Zapiski spod wezgłowia, czyli notatnik osobisty

Tłumaczenie: Agnieszka Heuchert
Seria: Skarby Orientu
Wydawnictwo: Wydawnictwo Akademickie Dialog
8,13 (40 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
8
8
13
7
6
6
3
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Makura no soshi
data wydania
ISBN
9788363778187
liczba stron
374
kategoria
literatura piękna
język
polski

Zuihitsu, czyli „w ślad za pędzelkiem”: notatki gromadzące to, co przyjdzie nam na myśl, co sobie przypomnimy w wolnej chwili, co samo spłynie na papier. "Zapiski spod wezgłowia" japońskiej damy dworu znanej nam pod przydomkiem Sei Shōnagon (z przełomu X i XI wieku) uważane są za początek tego gatunku w Japonii i jeden z jego najpiękniejszych przykładów. Łączą w sobie wiersze i zabawne...

Zuihitsu, czyli „w ślad za pędzelkiem”: notatki gromadzące to, co przyjdzie nam na myśl, co sobie przypomnimy w wolnej chwili, co samo spłynie na papier. "Zapiski spod wezgłowia" japońskiej damy dworu znanej nam pod przydomkiem Sei Shōnagon (z przełomu X i XI wieku) uważane są za początek tego gatunku w Japonii i jeden z jego najpiękniejszych przykładów. Łączą w sobie wiersze i zabawne historie, które wydarzyły się na dworze cesarskim, wyliczenia rzeczy pięknych i rzeczy nudnych czy irytujących, krótkie listy nazw gór czy równin i melancholijne szkice o tym, jak zachowuje się kochanek doskonały…

Dama Sei Shōnagon była niezwykle wnikliwą obserwatorką życia codziennego. Obdarzona wielkim talentem poetyckim i nie mniejszym temperamentem, na kartkach papieru, które traktowała jak swój dziennik osobisty, nieprzeznaczony do pokazywania ludziom, śmiało opisywała to, co zwróciło jej uwagę, nie powstrzymując się przy tym ani od złośliwości, ani od wzruszenia.

Dzięki jej notatkom poznajemy ludzi zapełniających japoński dwór cesarski właśnie jako ludzi: z ich mniejszymi czy większymi przywarami, w codziennych sytuacjach. To sprawia, że "Zapiski spod wezgłowia" są nie tylko ciekawą lekturą, ale i fascynującym dokumentem z życia pewnej grupy społecznej, zaś samą Sei Shōnagon zaczynamy traktować jak dobrą znajomą.

Dr Anna Zalewska, Uniwersytet Warszawski

 

źródło opisu: Wydawnictwo Akademickie DIALOG, 2013

źródło okładki: http://www.dialog.edu.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (9)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1523
Aneta | 2019-04-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zapiski wydają się zapisane tysiąc lat temu, a tak wiernie oddają postrzeganie człowieka dzisiejszego.
Nie da się zasiąść do lektury i od a do z przeczytać. To literatura, która skupia się na drobiazgach, na pragnieniach, na unikalności.
Shonagon na kartkach papieru otrzymanych w prezencie od cesarzowej (potajemnie) spisuje to, co ją boli, tłamsi, dotyka i sprawia największą radość. Przez cały czas robiła sobie prezent spisując to, co ją otacza.
Aby przeczytać całość wystarczyło mi uświadomić sobie ogólnoświatowy analfabetyzm, który panował tysiąc lat temu.
Polecam!

książek: 40
Elaaa | 2019-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 grudnia 2018

Wstawiam najwyższą ocenę ponieważ jest to książka absolutnie niezwykła. Na treść składają się zapiski damy dworu Sei Shonagon z przełomu X i XI wieku! Nie jestem japonistką więc na szczęście nie muszę oceniać tej książki od strony eksperckiej, ale bardzo lubię Japonię i wszystko co z nią związane, interesuje mnie. A więc już na starcie ta książka, jako że japońska, ma u mnie "fory". Po drugie, to data powstania - tysiąc lat temu! Po trzecie, autorką jest kobieta - jak łatwo było wówczas kobietom, nawet tym pochodzącym z wyższej klasy, sporządzać takie zapiski? Musiała być wybitna. I to dzieło przetrwało!

Co do samej treści... Jest to rzeczywiście zbiór luźnych zapisów. Swoisty pamiętnik dziewczyny sprzed tysiąca lat, gdzieś w Japonii. Właściwie można je czytać w dowolnym porządku i kolejności - nic nie stracą na treści/znaczeniu. Każdy zapisek to jedno spostrzeżenie, jedna myśl, czasem bardzo krótka, jedno- dwuzdaniowa aż do kilkustronicowych historyjek, anegdotek.

Komentarze...

książek: 1649

Bardzo elegancka książka- wycisza i zachwyca jednocześnie. Dla romantyków i fanów Japonii.

książek: 409
Asai | 2015-05-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 sierpnia 2015

Obraz świata sprzed 1000 lat.

książek: 133
Ola | 2015-04-07
Na półkach: Przeczytane

Bardzo, bardzo się cieszę, że ta książka została wydana, i to w całości, w normalnym wydawnictwie, a nie gdzieś pokątnie w czasopismach naukowych, o których nikt nie słyszał. Teksty źródłowe są dla mnie znacznie cenniejsze niż wszelkie opracowania i to ma znaczny wpływ na moją wysoką ocenę tej książki. Treść oczywiście nie każdemu przypadnie do gustu, w końcu to niepowiązane żadną myślą przewodnią zapiski dworskie, które niekiedy mogą szokować próżnością i pychą autorki, według której np. oburzający jest fakt, że piękny śnieg może zalegać na szkaradnych chatach ubogich ludzi.
A teraz minusy :) Po pierwsze, jak ktoś nadmieniał - przypisy końcowe. Masakra! Tak można dawać przypisy bibliograficzne, których i tak nikt nie czyta, ale nie przypisy kluczowe do zrozumienia treści! Bardzo niewygodnie mi się czytało co chwila kartkując w przód i w tył. Po drugie, coś się posypało z czcionką i łączniki albo poodsuwały się od wyrazów (chyba, że ktoś spacje powsadzał przy dzieleniu wyrazów),...

książek: 660
Yae | 2015-03-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Azja
Przeczytana: 07 marca 2015

Notatnik Sei Shoonagon w niesamowity sposób oddaje esencję życia na dworze cesarskim w epoce Heian oraz sposób myślenia osób o jej randze, sposób pojmowania przed nich reszty świata.
Nie jest to książka do połknięcia na raz, często można delikatnie się zanudzić wyliczaniem drzew, kwiatów czy gór, które Pani Shoonagon tak uwielbia, aczkolwiek pozycja ta jest jak najbardziej godna uwagi ze względu na klimat. :)
Problematyczne są przypisy, które znajdują się na końcu książki, co utrudnia czytanie. Nie można ich jednak pominąć ze względu na to, że często wyjaśniają kontekst wydarzenia.
Polecam, polecam.

książek: 4721
Abigail | 2014-07-23
Przeczytana: 23 lipca 2014

Infantylna, powierzchowna i miejscami nudna. Niewątpliwie, książka ma wartość poznawczą, jednakże ile można czytać w nieskończoność o tym jak ubrani byli dworzanie i jak wyglądały powozy podczas kolejnych uroczystości? Wnioskuję, że życie japońskiej damy dworu musiało być okropnie nieciekawe: ciągłe tylko strojenie się, przyjmowanie wizyt, oglądanie uroczystości, a największe zmartwienie- „ile dni przetrwa moja góra ze śniegu”. Brak głębszej refleksji, zastanowienia się oraz płytkość relacji z innymi. I wcale nie chodzi tylko o specyfikę gatunku. Moim zdanie Sei Shonagon to bardzo przeciętna osoba, której zapiskom udało się przetrwać do naszych czasów.

Uwaga techniczna- czy naprawdę taki to wielki problem umieścić przypisy bezpośrednio pod tekstem zamiast na końcu książki? Znacznie ułatwiłoby to czytanie.

książek: 1813
chiave | 2013-12-29
Przeczytana: 29 grudnia 2013

Jestem po prostu oczarowana tą książką. Czytałam ją dość długo, po kawałku, smakując niespiesznie, zatrzymując się, wracając... "Zapiski" to rzecz z jednej strony bardzo osobista i kameralna, z drugiej - daje obraz kultury dworskiej okresu Heian, z całą jej złożonością i egzotyką. Zafascynowała mnie odmienność tej kultury, obyczajów i sposobu myślenia - tak wielka, że bez pewnej wiedzy na temat epoki Heian i bez przypisów rzecz byłaby w dużej mierze niezrozumiała. Wyłaniający się z niej dwór cesarski jest przedziwny i wydaje się aż nierzeczywisty: to świat ściśle zhierarchizowany i całkowicie porządkowany skomplikowanemu ceremoniałowi; zdominowany przez estetykę, kultywujący wytworne i ulotne piękno. Świat, w którym ludzie wymieniali się wierszami, sprawa zestawienia kolorów szat czy doboru papieru listowego urastała do rangi problemu i mogła dworakowi złamać karierę, a damy, mając pełną swobodę przyjmowania kawalerów w sypialni, w życiu codziennym nie mogły ukazywać mężczyznom...

książek: 1314
Dociekliwy_Kotek | 2013-09-30
Przeczytana: wrzesień 2013

I jak ocenić taką książkę?
Jak chyba każdy na widok tytułu aż przetarłam oczy, a na myśl, że oto nareszcie całość pojawia się w polskim przekładzie - i to nakładem całkiem porządnego wydawnictwa - aż mnie dreszcz przeszedł. Mimo to chyba w tym wypadku nie zadziałał klasyczny mechanizm rozczarowania po za wysokich oczekiwaniach.

Notatnik Sei Sohonagon składa się z króciutkich esejów, czasem liczących kilka zdań, czasem nieco bardziej rozbudowanych. Dama dworu pisze o wszystkim, co ją otacza: przede wszystkim tworzy obszerne listy nie tylko rzeczy pięknych i eleganckich albo kojarzących się z określoną porą roku, ale też miejsc, rzek, wodospadów i gór godnych uwagi; przytacza zdarzenia z pałacowego życia, zarówno dotyczące urzędników, jak i ścisłego grona cesarskiej rodziny.
I tu właśnie zaczynają się kłopoty.
Wyliczenia obiektów czy miejsc, jak mi się wydaje, niewiele powiedzą czytelnikowi, a przypisów niestety nie ma, przez co chwilami przebrnięcie przez kilka stron katalogów...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd