Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Najdłuższy dzień

Tłumaczenie: Tadeusz Wójcik
Wydawnictwo: Rebis
7,71 (277 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
50
8
86
7
85
6
29
5
8
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Longest Day: June 6, 1944
data wydania
ISBN
9788373019096
liczba stron
260
kategoria
historyczna
język
polski

Lądowanie w Normandii 6 czerwca 1944 roku było największą i najbardziej zło­żoną operacją desantową w dziejach, wymagającą katorżniczej pracy planistów, prze­nikli­wości meteorologów, geniuszu konstruktorów, nadzwyczajnej przebiegłości wy­wia­­du i kontr­­wy­wia­du, a w końcu poświęcenia i przedsiębiorczości żoł­nierzy. Cornelius Ryan powiedział kiedyś, że nie widzi powodu, aby książka...

Lądowanie w Normandii 6 czerwca 1944 roku było największą i najbardziej zło­żoną operacją desantową w dziejach, wymagającą katorżniczej pracy planistów, prze­nikli­wości meteorologów, geniuszu konstruktorów, nadzwyczajnej przebiegłości wy­wia­­du i kontr­­wy­wia­du, a w końcu poświęcenia i przedsiębiorczości żoł­nierzy.
Cornelius Ryan powiedział kiedyś, że nie widzi powodu, aby książka historyczna miała być nudna. O tej w żadnym razie nie można tego powiedzieć. Ryan opisuje D-Day tak plastycznie, że czytelnik niekiedy odnosi wrażenie, iż znalazł się w centrum wydarzeń: na spadochronie pod nocnym niebem, na chybotliwej barce desantowej, pod niemieckim ogniem na normandzkiej plaży... Ta licząca niemal pół wieku relacja długo jeszcze będzie niedościgłym wzorem dla korespondentów wojennych i his­to­ryków wojsko­wo­ś­ci, którzy usiłują opisać wielkie zmagania zbrojne, nie tracąc z pola widzenia czło­wieka.

Najdłuższy dzień w 1962 roku został zekranizowany z udziałem takich gwiazd jak John Wayne, Henry Fonda, Robert Mitchum, Richard Burton i Sean Connery. Film nagrodzono dwoma Oscarami.

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (517)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2075
onika | 2012-12-14
Przeczytana: grudzień 2012

Filmów o wojnach w ogóle nie oglądam. Książek o wojnach wręcz organicznie nie znoszę, zwłaszcza gdy są to książki oparte na "faktach autentycznych". Jednak z niezrozumiałych dla mnie powodów co jakiś czas sięgam po tego typu literaturę. I w większości przypadków czytam ją z wypiekami na policzkach i z zapartym tchem. I tak też czytałam "Najdłuższy dzień".

Ryan w niezwykle plastyczny i przemawiający do wyobraźni sposób opisał przebieg lądowania Aliantów w Normandii. Wojna pokazana od podszewki przeraża swoim okrucieństwem i bezwzględnością. Ale też rozumiem konieczność przeciwstawienia się terrorowi i walki o wolność, co wymaga najwyższych poświęceń. Podziwiam odwagę i determinację żołnierzy, którzy atakowali plaże Normandii ze świadomością, że wielu z nich straci tam życie. I mimo tego, że inwazja pociągnęła za sobą wiele ofiar, trudno nie dojść do wniosku, że i tak Alianci mieli niesamowite szczęście, że obrona niemiecka tak niepoważnie podeszła w pierwszych godzinach dnia D do...

książek: 0
| 2014-04-28

„Najdłuższy dzień” Corneliusa Ryana to jedna z najważniejszych pozycji opowiadających o lądowaniu aliantów podczas drugiej wojny światowej na plażach Normandii. Wydana w 1959 roku przez wiele lat uchodziła za pełny obraz tamtejszych wydarzeń. Jenak dziś na podstawie nowych badań wiemy że nie jest tak do końca. Ryan stworzył swoją książkę na podstawie tych materiałów jakie były wtedy dostępne. Jak się okazuje mimo dużego doświadczenia jako korespondent wojenny w czasach kiedy zbierał materiały do swojej książki wiele drzwi było dla niego zamkniętych a wiele materiałów utajnionych i nie podawanych do publicznej wiadomości. Trzeba mieć też świadomość, że żyło jeszcze wtedy wielu weteranów wojennych i mogło zdać pełne relacje w wydarzeń. Pytanie ile w tym było cenzury a ile niechęci ludzi do przywoływania niejednokrotnie traumatycznych wspomnień? Tego się pewnie nie dowiemy. Dlatego też wiele już dzisiaj znanych faktów jest pominiętych lub nieobecnych w książce. Bynajmniej nie...

książek: 0
| 2013-07-19
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Świetna książka, zgrabnie napisana, bardzo dobrze skonstruowana kompozycyjnie. Trzyma w napięciu, nie nuży, nie chce na siłę być realistyczna - Ryan pokazuje 6 czerwca 1944 roku i dalsze dni nie koloryzując... Polecam, nie tylko miłośnikom II wojny światowej!

książek: 3353
żabot | 2015-08-14
Przeczytana: 14 sierpnia 2015

Klasyczna już, ale nadal obowiązkowa pozycja dla wszystkich miłośników batalistyki i epopei wojennych. Ale nie tylko. Cała opowieść o największej operacji desantowej w historii jest niczym fabularny film. Narracja przeplatana całą masą drobnych obserwacji zaczerpniętych ze wspomnień dowódców, ale i szeregowych żołnierzy, wojskowych i cywilów, aliantów i Niemców. Doskonały reportaż wojenny.
Nie tak dawno czytałem dzieło Beevora. Cóż… to zupełnie inna kategoria. Beevor jest dla fascynatów. Trzeba mieć niezła głowę, żeby móc śledzić wszystkie detale. Ryan nie przytłacza. No, ale też nie zajmuje się praktycznie okresem po 6 czerwca 1944.
Nie znam nowszych wydań książki, ale wersja, którą posiadam ( 1987 – bardzo duży nakład i można ją nabyć za grosze w wielu antykwariatach czy na Allegro) ma jedną wielką wadę. Nie jest zaopatrzona w żadną mapkę, która ułatwiła by śledzenie lokalizacji konkretnych wydarzeń. Rzecz wg mnie nie dopuszczalna w tego typu dziełach. Kiepska również jest...

książek: 1081
Matacz | 2011-09-20

Historia lądowania wojsk Aliantów w Normandii. Przeczytałem, gdyż ogromne wrażenie zrobiła na mnie scena z filmu "Szeregowiec Ryan" gdy wojska sprzymierzone lądowały na plaży Omaha Beach. Książka mnie nie zawiodła, a wręcz poszerzyła moją wiedzę na temat D-Day, czyli dnia lądowania. Na plażach Normandii rozegrały się jedne z najbardziej zaciekłych i najbardziej krwawych bitew II wojny światowej. Były to również bitwy decydujące, gdyż przesądziły one o losach wojny. Warto poznać historię bohaterów którzy tam walczyli i ginęli w walce o wolność. Polecam!

książek: 184
Mad | 2013-03-10
Przeczytana: 06 marca 2013

Świetna książka nie tylko dla osób interesujących się WWII. Bardzo dobre połączenie rzetelnej korespondencji wojennej z łatwą w odbiorze beletrystyką. Książka dokładnie opisuje cały D-day wraz z przygotowaniami i szczegółowym przebiegiem. Wyłapać można wiele ciekawostek i niuansów, które rysują pełniejszy obraz największej akcji inwazyjnej w historii świata. Zdecydowanie warto przeczytać!

książek: 124
PaweŁ | 2015-12-04
Na półkach: Przeczytane

"Wierz mi Lang decydować będą pierwsze dwadzieścia cztery godziny inwazji... od ich wyniku zależy los Niemiec... dla aliantów,tak samo jak dla Niemiec,będzie to najdłuższy dzień"

książek: 272
MG42 | 2011-10-03
Na półkach: Przeczytane, Wojna

Nie bez powodu Ryan jest uważany za najwybitniejszego dziennikarza wojennego. Ta książka powstawała kilka lat i powinna, jak i pozostałe prace autora, być wzorem reportażu wojennego.

książek: 4115
babidi1992 | 2014-09-27
Na półkach: Przeczytane, Reportaże

Niesamowite, jak interesująco można opisać jeden dzień. Zaciekawi również tych, którzy nie fascynują się II wojną światową.

książek: 35
Marcin Kołodziejczak | 2015-03-29
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: luty 2015

Książka została mi polecona przez osobę zajmującą się rekonstrukcją historyczną. Ja sam lubię historię, ale nie jestem żadnym jej pasjonatem.
Ani razu nie odczułem, że nie mam ochoty dalej czytać. Wojna jest w książce ukazana z każdej ze stron (konfliktu), a autor nie pozostaje przy samych opisach pól bitewnych. Skupia się on na losach pojedynczych jednostek, które miały (większy bądź mniejszy) wpływ na desant w Normandii. Jest też wiele ciekawostek, prywatnych rozmów na najwyższych szczeblach, to, czego nie widać w amerykańskich filmach ani o czym nie mówi się w szkołach.
Polecam!

zobacz kolejne z 507 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd