Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszechświaty

Tłumaczenie: Bożena Topolska
Cykl: Wszechświaty (tom 1)
Wydawnictwo: Dreams
6,55 (1028 ocen i 188 opinii) Zobacz oceny
10
67
9
84
8
161
7
238
6
210
5
139
4
51
3
48
2
19
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Multiversum
data wydania
ISBN
9788363579296
liczba stron
272
język
polski
dodała
raven

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie. Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują...

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie.
Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują się na spotkanie i odkrycie prawdy, która całkowicie zmieni ich egzystencję, niszcząc wszelkie pewniki świata, w którym żyją.

– ALEX, DLACZEGO NIE PRZYSZEDŁEŚ? PROSZĘ CIĘ, NIE MÓW MI, ŻE NIE ISTNIEJESZ.
– JENNY, JESTEM NA MOLO. JESTEM TUTAJ!
– JA TAKŻE, DOKŁADNIE TAM, GDZIE TY MÓWISZ, ŻE JESTEŚ.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2013

źródło okładki: www.dreamswydawnictwo.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 826
Martyna | 2014-03-18
Przeczytana: 01 stycznia 2014

Życie szesnastoletniego Alexa toczy się w Mediolanie, natomiast jego rówieśniczka Jenny mieszka w Melbourne. Odległość nie jest jednak w stanie przeszkodzić im w utrzymywaniu ze sobą kontaktu. Jest to jednak kontakt wyłącznie telepatyczny, gdyż ta dwójka od czterech lat rozmawia ze sobą w myślach pomimo tego, że nigdy się nie widzieli. Ich więź z biegiem czasu staje się tak silna, że chłopak postanawia odnaleźć Jenny w świecie rzeczywistym. Okazuje się jednak, że nie będzie to takie proste, gdyż oboje żyją w dwóch równoległych wszechświatach...

Mówi się, że nie powinno się oceniać książki po okładce, ale ja zazwyczaj biorę ją pod uwagę podczas wybierania powieści, które chciałabym przeczytać. Pisze o tym dlatego, że (nie da się ukryć) oprawa graficzna "Wszechświatów" jest cudowna. To zdecydowanie jedna z najładniejszych okładek jakie widziałam. Okazuje się jednak, że jest ona jednym z największych plusów tego dzieła, ponieważ treść nie jest już tak powalająca. Zacznijmy jednak od początku.

"Wszechświaty" poruszają dość ciężki temat wieloświatów. Od lat naukowcy próbują udowodnić istnienie światów równoległych. Mnie osobiście temat ten jakoś nigdy szczególnie nie ciekawił, ale przyznaję, że pomysł na tę powieść jest niepodważalnym atutem.
Historia jest interesująca i zaskakująca i gdyby oceniać ją tylko pod tym względem, ocena byłaby znacznie wyższa. Cała treść napisana jest niebanalnym językiem, a warsztat autora jest naprawdę świetnie dopracowany. Pojawia się dość wyszukane słownictwo i dzięki temu książkę czyta się naprawdę dobrze. Szkoda tylko, że na tym kończą się plusy.

Leonardo Patrignani wykazał się przy tworzeniu tematu przewodniego "Wszechświatów", ale nie popisał się, jeśli wziąć pod lupę bohaterów. W całej książce nie znalazłam ani jednej postaci, która budziłaby we mnie jakiekolwiek emocje. Alex i Jenny są kompletnie nijacy i bezbarwni, tak samo zresztą jak ich wzajemna relacja. Nie dzieje się na tym polu kompletnie nic. Ich spotkaniu nie towarzyszy żaden dreszczyk, oczekiwanie ani euforia. Po prostu czekamy aż w końcu ich drogi się ze sobą zetkną, bo wiemy, że jest to nieuniknione.
To samo dotyczy wydarzeń opisanych przez autora. Wiele się dzieje w tej powieści i jak już wcześniej wspomniałam pomysły autora są naprawdę genialne, ale to wciąż nie to, czego ja osobiście szukam. Czytając nie potrafiłam przenieść się w pełni do wykreowanego świata, nie umiałam zatracić się w tej opowieści i nie towarzyszyło mi uczucie oderwania się od otaczającej mnie rzeczywistości. Oczekiwałam zdecydowanie więcej od tej pozycji.

"Wszechświaty" to debiutancka powieść autora i trzeba przyznać, że jak na pierwszą powieść wypadła dobrze. Chwilami bywa za ciężka i mamy jej po dziurki w nosie, ale coś cały czas zachęca nas do tego, by kontynuować. Ja w swojej recenzji skupiłam się w większości na wadach książki, ale nie oznacza to, że jest ona pozbawiona zalet. Dodatkowo uważam, że pozycja ta posiada ogromny potencjał, który być może uda się autorowi wykorzystać w kolejnych tomach. Ja na to liczę i głęboko w to wierzę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podstawy ekonomii

Język prosty i zrozumiały dla studenta pierwszego roku.Szybko się czyta i przyswaja wiedzę, mając już jakieś podstawowe pojęcie o tematyce z zakresu m...

zgłoś błąd zgłoś błąd