Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krew tyrana

Tłumaczenie: Izabella Mazurek
Cykl: Trylogia Valisarów (tom 2)
Wydawnictwo: Galeria Książki
7,26 (206 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
23
8
52
7
63
6
29
5
20
4
2
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tyrant's Blood
data wydania
ISBN
9788362170692
język
polski
dodała
raven

Druga księga zapierającej dech w piersiach opowieści o dziedzictwie, zemście i przeznaczeniu! Minęła dekada odkąd barbarzyńca Loethar bestialsko podbił ostatnie, najpotężniejsze królestwo Koalicji Denova – ale upragniony Urok Valisarów, nieodparta zdolność narzucania własnej woli i kontrolowania innych, nadal wymyka mu się z rąk, choć wymordował królewskie rodziny Koalicji i posmakował krwi...

Druga księga zapierającej dech w piersiach opowieści o dziedzictwie, zemście i przeznaczeniu!

Minęła dekada odkąd barbarzyńca Loethar bestialsko podbił ostatnie, najpotężniejsze królestwo Koalicji Denova – ale upragniony Urok Valisarów, nieodparta zdolność narzucania własnej woli i kontrolowania innych, nadal wymyka mu się z rąk, choć wymordował królewskie rodziny Koalicji i posmakował krwi Valisarów. Jednak nie zabił wszystkich…

Młody książę Leonel, który potajemnie umknął przed gniewem Loethara, wyrósł na mężczyznę pod opieką osławionego banity Kilta Farisa. Teraz młodziutki król pragnie znacznie więcej niż należnego mu tronu Penraven – łaknie zemsty. Jednak nie wszyscy mieszkańcy zniewolonego Penraven chcą rządów Leonela; Loetharowi przez dziesięć lat udało się zjednoczyć królestwa Koalicji w pokojowe, kwitnące imperium. Tymczasem nikt nie wie, że prawdziwy dziedzic Uroku Valisarów zaczyna zdawać sobie sprawę z własnej mocy – a mroczne niebezpieczeństwo, znacznie bardziej złowieszcze niż inwazja barbarzyńskiej hordy dekadę wcześniej, unosi się nad królestwem i zagraża wyjawieniem najbardziej szokującej tajemnicy Valisarów.

 

źródło opisu: Galeria Książki, 2013

źródło okładki: http://www.galeriaksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1125

I kiedy myślisz, że wszystko jasne...

Kiedy przeczytam dobry pierwszy tom trylogii, mam nadzieję, że drugi jeszcze podkręci tempo i zaskoczy mnie kilkoma zwrotami akcji w oczekiwaniu na wciskający w fotel finał. Są autorzy, którzy totalnie niweczą te nadzieje, ale Fiona McIntosh na szczęście do nich nie należy.

„Krew Tyrana” to drugi tom Trylogii Vallisarów, kontynuacja Królewskiego Wygnańca. Minęło dziesięć lat odkąd hordy barbarzyńców ze stepów pod wodzą Loethara podbiły królestwa Koalicji, zmieniając je w jedno scentralizowane imperium. Dorastający w ukryciu prawowity władca, król Leonel, ma już 22 lata i jest gotów do walki o odzyskanie tronu. Czy jednak ktokolwiek go poprze, skoro imperator Loethar zmienił Koalicję w spokojne i prosperujące państwo? jakie właściwie są plany dawnego barbarzyńskiego wodza?

Pierwszy tom Trylogii Valisarów był bardzo dobrze napisaną, przyjemną powieścią, ale dopiero w końcówce australijska pisarka pokazała klasę, która przyniosła sukces jej wcześniejszym dziełom. Drugi tom od początku rusza z kopyta. Tajemnica goni tajemnicę, a zwroty akcji kompletnie zmieniają sytuację. Czasami autorka trochę przesadza i każe postaciom prowadzić nienaturalne, zawoalowane rozmowy, byle tylko czytelnik dłużej łamał sobie głowę nad ich znaczeniem. Ale takie chwile na szczęście zdarzają się tylko kilka razy w środku książki.

W „Krwi Tyrana” dostrzegam pewne podobieństwo (trudno mi powiedzieć na ile zamierzone, na ile przypadkowe) do sagi „Pieśni Lodu i Ognia” George'a R. R. Martina, na...

Kiedy przeczytam dobry pierwszy tom trylogii, mam nadzieję, że drugi jeszcze podkręci tempo i zaskoczy mnie kilkoma zwrotami akcji w oczekiwaniu na wciskający w fotel finał. Są autorzy, którzy totalnie niweczą te nadzieje, ale Fiona McIntosh na szczęście do nich nie należy.

„Krew Tyrana” to drugi tom Trylogii Vallisarów, kontynuacja Królewskiego Wygnańca. Minęło dziesięć lat odkąd hordy barbarzyńców ze stepów pod wodzą Loethara podbiły królestwa Koalicji, zmieniając je w jedno scentralizowane imperium. Dorastający w ukryciu prawowity władca, król Leonel, ma już 22 lata i jest gotów do walki o odzyskanie tronu. Czy jednak ktokolwiek go poprze, skoro imperator Loethar zmienił Koalicję w spokojne i prosperujące państwo? jakie właściwie są plany dawnego barbarzyńskiego wodza?

Pierwszy tom Trylogii Valisarów był bardzo dobrze napisaną, przyjemną powieścią, ale dopiero w końcówce australijska pisarka pokazała klasę, która przyniosła sukces jej wcześniejszym dziełom. Drugi tom od początku rusza z kopyta. Tajemnica goni tajemnicę, a zwroty akcji kompletnie zmieniają sytuację. Czasami autorka trochę przesadza i każe postaciom prowadzić nienaturalne, zawoalowane rozmowy, byle tylko czytelnik dłużej łamał sobie głowę nad ich znaczeniem. Ale takie chwile na szczęście zdarzają się tylko kilka razy w środku książki.

W „Krwi Tyrana” dostrzegam pewne podobieństwo (trudno mi powiedzieć na ile zamierzone, na ile przypadkowe) do sagi „Pieśni Lodu i Ognia” George'a R. R. Martina, na podstawie której HBO nakręciło bijący rekordy popularności serial „Gra o Tron”. Nie chodzi tu absolutnie o konstrukcję świata, fabuły, postaci czy jakiekolwiek plagiatowanie. Chodzi mi bardziej o pewien styl narracji.

W pierwszym tomie mieliśmy dość czytelny podział na protagonistów i antagonistów, choć z pewnymi odcieniami szarości, żeby nie było nudno. W drugim tomie wszystko zostało postawione na głowie. Zaczynamy mieć wątpliwości co do intencji Loethara, Leonel okazuje się porywczym i momentami nieprzyjemnym młodzieńcem, barbarzyńcy pokazują ludzką twarz, a niektórzy z bohaterów igrają z potężnymi i mrocznymi siłami. I kiedy w pewnym momencie wszystko wydaje się jasne, czytelnik natrafia na kolejną scenę, która kompletnie zmienia jego postrzeganie opisywanych wydarzeń. Dodatkowo w prologu i epilogu zobaczymy sceny z naszego świata w czasach nam współczesnych, który nieoczekiwanie przenika się ze światem koalicji.

Wszystko kręci się wokół pradawnej magii istniejącej w rodzie Valisarów. Magii, której aktywowanie wymaga od członka królewskiego rodu dokonania aktu kanibalizmu. W "Królewskim Wygnańcu" znajdziemy sceny mrożące krew w żyłach i takie, po których ostatni posiłek podchodzi do gardła. Co przy tym bardzo ważne, McIntosh nie szokuje czytelnika dla samej przyjemności epatowania okrucieństwem. Wszystkie okrutne sceny mają swoje uzasadnienie w fabule i pasują do klimatu narracji.

Autorka uniknęła też innej pułapki czyhającej na autora fantasy, który obficie posługuje się magią. Wielu pisarzy daje swoim bohaterom potężne moce, a potem, żeby nie było im za łatwo, narzuca absurdalne ograniczenia. W „Krwi Tyrana” potężne i zróżnicowane talenty magiczne wpływają na wydarzenia, ale są na tyle mądrze skonstruowane, że ich ograniczenia wydają się zupełnie realne.

Drugi tom Trylogii Valisarów to bardzo dobra lektura, a niespodziewane zakończenie sprawia, że z niecierpliwością czekam na konkluzję opowieści.

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (655)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1615
Krzysztof Baliński | 2015-06-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka zatytułowana „Krew tyrana” to część druga cyklu „Trylogia Valisarów”. Akcja ma miejsce 10 lat po wydarzeniach w pierwszym tomie i mam wrażenie nie jest to udany zabieg literacki autorki. Czytelnik musi na nowo się wciągać w całą akcję. Oczywiście, że przy dobrych umiejętnościach literackich autora, to nie jest żaden problem, tutaj tych umiejętności Fionie McIntosh zdecydowanie zabrakło. Autorka postawiła wszystko na jedną kartę i zaryzykowała to, że czytelnik się nie wciągnie w fabułę. Mi jakoś było ciężko przedzierać się przez kolejne przesiąknięte schematem strony książki. W zasadzie tutaj niewiele się dzieje, a jeżeli już coś się dzieje, to przypadkiem. Czytelnik ma wrażenie, że nie ma tu ani ładu, ani składu.

O ile pierwszą część czytelnik czyta z chęcią z przyjemnością dowiaduje się o tym fantastycznym świecie, to w drugiej nie dowiaduje się absolutnie nic nowego o świecie, o bohaterach literackich. Zabicie Freatha, doradcę króla Breannusa i imperatora Loethara...

książek: 942
shamankaah | 2014-05-04
Przeczytana: 04 maja 2014

Pierwszą część Trylogii Valisarów czytałam już dosyć dawno, nadszedł więc czas, żeby wreszcie wziąć się za drugą i szczerze powiedziawszy jak tylko przeczytałam kilka pierwszych stron to zaczęłam się zastawiać, czemu aż tyle tym zwlekałam. Pani McIntosh pobiła samą siebie i podarowała nam jeszcze bardziej wybitną powieść, niż wcześniej.

Na początku trochę nie bardzo podobał mi się fakt, że akcja w „Krwi Tyrana” rozgrywa się aż dziesięć lat po części poprzedniej, ale teraz już rozumiem, że inaczej nic by nie miało sensu i w ten sposób jest o wiele lepiej; wszystko ładnie się poskładało niczym elementy układanki. Miałam trochę problemy z przypomnieniem sobie niektórych faktów z części poprzedniej i czasem gubiłam wątek, ale trochu i po trochu i wszystko w prosty sposób się wyjaśniło.

Akcja pędziła przed siebie, tak że nie nadążałam. Nie żartuję. Bałam się wręcz zamknąć książkę, przerażona, że już w kolejnym rozdziale rozegrają się jakieś kluczowe wydarzenia, a ja jestem nich tak...

książek: 259
Roue | 2013-12-08
Przeczytana: 30 listopada 2013

"Tyle przyrzeczeń. Popatrz, jakich problemów mi przysporzyły"

Krew tyrana to drugi tom Trylogii Valisarów. To kolejna część niesamowitej przygody, opowieści o miłości, władzy i dziedzictwie. Powstała spod pióra pięćdziesięciotrzyletniej australiskiej pisarki - Fiony McIntosh. Nie tylko fantastyka jest jej gatunkiem - autorka ta napisała wiele kryminałów, powieści historycznych, romansów, nawet książek dla dzieci! Jej pasją jest również gotowanie, choć najbardziej, całym sercem, kocha magię. Od wielu lat mieszka w Australii.

"Urok Valisarów [...] nadal wymyka mu się z rąk, choć wymordował królewskie rodziny Koalicji i posmakował krwi Valisarów. Jednak nie zabił wszystkich..."


Minęło dziesięć lat od wydarzenia, które zniszczyło Koalicję. Minęło dziesięć lat od dnia, w którym jej najpotężniejsze państwo upadło, podbite przez okrutnego barbarzyńcę, Loethara. Minęło dziesięć lat od przysięgi młodego dziedzica, Leonela, który obiecał pomścić swoich zamordowanych rodziców...
W ciągu...

książek: 2451
Jowi | 2016-11-03
Przeczytana: 29 października 2016

I kolejna część Trylogii Valisarów za mną. Przeczytana w bardzo szybkim tempie, niemalże na wdechu i z biciem serca. Bałam się, że jak to bywa, czasem druga część jest o wiele gorsza, ale nie tym razem na szczęście. Oto mamy kolejne perypetie Valisarów w drodze do odzyskania tronu. Tyle, że niektóre historie obracają się o 180 stopni i dawni wrogowie stają się przyjaciółmi, słodkie dzieci wyrastają na okropnych sadystów, kluczowe postaci giną na potęgę, magia działa w dwóch światach i nagle okaże się, że po 10 latach od wydarzeń z części pierwszej już nie tylko książę Leo jest pretendentem do tronu.. Super! Czyta się świetnie i od razu sięgnęłam po ostatni tom, bo muszę się dowiedzieć, kto w końcu ten tron zdobędzie. POLECAM! :)

książek: 979
Suizei | 2013-12-03
Na półkach: Przeczytane

Zapraszam także na: http://zatraconywstronicach.blogspot.com/2013/12/krew-tyrana-fiona-mcintosh.html

Księga pierwsza trylogii Valisarów była... dobra. Nie zachwyciła mnie tak jakbym chciał. Było to ciekawe fantasy, jednakże nic poza tym. Do drugiej części podszedłem z wielką nadzieją. Chciałem czegoś atrakcyjnego, wyróżniającego się z "tłumu". Okładka z całą pewnością taka jest. Czy postęp fabularny i cała reszta także?


Od momentu zakończenia wydarzeń w "Królewskim wygnańcu" minęło dokładnie dziesięć lat. Sytuacja w Koalicji niewiele się zmieniła. Imperator Leothar nadal sprawował rządy, a prawowity król Penraven pozostaje w ukryciu. Leonel jest mężczyzną, w kwiecie wieku, mający na karku 22 lata. Życie na "wygnaniu" spędził z szajką bandytów, kształcąc swoje umiejętności fechtunku, zwiększając fizyczne możliwości, doskonaląc swój charakter. Chwila odbicia tronu z rąk barbarzyńców zbliża się nieubłaganie. Król Leo ma już po dziurki w nosie bezczynnego siedzenia i przyglądania...

książek: 7339
Anna-mojeksiążki | 2013-06-18
Przeczytana: czerwiec 2013

Czekałam z niecierpliwością na kontynuację pierwszego tomu i w końcu się doczekałam ;)
Czytałam przez weekend i wczoraj w nocy udało mi się ją skończyć. Czuję niedosyt i rozbudzoną, niezaspokojoną ciekawość. Co będzie dalej?
Drugi tom okazał się dużo lepszy od pierwszego, jednak wiele tematów zostało tylko zarysowanych – bardzo jestem zaintrygowana jak się rozwiną.

Akcja rozpoczyna się dziesięć lat później, po przewrocie opisanym w pierwszej księdze. Loethar rządzi Koalicją i robi to naprawdę nieźle – kraj się rozwija. Nawet jego przeciwnicy, tacy jak Freath, patrzą na jego działania z podziwem i zadumą.
Tymczasem książę Leonel nadal się ukrywa, wyrósł, zmężniał i stał się mężczyzną. Przy wsparciu wiernej grupy przyjaciół czyni starania do obalenia Loethara i przywrócenia w kraju dawnych rządów w Penraven.
Wiele zmieniło się również w życiu małego Pivena, którego przygarnął i wychował zielarz. Z niedorozwiniętego dziecka wyrósł inteligentny młodzieniec, w którym szaleją moce....

książek: 592
michnar3 | 2013-09-08
Przeczytana: 08 września 2013

Daję 10 podczas gdy pierwszej część tej trylogii wstawiłem 9. Zwykle cykl pozostaje na tym samym poziomie. Krew tyrana jest jednak lepsza od Królewskiego wygnańca. Wiele wątków splata się w logiczną i uporządkowaną całość. Akcja gna bardzo szybko. Najbardziej mnie jednak poruszyło kilka wydarzeń, które były po prostu strasznie zaskakujące. Książka potoczyła się zupełnie inaczej niż się tego spodziewałem. Myślałem czego mogę się spodziewać po trzecim tomie, teraz wiem, że czegoś wielkiego.

książek: 409
Shouri | 2016-07-23
Na półkach: Przeczytane, Lista 2016
Przeczytana: 22 lipca 2016

Jedna z najbardziej zaskakujących książek, jaką miałam okazję przeczytać już od bardzo dawna! Czasami co prawda ma się wrażenie, że autorka wymyśla to wszystko jak leci, wręcz na poczekaniu, ale efekt jest rewelacyjny, gdyż naprawdę nie sposób przewidzieć co będzie dalej. Kiedy zaś jeden jedyny raz udało mi się pewnej rzeczy jednak domyślić, byłam z siebie wręcz niezdrowo dumna ;)
Ogółem jesteśmy zasypywani zwrotami akcji, które co chwila zmieniają nasze nastawienie na całą historię, a z minuty na minutę co raz bardziej człowiek zaczyna się zastanawiać, czy rzeczywiście kibicuje tej "dobrej" stronie konfliktu. Ogromnie mi się podobało, że nic tak naprawdę nie jest tu czarne lub białe - pozytywne postacie nie zawsze prowadzą swoje życie tak, jak nakazuje honor, a negatywne są zadziwiająco ludzkie. Akcja dzieje się w 10 lat po pierwszym tomie, a dekada to przecież szmat czasu. Piven wyrósł na niezwykle ciekawą postać, Leo niestety z rozsądnego dzieciaka zamienił się w aroganckiego...

książek: 448
SharNightWisp | 2015-11-22
Przeczytana: 22 listopada 2015

Książka zaczyna się 10 lat po wydarzeniach z tomu pierwszego, przez co przez chwile myślałam że przeskoczyłam przypadkiem jeden tom xD Co do treści: początkowo wydaje się trochę "pokręcona". Dlaczego? A no dlatego, że autorka opisuję wiele wątków na raz, początkowo wydaje się, że to trochę za dużo, jednak szybko zdajemy sobie sprawę jak ciekawie są one ze sobą powiązane. Nie spowalnia to także akcji, która pod koniec tomu przyspiesza i stawia bohaterów w przedziwnej sytuacji gdzie muszą opanować chęć natychmiastowej zemsty aby pozostać honorowymi. Odkrywamy też kilka skrywanych tajemnic. Opisów jest w sam raz, w dalszym ciągu podobają mi się też wykreowane przez autorkę postacie, chyba najbardziej Loethar. Bardzo ciekawi mnie jak ta cała historia się zakończy ;) Chociaż domyślałam się najważniejszych tajemnic odkrytych w tym tomie, nie były one w 100% oczywiste i świetnie czytało mi się "Krew Tyrana".

książek: 74
saraoliwia | 2015-01-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jestem zafascynowana powieścią! Końcówka wywołała we mnie takie emocje, że gdyby nie dzisiejsza praca to już poleciałabym po trzecią, i niestety, ostatnią część rodu Valisarów.
Nie mam zielonego pojęcia czego mogę się spodziewać po kolejnej części, naprawdę nie wiem, co sprawia, że nie mogę się jej doczekać.

Trochę jednak mnie irytował w całej powieści fakt, że każdy już ma jakąś magie. Myślałam, że jest ich mało, a nie praktycznie każda opisana postać.
Mimo to polecam.

zobacz kolejne z 645 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd