Kompania braci. Od Normandii do Orlego Gniazda Hitlera. Kompania E 506 pułku piechoty spadochronowej 101 Dywizji Powietrznodesantowej

Tłumaczenie: Leszek Erefencheit
Wydawnictwo: Magnum
8,4 (1616 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
391
9
431
8
419
7
251
6
86
5
25
4
6
3
3
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Band of brothers. E Company 506th Regiment 101st Airbourne Division. From Normandy to the Hitler’s Eagle’s Nest
data wydania
ISBN
9788389656810
liczba stron
460
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

Opowieść o żołnierzach sławnej amerykańskiej kompanii piechoty spadochronowej od chwili sformowania w lecie 1942 roku i szkolenia w Stanach Zjednoczonych poprzez lądowanie w Normandii w D-Day aż do zajęcia Orlego Gniazda Hitlera w maju 1945 roku. To właśnie w tej kompanii służył żołnierz, którego losy stały się kanwą scenariusza filmu Szeregowiec Ryan Stevena Spielberga. Na podstawie książki...

Opowieść o żołnierzach sławnej amerykańskiej kompanii piechoty spadochronowej od chwili sformowania w lecie 1942 roku i szkolenia w Stanach Zjednoczonych poprzez lądowanie w Normandii w D-Day aż do zajęcia Orlego Gniazda Hitlera w maju 1945 roku. To właśnie w tej kompanii służył żołnierz, którego losy stały się kanwą scenariusza filmu Szeregowiec Ryan Stevena Spielberga. Na podstawie książki Steven Spielberg i Tom Hanks wyprodukowali dziesięcioodcinkowy serial Kompania braci dla telewizji HBO.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Magnum, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwo-magnum.com.pl/showbook.php?id=147

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1013
oceuce | 2017-12-21
Przeczytana: grudzień 2017

Na początek może kartka z kalendarza...
Mamy dziś 21 grudnia. Trwa przedświąteczna gorączka- prezenty, sprzątanie, gotowanie. Tymczasem tego dnia 73 lata wcześniej ...

"Kompania E okopała się na skraju lasu, powyżej pastwisk łagodnie opadających w kierunku wioski Foy, oddalonej o prawie kilometr. To był młody las sosnowy, pnie drzew sadzonych w równych rzędach miały po dwadzieścia, dwadzieścia pięć centymetrów grubości. (...) Dzwudziestego pierwszego grudnia padał miękki, suchy śnieg. Padał i padał. Piętnaście centymetrów, trzydzieści centymetrów. Temperatura spadła do kilkunastu stopni poniżej zera, wiał ostry- nawet tu, w lesie- wiatr. Ludzie marzli bardziej niż kiedykolwiek. (...) Kompania E jadła głównie żelazne racje K, których jednak w Mourmelon nie wydano dosyć, by starczyły dla wszystkich żołnierzy. Kucharze próbowali dostarczyć ciepłe posiłki na pierwszą linię po zmroku, ale zanim tam dotarli, jedzenie dawno ostygło. (...) Żołnierze mieszali lemoniadę w proszku ze swoich racji ze śniegiem, robiąc sobie rodzaj sorbetu na deser.
W dzień życie na linii frontu było nędzne, ale noce były jeszcze gorsze. Ostrzał nie trwał bez przerwy, ale co jakiś czas otwierały ogień karabiny maszynowe. Wraz ze zmrokiem milkli snajperzy, dający się we znaki przez cały dzień, za to napiętą, wręcz dzwoniącą nocną ciszę od czasu do czasu przerywał świst spadających pocisków moździerzowych. Huk ich wybuchów mieszał się z krzykami rannych i rozkazami dowódców, którzy kazali wpatrywać szturmu. A potem znowu pełna napięcia cisza. "*

Mam opory przed pisaniem o tej książce, bo nie często czytam pozycje stricte historyczne, a takich omawiających starcia i działałania bojowe to już w zupełności. Ale "Kompanię braci" przeczytałam i z całą pewnością nie żałuję.
Książka Embrossaa to historyczny reportaż o kompanii E 506 pułku piechoty spadochronowej 101 Dywizji Powietrznodesantowej Stanów Zjednoczonych - od jej sformowania poprzez europejskie fronty II wojny aż do końca wojny. Mężczyźni, a raczej chłopcy, należący do tej kompanii stali się legendą za życia. Niesamowita odwaga, braterstwo i dyscyplina będąca skutkiem morderczego szkolenia stworzyły z nich prawdziwych bohaterów. Ale to nie na ich bohaterstwie skupia się Ambrose. Dla niego najważniejsi pozostają poszczególni chłopcy- ich lęki, przemyślenia, zabawne anegdoty, które opowiedzieli mu po latach. Ambrose nie boi się pisać o głupich śmierciach, niesubordynacji, o żartach robionych przełożonym- pokazuje mężczyzn z krwi i kości, a nie takich, jakimi przywykliśmy widzieć bohaterów II Wojny Światowej.
Przy całym tym skupieniu na losach jednostek, czytelnik ani na moment nie traci rozległego spojrzenia na losy amerykańskich starć z nazistowskimi wojskami. Nie znam się na historii, ale to jak Ambrose opisuje kluczowe momenty IIWŚ robi duże wrażenie. Nie jest to nudna książka historyczna pełna dat i rozrysowanych ruchów wojsk; to raczej pasjonujący zapis wojny widzianej od środka, ze zmarzniętego okopu 180x60 cm gdzieś we Francji, Holandii czy Niemczech 1944 roku.

Jeżeli mielibyście w życiu przeczytać tylko jedną, jedyną książkę historyczną o II Wojnie Światowej, warto żeby to była właśnie ta książka.
Bardzo Wam polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Guerra

Melissa Darwood to autorka polskiego pochodzenia, która pisze pod pseudonimem oddzielając w ten sposób życie rodzinne, prywatne z tym zawodowym, któ...

zgłoś błąd zgłoś błąd