Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poczet królowych polskich. Powieść i klucz

Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Latarnik
7,93 (299 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
53
8
103
7
65
6
28
5
5
4
3
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360000830
liczba stron
624
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Róża_Bzowa

„Poczet królowych polskich. Powieść i klucz” to powieść obyczajowa pisana z sensacyjnym zacięciem, kryminał splatający polskie i żydowskie losy oraz niezwykły romans, w którym to mężczyźni okazują się słabą płcią. Marcin Szczygielski prezentuje historię kilku pokoleń Polek, które są paniami własnego losu w czasach, w których przyszło im żyć. Co łączy przedwojenną gwiazdę kina, ideową...

„Poczet królowych polskich. Powieść i klucz” to powieść obyczajowa pisana z sensacyjnym zacięciem, kryminał splatający polskie i żydowskie losy oraz niezwykły romans, w którym to mężczyźni okazują się słabą płcią.
Marcin Szczygielski prezentuje historię kilku pokoleń Polek, które są paniami własnego losu w czasach, w których przyszło im żyć. Co łączy przedwojenną gwiazdę kina, ideową komunistkę i współczesną singielkę?

Nowa powieść Marcina Szczygielskiego to wielowątkowa rodzinna historia, tajemnicze zmiany tożsamości głównych bohaterek oraz niewygodna fortuna, która zamiast wielkim szczęściem okazuje się niechcianym dziedzictwem.

Autor bestsellerowego Berka przygląda się losom polsko-żydowskich społeczności, którym daleko było do harmonijnego współistnienia. Wydobywa na światło dzienne mroczne kulisy przedwojennego showbiznesu, wyrafinowany półświatek wileńskich dandysów i lal czyli gejów.

Poczet królowych polskich to również niezwykły portret Warszawy i Wilna lat 30. Nowoczesna, tętniąca życiem stolica zestawiona jest z dekadenckim Wilnem, miastem w którym to polscy oficerowie dopuszczają się zbrodni. Autor proponuje całkowicie niesztampowy i nieromantyczny, obraz pomników polskiej martyrologii. Nad wszystkim zaś unosi się duch przedwojennej królowej polskiego kina Iny Benity, postaci nietuzinkowej, po której ślad zaginą wraz z upadkiem Powstania Warszawskiego.

Szokujący bieg wydarzeń, wyraziści bohaterowie prowadzący ryzykowną grę oraz niezwykła dbałość o historyczne detale sprawiają, że książkę Marcina Szczygielskiego czyta się z zapartym tchem, niczym psychologiczny thriller i niepokorny portret Polski XX i początku XXI wieku.

 

źródło opisu: http://www.latarnik.com.pl/poczet-krolowych-polskich-powiesc-i-klucz

źródło okładki: http://www.latarnik.com.pl/poczet-krolowych-polskich-powiesc-i-klucz

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
dorsz książek: 435

W zasadzie tylko rozrywka

Patent Marcina Szczygielskiego na pisanie książek najwyraźniej polega na korzystaniu z gotowych schematów. Stał się przez to autorem do bólu przewidywalnym. W tym konkretnym przypadku dodałabym jeszcze: autorem, który chciał za dużo. Bo – sugerując się szumnymi zapowiedziami z tyłu okładki – tym razem obiecał nam coś więcej niż zwykle.

Nijak tego czegoś nie widzę. „Poczet królowych polskich” to kompletnie niezróżnicowany dla poszczególnych bohaterów język, który – może jeszcze w przypadku wydanego w 2007 roku Berka – dało się ewentualnie uznać za chwytliwy. Tu wypada nad wyraz banalnie. Może więc chodziło o deklarowane odwołania do historii? Cóż, warstwa historyczna wypada niezwykle płytko. Fakty na temat Warszawy i Wilna – architektury i konkretnych miejsc, są przedstawione tak, jak gdyby skopiować je z encyklopedii w myśl zasady: im bardziej pobieżnie, tym lepiej. Grunt, żeby zmieściło się jak najwięcej.

„Poczet królowych polskich” miał być sagą rodzinną, w której przeszłość wymiesza się teraźniejszością. I miesza się w istocie, tyle że nic z tego nie wynika. Mam duży problem z określeniem, o czym jest ta książka.

Współczesna Warszawa. Magda pracuje w dziale reklamy (nie kojarzycie podobnego otoczenia z PL-BOYA?). Uporządkowanie spraw po śmierci matki, z którą łączy ją niewiele poza toksycznymi relacjami, staje się pretekstem do poznania tajemnic rodzinnych. Pomaga jej najlepszy przyjaciel (tak, zgadliście – jest gejem). Okazuje się, że stawką są duże pieniądze. A jeśli...

Patent Marcina Szczygielskiego na pisanie książek najwyraźniej polega na korzystaniu z gotowych schematów. Stał się przez to autorem do bólu przewidywalnym. W tym konkretnym przypadku dodałabym jeszcze: autorem, który chciał za dużo. Bo – sugerując się szumnymi zapowiedziami z tyłu okładki – tym razem obiecał nam coś więcej niż zwykle.

Nijak tego czegoś nie widzę. „Poczet królowych polskich” to kompletnie niezróżnicowany dla poszczególnych bohaterów język, który – może jeszcze w przypadku wydanego w 2007 roku Berka – dało się ewentualnie uznać za chwytliwy. Tu wypada nad wyraz banalnie. Może więc chodziło o deklarowane odwołania do historii? Cóż, warstwa historyczna wypada niezwykle płytko. Fakty na temat Warszawy i Wilna – architektury i konkretnych miejsc, są przedstawione tak, jak gdyby skopiować je z encyklopedii w myśl zasady: im bardziej pobieżnie, tym lepiej. Grunt, żeby zmieściło się jak najwięcej.

„Poczet królowych polskich” miał być sagą rodzinną, w której przeszłość wymiesza się teraźniejszością. I miesza się w istocie, tyle że nic z tego nie wynika. Mam duży problem z określeniem, o czym jest ta książka.

Współczesna Warszawa. Magda pracuje w dziale reklamy (nie kojarzycie podobnego otoczenia z PL-BOYA?). Uporządkowanie spraw po śmierci matki, z którą łączy ją niewiele poza toksycznymi relacjami, staje się pretekstem do poznania tajemnic rodzinnych. Pomaga jej najlepszy przyjaciel (tak, zgadliście – jest gejem). Okazuje się, że stawką są duże pieniądze. A jeśli duże pieniądze, to i afera kryminalna w tle się pojawi.

To babcia Magdy wydaje się być łączniczką między światem obecnym, a tym, który pozostał w jej wspomnieniach, związanym z Wilnem lat trzydziestych i środowiskiem aktorów. Może zatem spojrzeć na „Poczet królowych polskich” jak na rodzaj hołdu oddanego kluczowym postaciom polskiego kina przedwojennego? Problem w tym, że informacje o nich i motywy zaczerpnięte z ich biografii do złudzenia przypominają sposób pisania o topografii Warszawy i Wilna: jak najwięcej szczegółów, nie wiadomo w jakim celu.

Mamy pracownicę korporacji, mamy wątek gejowski, mamy zderzenie pokoleń. To już było, było, było. Jeśli traktować tę książkę jak niezobowiązującą literaturę rozrywkową, sięgnąć można jak najbardziej. Ale ja się upieram i czuję oszukana. Gdzie jest to obiecane ‘więcej’, w czym przejawia się, deklarowana na okładce przez Krzysztofa Tomasika, dojrzałość tej powieści?

Poszlakę do szukania dodatkowych kontekstów dało nam, oferując tegoroczne wydanie ‘z kluczem’, wydawnictwo Latarnik. I to poszukiwanie może być rozrywką samo w sobie.

No właśnie – znowu rozrywka. Szkoda, że niewiele ponadto.

Aleksandra Bączek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1029)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1451
PABLOPAN | 2018-01-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 grudnia 2017

Geniusz! Szczygielski po raz kolejny udowodnił, że zasługuje na miano mojego ulubionego Autora. Pod przewrotnym tytułem po raz kolejny kryło się zupełnie coś innego, niż było oczekiwane. Śmiało stwierdzam, że to najlepsza przeczytana przeze mnie książka w 2017 roku, a może i w ogóle. Poznajemy tu losy kobiet o nazwisku Król - przede wszystkim babki i wnuczki. Jedna z nich dorastała w Warszawie przedwojennej, zaznała wojny i okupacji. Druga z nich żyje we współczesnej, europejskiej metropolii. Wbrew pozorom łączy je bardzo wiele i, mimo że żyły w tak odległych czasach, ich problemy są łudząco podobne. Książka poruszyła mnie do głębi. Piękne opisy Warszawy - tej przedwojennej, okupowanej, jak i współczesnej robią wrażenie. Wspaniałe portrety psychologiczne kobiet, nieoczekiwane zwroty akcji, inteligentny humor i doskonała polszczyzna - to wszystko składa się na genialną lekturą. Chylę też czoła przed Autorem za dobre przygotowanie się do napisania "Pocztu". Zebranie...

książek: 958
Monika | 2018-02-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 lutego 2018

Po dziesięciu minutach lektury już wiedziałam, że książka mi się spodoba.
Po dwudziestu minutach rozglądałam się za księgarnią internetową...musiałam mieć pewność, że ta książka będzie moja.
Czy to wystarczająca recenzja?

książek: 763
Nina | 2016-06-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Ebook
Przeczytana: 18 czerwca 2016

Skończyłam... Zajęło mi kilka dni przeczytanie tej pozycji, nie żałuję ani chwili. Powiem więcej, rozkoszowałam się każdym momentem, byłam tam i widziałam wszystko oczami bohaterek. Niezbyt często zdarza mi się tak bardzo wczuć w atmosferę książki. Fikcja literacka, ale czy na pewno? Wiemy, że w historię wplecione są prawdziwe wątki z życia przedwojennej gwiazdy filmowej Iny Benity, której historia zafascynowała autora. Przeplata się tu współczesność z historią, czyli to co ja bardzo lubię. Całość czyta się rewelacyjnie i mimo objętości, nie ma chwili nudy. Jest to jedna z lepszych książek, jakie czytałam w tym roku. Polecam

książek: 1220
Medellin | 2016-03-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 25 lutego 2016

Jestem pod ogromnym wrażeniem. Pan Szczygielski po raz kolejny zaskoczył mnie swoją książką. I to jak zaskoczył. Spodziewałem się lekkiej tematycznie lektury, a dostałem wielowymiarowe dzieło opisujące nie tylko współczesnych korposzczurów, ale przede wszystkim dawno minione światy i półświatki Warszawy i Wilna, kręgi artystyczne i życie zwykłej żydowskiej rodziny z czasów międzywojnia. Autor jest mistrzem stylu - sprawił, że żadna strona tej grubej objętościowo powieści nie dłużyła mi się, czekałem na kolejne zarywając noce. Chciałbym czytać więcej takich książek.

Polecam!

książek: 808
ewula | 2013-11-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: grudzień 2012

ŚWIETNA!Tej książki się nie czyta,ją się wchłania!Piękny styl,cudowne dialogi,ciekawa historia,wielowątkowość,bohaterki o wyraźnie zarysowanych charakterach ,to wszystko sprawia,że czytanie tej powieści jest niesamowitą przygodą!Pokusiłabym się o stwierdzenie,że to jedna z lepszych powieści polskich napisana współcześnie!POLECAM!

książek: 1401
vandenesse | 2012-10-07
Przeczytana: 06 października 2012

Jak Marcina Szczygielskiego nie mogę słuchać, tak uwielbiam czytać jego książki. "Poczet..." to losy kobiet o nazwisku Król - od służącej do współczesnego szczura korporacyjnego.
Róża Król - jedna z najświetniejszych, najwyrazistszych postaci, o jakich czytałam. Ina Marr (inspirowana postacią Iny Benity) - przedstawiona rewelacyjnie.
Natomiast Magda, reprezentuje typ współczesnej kobiety, która mnie osobiście dobija. Wykazuje strasznie irytującą ignorancję w sprawach dotyczących historii - dla niej wojna to jakaś zamierzchła przeszłość, coś co w ogóle jej nie dotyczy. Trochę to nieautentyczne bo Magda dobiega czterdziestki - ledwo dwa pokolenia do przodu po wojnie. Nawet 19-letni Piotrek (jeden z bohaterów) ma większą wiedzę i świadomość od niej. Świat wewnętrzny Magdy mnie irytuje, jej poziom intelektualny i emocjonalny rozbawia.
Szczygielski doskonale oddał charakter tych kobiet. Stworzył powieść lekką, niezwykle intrygującą.

książek: 960
zuszka | 2018-02-24
Na półkach: Przeczytane

To najlepsza książka Marcina Szczygielskiego ze wszystkich dotychczas przeczytanych przeze mnie. Przypadła mi do gustu głównie za sprawą obszernego wątku o dziejach teatrów, kabaretów i kina w przed- i powojennej Warszawie. W książce pojawia się również tematyka związków homoseksualnych - ciekawie przedstawione postaci i ich portrety psychologiczne. Nieczęsto temat ten można spotkać w literaturze, a jeszcze rzadziej ukazany w sposób, który w pełni akceptuje takie układy.
Cała reszta ani mnie specjalnie nie zachwyciła, ani nie rozczarowała. Styl typowy dla Pana Mariusz, dobrze znany z poprzednich pozycji. Mimo tego przyznaję - książkę pomimo objętości (niemalże 600 stron) czyta się szybko, a historie bohaterów wciągają.

książek: 325
eMka_Bezunia | 2017-08-06
Przeczytana: 2014 rok

Studium psychiki kobiecej... i to nie jednej ... ale aż trzech... i jeszcze gdzieś pomiędzy nimi gej... ( przyjaciel najmłodszej z kobiet )
Królowe... Boże chroń przed takimi królowymi.

Cała książka raczej mnie zasmuciła niż rozbawiła.
Przykro mi było z powodu tych dziwnych relacji Magdy z matką, a potem jeszcze ta babka, której nie znała i która wcale nie była babcią z wieczornych opowiastek tylko niezłą zołzą.
I choć Ina to prawdziwa wiedźma to jednak jej historia jest bardziej wciągająca.

No i ta nieszczęsna relacja Magdy z Adrianem... Nie wiem czy jest bardziej smutna czy bardziej żałosna.

I choć książka napisana ładnym językiem i mimo iż zachęca do zainteresowania się gwiazdami kina przed i międzywojennego, m.in. Iną Benitą … to niestety książkę oceniam jako tylko DOBRĄ.

Ps. Książkę przeczytałam pierwszy raz jakieś trzy lata temu,ale opinię odważyłam się napisać dopiero teraz, po ponownym jej przeczytaniu...

książek: 416
Heathcliff1984 | 2014-08-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2014

Jestem śpiochem i dość wcześnie chodzę spać...ale nie przez ostatnie kilka wieczorów gdy czytałem "Poczet...". Świat Królowych wciągnął mnie do reszty. Dawno nie zdarzyło mi się tak wyczekiwać momentu, w którym znowu będę mógł wziąć książkę do ręki i poznawać kolejne losy Iny, Magdy i osób z ich życia.

Mistrzowsko skonstruowana fabuła, nietuzinkowe postaci. Z jednej strony zimne i wyrachowane babska ale z drugiej, nie sposób ich nie lubić.

Mimo pozoru lekkiej opowieści porusza naprawdę wiele trudnych tematów, ludzkich wyborów, tolerancji, cierpienia, samotności.
A powiedzonka Królowej? Bajeczne!

Polecam tę książkę każdemu, bo każdy znajdzie w niej coś dla siebie i stary i młody i kobieta i mężczyzna i homo i hetero.
Po Berku i Bierkach Szczygielskiego lubiłem, teraz go uwielbiam.
Jego styl pisania bardzo mi odpowiada a w kreowanych przez niego postaciach widzę po części siebie. Fajne uczucie :)

książek: 653
ania | 2015-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2015

Pelna humoru, ale poruszajace wazne i powazne tematy powiesc.
Swieze spojrzenie na tematyke II wojny swiatowej i antysemityzmu.
Genialny portret psychologiczny kobiety stworzony przez mezczyzne.
Postaci sa fantastyczne.
To moja pierwsza ksiazka Marcina Szcygielskiego "dla doroslych", i podobnie jak moje dzieci, jestem pod ogromnym wrazeniem talentu, pomyslowosci i inteligencji autora.

zobacz kolejne z 1019 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd