Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno

Tłumaczenie: Magdalena Krysik
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
7,07 (2481 ocen i 382 opinie) Zobacz oceny
10
443
9
270
8
391
7
448
6
401
5
238
4
101
3
83
2
60
1
46
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Boy Who Sneaks In My Bedroom Window
data wydania
ISBN
9788327619372
liczba stron
351
język
polski
dodała
_Harper_

Od zawsze unikam jakiegokolwiek fizycznego kontaktu. Dotykać może mnie tylko mama, mój brat Jake i… Liam. Od ośmiu lat co wieczór chłopak z domu naprzeciwko zakrada się przez okno do mojej sypialni i zasypiamy niewinnie przytuleni. Gdyby Jake wiedział, że Liam spędza u mnie każdą noc, chybaby go zabił. Liam to największe szkolne ciacho. Szaleją za nim wszystkie dziewczyny, a on zmienia je jak...

Od zawsze unikam jakiegokolwiek fizycznego kontaktu. Dotykać może mnie tylko mama, mój brat Jake i… Liam. Od ośmiu lat co wieczór chłopak z domu naprzeciwko zakrada się przez okno do mojej sypialni i zasypiamy niewinnie przytuleni. Gdyby Jake wiedział, że Liam spędza u mnie każdą noc, chybaby go zabił. Liam to największe szkolne ciacho. Szaleją za nim wszystkie dziewczyny, a on zmienia je jak rękawiczki. Nie mogę go rozgryźć. W dzień zachowuje się jak megadupek, a w nocy jest ciepły i kochany. Wiem, że nie mogę się w nim zakochać – związki Liama nie trwają dłużej niż kilka nocy…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 456
Miyako | 2016-06-26
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 26 czerwca 2016

Amber przeszła w swoim życiu wystarczająco. Patologiczny ojciec zmienił w koszmar życie jej, jej brata i matki, zostawiając na jej psychice, trudno gojące się blizny. W rezultacie stroni od ludzkiego dotyku, szczególnie mężczyzn. Jest jednak jeden chłopak, Liam, przyjaciel brata, który od kilku lat zakrada się do niej przez okno i spędza z nią całe noce, będąc najlepszym pocieszycielem na świecie. Ten sam chłopak za dnia staje się niewiarygodnym wręcz palantem, zmieniającym dziewczyny jak rękawiczki.
Jestem tą częścią kobiet, które jako nastolatki wychowywały się w dużej mierze na książkach Krystyny Siesickiej. To jej książki o dorastaniu i nastoletnich miłościach wiodły prym, gdy chciałam przeczytać coś innego niż kryminały i fantastyka. W czasach podstawówkowo-gimnazjalnych, czytywałam również książki z serii 'Nie dla mamy, nie dla taty, a dla każdej małolaty' - lekkie książeczki, które zarówno wtedy, jak i dziś nazywałam Harlequinami dla nastolatek. Siesicka pisała bardzo realistyczne książki, nie unikała trudnych tematów i pokazywała jak bohaterowie walczą tak po ludzku, jak my na co dzień, z problemami, ale robiła to za pomocą lekkiego, wciągającego pióra. Seria 'Nie dla mamy...' bywała czasem lekko naiwna, ale nie przesłodzona i nigdy nie udawała nic więcej niż miała być - czyli romansu dla nastolatek. Całkiem nieźle radziła sobie też z trudnymi tematami, jak śmierć pierwszej miłości. I jedne i drugie książki lubiłam. Często do nich wracałam. Nawet teraz czasami wracam.
Dlaczego je przywołuję? Bo 'Chłopak...' nie zalicza się do żadnej z tych kategorii i rozczarowuje praktycznie na każdym kroku. Autorka w zamierzeniu chciała stworzyć książkę o dorastaniu, nastoletniej miłości i radzeniu sobie z emocjonalnymi problemami za jej pomocą. W rezultacie wyszedł jej przesłodzony gniot, nie mający nic wspólnego z rzeczywistością, za to z dużą dawką erotyzmu. Największą bzdurą tej książki, jest to, jak szesnastolatka radzi sobie z emocjonalnymi bliznami i zwichrowaną po molestowaniu przez ojca w dzieciństwie, psychiką. Nie jestem psychiatrą, ale według mojej wiedzy takie osoby potrzebują zazwyczaj odpowiedniej terapii i dużej ilości czasu, podczas gdy tu Amber, nie zmuszana przez brata [któremu można wybaczyć, bo sam jest niewiele starszy] i matkę [której wybaczyć zaniedbania już nie można] do żadnego leczenia, żyje sobie w swoim kokonie kilka lat, wali po pysku każdego, kto ją dotknie, przy równoczesnej utracie kontaktu z rzeczywistością spowodowanej przez atak paniki, aby potem zakochać się na zabój w dwa dni, a w w kolejny tydzień przejść od 'Nie jestem gotowa' do 'Tak, bierz mnie'. A to tylko jedna z piramidalnych bzdur w tej książce. Kolejne, jak na przykład zachwycone reakcje na ciążę u szesnastolatki, również porażają brakiem realizmu i naiwnością. Pod koniec miałam niemal nadzieję, że któryś z bohaterów zostanie uśmiercony pogrążając z żałobie pozostałych do końca życia. Po prostu mnie mdliło. Wszystko było tak strasznie łatwe. Wszystko zawsze dobrze się kończyło. Napotykane trudności bohaterowie przeskakiwali, tak jakby to była lekka niedogodność zamiast naprawdę poważnego problemu.

Nigdy w życiu nie podsunęłabym tej książki żadnej nastolatce. Moseley wykazuje się totalną ignorancją w dziedzinie psychologii i wyidealizowanym spojrzeniem na rzeczywistość. Bajka jaką funduje nastolatkom, zamiast skłaniać do refleksji, daje fałszywy obraz życia. Myślę, że nie pomylę się, jeśli porównam ją do '50 twarzy Greya'. Nie chodzi o erotyzm, pożądanie i pierwszy raz Liama i Amber, chociaż niektórych rodziców przyprawiłoby to o zawał serca. Jedynie o to, że ich sposób radzenia sobie z problemami, przypomina sposób Any i Greya, co zafałszowuje rzeczywistość i spojrzenie na śwait. O ile od dorosłych czytelników można oczekiwać, że potraktują książkę jak bajkę, o tyle nastolatkom, których psychika wciąż się kształtuje, może ona niemal wyrządzić krzywdę.

[EDIT]
Ps. Osobom, które ta książka rozczarowała swoim poziomem polecam 'Hopeless', 'Losing Hopeless' i 'Szukając Kopciuszka'. Jest w nich wszystko, co w 'Chłopaku...', z tą różnicą, że dużo prawdziwsze, bardziej prawdopodobne i wciągające.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozdarci

Nie oczekiwałam, że będzie jakiś ciąg dalszy. Tym przyjemniejsza była niespodzianka, gdy natknęłam się na niego na półce :) Autor dodał nowych bohater...

zgłoś błąd zgłoś błąd