Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Lisia dolina

Lisia dolina

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Dariusz Guzik
tytuł oryginału
Im Tal des Fuchses
wydawnictwo
Wydawnictwo Sonia Draga Sp. z o.o.
data wydania
ISBN
9788375087277
liczba stron
488
język
polski
typ
papier
dodał
Felix
7,19 (699 ocen i 133 opinie)

Opis książki

Słoneczny sierpniowy dzień kończy się dla Matthew Willarda koszmarem. Wracając ze spaceru z psem, dociera na opustoszały parking, na którym powinna czekać na niego żona. Zastaje tylko samochód, po Vanessie ginie wszelki ślad. Matthew jest przekonany, że Vanessa nie odeszła z własnej woli, nie domyśla się jednak całej przerażającej prawdy: kobieta została uprowadzona. Porywacz, wielokrotnie skazany...

Słoneczny sierpniowy dzień kończy się dla Matthew Willarda koszmarem. Wracając ze spaceru z psem, dociera na opustoszały parking, na którym powinna czekać na niego żona. Zastaje tylko samochód, po Vanessie ginie wszelki ślad. Matthew jest przekonany, że Vanessa nie odeszła z własnej woli, nie domyśla się jednak całej przerażającej prawdy: kobieta została uprowadzona. Porywacz, wielokrotnie skazany kryminalista Ryan Lee, zanim jeszcze zacznie się domagać okupu, zostaje aresztowany z powodu udziału w bójce i ląduje za kratkami. Ryan nie ma odwagi wyjawić prawdy nawet swemu adwokatowi, choć wie, jaki okrutny los czeka porwaną.

Prawie trzy lata później scenariusz owych zdarzeń się powtarza. Znów w tajemniczych okolicznościach przepada bez śladu kobieta, policja jest bezradna. Nadal bowiem nikt nie wie, co takiego uczynił wówczas Ryan, który został tymczasem wypuszczony na wolność...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2013

źródło okładki: www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Oficjalna recenzja
Sylwia książek: 670

Ucieczką musiał się salwować

Ciemność. Ograniczony dostęp do powietrza i ograniczone ruchy krępowane przez szorstkie drewno. Liche zapasy żywności, które wystarczą na tydzień, a i to jedynie przy pozytywnym założeniu. Panika i kiełkujący obłęd. A Wy? Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być pochowanym żywcem? Na pewno przemknęło Wam to przez myśl, na pewno jako wizja czysto teoretyczna, ale nie pozbawiona przy tym realnego ukłucia strachu i paraliżującej bezradności. Jedna z bohaterek najnowszej powieści Charlotte Link przekonuje się na własnej skórze, jak bardzo człowiek zbliża się wtedy do przerażonego zwierzęcia.

Niełatwo napisać cokolwiek o fabule tej powieści, aby niczego nie zdradzić i o nic nie uszczuplić misternie utkanej sieci zagadek, kłamstw i tłamszonych emocji. Dlatego nie będę głęboko wnikać w świat przedstawiony przez Link, aby kryminał miał szansę pozostać kryminałem, a czytelnik nie naprowadzony przez nikogo z zewnątrz, mógł sam pobawić się nie tylko w detektywa, ale także w psychologa.

„Lisia dolina” to opowieść dość zagmatwana, z wieloma wątkami, które mogą, ale nie muszą zbiec się ostatecznie w jednym, wspólnym im punkcie. Jest tutaj morderstwo i jest nieprzychylny zbieg okoliczności. Jest sporo postaci, z których każda została co najmniej poprawnie nakreślona przez autorkę. Mężczyźni są u Link mężczyznami z problemami, a kobiety mają być tymi, które w tych problemach im pomogą. Problemy są jednak dość niecodzienne i przez wzgląd na ich wyjątkowość, czytelnik niejednokrotnie będzie miał szansę na rozmyślanie o swoim zachowaniu w podobnej sytuacji.

Powieść można orientacyjnie podzielić na dwie osie fabularne, które stanowić będą zarówno o chronologii poszczególnych wydarzeń, jak i o wprowadzaniu do papierowego świata kolejnych postaci. Pierwszą z nich będzie osoba Ryana Lee - młodego mężczyzny, który niejednokrotnie popadał w konflikt z prawem, którego życie niestety nie rozpieszczało, a który jednocześnie usilnie stara się w końcu wyjść na prostą. Czy mu się to uda? Zobaczymy. Drugą oś stanowi trzydziestotrzyletnia kobieta, Jenna Robinson pracująca w redakcji dość kiepsko prosperującej gazety, w której naczelną jest jej przyjaciółka. Rozdziały, w których występuje Jenna prowadzone są narracją pierwszoosobową, w przeciwieństwie do całej reszty powieści, w której spotkamy się tylko i wyłącznie ze standardową trzecioosobową narracją. Jest to dość ciekawe urozmaicenie, które na początku drażniło, z czasem jednak zaczęłam dostrzegać jego zalety. Jeśli chodzi o samą akcję kryminału, to jest dość wartka, wciąż coś się dzieje, coś nowego wychodzi na jaw, co początkowo może nam się wydawać bez związku z główną sprawą. Są to oczywiście walory „Lisiej doliny”, która gmatwa przypuszczenia czytelnika, pozwala mu błądzić po omacku, zastanawiać się, domyślać i niejednokrotnie krążyć wokół prawdy, ostatecznie jednak jej nie dostrzegając w wysokiej trawie wciąż rosnących wątpliwości. Na szczęście dla nas - czytelników, którzy często wybierają powieści w księgarniach ze względu na ich opis na czwartej stronie okładki bądź skrzydełku - wydawca zadbał o to, aby słowa zachęcające do sięgnięcia po dzieło Charlotte Link stanowiły jedynie przedsmak i wstęp do tego, co tak naprawdę odkrywają kolejne strony powieści.

Link dość dobrze wywiązuje się tutaj z zadania podglądacza i obserwatora - wikła czytelnika w problemy rodzinne i te związane z karierą, daje wgląd w miłość bezwzględną, ale również toksyczną, zadaje pytania na temat niepewności, w obliczu której człowiek staje całkowicie bezradny i śmierci, która dla niektórych okazuje się wybawieniem. Spośród trzech powieści Link, które do tej pory przeczytałam łącznie z „Lisią doliną”, to właśnie ta ostatnia jest zdecydowanie najlepsza. Przy „Drugim dziecku” i „Przerwanym milczeniu” dało się wyczuć ten sam schemat, który przy drugiej powieści zaczynał przeszkadzać i wprowadzał przewidywalność, która w tego typu książkach nie powinna mieć miejsca.

Jedyne, co odrobinę przeszkadzało mi podczas lektury niemieckiej pisarki, to kwestia tłumaczenia. Choć powieść dzieje się współcześnie, to w tekście nie brakuje wyrażeń typu: „jakoby”, „ pół do” czy „li tylko”, które choć oczywiście wciąż stanowią poprawne formy języka polskiego, to stanowią dziwny kontrast dla reszty tekstu i dość nietypowo od niego odstają. Wspomnę jeszcze o zamiłowaniu tłumacza do sformułowania „salwować się ucieczką”, które użyte zostaje za każdym razem, kiedy któryś z bohaterów podejmuje próbę ucieczki. A ja niestety nic nie mogłam poradzić na to, że choć jest to wyrażenie mi znane, ale jednocześnie rzadko spotykane, że za każdym razem po jego przeczytaniu bezwiednie nuciłam pod nosem piosenkę Kultu, w której Kazik Staszewski śpiewa:

Kocham Cię tak, jak kiedy w deszczu 
na przystanku jęliśmy się całować 
Kocham Cię tak, jak gdy na okno ucieczką musiałem się salwować*


Najnowsza powieść Charlotte Link jest jednak na pewno bardzo przemyślana i momentami naprawdę zaskakująca. Jeśli do tego dodamy przyjemną dla oka okładkę i zachęcający tytuł, to nie pozostaje nic innego, jak polecić książkę wszystkim tym, którzy lubią odkrywać nie tylko tajemnicze zbrodnie, ale także ludzkie charaktery, których odmienność i niepowtarzalność tak często wprowadza nas w osłupienie.

Sylwia Sekret

* Kult - „Kocham Cię, a miłością swoją”

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 5319
teri | 2014-01-27
Przeczytana: 26 stycznia 2014

Moje dziewiate spotkanie z ta autorka.Bardzo,naprawde bardzo udane.Czytalam z zapartym tchem.Historia skomplikowana,niesamowicie wciagajaca i interesujaca.Pozyczka,zaciagnieta u niewlasciwej osoby,pociaga za soba cala lawine tragicznych zdarzen.Nastepny kryminal z ciekawym watkiem psychologicznym,ktory przeraza.La valle della volpe.........
Specjalne podziekowania dla mojej Malgosi!!!

książek: 212
neta | 2014-01-22
Na półkach: On my Kindle, 2014, Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2014

Wreszcie mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że lubię Charlotte Link. Lubię to co pisze, i jeszcze bardziej lubię to jak pisze.

Kilka lat temu czytałam jej osławiony „Dom sióstr” i „Echo winy” Obie, choć tak od siebie różne, podobały mi się na równi, ale dopiero „Lisia dolina” sprawiła, że coś kliknęło i między mną a autorką nawiązała się nić porozumienia. Życzyłabym sobie żeby była trwała.

Najnowsza Link to naprawdę bardzo dobry kryminał. Taki powodujący niepokój i wywołujący ciarki na plecach. Morderstwo chyba najgłupsze z jakim zdarzyło mi się spotkać w literaturze. Morderstwo, które nie miało się zdarzyć i morderca, który bynajmniej nie zamierzał mordercą się stać. Zbrodnia z czystej głupoty i z niekorzystnego zbiegu okoliczności a jednak przeraża – a może właśnie dlatego przeraża tym bardziej?!
Doskonale odmalowani bohaterowie. Idealnie uchwycone ich stany umysłu, pobudki zachowań i rozterki. Wszystko pokazane tak, że przestępców prawie można by rozgrzeszyć, mimo że ich postę...

książek: 425
Ania | 2013-12-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 grudnia 2013

Lubie książki Charlotte Link i po raz kolejny miałam przyjemność w czytaniu jej lektury.Powiem krótko -warto wtopić sie w tą ksiązke i z emocjami przewracac kazdą stronice bo pełno tu jak zwykle emocji i wrażeń jakie niesie twórczosc tej autorki.Polecam.

książek: 2850
Monika | 2014-03-12
Przeczytana: 10 marca 2014

Kolejna bardzo, bardzo, bardzo dobra (chociaż nie najlepsza!) powieść autorki.
Wielowątkowa, ale nie aż tak, żeby się w tej wielowątkowości pogubić. Intrygująca, pomysłowa, świetnie napisana. Zawsze z wielkim przejęciem sięgam po kolejne książki pani Link i jeszcze nigdy się nie zawiodłam.
Bardzo POLECAM :)

książek: 1168
Monika | 2014-01-11
Na półkach: Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2014

Z powieści Charlotte Link, które do tej pory przeczytałam - ta najmniej mi się podobała - to nie taka Charlotte jaką lubię - może to wina tłumaczenia ?!
Jak zawsze natomiast poza wartką akcją znakomicie zostały nakreślone wątki psychologiczne - Polecam niech każdy oceni sam !

Monika

książek: 623
KatiaBlue | 2014-02-14
Przeczytana: 31 stycznia 2014

Świat widział wiele przypadków pochowania żywcem. Od dawien dawna ludziom towarzyszy lęk przed przebudzeniem w grobie. Mimo współcześnie doskonale rozwiniętej medycynie, niektórzy ludzie nadal cierpią na tę przypadłość. Tafefobia, oprócz chociażby Nobla, dotknęła również mnie. Wybierając "Lisią dolinę" nie wiedziałam, na co się porywam, gdyż nie przeczytałam żadnego opisu książki. Kierowałam się raczej tym, że wiele osób o gustach podobnych do moich sięgnęło po twórczość Charlotty Link. "Lisia dolina" niekiedy była dla mnie dużym wyzwaniem, ale mimo to przeczytałam ją do końca i nie żałuję.

Ryan Lee jest mężczyzną, który wielokrotnie wdawał się w konflikt z prawem i trudno go nazwać przykładnym obywatelem Zjednoczonego Królestwa. Przyparty do muru przez niejakiego Damona musi zdobyć 20 tysięcy funtów, a zamierza to zrobić żądając okupu. Porywa doktor Vanessę Willard i zabiera ją do swojego ulubionego miejsca z dzieciństwa, do tytułowej lisiej doliny. Tam zamyka ją w drewnianej skrzyni...

książek: 2283
kasandra_85 | 2013-12-19
Przeczytana: grudzień 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/12/may-kryzys-pismienniczy.html

książek: 482
Marzin | 2014-01-28
Przeczytana: 28 stycznia 2014

Ciekawa i z zaskakującym zakończeniem, przeczytałam niemal wszystkie ksiąźki Charlotte Link i każda potrafiła mnie porwać i przenieść się w daną miejscowość w Anglii i przeźywać razem z bohaterami ich rozterki i strach. POLECAM SERDECZNIE

książek: 463
Agnieszka | 2014-02-08
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2014

Charlotte Link wie jak napisać dobry kryminał, jak zaciekawić rozwijającą się akcją.
Vanessa zostaje porwana dla okupu przez kryminalistę - nieudacznika Ryana Lee. Jej los jest przesądzony. Ale czy na pewno? Kto po kilku latach uprowadza inną kobietę w taki sam sposób? Ryan? Naśladowca? A może Vanessa żyje i mści się? Czytelnik plącze się w domysłach.
Zdecydowanie lepsza powieść z dreszczykiem od czytanego przeze mnie wcześniej "Wielbiciela".

książek: 522
Paula | 2013-12-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 grudnia 2013

Z ogromną przyjemnością dałam się ponieść akcji "Lisiej dolinie". Zaskakującą, wartka akcja, zakończenie, które trudno przewidzieć oraz to co lubię u Pani Link najbardziej-mądry i przemyślany wątek psychologiczny. Zachęcam do lektury, naprawdę warto.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Susanna Clarke
    55. rocznica
    urodzin
    Can a magician kill a man by magic?" Lord Wellington asked Strange. Strange frowned. He seemed to dislike the question. "I suppose a magician might," he admitted, "but a gentleman never could.
  • Roderick Gordon
    54. rocznica
    urodzin
    Przeszłość zawsze wydawała mu się miejscem o wiele ciekawszym i milszym od ponurej teraźniejszości.
  • Bronisława Ostrowska
    133. rocznica
    urodzin
  • Michael Robotham
    54. rocznica
    urodzin
    Serce ma swoje powody, których rozum nie ogarnia.
  • Ida Fink
    93. rocznica
    urodzin
    Uśmiechnął się. Wyczułam: to był uśmiech człowieka śmiejącego się wyrozumiale z głupstw dziecka.
  • Gordon R. Dickson
    91. rocznica
    urodzin
    - Uczeń ma zamiatać, że tak powiem - ciągnął z zadowoleniem Carolinus - wygładzać ostre brzegi pozostawione przez mistrza. Może nawet wykonywać jakieś samodzielne prace, które mistrz może później przypisać sobie. Właśnie takie są zasady ich wzajemnych stosunków, Jim. Przecież znasz to z doświadczeni... pokaż więcej
  • Anthony Kiedis
    52. rocznica
    urodzin
    Niesamowitym doznaniem było obserwować, jak od "Nie, nie, ja nie jestem taka" przechodzi do "Proszę pieprz mnie jeszcze".
  • Jarek Szubrycht
    40. rocznica
    urodzin
    Co pomyślelibyście o chłopaku, który w tamtych czasach powiedziałby wam, że właśnie rzucił szkołę, że nie zamierza szukać ciepłej posady w biurze, szkole czy fabryce, bo jego miłością jest film i tylko temu zamierza się poświęcić? Co pomyślelibyście o nastolatku, który po obejrzeniu kilku westernów... pokaż więcej
  • Szymun Wroczek
    38. rocznica
    urodzin
    Co robisz, kiedy tracisz wszystko? Idziesz się utopić? Słabi tak właśnie robią. Silni tak właśnie robią. A tacy jak ty - ni to, ni sio, średniaki, zaczynają pić.
  • Paweł Zych
    34. rocznica
    urodzin
  • Avery Williams
    37. rocznica
    urodzin
    Ludzie wciąż szukają magii, chociaż prawdziwe cuda można odnaleźć w świecie samej natury
  • Lucky McKee
    39. rocznica
    urodzin
  • Dale Carnegie
    59. rocznica
    śmierci
    Wszyscy na świecie szukają szczęścia, a jest jeden tylko sposób, aby je znaleźć. Trzeba kontrolować swoje myśli. Szczęście nie przychodzi z zewnątrz. Zależy od tego, co jest w nas samych.
  • Alfred Jarry
    107. rocznica
    śmierci
    Ubu: To bardzo możliwe, ale ja zmieniłem rząd i ogłosiłem w Dzienniku Ustaw, że się będzie płaciło dwa razy wszystkie podatki, a trzy rady te, które rząd naznaczy później. Przy tym systemie zrobię prędko majątek, wówczas pozabijam wszystkich i wyjadę.
  • William Styron
    8. rocznica
    śmierci
    cały seks jest w mózgu
  • Hoimar von Ditfurth
    25. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd