Staruch 
status: Czytelnik, dodał: 7 książek, ostatnio widziany 21 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-05-12 19:51:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Ciekawe. Pisane z pozycji kogoś, kto znał pisarza osobiście, co dodaje książce autentyzmu.
Niestety, roi się od błędów i babolków :(.

 
2019-05-08 13:22:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2019-05-06 18:37:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Naiwne, pełne nielogiczności - ale przecież fascynujące!!!

 
2019-05-06 17:07:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2019-05-03 13:29:33
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2019-05-01 14:06:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Ufff, w majowym numerze „Nowej Fantastyki” koniec eksperymentów! Mam nadzieję, że na dłużej.
Opowiadania jak pan Bóg przykazał – fantastyczne, powiedziałbym nawet: oldskulowe. I dobrze!

No to od razu byka za rogi.
„Garncarska igraszka” Łukasza Malinowskiego – ciekawe, tylko… Jak zwykle jestem za głupi, by stwierdzić, co „poeta miał na myśli”. O czym właściwie jest to opowiadanie? O...
Ufff, w majowym numerze „Nowej Fantastyki” koniec eksperymentów! Mam nadzieję, że na dłużej.
Opowiadania jak pan Bóg przykazał – fantastyczne, powiedziałbym nawet: oldskulowe. I dobrze!

No to od razu byka za rogi.
„Garncarska igraszka” Łukasza Malinowskiego – ciekawe, tylko… Jak zwykle jestem za głupi, by stwierdzić, co „poeta miał na myśli”. O czym właściwie jest to opowiadanie? O średniowiecznej obyczajowości? Kim jest Garncarz? Bogiem? Itd. itp. Nie zrozumiałem i tyle. Drażniła mnie jedna rzecz – niekonsekwentna stylizacja. Jeśli już ktoś chce tak tekst postarzyć, że zamiast „i” wkłada „y”, to niechże to robi konsekwentnie. Bo raz jest tak, a raz tak, bez żadnego ładu.
Mimo mojego marudzenia – czytało się wcale nieźle.
„Kot Baskerville’a” Krzysztofa Rewiuka – no, to się czytało wyśmienicie. Liczba nawiązań, intertekstualnych „mrugnięć okiem” na centymetr kwadratowy tekstu zawstydziłaby nawet zgrzybiałych bibliotekarzy. To się czyta, i to świetnie! Ale… No właśnie, ale. Sama wymowa tekstu, jego zakończenie… Bohater mocą literatury przekracza granice opisanego świata. Hm, było już setki razy. Ale to tylko łyżeczka dziegciu do beczki miodu, bo to dobrze napisane opowiadanie po prostu.
Aha, opowiadania w „FWS” nie czytałem, być może dlatego coś mi umyka.
„Nożem i widelcem” Beatrycze Nowickiej – to jest fantastyka? No bardzo, ale to bardzo naciągana. Lubię kryminały/thrillery, to niech będzie. Całkiem przyjemny tekst, ale mało odkrywczy. Taka „literatura wagonowa”. W sam raz dla zabicia czasu w majówkę.
„Modelka Crispina” Maxa Gladstone’a – bardzo lovecraftowskie. I tu właściwie mógłbym skończyć. Ale dodam jeszcze, że takie opowiadania właściwie sposobem opowiadania, stylem stoją. A ten tekst porządny, acz nie wybitny. Daje radę.
„Konik z Dalarny” Michaela Swanwicka – kolejny recykling. Czyli świat po apokalipsie, z walką SI w tle. Całkiem całkiem, choć było już po wielekroć.
„Zamówienie na steki” Viny Jie-Min Prasad (o ile Vina to imię, co u Azjatów nie jest takie oczywiste) – dla mnie opowiadanie numeru! I właściwie nie wiem czemu… Fabuła prosta jak linia EKG umrzyka, w tematach z „Poradnika hodowcy bydła” też nie gustuję, a jednak… Taka bliska fantastyka, zwracająca uwagę na szczególiki nieoczywiste, bardzo mi się! No po prostu fajniste to!

I tak gładko przechodzę do publicystyki.
A w niej: mała obniżka formy Vargasa, ciekawe artykuły o „Mad Maxie” i „Love, Death And Robots” (co ciekawe, jednym z filmików, który najbardziej zapadł mi w pamięć, był ten od Platige Image; umią chłopaki w te klocki :P).
Ciekawie Kosik (ostatnio coraz fajniej pisze, moim zdaniem). Kołodziejczak o komiksach jakby wspominał moją młodość. Zaczynaliśmy od tych samych komiksów, z tym, że na prowincji nastała później posucha i komiksy nie stały się moją miłością.
Odnotuję jeszcze recenzję wznowienia jednej z moich ulubionych książek – „Kwiatów dla Algernona” Daniela Keyesa. Dla fantasty lektura obowiązkowa!

pokaż więcej

 
2019-04-29 19:52:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2019-04-23 22:19:54
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2019-04-23 10:59:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2019-04-14 15:19:06
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Trzy nowelki:
"Świat bez czasu" - najgorsza z całego zbioru. Spotkanie różnych historycznych postaci, mające chyba dać świadectwo, że człowiek jest wredny i żadne warunki tego nie zmienią. Mętne!
"Białe skrzydła Kopciuszka" - nowelka z cyklu o kosmicznym doktorze Pawłyszu. O miłości przekraczającej bariery. Niby nic takiego, ale czyta się!
"Wania + Dasza = Miłość" - o klonach hodowanych na...
Trzy nowelki:
"Świat bez czasu" - najgorsza z całego zbioru. Spotkanie różnych historycznych postaci, mające chyba dać świadectwo, że człowiek jest wredny i żadne warunki tego nie zmienią. Mętne!
"Białe skrzydła Kopciuszka" - nowelka z cyklu o kosmicznym doktorze Pawłyszu. O miłości przekraczającej bariery. Niby nic takiego, ale czyta się!
"Wania + Dasza = Miłość" - o klonach hodowanych na części zamienne. Coś jak "Sneogg..." Huberatha, ale słabsze w wymowie. Całkiem dobry wydźwięk tekstu burzy naiwne zakończenie.
Podsumowując - Bułyczow w średniej formie!

pokaż więcej

 
2019-04-12 10:13:00
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
 
2019-04-10 12:36:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Rzeka Chronos (tom 2) | Seria: Galaktyka Gutenberga

Bułyczow nadal w słabej formie. Alternatywna wersja początków rewolucji. Zbeletryzowane wersje zabójstwa Rasputina czy podróży Lenina ze Szwajcarii w kierunku Rosji - tylko dla zapiekłego maniaka historii Rosji. Sama akcja przyniesie radość tylko wytrawnym znawcom tejże historii. Z punktu widzenia fantasty - wystarczy przeczytać ostatnie 50 stron.
Natomiast ciekawym było zobaczyć alternatywy...
Bułyczow nadal w słabej formie. Alternatywna wersja początków rewolucji. Zbeletryzowane wersje zabójstwa Rasputina czy podróży Lenina ze Szwajcarii w kierunku Rosji - tylko dla zapiekłego maniaka historii Rosji. Sama akcja przyniesie radość tylko wytrawnym znawcom tejże historii. Z punktu widzenia fantasty - wystarczy przeczytać ostatnie 50 stron.
Natomiast ciekawym było zobaczyć alternatywy bieg historii oczami Rosjanina - Piłsudski ramię w ramię z Rosjanami uderza na Austro-Węgry, a Polska (jak zrozumiałem) powstaje z Galicji i "Zachodniej Polski" (czyli zapewne części okupowanej przez Prusy).
No - nie wydaje mi się ;)!

pokaż więcej

 
2019-04-05 10:46:40
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Rzeka Chronos (tom 1) | Seria: Galaktyka Gutenberga

Niesamowicie dużo lania wody. Bułyczowa opadła chyba nostalgia, bo skupił się na detalach, opisywaniu carskiej Rosji.
Akcji na krótkie opowiadanie ledwo by wystarczyło.
Co prawda to pierwsza część większej całości więc mam nadzieję, że dalej będzie lepiej!

Aha, i broń Boże nie czytać opisu na okładce, bo streszcza całą książkę :(. Zbrodnia!

 
2019-03-27 11:55:53
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Po katastrofalnych eksperymentach z numeru marcowego, w bieżącym – znów eksperyment!
Na szczęście tym razem z tych niekontrowersyjnych a interesujących. Leitmotivem kwietniowego wydania „NF” są gry, głównie RPG, acz nie tylko. Bo mamy i historię chyba najsłynniejszego systemu RPG, czyli „Dungeons & Dragons” (tym, którym, jak mnie, wydaje się, że nie znają – to jest to, w co grają dzieciaki w...
Po katastrofalnych eksperymentach z numeru marcowego, w bieżącym – znów eksperyment!
Na szczęście tym razem z tych niekontrowersyjnych a interesujących. Leitmotivem kwietniowego wydania „NF” są gry, głównie RPG, acz nie tylko. Bo mamy i historię chyba najsłynniejszego systemu RPG, czyli „Dungeons & Dragons” (tym, którym, jak mnie, wydaje się, że nie znają – to jest to, w co grają dzieciaki w „E.T.” czy „Stranger Things”). Jest wywiad z twórcą systemu „Ars Magica”, Markiem Rein-Hagenem. Ponadto zamieszczono całkiem pokaźny scenariusz do D&D celem własnoosobowego odegrania. Czy to eksperyment udany? Tego nie wiem, bo jakoś nigdy mi się w żadnego rolpleja zagrać nie udało, czego szczerze żałuję. Mam nadzieję, że odezwą się zainteresowani.

Resztę publicystyki zostawię na koniec, bo teraz coś, do czego podchodziłem z wielką obawą, po zeszłomiesięcznych „wyczynach” redakcji.
„Pies patriarchy” Przemysława Karbowskiego – to tekst osadzony w tym samym świecie, co „Raskoł” z numeru 06/17. Z ciekawości zerknąłem, co tam wtedy naskrobałem - „właściwie zapis dramatu, bo prawie wyłącznie dialogi, z ograniczonymi didaskaliami. Chętnie obejrzałbym taki w Teatrze Telewizji”. Pasuje i do „Psa patriarchy”. Czyta się mozolnie, nie ze wszystkimi przemyśleniami autora się zgadzam, ale w sumie oceniam na plus. Bo jednak – trochę do myślenia daje!
„Pewnego razu w D.” Wojciecha Zembatego – ech, znowu? Deja vu z marca? Toporna propaganda. „Lewacy” frenetycznie klaszczą, „prawacy” krzeszą iskry zgrzytając zębami. Tak sobie to chyba autor wymyślił. Ale ta wypluwka Zembatego, bo inaczej tego czegoś nazwać nie można, budzi jedynie niesmak. Ani pomysłu, ani akcji, kilka wytartych do cna klisz daje efekt nadający się jedynie do Urbanowego „Nie”. Za jakie grzechy muszę te wypociny czytać? A tyle jest fajnych opowiadań w sieci…
Kompletnie zniesmaczony, wziąłem się za „Tomydzieci” Andrieja Kokoulina. TAK!!! Wreszcie! No, to jest coś, co ja, zgrzybiały dziadek, nazywam fantastyką. I choć mógłbym się doczepić do tego i owego, to to opowiadanie jest jak łyk źródlanej wody na Saharze, jak haust tlenu na szczycie Czomolungmy. Tekst „gra” na uczuciach podstawowych, pierwotnych i to jest (moim zdaniem) jego siła. Nie „szkiełko i oko”, a „czucie i wiara”. Powtórzę po raz kolejny – Rosjanie potrafią!
„W słusznej sprawie” Marka Lawrence’a – autor tyle sił włożył w kreację świata (dość ciekawego, przyznaję), że mu tychże sił zabrakło na fabułę. Jakaś szczątkowa niby jest, ale niespecjalnie interesująca.
Za to sceneria (jakby skrzyżowanie świata z przyszłości „Mrocznej Wieży” Kinga z wieloświatami z „Planescape Torment”) całkiem zacna. Ciekawym, czy opowiadanie to część większej narracji?

Wracam do publicystyki – odnotowuję ciekawy wywiad z Gwendoline Christie. Odnotowuję, bo serialu nie oglądam, czekam, aż Martin skończy książki. Artur Stopiński zaserwował nam interesujący artykuł o planszowych grach kooperacyjnych (zwrócę uwagę na „U-boota”, stworzonego przez Polaków, na którego czekam z dużym zainteresowaniem). Vargas w najwyższej formie (przepiękne anegdotki). W takiejże formie Kołodziejczak – zawsze uda mu się wyrazić słowami to, co mi gdzieś wędruje po głowie. Interesująco Kosik, artykuł o Shazamie nie dla mnie.
Łączę się z Orbitowskim w uznaniu dla Sama Elliota, by przypomnieć choćby ostatnie „Narodziny gwiazdy” czy genialny serial „Justified”.

Reasumując - jest lepiej niż w marcu (właściwie czy mogło być gorzej?), acz przykład Zembatego pokazuje, że dobór tekstów do „NF” chodzi kompletnie niewytłumaczalnymi (jak dla mnie) ścieżkami.
Z nadzieją na znaczącą poprawę w maju – to by było na tyle!

pokaż więcej

 
2019-03-23 15:29:03
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Seria: Kameleon
 
Moja biblioteczka
317 48 236
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

Ulubieni autorzy (1)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd