzą bowiem, że z kim jak z kim, ale z Rosją świat musi się liczyć. Rosja zaś, nie musi liczyć się z nikim i z niczym, bierze co chce. I wiem, że w chwili obecnej pastwo polskie, w obliczu zagrożenia znalazłoby się w takiej samej sytuacji, jaka miała miejsce w czasie wybuchu II wojny światowej oraz w okresie jej trwania. Wszelkie nasze sojusze, przestałby nagle obowiązywać i nikt nie mrugnąłby okiem, przehandlowując nas jakiemukolwiek wrogowi.
Stwierdziłem wcześniej, że książka ta nie powstała, aby uczyć nienawiści lub opluwać czy znieważać bohaterstwo żołnierzy Armii Krajowej. Moim zdaniem jej celem jest ostrzeżenie naszego pokolenia przed skopiowaniem błędów z przeszłości. Trzeba to stwierdzić, swojego tragicznego położenia geograficznego nie zmienimy, ale mentalność narodu, zawsze można starać się poprawić.
Zmierzając do końca, powiem jeszcze, że jestem pod ogromnym wrażeniem książek Piotra Zychowicza i z niecierpliwością oczekiwał będę jego kolejnej pracy. Chciałbym jednak skierować swoją małą prośbę do autora, aby w kolejnych pozycjach książkowych popracował nad swym stylem i językiem. Używany do tej pory, bardziej kojarzy mi się z wystąpieniami partyjnymi, nie zaś z poważnymi pracami historycznymi.

Ocena: 5,5/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Artemis

Po przeczytaniu Marsjanina nie mogłam doczekać się na kolejną książkę tego autora. No i niestety Artemis to coś zupełnie innego. Jedyne co je łączy to...

zgłoś błąd zgłoś błąd