Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Królewski wygnaniec

Tłumaczenie: Izabella Mazurek
Cykl: Trylogia Valisarów (tom 1)
Wydawnictwo: Galeria Książki
6,84 (321 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
31
8
51
7
102
6
66
5
28
4
8
3
9
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Royal Exile. Book One of The Valisar Trilogy
data wydania
ISBN
9788362170609
liczba stron
576
język
polski
dodała
Sherry

Ze wschodu nadciągnęła barbarzyńska horda prowadzona przez wodza Loethara… niczym bezlitosna plaga rozlała się po wszystkich królestwach, siejąc zniszczenie pośród tych, którzy niegdyś z niej kpili. Do zdobycia pozostała już tylko jedna kraina. Najbogatsze i najpotężniejsze królestwo Koalicji Denova – Penraven. Władcy z rodu Valisarów stają w obliczu pewnej śmierci, tyran Loethar pożąda...

Ze wschodu nadciągnęła barbarzyńska horda prowadzona przez wodza Loethara… niczym bezlitosna plaga rozlała się po wszystkich królestwach, siejąc zniszczenie pośród tych, którzy niegdyś z niej kpili.

Do zdobycia pozostała już tylko jedna kraina. Najbogatsze i najpotężniejsze królestwo Koalicji Denova – Penraven. Władcy z rodu Valisarów stają w obliczu pewnej śmierci, tyran Loethar pożąda bowiem tego, czym władają tylko oni: legendarnego Uroku Valisarów, daru przekonywania, któremu nie można się oprzeć.

Z pomocą jednego żołnierza królewski syn – ostatnia nadzieja oblężonego miasta – umyka wrogowi. Od teraz przyszłość Penraven spoczywa na barkach tego młodego Valisara, musi on jednak przetrwać wśród bestialstwa i zdrady, by rozwikłać tajemnicę swego dziedzictwa.

 

źródło opisu: Galeria Książki, 2013

źródło okładki: www.galeriaksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1178
Tirindeth | 2013-02-24
Na półkach: Przeczytane

Barbarzyńcy prowadzeni przez Loethara podbijają kolejne królestwa Koalicji, by ostatecznie dotrzeć do Penraven. To tam na tronie zasiadają Valisarowie – potężny ród obdarzony magicznym darem przekonywania, którego Loethar pragnie ponad wszystko. Nikt jednak do końca nie wie, jak owa magiczna moc się objawia i kto w królewskiej rodzinie ją posiada. Jednak w obliczu nadciągającej śmierci spojrzenia wszystkich poddanych kierują się na młodego, dwunastoletniego następcę tronu, który jest nie tylko nadzieją dla królestwa, ale i gwarancją bezpieczeństwa mocy Valisarów. Król postanawia za wszelką cenę ocalić syna. Cena jednak będzie bardzo wysoka, a barbarzyński najeźdźca nie spocznie, nim nie dostanie tego, czego pragnie...

Królewski wygnaniec Fiony McIntosh to pierwsza część Trylogii Valisarów, powieści napisanej z niezwykłym rozmachem i odwagą. Przyznam, że nie wahałam się przed sięgnięciem po tę książkę – nie tylko dlatego, że autorka jest cenioną pisarką, ale także dla wydania, które – co tu ukrywać – jest bardzo eleganckie. Oprawa książki bowiem – prosta, skromna i niezwykle dopracowana – przyciąga spojrzenie czytelnika i nakłania do sięgnięcia po lekturę. I tak też uczyniłam.

Narrator wszechwiedzący rozpoczyna opowieść od sceny bitwy, która od pierwszej strony uświadamia odbiorcy, że mamy do czynienia z niezwykle brutalną i odważną historią o świecie, w którym krew i śmierć jest codziennością. Autorka nie boi się pokazać makabry i okropieństw wojny. Ludzie giną, trwa polityczna rozgrywka, a w centrum tego wszystkiego stoi młody Leo – następca tronu Valisarów i główny bohater powieści. Akcja gna jak szalona, bowiem od samego początku zdajemy sobie sprawę z tego, że to nie będzie łatwa lektura – temat na to nie pozwala. I muszę przyznać, że to największy atut tej książki – właśnie owe okrucieństwo i pewna lubość autorki w pokazywaniu koszmarnych scen, od których włoski stają dęba. Tym bardziej, że język jest tak sugestywny, iż czytelnik bez najmniejszego problemu potrafi wyobrazić sobie ze szczegółami obraz mordowanego człowieka.

Z drugiej strony nie mogę nie wspomnieć, że książka ma też swoje mankamenty i niestety są one dosyć znaczące. Pierwszym i najważniejszym jest okropnie skonstruowany prolog – choć otrzymujemy na pierwszy rzut scenę walki, to jednak dominującym elementem jest dialog dwóch bohaterów, którzy – poprzez ową rozmowę – wyjaśniają czytelnikowi, w jakich okolicznościach się znaleźli. Przez tę opowieść w dialogu można mieć wrażenie, że cała sytuacja jest dosyć groteskowa – oto trwa zażarta walka, w której giną ludzie, a dwóch miłych panów z paradoksalnym spokojem omawia wszystkie fakty dotyczące barbarzyńskiego najeźdźcy. Prolog powinien wciągnąć czytelnika w wir wydarzeń, a nie sprawiać, że ziewamy ze znudzenia, albo – wręcz przeciwnie – zachodzimy w głowę, o co tak naprawdę chodzi, wszak mnogość faktów jest trudna to przyswojenia w tak niewielkim fragmencie, jak prolog. Wydaje mi się, że autorka mogła na początku książki dodać wprowadzenie (może w formie zapisków albo raportu z królewskiego posiedzenia?), w którym wyjaśniłaby wszelkie istotne fakty bez zbędnego zanudzania czytelnika w zasadzie niedorzecznym dialogiem na polu bitwy.

A druga moja uwaga będzie dotyczyła samych dialogów. Choć do języka, jakim posługuje się narrator, nie mam żadnych zastrzeżeń, bowiem jest barwny i obrazowy, o tyle dialogi całkowicie mnie irytowały. Po co ta pompatyczność, dlaczego tyle w tych rozmowach patosu?! Oczywiście, że rozmowa z królem będzie miała całkowicie inny charakter, niż rozmowa z chłopem ze wsi, ale teatralność pewnych kwestii mnie wręcz rozbawiała! Absolutnie zabrakło tutaj realizmu. Podobnie jak i nie mogłam znaleźć jakichkolwiek cech wyróżniających bohaterów (które mogłyby być zaakcentowane chociażby sposobem wypowiedzi każdej postaci) – a to w moim odczuciu bardzo obniża ostateczną ocenę powieści.

Królewski wygnaniec tak naprawdę jest książką dla entuzjastów gatunku oraz fanów autorki. I choć historia ma swoje mankamenty, to niewątpliwie znajdą się osoby, których zachwyci świat wykreowany przez Fionę. Warto pamiętać, że książka jest dosyć krwawa, więc będzie to lektura odpowiednia zarówno dla pań, jak i panów. Niestety osobiście stwierdzam, że nie dostałam dokładnie tego, czego oczekiwałam (i co obiecywała mi delikatna okładka). Mimo to czasu spędzonego z tą lekturą nie uważam za stracony – tym bardziej, że to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Fiony, której nazwisko intrygowało mnie od dawna. Daję ocenę 4-/6 i mam nadzieję, że kontynuacja Trylogii Valisarów będzie lepsza albo równa części pierwszej.

http://tirindeth.blogspot.com/2013/02/krolewski-wygnaniec-fiona-mcintosh.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jeszcze żyjemy

Spojrzenie oczami jednostki na dramat milionów bezbronnych ludzi. O ludobójstwie w Rundzie na lekcjach historii mówi się niewiele, lub wcale, kon...

zgłoś błąd zgłoś błąd