Kompania braci. Od Normandii do Orlego Gniazda Hitlera. Kompania E 506 pułku piechoty spadochronowej 101 Dywizji Powietrznodesantowej

Tłumaczenie: Leszek Erefencheit
Wydawnictwo: Magnum
8,4 (1626 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
392
9
432
8
425
7
253
6
86
5
25
4
6
3
3
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Band of brothers. E Company 506th Regiment 101st Airbourne Division. From Normandy to the Hitler’s Eagle’s Nest
data wydania
ISBN
9788389656810
liczba stron
460
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

Opowieść o żołnierzach sławnej amerykańskiej kompanii piechoty spadochronowej od chwili sformowania w lecie 1942 roku i szkolenia w Stanach Zjednoczonych poprzez lądowanie w Normandii w D-Day aż do zajęcia Orlego Gniazda Hitlera w maju 1945 roku. To właśnie w tej kompanii służył żołnierz, którego losy stały się kanwą scenariusza filmu Szeregowiec Ryan Stevena Spielberga. Na podstawie książki...

Opowieść o żołnierzach sławnej amerykańskiej kompanii piechoty spadochronowej od chwili sformowania w lecie 1942 roku i szkolenia w Stanach Zjednoczonych poprzez lądowanie w Normandii w D-Day aż do zajęcia Orlego Gniazda Hitlera w maju 1945 roku. To właśnie w tej kompanii służył żołnierz, którego losy stały się kanwą scenariusza filmu Szeregowiec Ryan Stevena Spielberga. Na podstawie książki Steven Spielberg i Tom Hanks wyprodukowali dziesięcioodcinkowy serial Kompania braci dla telewizji HBO.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Magnum, 2012

źródło okładki: http://www.wydawnictwo-magnum.com.pl/showbook.php?id=147

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3382)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 705
Karol | 2016-07-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 lipca 2016

Sięgnąłem po tę książkę niedługo po tym jak wreszcie obejrzałem serial HBO na jej podstawie. Wersją telewizyjną byłem zachwycony, więc moje oczekiwania co do książki były dosyć wysokie i trochę(ale tylko trochę) się rozczarowałem.

Powodem mojego lekkiego rozczarowania był nawał nazwisk, informacji z frontu, opisów terenu i tym podobnych. Momentami autor wracał do historii żołnierzy o których wspominał kilka rozdziałów wcześniej i oczekiwał że będziemy w stanie powiązać te wszystkie wątki bez większego problemu. Niestety momentami czułem się przytłoczony kolejnymi faktami z życia szeregowych o których nie było wcześniej zbyt wiele powiedziane.

Poza tym to jednak kapitalna kronika. Gdy przychodzi do bohaterów którzy zapadają nam w pamięć wszystko działa bez zarzutu. Pan Ambrose świetnie przeplata anegdotki z opisami walk, trzymając czytelnika w stanie ciągłego napięcia. Praca jaką wykonał zbierając to wszystko do kupy jest naprawdę godna podziwu bo materiału było naprawdę sporo....

książek: 259
Rafał | 2010-09-07
Na półkach: Wojenne, Ulubione, TOP10, Przeczytane
Przeczytana: 06 września 2010

Będąc małym chłopcem marzyłem, by być żołnierzem. Chciałem w ten sposób stać się bohaterem, który ocali niewinnych.
Dzisiaj już wiem, że utrzymanie pokoju na świecie jest większym bohaterstwem, aniżeli doprowadzenie do wojny i jej wygranie.
Czytając historię Kompanii E(Easy), starałem się wczuć w jakiegoś bocznego żołnierza, który obserwuje z boku poczynania swoich towarzyszy. Odwaga, męstwo, ale także rozterki i kryzysy - wszystko to towarzyszyło im na co dzień. A przecież byli to młodzi chłopcy, od 17 do 25 lat, którzy marzyli o karierze zawodowej, rodzinach.
Wojna jest ogromnym okrucieństwem. Nie chcę bohaterów wojennych. Pragnę widzieć bohaterów pokoju!

książek: 930
Zagór | 2013-11-14

Wiele papieru zostało zapisane słowami o europejskim teatrze działań wojennych podczas II WŚ, jednak mało kto wykazał się takim kunsztem jak Steven Ambrose. Żeby napisać tę książkę spędził nie tylko mnóstwo czasu wertując zapiski i relacje żołnierzy z Kompanii E 506 Pułku 101 Dywizji Powietrznodesantowej. Zjeździł także cały kraj zbierając ustne, opowiedziane po latach historie od weteranów, którzy tam służyli.
Dzięki temu otrzymaliśmy bardzo barwny i porywający opis wojny widzianej z punktu widzenia prostych żołnierzy, młodych ludzi, którzy w jednej chwili musieli porzucić swoje dotychczasowe, często bardzo sielankowe życie. Przechodzących długie szkolenia, oczekujących z nerwami pierwszej misji, przeżywających pierwsze walki i wielodniowe, bezczynne przesiadywania w zimnych okopach. Możemy ujrzeć zmiany w postrzeganiu i podejściu do walki wraz z kolejnymi miesiącami - od szaleńczego wręcz poczucia o nietykalności, po coraz bardziej narastającą świadomość i obawę że jednak mogą...

książek: 1341
Heisenberg | 2016-04-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Najpierw obejrzałem serial - wyśmienity skądinąd! Zazwyczaj robię odwrotnie; najpierw książka, a potem (jeśli jest) film tudzież serial. Dlatego sięgając po "Kompanię Braci", bałem się że nie zainteresuje mnie tak, jakbym się tego spodziewał. Na szczęście płonne to były obawy; książka niesamowita! Korzystając z okazji polecam i ją, i serial. W dowolnej kolejności. Warto!

książek: 1021
oceuce | 2017-12-21
Przeczytana: grudzień 2017

Na początek może kartka z kalendarza...
Mamy dziś 21 grudnia. Trwa przedświąteczna gorączka- prezenty, sprzątanie, gotowanie. Tymczasem tego dnia 73 lata wcześniej ...

"Kompania E okopała się na skraju lasu, powyżej pastwisk łagodnie opadających w kierunku wioski Foy, oddalonej o prawie kilometr. To był młody las sosnowy, pnie drzew sadzonych w równych rzędach miały po dwadzieścia, dwadzieścia pięć centymetrów grubości. (...) Dzwudziestego pierwszego grudnia padał miękki, suchy śnieg. Padał i padał. Piętnaście centymetrów, trzydzieści centymetrów. Temperatura spadła do kilkunastu stopni poniżej zera, wiał ostry- nawet tu, w lesie- wiatr. Ludzie marzli bardziej niż kiedykolwiek. (...) Kompania E jadła głównie żelazne racje K, których jednak w Mourmelon nie wydano dosyć, by starczyły dla wszystkich żołnierzy. Kucharze próbowali dostarczyć ciepłe posiłki na pierwszą linię po zmroku, ale zanim tam dotarli, jedzenie dawno ostygło. (...) Żołnierze mieszali lemoniadę w proszku ze...

książek: 799
WielkiBuk | 2015-02-15
Przeczytana: luty 2015

Jest to fakt niepodważalny, że życie pisze najniezwyklejsze scenariusze i tworzy najbardziej nieprawdopodobnych bohaterów. Ta książka to hołd złożony żołnierzom Kompanii E, a tak naprawdę hołd złożony wszystkim żołnierzom, których los rzucił na plażę Normandii w pamiętny D-Day. Chłopcy, którzy dojrzeli na froncie i poświęcili trzy lata swojego życia, by stworzyć lepszą przyszłość dla Europy i świata. Niezwykła lektura. Mocna i piękna.

książek: 372
LuPo12 | 2014-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Słynny amerykański pisarz David Morrell napisał kiedyś w swojej książce "Bractwo róży" że wielu ludzi błędnie negatywnie interpretuje wojnę przez wzgląd że nigdy w żadnej nie brali czynnego udziału. Nie za bardzo rozumiałem to stwierdzenie, do momentu kiedy nie przeczytałem "Kompanii braci" Stephena E. Ambrose'a.
Jest to książka obok której absolutnie nie można przejść obojętnie, opisująca i relacjonująca działania Kompanii E 506 pułku piechoty spadochronowej począwszy od morderczego treningu, zrzutu w Normandii, Holandii i Belgi, marszu na Niemcy, a na powojennych losach żołnierzy kończąc.
Naprawdę mało która książka wywiera na człowieku takie wrażenie jak ten tytuł.
Opisuje losy żołnierzy na froncie z których praktycznie wszyscy piechurzy składali się z młodych, ledwo co dojrzałych mężczyzn.
Opisuje ich przemyślenia na linii ognia, uczucia towarzyszące ostrzałom przez wroga, smaki sukcesów, gorycz porażek, ból i cierpienia po stracie współtowarzyszy. Fakt że wielu z tych...

książek: 4231
ryszpak | 2014-11-11
Przeczytana: 11 listopada 2014

Wspaniała książka. Nie od dziś wiadomo, że życie pisze najlepsze scenariusze. I ta książka jest tego koronnym przykładem. Dzieje kompanii E słynnej 101 Dywizji, od chwili powstania, do rozwiązania. Życie przedstawione nie tylko z punktu widzenia rozegranych bitew, ale przede wszystkim życia i odczuć poszczególnych żołnierzy.
Currahee!!!

książek: 1705
Roman Dłużniewski | 2016-11-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 listopada 2016

Świetna książka. Równie świetna jak serial. Bez zbędnego patosu a wciska w fotel.

książek: 173
Tomek | 2014-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 października 2014

Przeczytałem w opisie, że na kanwie "Kompanii" nakręcono serial w HBO oraz "Szeregowca Ryan'a". Spojrzałem na ocenę w Lubimy Czytać... prawie "9". Tematyka II wojny światowej a zwłaszcza zachodnich frontów kojarzy mi się zawsze bardzo ciekawie. Wszystko to razem zachęciło mnie do poznania historii amerykańskich spadochroniarzy, którzy rozpoczęli swój marsz po Europie lądując w Normandii i wyganiając Niemców z okupowanych krajów zachodniej Europy.
Dość dużym zaskoczeniem dla mnie jest forma tej opowieści. Nie jest to powieść, co było dla mnie dość dużym rozczarowaniem. To opowieść pisana słowami uczestników tamtych wydarzeń z perspektywy przeżyć zwykłych żołnierzy. Od pierwszego zrzutu, pierwszego strzału i bitwy, przez pierwsze świsty kul i śmierci wokół siebie, przez odwagę i strach, instynkt przeżycia i całość ich własnych emocji związanych z obcowaniem ze śmiercią i uczestnictwem w działaniach wojennych.
Niestety nie jest to zręcznie napisana fabuła z konkretnymi bohaterami,...

zobacz kolejne z 3372 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd